Przyznaję - nie polubiłam nigdy tego mniej lub bardziej rurkowatego fasonu (plus balerinki lub trampki, brr), czuję się w nim dziwnie, najbardziej lubię lekko rozszerzane ku dołowi, ale czy nadal są takowe choć trochę modne? Przyjaciółko ratuj!

.

501 forever

Są modne, są eleganckie, są kobiece. Rurki to metroseksualna moda, nie wiem dlaczego kobiety tak się ubierają.

Skończyłem, rozpoczynaj.

Napisał/a: Złota JagodaSą modne, są eleganckie, są kobiece. Rurki to metroseksualna moda, nie wiem dlaczego kobiety tak się ubierają.

dokładnie!

jak ładna dziewczyna, to może być i w niemodnym fasonie

+ Za Korna nieustająco +

Napisał/a: Anzelm501 forever

musi być pewna przeciwwaga dla licznych wątków piłkarskich (wobec których zasadniczo nic nie mam) :)

.

Napisał/a: Ajlawiubejbejak ładna dziewczyna, to może być i w niemodnym fasonie

noo, a jak nieładna, to fason obojętny :/

.

to już trzeba roztropnie

+ Za Korna nieustająco +

???

Wąskie na dole ,nadają smukłosci sylwetce kobiety.

Nie wiem, czy muszą, ale lubię. Zawsze mi się podobały bryczesy.

A tak w ogóle teraz modne jest wszystko, więc...

Skończyłem, rozpoczynaj.

Do czasu zakupu pierwszych spodni z wąskimi nogawkami [jak na obrazku], nie widziałam się w innych spodniach niż rozszerzane (ale nie w typowych dzwonach, które w tym sezonie są modne). Teraz zaś nie widzę się w innym fasonie niż właśnie takie wąskie ;) I obowiązkowo szpile do nich! Ale, ale! Katoliczka powinna ubierać spódnice i sukienki ;)

Moze niekoniecznie katoliczka, ale szpile w pewnych krajach zachodu traktowane sa jako element stroju roboczego pewnego starego fachu. Polki czesto ubierają sie na zakupy albo do koscioła jakby do roboty w agencji towarzyskiej szły.

Napisał/a: Pyskata studentkaAle, ale! Katoliczka powinna ubierać spódnice i sukienki ;)

Otóż właśnie. Kobiece spodnie są dla babsztyli z manif okołoósmomarcowych.

Светило солнышко и ночью, и днём, не бывает атеистов в окопах под огнём...

Napisał/a: AnzelmPolki czesto ubierają sie na zakupy albo do koscioła jakby do roboty w agencji towarzyskiej szły.

Najlepsze są ogromne szpile podczas zakupów i pchania wózka z dzieckiem :D

.

Napisał/a: ТоширскийKobiece spodnie są dla babsztyli z manif okołoósmomarcowych.

Chyba sporo tu takich, co noszą kobiece spodnie - nie wiem, czy nie obrażasz forumowiczek

.

Napisał/a: żona posłusznaPrzyznaję - nie polubiłam nigdy tego mniej lub bardziej rurkowatego fasonu (plus balerinki lub trampki, brr), czuję się w nim dziwnie, najbardziej lubię lekko rozszerzane ku dołowi, ale czy nadal są takowe choć trochę modne? Przyjaciółko ratuj!
Aktualnie ciężko kupić inne. No, chyba, że ma się ca. 350 zeta na zbyciu na jakieś klasyczne wranglery albo mustangi.

Lepiej chadzać do kauzyperdy, niż konowała. Obaj złupią potrfel, pierwszy chociaż zdrowie zostawi.

Napisał/a: AnzelmMoze niekoniecznie katoliczka, ale szpile w pewnych krajach zachodu traktowane sa jako element stroju roboczego pewnego starego fachu. Polki czesto ubierają sie na zakupy albo do koscioła jakby do roboty w agencji towarzyskiej szły.

