ks. Andrzej Mojżeszko, proboszcz rzymskokatolickiej Parafii Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej udzielił wywiadu dla parafialnej gazetki który poniżej publikuję. Wywiad dotyczył zdarzenia jakie wydarzyło sie 27 listopada 2011 roku w świeto Chrystusa Króla w parafialnym kościele . Tak się złożyło że świeżo ogłoszony proboszcz wprowadził akurat od tego tj.27 listopada komunię świętą na stojąco. W parafii na mszy świętej znajdowało się około 30 rycerzy Chrystusa Króla w swoich płaszczach. Obawiając się że sprawa stojącej komunii świętej może zostać zakłócona ksiądz wikary wezwał straże oraz policję jeszcze przed mszą świętą aby wyprowadzić rycerzy z kościoła.
http://pl.gloria.tv/?media=227338

+

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Coś mi tu nie pasuje. W nagłówku stoi:

"Obawiając się że sprawa stojącej komunii świętej może zostać zakłócona ksiądz wikary wezwał straże oraz policję jeszcze przed mszą świętą aby wyprowadzić rycerzy z kościoła."

Natomiast w wywiadzie jest:

"Przyjmowali Komunię świętą na klęcząco. Nie byłoby sprawy, gdyby to zrobili wtedy, gdy już wszyscy przystąpili. Ale oni włączali się co jakiś czas w procesję i po prostu ją hamowali"

Czyli zostali wyprowadzeni czy nie zostali wyprowadzeni, bo już się gubię.


FAMILIA: Po co oni przyszli?
KS.PROBOSZCZ: Nie znam do końca ich intencji. Myślę,
że przyszli się modlić. Wybrali jednak niewłaściwy
moment, bo właśnie w niedzielę 27 listopada zaczęliśmy
wprowadzać w naszym kościele formę przyjęcia Komunii
świętej w procesji, na stojąco. A trzeba wiedzieć, że dla
tych ludzi najważniejsze jest to, żeby Komunię świętą
przyjmować tylko i wyłącznie na klęcząco. Ks. Krzysztof
bał się, że może być jakieś zamieszanie przy rozdawaniu
Komunii świętej, więc przed Mszą świętą poprosił te osoby,
by nam po prostu nie przeszkadzali.
FAMILIA: Posłuchali?
KS. PROBOSZCZ: Przyjmowali Komunię świętą na
klęcząco. Nie byłoby sprawy, gdyby to zrobili wtedy, gdy
już wszyscy przystąpili. Ale oni włączali się co jakiś czas w
procesję i po prostu ją hamowali. Wprowadzili w ten
sposób zamieszanie… Zły duch zrobił to, o co mu zawsze
chodzi: wywołał zamęt.

.

Napisał/a: Pluszak RadzieckiZły duch zrobił to, o co mu zawsze
chodzi: wywołał zamęt.

No paczpan: Kolejny dowód na to, że wychodząc od fatalnie błędnych przesłanek można dojść do prawidłowej konkluzji. BTW, skąd Koleżanki najnowszy, uroczy nick?

.

Rzymskokatolicka Parafia Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej
Pl. Opatrzności Bożej 19
43-400 Bielsko-Biała
Kancelaria: (033) 814-45-07
Wikarzy: (033) 814-59-59
info@opatrznosc.plinfo@opatrznosc.pl
To jakieś dzwonionko i pisanko do x. Mojżeszko z fragmentami Redemptoris Sacramentum i Światłości Świata?

Znam sprawę, ale o policji nic mi nie wiadomo...
Inna sprawa, że x. Mojżeszko działa zupełnie na przekór liturgicznym watykańskim trendom.

łomatko

Pani w biurze parafialnym zaprzeczyła wyprowadzania przez straż i policję. Powiedziała, że grupa nie zgłosiła się przed Mszą a wikariusz jak ich zobaczył to wyszedł i poprosił, żeby nie robili scen. Komunię św. została im udzielona w pozycji klęczącej.

.

Kościołowi szkodzą najbardziej nie jego przeciwnicy, lecz „letni” chrześcijanie.
Benedykt XVI

Szczęka mi wzięła i opadła...

