Mam możliwość zakupu w dość okazyjnej cenie niemieckiego auta będącego na terenie Polski, wymeldowanego w Niemczech i już bez tablic rejestracyjnych. Problemem jest to, że to auto znajduje się jakieś 350km ode mnie. Jest jakiś mądry sposób żebym tym autem mógł przejechać 350km do swojego miejsca zamieszkania nie angażując w całą sprawę lawety? Musiałbym mieć przecież tablice - wykupić ubezpieczenie no i chyba jeszcze przegląd jakiś zrobić. Jeśli ktoś jest zorientowany w temacie to proszę o odpowiedź czy jest sposób żeby to jakoś mądrze rozwiązać.

Jak to wymeldowanego? to nie jest samochód tylko na części, bez prawa do rejestracji?

Raczej przegląd i rejestracja tymczasowa albo laweta.

Nie warto kombinować bo może sie bardzo źle skończyć

bolszewika goń

Napisał/a: Płyn Lugolabez prawa do rejestracji?
Ty nie bądź taki legalista

bolszewika goń

Właścicielem auta jest Polak pracujący w Niemczech mający obywatelstwo Niemieckie. Żeby wyrejestrować auto w Niemczech trzeba je wymeldować (taki dokument -poświadczenie wymeldowania - jest też potrzebny przy rejestracji auta w Polsce)

Uważaj bo moze sie okazać że nie ma mozliwości rejestracji. Widziałem taki przypadek w wydz. komunikacji z autem z Holandii. Facet przy okienku sie miotał od płaczu do wściekłosci ale nic nie załatwił.
A co do Twego dylematu - buchnij w nocy byle jakie tablice, przykręć drutem i heja!

Raz powiedziałem - zawsze powiedziałem

Napisał/a: lupus71Ty nie bądź taki legalista

To powodzenia w urzędzie z takim samochodem.

A nie można zrobić przeglądu tam na miejscu? I na tej podstawie wyrobić ubezpieczenie i blachy i dopiero wtedy odebrać? Oczywiście przy założeniu ze auto w ogóle da się zarejestrować bez żadnych papierów?

りす いす れべるや!!!

Auto ma komplet niemieckich dokumentów potrzebnych do rejestracji Brief (mały, duży,) poświadczenie wymeldowania, zostałaby sporządzona umowa kupna sprzedaży.
Przeglądem musiałby się zająć dotychczasowy właściciel - przesłać mi wszystkie dokumenty i ja z nimi musiałbym zarejestrować auto...
Tylko jeszcze umowa kupna sprzedaży ...
Po prostu nigdy w to się nie bawiłem i jakiś zdezorganizowany jestem.
A wiem, że wielu w takich przypadkach przykręca tablice na sztukę i jedzie - tylko ja jakiś taki strachliwy Rebelyant :)

Napisał/a: Rozbójnik_Rumcajstylko ja jakiś taki strachliwy Rebelyant :)
Będziesz chyba musiał zmienić swój nick. ;)

Jeżeli auto zostało wyrejestrowane to musisz wykupić polskie ubezpieczenie tak aby się dostać do domu. Koszt około 100 zł. Przy zakupie tego auta musisz otrzymać od gościa:
1. Brief - kartę pojazdu
2. Fahrzeugschein - dowód rejestracyjny

Dalej musisz podjechać do Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów na wykonanie przeglądu. Z badania pojazdu otrzymasz dwa dokumenty: Dokument Identyfikacyjny Pojazdu i zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu. Koszt - 169 zł.

Niezależnie od innych czynności, w ciągu 5 dni od daty nabycia pojazdu jesteś zobowiązany do złożenia w urzędzie celnym (właściwym dla miejsca zamieszkania) "Deklaracji uproszczonej nabycia wewnątrzwspólnotowego" oznaczonej symbolem AKC-U oraz dokonać wpłaty obliczonego podatku akcyzowego na konto bankowe właściwej Izby Celnej.

Dalej to już sobie poradzisz.

NAJWAŻNIEJSZE JEST TO, ABY W DOWODZIE NIE WIDNIAŁ WPIS O "BEZ PRAWA DO REJESTRACJI"

Za Katyń, za Grodno, za Wilno i Lwów zapłaci czerwona hołota.

Napisał/a: Rozbójnik_RumcajsA wiem, że wielu w takich przypadkach przykręca tablice na sztukę i jedzie
z tego może byc niewąski gnój

bolszewika goń

W jaki sposób samochód bez tablic rejestracyjnych mógł przejechać granicę? Dziwne.

Napisał/a: LipowskaW jaki sposób samochód bez tablic rejestracyjnych mógł przejechać granicę? Dziwne.

Samochód przejechał granice z tablicami - Właściciel Polak postawił go sobie na podwórku - zabrał tablice i wyrejestrował w Niemczech.
Muszę jeszcze poczytać czy w przypadku ważnego jeszcze przeglądy niemieckiego TUV muszę robić przegląd w Polsce. Coś tam mi świta, że przepisy się w tym temacie zmieniły.

Napisał/a: Rozbójnik_Rumcajs
Napisał/a: LipowskaW jaki sposób samochód bez tablic rejestracyjnych mógł przejechać granicę? Dziwne.
Samochód przejechał granice z tablicami - Właściciel Polak postawił go sobie na podwórku - zabrał tablice i wyrejestrował w Niemczech. Muszę jeszcze poczytać czy w przypadku ważnego jeszcze przeglądy niemieckiego TUV muszę robić przegląd w Polsce. Coś tam mi świta, że przepisy się w tym temacie zmieniły.
Zdaje się, że jeśli masz ważny TUV to w Polsce muszą uznać to badanie. Przepisy się istotnie zmieniły. Łatwo znajdziesz w internecie a może i na stronie Urzędu Komunikacji w swoim mieście.

E tam... I Polska zrezygnowała ze 169 zł za przeglad? Nie wierzę...
Obecnie i motorowery pchaja na przeglądy żeby wyrwać 7 dych.

Raz powiedziałem - zawsze powiedziałem

Rady szukam! I informacji... Przywiozłem sobie dzisiaj samochód z Berlina. Kupiłem go w komisie. Przyjechałem na "żołtych" tablicach. Mam "mały" i "duży" Brief, mam umowę kupna-sprzedaży, mam badanie techniczne (TUV) ważne do stycznia 2013 r. Ale teraz zorientowałem się, że nie mam poświadczenia wymeldowania pojazdu. Jedynie na "małym" Briefie jest pieczątka "ungultig". Czy będę miał problem z rejestracją? Co mogę zrobić? Szanowni Dyskutanci Rorum Rebelya ratujcie!

Powtarzam prośbę o pomoc.

Napisał/a: ZaranekPowtarzam prośbę o pomoc.

Modlitewnie podbijam. +

Napisał/a: Zaranekmam umowę kupna-sprzedaży
i to powinno wystarczyć

bolszewika goń

Niekoniecznie Lupusie niestety. Oczywiście nie "niestety" żeś Lupusem bo to dobrze, ale niestety może nie starczyć. :)
Zaranku, wiarygodnej informacji zasiegniesz jedynie u źródła, czyli w Wydz. Komunikacji. Interpretacja obowiązujących przepisów jest niejednolita i bywa tak, że w Kielcach zarejestrujesz bez jakiegoś flepa, a w Poznaniu ucho od ryby. W Poznaniu w ogóle jest piekło pod tym względem i żądają niemal życiorysu dziadka poprzedniego właściciela.
Prywatnie przychylam sie do opinii Lupusa ale nasze zdanie WK posiada w dupie.

Raz powiedziałem - zawsze powiedziałem

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.