OK - botki/inne na wysokim obcasie (niekoniecznie na takiej "cienkiej" szpili). A, obok spódnic i sukienek burka/hidżab...

Jak ktos będzie chciał od was 350PLN za wranglery, to dzwońcie po milicje. Chyba tylko w Polsce chała po $15 moze kosztowac taki szmal

Bryczesy ok, zaokrągliłem do dżinsów-rurek.

Skończyłem, rozpoczynaj.

Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: ТоширскийKobiece spodnie są dla babsztyli z manif okołoósmomarcowych.
Chyba sporo tu takich, co noszą kobiece spodnie - nie wiem, czy nie obrażasz forumowiczek

ja noszę spodnie z lenistwa. Mój krój to levisy slender bootcut. Zwężane też mam. Generalnie proporcjonalne nogi wyglądają ok w zwężanych niezaleznie od wagi właścicielki.

"karty, sromy i latencje, mam od tego impotencję" (Lew Syjonu)

Napisał/a: Anzelm501 forever

Amen. Pierwsze kupiłem ponad 30 lat temu. To legenda jeszcze z XIX wieku. Metroseksualne? Żarty.

Nie chodzi o burke albo co innego, ale o to, że w zadnym kraju europejskim nie widzialem na ulicy tylu kobiet noszacych sie jak prostytutki.Fryzury wydziwaczone, jakies siatkowe rajstopy, szpile, miniówki lekko zakrywające posladki itd.

Jeszcze była moda na jakies dziwne buty, takie z czasow potopu szwedzkiego. Ta z Pretty woman, takie ubierała jak grała prostytuke. Polowa matek Polek potem to nosiła.

Napisał/a: żona posłusznaPrzyznaję - nie polubiłam nigdy tego mniej lub bardziej rurkowatego fasonu (plus balerinki lub trampki, brr), czuję się w nim dziwnie, najbardziej lubię lekko rozszerzane ku dołowi, ale czy nadal są takowe choć trochę modne? Przyjaciółko ratuj!
gazety z działem mody od zimy lansują powrót lat 70tych, czyli nogawki proste lub rozszerzane, na brzuchu też wysokie. będziesz modniejsza niż rurkówki.

W tym roku są modne dzwony i koturny, więc spokojnie ;)

taka linia

Moda na lata 70-te była w latach 90-tych w krajach powaznych. Pewnie tego chłamu troche zalega w magazynach, więc Polkom się wmawia, że będą modne.

Całe szczęście że 501 koszerne, Anzelm by latał na golasa.

Skończyłem, rozpoczynaj.

Napisał/a: Anzelm501 forever

Nie? 50 lat w produkcji i nadal super wyglądają. Ale nie na każdym dobrze leżą (na mnie akurat tak ino cena w Polsce zbójecka)

"Kolega swoich pieniędzy już i tak nie zobaczy. Teraz walka idzie to, kto je będzie wydawał i na co. "
gen. Mgła

Nie kupowac w Polsce. Sa sklepy wysyłkowe itd. Nie dac sie złodziejom.

Akurat w porowaniu z poprzednimi latami to mi sie moda podoba. Ogolem lubie stroj na skejcika.

Napisał/a: TomekG z Abwehry
Napisał/a: Anzelm501 forever
Nie? 50 lat w produkcji i nadal super wyglądają. Ale nie na każdym dobrze leżą (na mnie akurat tak ino cena w Polsce zbójecka)

Zbójecka to była gdy kosztowały w Pewexie 15 $(bonów) a 90 zł. Cały rok zbierałem.

Tak było w morde, rok na spodnie normalne oszczedzałem.

Napisał/a: AnzelmNie kupowac w Polsce. Sa sklepy wysyłkowe itd. Nie dac sie złodziejom.

Po prostu poluję na promocje. 200 PLN to względnie uczciwa cena jeszcze, ale 300 to przegięcie. W USA to bodajże 140 PLN.