Ksiądz wzywa policję do wiernych bo chcą przyjmować komunię na klęcząco?!

Kościołowi szkodzą najbardziej nie jego przeciwnicy, lecz „letni” chrześcijanie.
Benedykt XVI

Napisał/a: Wąski

Pani w biurze parafialnym zaprzeczyła wyprowadzania przez straż i policję. Powiedziała, że grupa nie zgłosiła się przed Mszą a wikariusz jak ich zobaczył to wyszedł i poprosił, żeby nie robili scen. Komunię św. została im udzielona w pozycji klęczącej.



Czyli, ktoś kłamie.
Ciekawi mnie co to jest "biuro parafialne" i co robi tam jakaś pani? I ile to kosztuje parafian?

Napisał/a: KrzysztofNR

Napisał/a: Pluszak RadzieckiZły duch zrobił to, o co mu zawsze
chodzi: wywołał zamęt.

No paczpan: Kolejny dowód na to, że wychodząc od fatalnie błędnych przesłanek można dojść do prawidłowej konkluzji. BTW, skąd Koleżanki najnowszy, uroczy nick?

Nick pochodzi od człowieka który wpadł tu i ustawiał wszystkich, ale nie pamiętam z kolei jego nicka :))))

.

posoborowiec posiłkuje się milicją.... Ciekawe1, czy ma grubą teczkie?

śwo ||

Mojżesz powinien zostać rabinem a nie xiędzem

Napisał/a: Qiz Hjacynt Żelek

Ciekawe1, czy ma grubą teczkie?


Dokładnie to samo pomyślałem w pierwszym odruchu.

Kościołowi szkodzą najbardziej nie jego przeciwnicy, lecz „letni” chrześcijanie.
Benedykt XVI

Napisał/a: TKN

Znam sprawę, ale o policji nic mi nie wiadomo...
Inna sprawa, że x. Mojżeszko działa zupełnie na przekór liturgicznym watykańskim trendom.


Rocznik 1964. Czy dobrze rozumiem, że jest to parafia do której dopiero teraz wprowadzono kolejkowe komunikowanie dopiero teraz, a poza tym miewali jeszcze możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu w monstrancji poza nabożeństwami?

OJCKP!

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.

Nie szafujmy tak tymi teczkami. Nie trzeba mieć teczki, żeby być pajacem...

Napisał/a: trzynastka
Ciekawi mnie co to jest "biuro parafialne" i co robi tam jakaś pani?


Powstały z rady parafialnej organ wykonawczy parafii. Wpierw jest hasło cała władza w ręce rad i demokratyzacja kościoła, kiedy jednak lud boży okazuje się zacofany, przywiązany do kryptolasandrystycznej reakcji, przejawia mentalność autorytarną i nie rozumie wyzwań współczesności to wówczas władze przejmuje awangarda rewolucji modernistycznej konstytuując biuro polityczne, znaczy się parafialne.

Gwoli sprawiedliwości to w tej parafii nie ma biura ale jest kancelaria, a pani odbierająca tel. może jest siostrą zakonną.

Napisał/a: Wąski

Gwoli sprawiedliwości to w tej parafii nie ma biura ale jest kancelaria, a pani odbierająca tel. może jest siostrą zakonną.



Coś Wy Wonski, kręcicie.

OJCKP....

Kyrie eleison!!!
"Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?"

Mam okazje od ponad pol roku nalezec do tej parafii.
W tym czasie nowym proboszczem został wlasnie x. Mojzeszko
Z tego co zaobserwowałem zmiany ida w kierunku zachodniego posoborowikowia.
W czasie samej Mszy Sw rzeczy istotne zajmuja coraz mniej miejsca.
Najwięcej zajmują oczywiscie kazania i ogłoszenia.
Kazania są dłuższe i majace niewiele wspolnego z czytaniami z daniego dnia.
Ogłoszenia parafialne zblizajace sie nieraz do 10 minut.
Wychodziac z niedzielnej Mszy mam wrazenie ze wychodze z wykładu albo spotkania informacyjnego.

