Tłumaczono mi, że uczestnictwo w każdej Mszy świętej w niedzielę oraz w sobotę po nieszporach, niezależnie od tego czy jest odprawiona wg formularza niedzielnego czy też nie, wypełnia obowiązek niedzielny.

Ale mimo wszystko wolę się upewnić ;) gdyż zapytano mnie czy uczestnictwo w niedzielnej Mszy pogrzebowej również tej obowiązek wypełnia. A ja nie chciałam odpowiadać bez konsultacji z Rebelyanckimi ekspertami :)

Można poprosić jakieś dokumenciki, coby móc się nimi podeprzeć w argumentacji? :)

dziękuję :)

„Można zastać kobietę płaczącą, ale zostawić! Nigdy!” - Bolesław Wieniawa Długoszowski

Wypełnia, aczkolwiek niedzielna Msza pogrzebowa to aberracja sama w sobie


Napisał/a: Krusejderniedzielna Msza pogrzebowa

a to w ogóle jest możliwe???

chmurne morze faluje przez ląd ulicami skroś tramwaje w poprzek

Wszystko jest możliwe! Vide - pogrzeb pary prezydenckiej.

nie jestem kobietą

Napisał/a: Iacomus Tersytes


Napisał/a: Krusejderniedzielna Msza pogrzebowa

a to w ogóle jest możliwe???


Ksiądz zrobił wyjątek z powodów logistycznych

„Można zastać kobietę płaczącą, ale zostawić! Nigdy!” - Bolesław Wieniawa Długoszowski

W Irlandii pogrzeby w niedzielkę - normalka...

która sobotnia msza u św. Klemensa jest przedsoborowa ?

dół

Nie udało mi się znaleźć rozwiązania pewnego problemu. Czasem zdarza się, że w poniedziałek jest uroczystość obowiązkowa, taka że w niedzielę wieczorem jest już Msza z uroczystości poniedziałkowej. ¿Czy przychodząc na tę Mszę wypełniam obowiązek niedzielny czy obowiązek z uroczystości, czy oba, czy żaden?

KPK 1983 Kan. 1248 -

§ 1. Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego.

Bez definicji formularza, rytu czy formy.

Светило солнышко и ночью, и днём, не бывает атеистов в окопах под огнём...

Napisał/a: Krzysztof ¿Czy przychodząc na tę Mszę wypełniam obowiązek niedzielny czy obowiązek z uroczystości, czy oba, czy żaden?

Jakiś ksiądz napisał, że w zasadzie wtedy wypełnia się oba. Jednakze nie poleca się takiego podejścia, ponieważ nawet jeśli nie zgrzeszy się wtedy niewypełnieniem obowiązku niedzielno-świątecznego, to prawdopodobnie zgrzeszy się lenistwem.

"Obecne przepisy dotyczące spełnienia obowiązku niedzielnej Mszy św. zawarte są w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Kanon brzmi w ten sposób: § 1. Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego.
Kanon nie wprowadza żadnych zastrzeżeń, że musi to być Msza św. sprawowana według formularza niedzielnego, że muszą być ku temu jakieś racje, np. niemożność uczestniczenia we Mszy św. w samą niedzielę. Niestety, dosyć często duszpasterze próbują narzucać taką interpretację, która jednak nie jest słuszna.
Tak więc wierny jest tutaj zupełnie wolny w wyborze Mszy św., w której chce uczestniczyć. Każda Msza św. w sobotę po południu spełnia wymagania postawione przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Może to być Msza św. według formularza niedzielnego, ale może to być również Msza z formularza sobotniego, ślubnego, pogrzebowego, chrzcielnego, czy jakiegokolwiek innego. Jedyny warunek, że musi to być Msza św. w sobotnie popołudnie. Również powody są tutaj nieistotne. Wierny może wybrać tę Mszę św. z czystego „lenistwa”.
Próby ograniczania tutaj wiernych wynikają niestety z niezrozumienia samej idei Mszy św. sobotniej. Nie jest to dodatkowe danie wiernym możliwości spełnienia ich obowiązku, ale powody są głęboko teologiczne.
Z poważaniem
ks. Aleksander Sobczak
doktor prawa kanonicznego,
adiunkt w Zakładzie Prawa Kanonicznego Wydziału Teologicznego UAM".
Zatem "głęboko teologiczne" powody sprawiają, że wysłuchanie w sobotę o 12.15 Mszy pogrzebowej stanowi wypełnienie obowiązku niedzielnego. Cóż, non omne licitum honestum est - nie wszystko co dozwolone jest godziwe. A już z pewnością sprawiedliwe, ani słuszne, ani zbawienne.