"Kolega swoich pieniędzy już i tak nie zobaczy. Teraz walka idzie to, kto je będzie wydawał i na co. "
gen. Mgła

Stany to inna sprawa i musimy sie z tym pogodzic. 50-60 euro to cena za 501 w całej EU, ale nigdy za jakies posrane wranglery, lee, czy pepe

Napisał/a: Anzelmale nigdy za jakies posrane wranglery, lee, czy pepe

Te w stanach kosztuja od 10 do 20$

"Kolega swoich pieniędzy już i tak nie zobaczy. Teraz walka idzie to, kto je będzie wydawał i na co. "
gen. Mgła

A co to? :P

Napisał/a: ŚwieczekA co to? :P

Spodnie. Tak, wiem ze nie nosisz.

.

Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: ŚwieczekA co to? :P
Spodnie. Tak, wiem ze nie nosisz.

MSPANC ;) Nie bierz tego do siebie ;)

Napisał/a: Świeczek
Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: ŚwieczekA co to? :P
Spodnie. Tak, wiem ze nie nosisz.
MSPANC ;) Nie bierz tego do siebie ;)

OK :)

.

Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: ŚwieczekA co to? :P
Spodnie. Tak, wiem ze nie nosisz.

A ja widziałam Świeczka w spodniach. Na zdjęciach ;)

Napisał/a: Pyskata studentka
Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: ŚwieczekA co to? :P
Spodnie. Tak, wiem ze nie nosisz.
A ja widziałam Świeczka w spodniach. Na zdjęciach ;)

Owszem, nosiłam. Ze trzy lata temu jeszcze mi się zdarzało.

Napisał/a: EllaNie wiem, czy muszą, ale lubię. Zawsze mi się podobały bryczesy.
Dziadek Donalda też podobno lubił.

Napisał/a: nickEDDziadek Donalda też podobno lubił.

Pacz pan!

200 złotych za spodnie to cały czas złodziejstwo, wyprodukowanie tych spodni kosztuje grosze a sprzedaja je za 200 zotych jakbym kupił takie spodnie to czuł bym sie jak frajer.

Mnie tam najbardziej wkurza to, że ciężko kupić nie-biodrówki. Nawet za dużą forsę. Lubię normalne, "wyższe". Wrrr!

Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł (1 Kor 10,12)

Napisał/a: Maciej83200 złotych za spodnie to cały czas złodziejstwo, wyprodukowanie tych spodni kosztuje grosze a sprzedaja je za 200 zotych jakbym kupił takie spodnie to czuł bym sie jak frajer.

Co z robić jak te tańsze to już szmelc kompletny co się drze po miesiącu, farbuje nogi na niebiesko i rozpada na guzikach?

"Kolega swoich pieniędzy już i tak nie zobaczy. Teraz walka idzie to, kto je będzie wydawał i na co. "
gen. Mgła

Mogą być szerokie u góry....

nowe (bez papiurkowych metek) 501? czasem 15 zł/ kg + czas na latanie po szperach...
:)

Wszystko jest modne.

Po szerokości:

http://shop.nordstrom.com/c/60128771

Po wysokości

http://shop.nordstrom.com/c/60128768

notto- 6 stów za dżinsy? to już nawet moralnie nie jest, o rozsądku nie wspominając

Lepiej chadzać do kauzyperdy, niż konowała. Obaj złupią potrfel, pierwszy chociaż zdrowie zostawi.

Ja się wściekam bezsilnie od roku, kiedym dowiedział się, że Lee zarzuca sprzedaż moich ukochanych Denverów

które, we wszystkich odmianach kolorystycznych, noszę od jakiejś dekady. Nadzieja tylko w tym, że dotyczy to tylko Polski, bo np. w niemieckich sklepach wysyłkowych są nadal w ofercie. W Lee zostały same tylko beznadziejne marchewki, szczęście, że Wranglery dają radę, chociaż to nie to samo. Do tego można dosztukować Mustangami czy Levisami i jakoś funkcjonować.