Podczas wprowadzania procesyjnej Komunii ksieza odczytywali instrukcji kto i jak ma przystepowac,
Cała instrukcja miala chyba z kilka/nascie przydługich zdan, czytanych z kartki po Agnus Dei a przed Komunia.
Ludzie byli wyraznie zdezorientowani o co chodzi.
Widac presje na to żeby przystepowac tak jak chce x Mojzeszko, tj. przyklęk na jedno kolano przed tyłkiem osoby komunikowanej, a potem przyjecie Komunii na stojaco.
Na Mszy gdzie nastapiły zdarzenia opisane powyzej nie byłem, wiem o nich tylko z trybuny ludu parafialnego :)

w sumie nie wiem co napisać...

nie bądź gnidą

@Maciekk
Wyjaśnij mi, co to jest biuro parafialne i kto je obsługuje?

Kawał skurwiela. Brakuje mi linka z fidelitas "Donieś Kościołowi"...

And shepherds we shall be, for Thee my Lord for thee, power hath descended forth from Thy hand, that our feet may swiftly carry out Thy command. We shall flow a river forth to thee, and teeming with souls shall it ever be. In nomine Patris +


Napisał/a: Maciekk.przyklęk na jedno kolano przed tyłkiem osoby komunikowanej

Ja rozumię, że to pewnie tylko taki środek stlistyczny, ale czy zawsze zajmuje Kolega miejsce w pierwszym rzędzie w kościele, żeby nie klękać przed czyimś tyłkiem? Co mają powiedzieć ci dla których braknie miejsc z przodu?

w kwestii formalney

czy OJCP nie jest jednak badziej kurturalne niżli OJCKP?
koledzy?

"Nic tak nie niszczy rozwoju, jak jego czysto pragmatyczne ukierunkowanie". Ezra P. silesaurus

Niestety nie wiem co to za twór to biuro.
Nablizsza okazja do zadania tego pytania bedzie podczas koledy.

Tak se teraz pomyślałem - abstrahując zupełnie od tego, czy godnie, czy mniej jest przyjmować Ciało i Krew Pana naszego, Jezusa Chrystusa w pozycji stojącej, klęczącej, czy dowolnej innej, trzeba być całkowicie przekonanym o, pedzmy, usługowym charakterze Mszy, żeby wypowiadać się tak: "Nie byłoby sprawy, gdyby to zrobili wtedy, gdy już wszyscy przystąpili. Ale oni włączali się co jakiś czas w procesję i po prostu ją hamowali. Wprowadzili w ten sposób zamieszanie… Zły duch zrobił to, o co mu zawsze chodzi: wywołał zamęt." Znaczy - ma być szybko i sprawnie, eins, zwei, drei, pan tu nie stał, a pani za długo się żegna, śpiewamy tylko jedną zwrotkę pieśni bo nam się Msza przedłuży. Ja rozumiem ludzi z kategorii "niewierzący praktykujący", ale księdza jakoś wcale.

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.

Uprasza się nie używać wulgarnych wyrazów lub skrótów bezwzględnie sugerujących tychże.

Napisał/a: christoph

w kwestii formalney


czy OJCP nie jest jednak badziej kurturalne niżli OJCKP?
koledzy?


Zależy, co se pod "KP" podstawiamy. Ja np. mam "kurcze pierniczę".

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.

@ Tata

Żeneralnie gdy klękam w kosciele to klekaja wszyscy.
Znaczy sie problem kleczenia przed czyimis posladkami nie wystepuje.
W sytuacji "procesji" musze klekac bezposrednio przed tyłkiem osoby która jest z przodu.

Napisał/a: trzynastka bezwzględnie sugerujących
Napisał/a: Ezdrasz FuntZależy, co se pod "KP" podstawiamy. Ja np. mam "kurcze pierniczę".

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.

Napisał/a: christoph

w kwestii formalney


czy OJCP nie jest jednak badziej kurturalne niżli OJCKP?
koledzy?


OJCP jest kulturalniejsze o jedną kurwę.

.


