jeść kaszankę. Czy to jest złamanie postu?

nie można

wiadomo krew świńska, ale... krew nie mięso, a należy się powstrzymać od pokarmów mięsnych [to taka talmudyczna figura].

Napisał/a: Jean Raspailwiadomo krew świńska, ale... krew nie mięso, a należy się powstrzymać od pokarmów mięsnych [to taka talmudyczna figura].
niby tak, ale w przepisach jest o tym, że zupę można sobie okrasić świnianym tłuszczem, o kaszance nie ma mowy w wyjątkach. Sam też mam akurat wielką ochotę :)

bolszewika goń

kaszankę i wątróbkę wolno - przeca to nie mięso ( a wyjątki dotyczą tłuszczu mięsnego).

Prawda przeciw światu.

Kiszkę u nas od zawsze jadano w piątki. Jako i wątróbkę;]

And shepherds we shall be, for Thee my Lord for thee, power hath descended forth from Thy hand, that our feet may swiftly carry out Thy command. We shall flow a river forth to thee, and teeming with souls shall it ever be. In nomine Patris +

Napisał/a: Erjot™Kiszkę u nas od zawsze jadano w piątki. Jako i wątróbkę;]

to samo powiedziała mi Żona, która z Podkarpacia oryginalną góralka jest :)!

Parówki i serdelki też można. W w/w produktach nie ma mięsa...;)

"Z Wołoszynami poczciwey rozmowy nie masz, bo plemię złodzieyskie, tedy wszelką gadkę zaczynay dawszy wprzódy w pysk"

A ja mam kolegę, który nie jada kaszanki wogle, gdyż Sobór zabrania.

Kaszanka ple :/

Светило солнышко и ночью, и днём, не бывает атеистов в окопах под огнём...

Napisał/a: Jaxa z KopanicyA ja mam kolegę, który nie jada kaszanki wogle, gdyż Sobór zabrania.

Zonk.
Który Sobór?

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

Napisał/a: Brzost
Napisał/a: Jaxa z KopanicyA ja mam kolegę, który nie jada kaszanki wogle, gdyż Sobór zabrania.
Zonk. Który Sobór?
No właśnie? A może powinniśmy spytać "czyj"? :-)))

Coś nowego a działa! -> www.gloria24.pl

Napisał/a: Mr.SpockNo właśnie? A może powinniśmy spytać "czyj"? :-)))

U nich to się chyba jakoś inaczej nazywa ;-)

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

Strażnica zabrania :)

Pod pojęcie mięsa podpada także krew, mózg, szpik kości, słonina nietopiona oraz bulion i ekstrakty z mięsa.

http://www.ultramontes.pl/o_postach.htm

no tak jak tak jedziemy, to w tym samym tekście:
"Nie wolno pożywać mięsa, tj. tego wszystkiego, co z natury swej, ze zwyczaju lub z powszechnego mniemania ludzi zalicza się do mięsa; wolno natomiast jeść ryby oraz żyjątka o zimnej krwi, które zwykły przebywać w wodzie, np. żaby, ślimaki, żółwie itp. Co się tyczy pożywania mięsa ptaków wodnych, opinie autorów są podzielone; wobec tego należy stosować się do zwyczaju danej okolicy. "

Czyli kaczki można, jeśli zwyczaj lokalny pozwala ;)
Jakem trads - faryzeizmu nie lubię - mięso to mięso, krew to krew - dlatego jem kaszankę, a nie jem kaczki.

Prawda przeciw światu.

@Brzost: Jerozolimski, ma sze rozumieć.

"mięso to mięso, krew to krew"

Przepraszam, że może trochę mieszam porządki, ale czy przyjęcie samego Kielicha jest w pełni uczestniczeniem w Eucharystii?

Napisał/a: Jaxa z KopanicyPrzepraszam, że może trochę mieszam porządki, ale czy przyjęcie samego Kielicha jest w pełni uczestniczeniem w Eucharystii?

Raczej tak. Vide: wiatyk.

Sancta Maria Magdalena Poenitens, ora pro nobis!