Hell is empty and all the devils are here.

Chrzanić modę (w sensie trendy, kroje, fasony itp. pierdółki). Niewolnikami takiej mody są tylko trzy specyficzne środowiska. Młodzież gimnazjalno-licealna, ludzie z tzw. branży, oraz niedowartościowane snoby udające że są kimś lepszym niż są.

Nie noście zwężanych spodni,
ani kozaczków na obcasie przewężonych na wysokości kostek
- tylko proste spodnie
a kozak - oficerkę.
Nie popadajcie w prowincjonalne bezguście!
Katolicki stylista wie, co mówi.

Napisał/a: MagdusiaNie noście zwężanych spodni,
ani kozaczków na obcasie przewężonych na wysokości kostek
- tylko proste spodnie
a kozak - oficerkę.
Nie popadajcie w prowincjonalne bezguście!
Katolicki stylista wie, co mówi.

Hm, dziękuję za dobre rady, ale ja się staram chodzić w tym, w czym się po prostu dobrze czuję - nawet jeśli miałabym przez rurki być personifikacją prowincjonalnego bezguścia ;)

Napisał/a: MagdusiaNie noście zwężanych spodni,
ani kozaczków na obcasie przewężonych na wysokości kostek
- tylko proste spodnie
a kozak - oficerkę.
Nie popadajcie w prowincjonalne bezguście!
Katolicki stylista wie, co mówi.

O, jakże ja dawno dżinsów na sobie nie miałam :D Ale mam jedne. Niemodne jak cała reszta mojej szafy.

Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.

Napisał/a: mannaO, jakże ja dawno dżinsów na sobie nie miałam :D Ale mam jedne. Niemodne jak cała reszta mojej szafy.

O przepraszam, kropki są najmodniejsze na świecie!

Napisał/a: żona posłusznaPrzyznaję - nie polubiłam nigdy tego mniej lub bardziej rurkowatego fasonu (plus balerinki lub trampki, brr), czuję się w nim dziwnie, najbardziej lubię lekko rozszerzane ku dołowi, ale czy nadal są takowe choć trochę modne? Przyjaciółko ratuj!

userserve-ak.last.fm/serve/500/10609051/Metallica.jpg

@marta_gr hihihihihihihi
a pod stolyca wszystko przechodzi, byleby było wygodnie. na te pore roku i moje błocka preferuję dres/getry, kalosze i koniecznie bluza z kapturem.

O, rurki wychodzą z mody? Sympatycznie. W spodniach nie chodzę, ale jednak dzwony wyglądają dużo estetyczniej, zwłaszcza na osobach o wymiarach standardowych i standardowych z plusem.

Фашизм не пройдет - он на веки останется со мной

Napisał/a: Pyskata studentkaDo czasu zakupu pierwszych spodni z wąskimi nogawkami [jak na obrazku], nie widziałam się w innych spodniach niż rozszerzane (ale nie w typowych dzwonach, które w tym sezonie są modne). Teraz zaś nie widzę się w innym fasonie niż właśnie takie wąskie ;) I obowiązkowo szpile do nich! Ale, ale! Katoliczka powinna ubierać spódnice i sukienki ;)

O! Czy katolik może nosić spodnie w (modnym) kolorze "NUDE"?

Napisał/a: żona posłusznaChyba sporo tu takich, co noszą kobiece spodnie - nie wiem, czy nie obrażasz forumowiczek
Nie wspominając już o forumowiczach.

Napisał/a: AnzelmStany to inna sprawa i musimy sie z tym pogodzic. 50-60 euro to cena za 501 w całej EU, ale nigdy za jakies posrane wranglery, lee, czy pepe

Lee to spodnie z Walmartu. Za 20 dolarów.