Tylko tytułem zasygnalizowania kwestii. Jeśli Pan Bóg pozwoli, temat będę kontynuował szerzej.
Pismo Święte i Tradycja Kościoła to źródła pewne i nieodzowne dla życia pełnią katolickości. Chodzi o Tradycję katolicką, pisaną przez wielkie „T”, tak jak ją pojmował i pojmuje Kościół.
Aktualne symptomy niepokojące: temat Tradycji niektórych niepokoi, drażni, denerwuje, wzbudza agresywną polemikę i nienawiść oraz pragnienie uciszenia bądź groteskowego przytłoczenia swoim autorytetem tych, którzy o Tradycji ośmielają się dzisiaj jednoznacznie mówić. Niektórzy słysząc o Tradycji czują się nieswojo i dążą sprytnie do rozmycia bądź zmiany tematu. W wielu środowiskach temat Tradycji skutecznie i radykalnie, i zupełnie zastopowano i wyeliminowano. Pozbyto się tego tematu. To zastanawia.
Powiedzmy wprost: niszczy się Tradycję, podważa się Tradycję, dezawuuje się Tradycję. Niszczy się i eliminuje katolickie zwyczaje zakorzenione w Tradycji. To dzieje się także w Polsce. Cel?
I jeszcze powiedzmy to jasno: czas już zacząć modlić się o to, aby w Polsce zaczęły powstawać mass media, których jednoznacznym programem i jedyną ambicją będzie wierność Tradycji i przekazywanie nieruszonego depozytu wiary katolickiej. Chodzi o depozyt wiary – depositum fidei – nienaruszony a zatem niedostosowany do takich czy innych politycznych czy środowiskowych poprawności. Jak na razie mamy w sferze mass mediów do czynienia z mieszanką katolicko-modernistyczną w mniejszym czy większym stężeniu. To niebezpieczne i dezorientujące.
Serce prawdziwie katolickie, kiedy słyszy głos Tradycji, odżywa, wzmacnia się, jest spokojne – otrzymuje zdrowy pokarm.
Eliminacja Tradycji i zwyczajów zakorzenionych w Tradycji jest drogą destrukcji Kościoła i wiary w sercach ludzi.
Wierność Tradycji i zwyczajom zakorzenionym w Tradycji jest drogą konstrukcji, budowania Kościoła i wiary w sercach ludzi.
Sapienti sat.

http://novushiacynthus.blogspot.com/2011/12/o-jednym-temacie-naglacym-wstepnie-i.html

śwo ||

Wprowadzam zmiany w Kościele,
Już od pierwszej Komunii – dziecko ma stać, jak ciele.
To nie szkodzi, że Aniołowie przed Bogiem na twarz padają,
Lecz moderniści – słudzy szatana, tego nie uznają!

Nie szkodzi, że Papież przed Bogiem na kolana,
My prostujemy, jak Unia banana.
Na Święty, Święty i Baranku Boży,
Na błogosławieństwo także – niech człowiek się NIE korzy!

Czas skończyć z zacofaniem, iść z duchem czasu,
Niepotrzebnie ,,nawiedzeni”, robią tyle hałasu.
Człowiek istota myśląca sięgnął dawno kosmosu,
A w kościele taka staroświeckość i tyle patosu?

Mowa o grzechu, piekle i szatanie – to ludzi straszenie,
Jest tylko miłość, miłosierdzie, takie ma być wierzenie.
Każdy ma prawo do wszystkiego, o obowiązku ani słowa,
Tolerowana i popierana jest często – polityka PO-tuskowa.

To ograniczenie wolności, o godnym ubiorze gadki,
Na gołe pępki i brzuchy nie zwracam wiernym uwagi,
Także mini, dekolty i kucanie – choć czyni to Bogu wiele zniewagi.

W Wigilię Bożego Narodzenia mięcho jedz do syta,
Postu już nie ma, to sprawa przeżyta.
O Intronizacji Chrystusa Króla nie pisnę ani słowa.
I nie przeszkadza mi wcale – Golgoty masońskiej budowa.

Radia Maryja i TV –Trwam nie uznaję, bezbożne partie popieram,
Więc ,,wierzący” wybierają – liberalnego prezydenta i premiera.
A szatan się cieszy, że w katolickim kraju bezbożnictwo się szerzy,
Bo wielu księży modernistów DIABŁU SŁUŻY i w BOGA NIE WIERZY!