Napisał/a: Jaxa z Kopanicy"mięso to mięso, krew to krew"

Przepraszam, że może trochę mieszam porządki, ale czy przyjęcie samego Kielicha jest w pełni uczestniczeniem w Eucharystii?

To jest wielkie pomieszanie porządków - wg teologii Chrystus jest obecny w Chlebie i Winie w pełni - z Ciałem i Krwią, Duszą i Bóstwem. Nie mieszajmy porządków.

Prawda przeciw światu.

Napisał/a: Jean Raspailjeść kaszankę. Czy to jest złamanie postu?

Jeżeli chcesz uzyskać odpowiedź, która będzie równie wyczerpująca i konkretna jak Twoje pytanie i jeśli liczysz na to, że teraz wreszcie będziesz miał spokój i przynajmniej jeden problem „z głowy”, to obiecuję Ci, że tego spokoju mieć nie będziesz i problemu wcale się nie pozbędziesz.

Każde danie składa się z konkretnych produktów, które mogą być na różny sposób przetwarzane. Początkowym produktem pasztetu było mięso. Oczywiście w tej nowej postaci ono w niczym nie przypomina sztuki mięsa, ale to nie znaczy, że ten kawałek mięsa przestał być mięsem. Żeby ten problem lepiej zrozumieć musisz sam sobie odpowiedzieć na chociażby takie oto pytania:

– czy mielony jest mniej mięsny po zmieleniu?

– czy galaretka z kurczaka jest mniej drobiowa niż sam kurczak?

– czy tatar z łososia przestał być rybą?

– czy ser, masło, śmietana nie są już mleczne?

Jeżeli odpowiedziałeś sobie na te pytania, to myślę, że już nie potrzebujesz mojej odpowiedzi. A co – nie mówiłem, że nie będziesz miał spokoju?

A tak w ogóle to z tym postem jest tak.
http://mateusz.pl/pow/020213.htm

Post to solidarność z Jezusem w Jego cierpieniu . Jest to solidarność w miłości. A skoro tak, to ja nie bardzo wiem jak można miłość przeliczać na kawałek kaszanki, czy kilka plastrów pasztetu. W miłości (tak sądzę) chodzi o to by umieć ze sobą być i być dla siebie w różnych sytuacjach. Jeżeli naprawdę kochasz Jezusa i jeżeli łączysz się z jego cierpieniem i widzisz ogrom Jego bólu i poświęcenia – także dla Ciebie, to zrezygnowanie z mięsa w piątek przestaje być dla Ciebie jakimkolwiek problemem – nawet jeśli jest tylko kaszanka. Tak jak w miłości nie można pytać o to jak daleko trzeba ze sobą iść, by miłość wciąż żyła, tak w przypadku postu chyba nie można pytać jak długo mięso jest mięsem i od kiedy zaczyna się grzech w jedzeniu.

Kluczem do tego rodzaju pytań i problemów jest miłość do Chrystusa. Nikt nie ustawi Ci granicy świętości i grzechu, bo to zależy od Twojego sumienia, wrażliwości a przede wszystkim od Twej miłości do Jezusa.


Czy świnia bez krwi dalej będzie sobie latać po zagrodzie, kręcąc z zadowolenia ogonkiem, że kolega sobie smakowicie kaszankę pałaszuje?

Porządek jest rozmieszczeniem równych i nierównych rzeczy z wyznaczeniem odpowiedniego dla każdego z nich miejsca.

Napisał/a: Ficerświnia będzie sobie latać

Chesterton gdzieś pisał, że wyobraża sobie niebo jako miejsce, w którym uskrzydlone świnie latają.

"Oznajmi przez usta swej madrosci i nauki, ze nie ma zbrodni, a wiec i nie ma grzechow, ze sa tylko glodni ludzie!" (Dostojewski o Bergoglio)

zasadniczo kaszanki w piątki nie można jeść. Gdyby to była krew, to byś ją pił ;)

Jesc nie mozna, chyba ze akurat przyjmuje sie w gosci zydow. Ale jaki katolik przyjmuje w piatek w gosci ?

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.