"karty, sromy i latencje, mam od tego impotencję" (Lew Syjonu)

Napisał/a: żona posłusznaPrzyznaję - nie polubiłam nigdy tego mniej lub bardziej rurkowatego fasonu (plus balerinki lub trampki, brr), czuję się w nim dziwnie, najbardziej lubię lekko rozszerzane ku dołowi, ale czy nadal są takowe choć trochę modne? Przyjaciółko ratuj!

Ja znalazłem w szafie spodnie o podobnym, rurkowatym fasonie, które kupiłem bodajże w 2000 lub 2001 roku, he,he!

wąskie u dołu i wiszące w kroku jak stary wór po kartoflach

bolszewika goń

Coś jak to?

Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: AnzelmPolki czesto ubierają sie na zakupy albo do koscioła jakby do roboty w agencji towarzyskiej szły.
Najlepsze są ogromne szpile podczas zakupów i pchania wózka z dzieckiem :D

I na lotnisku z bagażem. Kurna, lot samolotem to jak święto i do kinoteatru.

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Napisał/a: Pref de Zoo
Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: AnzelmPolki czesto ubierają sie na zakupy albo do koscioła jakby do roboty w agencji towarzyskiej szły.
Najlepsze są ogromne szpile podczas zakupów i pchania wózka z dzieckiem :D
I na lotnisku z bagażem. Kurna, lot samolotem to jak święto i do kinoteatru.

:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Napisał/a: nickEDCoś jak to?
tak jakby :))))

bolszewika goń

Napisał/a: Anzelm501 forever
tak, dla homoseksualistów

bolszewika goń

W sumie szkoda, że dla wielu trendy mody z jakowychś dziwnych powodów stanowią decydujące czy w ogóle istotne kryterium wyboru. Przez to, szukając se raz na ruski rok czegoś nowego do założenia, nie mogę praktycznie dostać choćby jeansów takich, jak lubię (i do jakich się przyzwyczaiłem), a tylko jakieś fikuśne dziwadła, które akurat są modne i się sprzedają. Człek z charakterem odziewa się zgodnie ze swoim gustem, a nie z opinią osób trzecich. Niby czemu miałbym pozwolić sobie narzucać, w co mam się wbić, jakiemuś zniewieściałemu i/lub zdziwaczałemu typkowi zwanemu "dyktatorem".

Czy takie upiedestałowienie trendów niesie jakieś plusy dodatnie?

Dobór tego, w co łatwiej godzimy się wierzyć, jest znaczący. Narrację narzucającą się weryfikuj najsurowiej.

>>501 forever
Wiszą, ale przynajmniej wiadomo jak będą wisieć. Da się dzięki temu na allegro kupić. :) I nie żadne powycierane na starcie.

Napisał/a: RydygierCzłek z charakterem odziewa się zgodnie ze swoim gustem, a nie z opinią osób trzecich.

no ja sie staram, ale np. u mnie w pracy wszystkie dziewczyny noszą (niezależnie od figury) te wąskie rurki, więc pewnie mogą na mnie trochę patrzeć jak na dziwadło. a np. uważam, że fajnie byłoby gdyby na dłużej zostały modne tuniki i długie bluzki - moda z lat 90. z pępkami na wierzchu była fatalna (choć wtedy mogłam jeszcze ten pępek na wierzchu nosić :P)

.

Zasadniczo to chyba się czymś poza ubiorem od nich różnisz, nei? Więc jest komplet. Grunt to wyglądać estetycznie oraz dobrze się czuć, zwykle złe samopoczucie idzie w parze z tym że się człowiek gorzej prezentuje. Nie mówiąc o estetyce wprost.

Skończyłem, rozpoczynaj.

Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: RydygierCzłek z charakterem odziewa się zgodnie ze swoim gustem, a nie z opinią osób trzecich.
no ja sie staram, ale np. u mnie w pracy wszystkie dziewczyny noszą (niezależnie od figury) te wąskie rurki, więc pewnie mogą na mnie trochę patrzeć jak na dziwadło. a np. uważam, że fajnie byłoby gdyby na dłużej zostały modne tuniki i długie bluzki - moda z lat 90. z pępkami na wierzchu była fatalna (choć wtedy mogłam jeszcze ten pępek na wierzchu nosić :P)

A tuniki nie są ponadczasowe? Ja czasem lubię założyć (tylko nie lubię pytań koleżanek - "Jesteś w ciąży"?) ;)

Rurki są ok, ale spodnie typu szwedy, czyli całe wąziutkie w biodrach i potem rozszerzane też są bardzo modne.
Tylko, niestety, podobno trzeba do nich wkładać bluzkę do środka i to już jest nieok, bo sylwetka wtedy jakoś fason traci.

A w ogóle, dobrze dopasowane jeansy to moje marzenie. Jakoś producenci nie chcą ciągle wziąć pod uwagę, że kobieta ma kształt kobiety, nie efeba i ma wąską talie i szersze biodra.

Raczej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach

Napisał/a: Makepis
Tylko, niestety, podobno trzeba do nich wkładać bluzkę do środka i to już jest nieok, bo sylwetka wtedy jakoś fason traci.

Można zakupić body albo bluzki, które nie powodują takich zmian. Też się z tego typu problemem borykałam ;)

ostatnio moja dziewczyna kupowała dzisny i z tego co zauwazylem w kazdym sklepie generalnie spokojnie sobie mozna wybrac porzadany fason - proste, rurki, dzwony... do wyboru do koloru.

O, to ja wrzucę ostatni szyk mody i dodam przy okazji, że oglądając to nie potrafię przestać się śmiać. No i ogólnie to ostre jest i mało koszerne:

Napisał/a: SzmulkaChrzanić modę (w sensie trendy, kroje, fasony itp. pierdółki). Niewolnikami takiej mody są tylko trzy specyficzne środowiska. Młodzież gimnazjalno-licealna, ludzie z tzw. branży, oraz niedowartościowane snoby udające że są kimś lepszym niż są.

o to to

Christus Vincit, Christus Regnat, Christus Imperat!

@ Jaśko
a fuj

Christus Vincit, Christus Regnat, Christus Imperat!

Napisał/a: faustyna@ Jaśko
a fuj

Ja mam radochę.

@ Makepis >A w ogóle, dobrze dopasowane jeansy to moje marzenie. Jakoś producenci nie chcą ciągle wziąć pod uwagę, że kobieta ma kształt kobiety, nie efeba i ma wąską talie i szersze biodra.

no niekoniecznie...

Christus Vincit, Christus Regnat, Christus Imperat!

Napisał/a: faustyna@ Makepis >A w ogóle, dobrze dopasowane jeansy to moje marzenie. Jakoś producenci nie chcą ciągle wziąć pod uwagę, że kobieta ma kształt kobiety, nie efeba i ma wąską talie i szersze biodra.

no niekoniecznie...

na ale zasadniczo - biodra szersze od talii, jeśli jest odwrotnie, to nie jest to kobieta

.

Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: faustyna@ Makepis >A w ogóle, dobrze dopasowane jeansy to moje marzenie. Jakoś producenci nie chcą ciągle wziąć pod uwagę, że kobieta ma kształt kobiety, nie efeba i ma wąską talie i szersze biodra.

no niekoniecznie...

na ale zasadniczo - biodra szersze od talii, jeśli jest odwrotnie, to nie jest to kobieta

Nie, no pewnie kobieta, tyle, że gruba :)

Raczej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach

Makepis - kurde, nawet gruba normalna kobieta nadal ma talię mniejszą niż biedra!!!!

.

Napisał/a: żona posłusznamoda z lat 90. z pępkami na wierzchu była fatalna (choć wtedy mogłam jeszcze ten pępek na wierzchu nosić :P)

A nie z nerkami na wierzchu?