Jak mówi gnębiony Ks. P. Natanek: ,,wyprowadzili Boga z Kościoła”,
Chrystus poza ołtarzem! TO o pomstę woła!!!
W centrum - poustawiali biskupie ,,trony”,
Ale zabrzmią, gniewu Bożego dzwony.

Pan Bóg jest nierychliwy i cierpliwie czeka,
Bo nie chce zguby żadnego człowieka.
Kapłani są tacy, jak nasze rodziny,
Uderzmy się w piersi – bo nie jesteśmy bez winy.

Modlitwa przed jest złem ochroną i działaniem szatana,
Więc módlmy się wszyscy – za każdego kapłana.
I za rodziny nasze, by Bogiem silne były,
By kapłanów żarliwych i świętych – Kościołowi rodziły!

Gdynia maj 2011r. Jerzy Poleszczuk

[za http://gloria.tv/?media=178277]

Kyrie eleison!!!
"Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?"

Napisał/a: Maciekk.

@ Tata


Żeneralnie gdy klękam w kosciele to klekaja wszyscy.
Znaczy sie problem kleczenia przed czyimis posladkami nie wystepuje.
W sytuacji "procesji" musze klekac bezposrednio przed tyłkiem osoby która jest z przodu.


Ja przyklękam dopiero przed Panem Jezusem, kiedy poprzednia osoba odejdzie i marsowa mina proboszcza bądź szafarza mnie nie interesuje w tym przypadku.

.

No widzi Kolega, a mi się nieraz zdarzało po przyjściu do kościoła nie znaleźć miejsc siedzących. Ludzie stali czekając na Mszę, a ja klękałem za nimi pomodlić się mając przed sobą czyjś tyłek i w życiu nie powiedziałbym, że kłękałem wtedy przed czyimś tyłkiem. Podobnie po komunii. A jak byłem w Rzeszy, to tam nie wszyscy klękają na podniesienie, więc też według Kolegi rozumowania klęczałem przed czyimś tyłkiem, czego ja w życiu bym nie powiedział.

O zakręt!

Trybunał zasiadłszy, prezydent zaintonował Veni Creator, a deputaci duchowni i niektórzy świeccy wtórowali, jako wielu z palestry i pacjentów, że po całym rynku słychać było głosy.

I kto tu robi zamieszanie, czy Ci, którzy pobożnie przyjmują naszego Pana? Szkoda słów, diabeł nie śpi.

Nie koncentrujmy się na odjazdowcach od Natanka tylko na tym, że w ogóle proboszczowi przyszedł do głowy pomysł lansowania komunii na stojąco.

Napisał/a: von_ScheffczykNie koncentrujmy się na odjazdowcach od Natanka tylko na tym, że w ogóle proboszczowi przyszedł do głowy pomysł lansowania komunii na stojąco.

Tak jest już w większości polskich parafii, i powiem ci, jako obserwację, że także wiele starszych osób sobie to chwali, bo twierdzą że jest łatwiej, sprawniej, nie trzeba przyklękać (księża wprost nawet o tym mówią, żeby nie przyklękać). No niestety, tak się dzieje.

.

Krzywa, krzywa, krzywa jego mać!!1

Mlada, lepa i pametna, a opet pomalo nesretna, izgledaś mi kao slika, omiljenoga pesnika


Napisał/a: Maciekk.Widac presje na to żeby przystepowac tak jak chce x Mojzeszko, tj. przyklęk na jedno kolano przed tyłkiem osoby komunikowanej, a potem przyjecie Komunii na stojaco.

Komunię w kolejce na stojąco może wymyślić tylko osoba, która w ogóle nie przystępuje do Komunii jako wierny. Zupełnie nie wie, jak to wygląda od strony wiernego. Jest to po prostu kolejny wymysł wydumany przy zielonym stoliku, do którego usilnie dorabia się teologię.
Starsza osoba ma teraz na rozkaz ks. proboszcza przyklękać solo w ciągu 2 sekund. Gdy były balaski to nawet osoby z trudnościami motorycznymi mogły uklęknąć i wstać trzymając się balasek i mając na to więcej czasu. Teraz już nie ma czasu: eins, zwei, drei, weiter, schneller. Komunia na stojąco nie daje nawet kilku sekund na wyrównania oddechu i czysto cielesnego uspokojenia się przed Komunią, nie mówiąc już o chwileczce wyciszenia duchowego.

