16.11.2011

publikacja Kazimiery Szczuki i Katarzyny Bratkowskiej, "Duża książka o aborcji", więcej

16.11.2011

Poniżej szczegóły audycji 267. Nadajemy bez przerwy do czwartku. więcej

16.11.2011

Piątek. żeby wiedzieć cokolwiek trzeba skakać z kanału na kanał, równocześnie śledzić twittera Krzysztofa Bosaka i facebooka Porozumienia 11 listopada, Rebelyę i hc-pl, analizować, porównywać. więcej

15.11.2011

Mróz przynosi Szaleństwo... więcej

15.11.2011

Takiego bełkotu ekonomiczno-politycznego, takiego pustosłowia i nowomowy politycznej jakie wypowiadał dziś nasz Minister Finansów dawno nie słyszałem. Vincent "Bełkot"... tak sobie go dzisiaj nazwałem... więcej

14.11.2011

Relacja naocznego świadka z Marszu Niepodległości oraz okolic Marszu 11 listopada 2011 roku. więcej

14.11.2011

W sierpniu 2011 r. sytuacja w okół Iranu przeskoczyła na nowe tory podstępu, jaki został przeprowadzony przez Stany Zjednoczone, Rosję, Izrael oraz Arabię Saudyjską. Wszystko rozpoczęło się z inicjatywy Siergieja Ławrowa, ministra spraw zagranicznych Rosji. Irańskie obiekty jądrowe wzbogacające uran zostały poddane inspekcji MAEA, po to aby zachód nie obawiał się zagrożenia nuklearnego i tym samym rozważył załagodzenie sankcji nałożonych na ten kraj. Dodatkowo wywiad amerykański (16 agencji wywiadowczych) wydał nową National Intelligence Estimate w sprawie nielegalnych bomb jądrowych Iranu. Raport ten stwierdza, że nie ma podstaw do takich podejrzeń i cała nagonka jest zwyczajnym szumem medialnym. Dwa miesiące później prokurator generalny USA Eric Holder oskarżył Iran o planowanie zamchów bombowych na ambasadora Arabii Saudyjskiej w USA oraz na ambasadę Izraela. Na dniach Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) powiadomiła, że 17 listopada opublikuje raport, w którym przedstawi dowody na to, że Iran chce wyrpodukować bombę atomową. 17 października sprawą domniemanych zamachów zajął się Interpol, ponoć znalazł nowe dowody wskazujące na udział w spisku rządu irańskiego i mudżahedinów Khalq Organisation. W artykule w "Wall Street Journal" ekspert z neokonserwatywnego think-tanku Fundacja dla Obrony Demokracji Reuel Marc Gerecht, były oficer CIA wzywał do akcji militarnej przeciw Iranowi w odwecie za plany zamachu. 30 października dowiedzieliśmy się, że po wycofaniu wojsk z Iraku administracja USA ma w planach wzmocnić obecność swoich oddziałów w rejonie Zatoki Perskiej. Od chwili zakończenia militarnej operacji NATO w Libii, narasta szum medialny wokół ewentualnego ataku na Iran. Coraz powszechniej mówi się o tym w Izraelu jak i w Wielkiej Brytanii, która rozważa możliwości awaryjne na wypadek potencjalnego ataku. Czy, więc możliwym jest aby strona rosyjska, która na pewno jest w bliższych stosunkach z Iranem, dopuściła się wystawienia go dla osiągnięcia jakichś wyższych interesów na szczeblu surowcowym oraz sprzedaży broni? Jak myślicie czy Iran dobrowolnie odda swoją ropę? Jest praktycznie otoczony ze wszystkich stron przez reżim Syjonu i szanse na przetrwanie zerowe, choć ostatnie tchnienie może być równie bolesne dla Izraela jak i Arabii Saudyjskiej. Shahab 3, zasięg: 2000 km ponad to w arsenale Irańskim znajdują się: Fajr-3Zasięg: 2000 km Ghadr-1Zasięg: nieznany (też najprawdopodobniej daleko dystansowa) Sejil-1Zasięg: 2000 km Sejil-2Zasięg: 2000 km Autor: Yamakusa więcej

14.11.2011

Odwieczna dobrze znana metoda to przyrządzenie dwóch, a w zasadzie trzech pieczeni na jednym ogniu. Z jednej strony mamy do czynienia z podupadającymi państwami Unii Europejskiej - postawione pod ścianą resztki suwerenności, dla których jedynym realnym wyjściem ratującym przed ekonomicznym krachem jest bezapelacyjna zgoda na centralizację władz finansowych, oraz wyprzedaż za bezcen obligacji zagranicznych, których zakup w rzeczywistości przyczynił się do wypływu kapitału narodowego poza teren kraju. Drugim aspektem machiny oblężniczej nowego porządku świata jest monopol na surowce energetyczne, a w szczególności gaz, który nas Polaków dotyka bezspośrednio (rozkradzione łupki również). Podczas gdy Gazociąg Północny (Nord Stream) przebiegający pod Morzem Bałtyckim ma się w najleżytym porządku, środkowa część Europy od stycznia przyszłego roku zacznie ponosić nawet pięćdziesięcio procentowe koszty rekompensaty. Jakiej rekompensaty? Oto prosta przyczyna. Rosyjski koncern Gazprom rozważa obniżki cen dla Niemców, ceny ropy idą w górę, więc tak zwane "kraje do bicia" będą musiały udźwignąć cenę korporatokracyjnej dyplomacji. Obecnie możemy oszacować teoretyczne koszty na podstawie umowy zawartej między Ukrainą a Gazpromem, ponieważ jest ona podobna do tej jaką zawarł PGNiG. Ukraińcy na początku roku za 1000 metrów sześciennych gazu płacili 364 dolary, natomiast od stycznia cena ma osiągnąć poziom 556 dolarów. Ciekawy scenariusz się rysuje czyż nie? Zaraz zaraz… Idźmy dalej… Od 2012 roku w Polsce zostanie podniesiona akcyza na paliwa co wiąże się z tym, że będzie ono droższe, przypuszczalnie o 19 groszy na litrze. Dokładnie jeszcze nie wiadomo o ile akcyza zostanie podniesiona, ponieważ stawki minimalne dyktuje UE, więc będzie to zależne od kursu złotego do euro (na dzień dzisiejszy nie rysuje się to w kolorowych barwach szczęścia). Podsumowując, jeśli rośnie cena energii (paliwo, gaz) to ceny wszystkich produktów i usług szybują w górę. Ale co tam prawda? Kogo to interesuje? Trzecia pieczeń to Iran. Co ma Iran do kryzysu? Jeśli miałaby nastąpić faktyczna inwazja to w jednej chwili 20 % światowego eksportu ropy naftowej z Iranu zostałoby wstrzymane. Nietrudno sobie wyobraźić jakie szkody mogłoby wyrządzić tak nagłe uderzenie w światową gospodarkę, dlatego moje przypuszczenia skłaniają się ku temu, iż status ekonomiczny jest ponownie sztucznie wyhamowywany i przygotowywany na okoliczność kolejnej wojny. Autor: Yamakusa więcej

14.11.2011

albo wpis nieco spóźniony... więcej