Napisał/a: Yaab
Napisał/a: żona posłusznamoda z lat 90. z pępkami na wierzchu była fatalna (choć wtedy mogłam jeszcze ten pępek na wierzchu nosić :P)
A nie z nerkami na wierzchu?

hm, jak ktoś ma przezroczystą skórę, to pewnie ma nerki na wierzchu, ale ja szczerze mówiąc nigdy nikogo takiego nie spotkałam :P

.

Napisał/a: żona posłuszna
Napisał/a: faustyna@ Makepis >A w ogóle, dobrze dopasowane jeansy to moje marzenie. Jakoś producenci nie chcą ciągle wziąć pod uwagę, że kobieta ma kształt kobiety, nie efeba i ma wąską talie i szersze biodra.

no niekoniecznie...

na ale zasadniczo - biodra szersze od talii, jeśli jest odwrotnie, to nie jest to kobieta

kiedy mam w biuście więcej niż w biodrach to co? Czuję się jak najbardziej kobietą, matką trójki dzieci, babcią trojga wnucząt... dół zawsze muszę o jeden rozmiar mniejszy od góry kupować . Natura nie dała mi sylwetki osy... :)

Christus Vincit, Christus Regnat, Christus Imperat!

nie wiem faustyno kogo ty cytujesz, ja nic o biuście i biodrach nie pisałam tylko o TALII i BIODRACH.

.

Napisał/a: lupus71
Napisał/a: Anzelm501 forever
tak, dla homoseksualistów
to jak, ładnie w nich wygladasz lupus?

@ żona posłuszna
w tym cytowaniu nie mam wprawy widać
chodziło mi o to, że wiele rzeczy jest tak właśnie szytych, że w talii "osa" w biodrach wisi, stąd mam problem, choć nie mam talii większej od bioder :)

Christus Vincit, Christus Regnat, Christus Imperat!

Napisał/a: żona posłusznawięc pewnie mogą na mnie trochę patrzeć jak na dziwadło.

No ale co Ci to? Ubieraj się, jak się dobrze czujesz. :)

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Czy ktoś wreszcie odpowie mi na pytanie co to znaczy modne ?!

Napisał/a: Pani ŁyżeczkaCzy ktoś wreszcie odpowie mi na pytanie co to znaczy modne ?!

Koleżanka nie ma w rodzinie żadnego dzieciaka? Modne, to znaczy takie, które musisz mieć i nosić, bo inaczej nikt z klasy nie będzie cię szanował. Musisz mieć, żeby się liczyć, żeby stanowić część grupy, żeby być swojakiem, żeby nie uchodzić za obciachowca. Modne, to takie, którego wygląd, styl i fason ustalił "dyktator", i któremu masz się podporządkować, jeśli nie chcesz być przedmiotem ostracyzmu albo co najmniej obojętności społeczności, na przebywanie w której jesteś skazana, bądź o względy której zabiegasz.

No tak ja nigdy mejnstimowa nie byłam :]

Żona posłuszna bynajmniej nie jest dzieciakiem więc dlaczego chce mieć pewność że rozszerzane ku dołowi są choć trochę modne ?! Jedyne co mi przychodzi do głowy to to żeby się nie wyróżniać ale paradoksalnie moda implikuje ze sobą ciągłą zmianę na coś nowego co trzeba mieć by się odróżnić.

Moda i elegancja też czasami wydają się wykluczać.

Napisał/a: Pani ŁyżeczkaŻona posłuszna bynajmniej nie jest dzieciakiem więc dlaczego chce mieć pewność że rozszerzane ku dołowi są choć trochę modne ?!

No ja naprawdę nie wiem, co jest dziwnego w tym, ze stara baba chce się - mimo upodobania do fasonu sprzed paru lat - czuć modnie. I jestem pewna, że każdy z nas mimo wszystko trochę za modą podąża. Nikt dziś nie nosi bluzek z kimonowymi rękawami i fryzurek a 'la Kim Wilde (szał lat 80). A takie bluzeczki były baardzo wygodne :)

.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.