Ale księża zalecają, żeby NIE przyklękać w procesji!!!

.

Panie, co Pan? Ja to coraz bardziej zaczynam się przekonywać, że z tym niby przyklęknięciem to taki myk tylko, okres przejściowy w dojściu do nie przyklękania w ogóle. Jak tak patrzę to mało kto przyklęka w procesji. Prowadzi to do tego, że jak w mojej obecnej parafii na dwóch mszach komunia święta jest przez środek kościoła, to ludzie i tak stoją.

Ha! Najpierw jak wprowadzali to zalecali żeby przyklękać, przynajmniej u mnie. Potwierdza Koleżanka to co napisałem na poprzedniej stronie o moich przeczuciach z tym przyklękaniem.

Ja raz usłyszałam: "Proszę nie klękać _przed księdzem_ i nie żegnać się _przed księdzem_" :(

Najemnik!

Najemnik!

Nazywa się to "należny gest czci" - i jako taki jest pomijany. Proponuje zatem należny datek na tacę potraktować podobnie...

Kyrie eleison!!!
"Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?"

Napisał/a: Maciekk.Znaczy sie problem kleczenia przed czyimis posladkami nie wystepuje.

Występuje zawsze, gdy po Komunii Świętej klękam, by się pomodlić, a ludzie wokół stoją.

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

W Piwnicznej też ludzie klękali przy balaskach, ale nowemu proboszczowi to przeszkadzało i wprowadził zmianę.
Procesyjne przyjmowanie Komunii Św. ewidentnie wydłuża proces komunikowania. Kto jest aurorem legendy, że jest szybciej w procesji? Wychodzi na to, że przyjmowanie Komunii Św. stało się dyscypliną sportową.

Napisał/a: LipowskaProcesyjne przyjmowanie Komunii Św. ewidentnie wydłuża proces komunikowania.

Dzięki czemu można będzie gładko przejść do następnego etapu pt. potrzeba więcej szafarzy - i wprowadzić pokaźną liczbę szafarzy i szafarek świeckich.
Pomijając nawet kwestię postawy (stojąca vs. klęcząca), to sam pomysł procesji jest tak głupi i niepraktyczny, że aż żal.

Napisał/a: beton Czy dobrze rozumiem, że jest to parafia do której dopiero teraz wprowadzono kolejkowe komunikowanie dopiero teraz, a poza tym miewali jeszcze możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu w monstrancji poza nabożeństwami?

Dokładnie.. Poza tym x. Mojżeszko jest byłym rektorem krakowskiego seminarium odpowiedzialnym za kleryków z diecezji bielsko- żywieckiej.

Napisał/a: Maciekk.Wychodziac z niedzielnej Mszy mam wrazenie ze wychodze z wykładu albo spotkania informacyjnego.

W odległości 3km ma Kolega Tridentine w każdą niedzielę, więc po co chodzić do Białej?

Napisał/a: Qiz Hjacynt Żelek

http://novushiacynthus.blogspot.com/2011/12/o-jednym-temacie-naglacym-wstepnie-i.html


Jeden forumkowicz zaproponowal by ksiedzu podarowac cos, tu szczegoly:
http://rebelya.pl/forum/watek/40966/

Skończyłem, rozpoczynaj.

Napisał/a: Teresa.

Ja raz usłyszałam: "Proszę nie klękać _przed księdzem_ i nie żegnać się _przed księdzem_" :(


Żegnać przed/po przyjęciu komunii świętej faktycznie nie należy, bo i po co.

Skończyłem, rozpoczynaj.

Napisał/a: TKN jest to parafia do której dopiero teraz wprowadzono kolejkowe komunikowanie dopiero teraz, a poza tym miewali jeszcze możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu w monstrancji poza nabożeństwami?
Dokładnie..

Niesamowite. Zazdroszczę. Szkoda, że nie przełożyło się to na odpór wobec przestarzałego nowinkatorstwa nowego proboszcza.
Poza tym x. Mojżeszko jest byłym rektorem kr

:-l

Uczęszczanie na Msze w nfrr, tudzież starania skuteczne, by takowa była w mej parafii zasadniczo rozwiązuje zarówno problem przedmiotowy wątku jak i wiele podobnych. I czas poświęcony na dysputy czy klękać przed tyłkiem poprzedniego szuracza czy nie, oraz energię temu poświęconą można spozytkować owocniej.

No i oczywiście, że nie muszą, jeśli sumienie im mówi, że nogi nie działają. Ale do tego nie trzeba kombinacji, żeby życie całej parafii wywracać do góry nogami. Przy balaskach też się da stanąć i przyjąć komunię bez przyklęknięcia.

Jon3

W zdaniu Kolegi występuje brak logiki. Ewentualnie ukryta przesłanka.

Jon3

Napisał/a: Ezdrasz Funttrzeba być całkowicie przekonanym o, pedzmy, usługowym charakterze Mszy, żeby wypowiadać się tak: "Nie byłoby sprawy, gdyby to zrobili wtedy, gdy już wszyscy przystąpili. Ale oni włączali się co jakiś czas w procesję i po prostu ją hamowali. Wprowadzili w ten sposób zamieszanie…

Ano, niestety prawda.....
U mnie w parafii ksiądz przy większych świętach zachęca do komunii na stojąco ale jakoś nie przychodzi mu do głowy w jakikolwiek sposób czepiać się ludzi którzy klękają, chociaż też robią to nie po kolei "wprowadzając zamieszanie..

tup.... tup.....tup...... próba stóp....

Napisał/a: Pluszak RadzieckiNick pochodzi od człowieka który wpadł tu i ustawiał wszystkich,

O...
A ja byłem pewny, że koleżanka to od awatara z pluszowym Kiwaczkiem (Czeburaszką - Чебурашка) - bohaterem najbardziej dołujących bajek dla dzieci....

tup.... tup.....tup...... próba stóp....

Och, księdzu można podarować parę innych rzeczy

Nowa wiosna kościoła. Radujmy się.

Niestety kapłanami stała się część żydostwa któremu katolicyzm niespecjalnie się przyjął.
Niestety stawali się oni biskupami, kardynałami i mogą ze spokojem pracować nad psuciem Kościoła.

Rozczaruję Kolegę - zdecydowanie więcej w awangardzie zamiany katolicyzmu w protestantyzm jest dzieci chłopskich niż Żydów. A czołowym awangardzistą w polskim Kościele był syn pewnego austriackiego a później polskiego wojskowego z niewielkiego miasta. No chyba, że i jego Kolega też posądza o żydostwo.
Dzieci chłopskie mają to do siebie, że dopóki siedzą na wsi w swoim naturalnym otoczeniu, to jakoś zachowują kręgosłup. Ale gdy tylko wyjadą do miasta albo seminarium, stają się zaciekłymi piewcami postępu a to z racji kompleksu pochodzenia i konieczności pokazania mieszczuchom, że niby ze wsi a tacy nowocześni.
Jeszcze kilka lat temu 95%% polskich księży pochodziło bezpośrednio ze wsi.

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. (St. Lem)

Nie.
To wersja skrócona klasycznego i jędrnego powiedzenia.

"Z Wołoszynami poczciwey rozmowy nie masz, bo plemię złodzieyskie, tedy wszelką gadkę zaczynay dawszy wprzódy w pysk"

Qiz Hjacynt Żelek OK!

"Z Wołoszynami poczciwey rozmowy nie masz, bo plemię złodzieyskie, tedy wszelką gadkę zaczynay dawszy wprzódy w pysk"

Napisał/a: LauraDzięki czemu można będzie gładko przejść do następnego etapu pt. potrzeba więcej szafarzy - i wprowadzić pokaźną liczbę szafarzy i szafarek świeckich.
Właśnie właśnie. Mój nowy abp metropolita twierdzi, że czym więcej nadzwyczajnych szafarzy, tym lepiej. Jakoś chyba jEgo Ekscelencja nie rozumie słowa "nadzwyczajny".

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.


Napisał/a: Przemko

Napisał/a: Teresa.

Ja raz usłyszałam: "Proszę nie klękać _przed księdzem_ i nie żegnać się _przed księdzem_" :(


Żegnać przed/po przyjęciu komunii świętej faktycznie nie należy, bo i po co.



Nie wiem, czy Kolega robi sobie jaja, czy rzeczywiście nie zrozumiał, ale na wszelki wypadek wytłumaczę: ludzie klękają nie przed księdzem, a przed Panem Jezusem, którego właśnie mają przyjąć. A ów cytowany kapłan sprowadził to do klękania przed osobą szafarza...
Co do żegnania się - to może faktycznie w tym momencie nielogiczne, ale niektórym trudno przyklęknąć na podłodze i podnieść się bez pomocy. A ponieważ mają naturalną potrzebę wykonania gestu czci, to się żegnają.

Napisał/a: Teresa.A ponieważ mają naturalną potrzebę wykonania gestu czci, to się żegnają.

No ja rozumiem, z tym że to chyba są nawet nadużycia liturgiczne, te znaki krzyża gdzie popadnie (np. po przeistoczeniu).

Skończyłem, rozpoczynaj.

Napisał/a: Gutta Cavat

Rozczaruję Kolegę - zdecydowanie więcej w awangardzie zamiany katolicyzmu w protestantyzm jest dzieci chłopskich niż Żydów. A czołowym awangardzistą w polskim Kościele był syn pewnego austriackiego a później polskiego wojskowego z niewielkiego miasta. No chyba, że i jego Kolega też posądza o żydostwo.
Dzieci chłopskie mają to do siebie, że dopóki siedzą na wsi w swoim naturalnym otoczeniu, to jakoś zachowują kręgosłup. Ale gdy tylko wyjadą do miasta albo seminarium, stają się zaciekłymi piewcami postępu a to z racji kompleksu pochodzenia i konieczności pokazania mieszczuchom, że niby ze wsi a tacy nowocześni.
Jeszcze kilka lat temu 95%% polskich księży pochodziło bezpośrednio ze wsi.


Masz rację, ponadto zaznaczę, że właśnie-m.in.-ze względu na dynamiczny rozwój pluralizmu okołomszalnego w minionych latach(kilkudziesięciu) nie czuję wspólnoty z praktykującymi to kapłanami.

Jednakowoż temu księdzu raczej nie chodziło o wykorzenienie nadużyć liturgicznych, gdyż napiętnował także klękanie, które w tej sytuacji nadużyciem nie jest.
Mnie w tej wypowiedzi najbardziej zasmucił zwrot "przed księdzem" sugerujący, jakoby wierni właśnie dla niego wykonywali te gesty czci.

Napisał/a: Przemko

Napisał/a: Teresa.A ponieważ mają naturalną potrzebę wykonania gestu czci, to się żegnają.

No ja rozumiem, z tym że to chyba są nawet nadużycia liturgiczne, te znaki krzyża gdzie popadnie (np. po przeistoczeniu).


Że co?

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.

To nie są nadużycia liturgiczne, tylko schizmy herezjarechiczne. Nie docenia Kolega stopnia tego błędu, kóry wiedzie ku zatraceniu.

Jon3

Zimon wróć :\

A kiedy wilki wychodzą ze ścian - to już koniec

Napisał/a: Abdul

To nie są nadużycia liturgiczne, tylko schizmy herezjarechiczne. Nie docenia Kolega stopnia tego błędu, kóry wiedzie ku zatraceniu.


Koncepcją, że jakiś niekonieczny gest (znak krzyża, pokłon etc.) jest nadużyciem jest tak absurdalna, że wypowiadanie jej przez katolika jest strasznie denerwujące.

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.

Napisał/a: Esthel

Zimon wróć :\


To się niestety nie da zrobić. Zresztą, żeby to był jedyny minus, ci szafarze. Mię najbardziej rozbawił tekst o “świadomym ograniczaniu wydatków świątecznych“ w kontekście umiłowania ekskluzywnych ubrań i kosmetyków u byłego wikariusza generalnego...

It takes a Iong time far a mouse to realize he's in a trap, but once he does, something inside him never stops trembling.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.