O praeclarum diem, cum in illud divinum animorum concilium coetumque proficiscar cumque ex hac turba et conluvione discedam!

Napisał/a: Jacques Blutoirże wysłuchanie w sobotę o 12.15 Mszy pogrzebowej stanowi wypełnienie obowiązku niedzielnego

A czasem nie tyczy się tu obostrzenie pt "po nieszporach", czyli teoretycznie po 16?

Napisał/a: adamstan

Napisał/a: Jacques Blutoirże wysłuchanie w sobotę o 12.15 Mszy pogrzebowej stanowi wypełnienie obowiązku niedzielnego


A czasem nie tyczy się tu obostrzenie pt "po nieszporach", czyli teoretycznie po 16?


To teraz znajdzie mi Kolega przepis mówiący, że nieszpory nie mogą być odprawione o godz. 12.o1. Zresztą jaką inną granicę tu wytyczyć niż południe? Zachód słońca? Latem byłby kłopot. Ludziom trzeba jak krowie na rowie. Skoro nie północ, to południe.
Ech, posoboru...

O praeclarum diem, cum in illud divinum animorum concilium coetumque proficiscar cumque ex hac turba et conluvione discedam!

Napisał/a: adamstan

Napisał/a: Krzysztof ¿Czy przychodząc na tę Mszę wypełniam obowiązek niedzielny czy obowiązek z uroczystości, czy oba, czy żaden?

Jakiś ksiądz napisał, że w zasadzie wtedy wypełnia się oba. Jednakze nie poleca się takiego podejścia, ponieważ nawet jeśli nie zgrzeszy się wtedy niewypełnieniem obowiązku niedzielno-świątecznego, to prawdopodobnie zgrzeszy się lenistwem.


No ale zaraz zaraz. Skoro sam Kościół tworzy taką możliwość, ¿to jak można mówić wiernemu, że grzeszy?

Napisał/a: Jacques Blutoir Ludziom trzeba jak krowie na rowie. Skoro nie północ, to południe.

Otóż to, prawo może być twarde, ale musi być JASNE.

Napisał/a: adamstan

Napisał/a: Jacques Blutoirże wysłuchanie w sobotę o 12.15 Mszy pogrzebowej stanowi wypełnienie obowiązku niedzielnego


A czasem nie tyczy się tu obostrzenie pt "po nieszporach", czyli teoretycznie po 16?


Po nieszporach, ¿czyli kiedy? ¿Po 16? A u mnie w parafii nieszpory są w kościele o 15.

zwykle o 19:30 ale nie wypelnia obowiązku niedzielnego ;)

Napisał/a: Krusejder

zwykle o 19:30 ale nie wypelnia obowiązku niedzielnego ;)


no ale w świetle tego:

KPK 1983 Kan. 1248 -

§ 1. Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego.

Bez definicji formularza, rytu czy formy.

- czemu ??

dół

Napisał/a: Krusejder

zwykle o 19:30 ale nie wypelnia obowiązku niedzielnego ;)


na stronie parafii nie ma w ogóle mowy o jakiejkolwiek mszy o 19:30 - ?

dół

Napisał/a: Owca W.

Napisał/a: Krusejder

zwykle o 19:30 ale nie wypelnia obowiązku niedzielnego ;)


na stronie parafii nie ma w ogóle mowy o jakiejkolwiek mszy o 19:30 - ?


Nieregularnie jest, terminarz dokładny tu: http://www.mszatrydencka.waw.pl/index.php/terminarz-mszy-trydenckiej

Wieczór wymieniony w kanonie nie jest tożsamy z popołudniem, jak zdaje się tutaj sugerować ksiądz. Jest to błędna jego interpretacja wprowadzająca tylko zamęt w duszach wiernych.

Napisał/a: Brawarysta

Wieczór wymieniony w kanonie nie jest tożsamy z popołudniem, jak zdaje się tutaj sugerować ksiądz. Jest to błędna jego interpretacja wprowadzająca tylko zamęt w duszach wiernych.


Szczerze mówiąc samo pojęcie wieczora jest tak nieostre, że opieranie prawa na nim wprowadza już zamęt w duszach wiernych.

Jest nieostre, ale nie jest też pojęciem gumą. Przy jego rozpatrywaniu należy skorzystać ze zwyczajowo przyjętych znaczeń tego słowa i mieć na uwadze także inne przepisy. Pamiętajmy, że obowiązek niedzielny nie jest obowiązkiem bezwzględnym i są przewidziane od niego wyjątki. Nie należy więc rozszerzać, z powodu usprawiedliwionej niemożności jego spełnienia, pojęcia sobotniego wieczoru na czas już po godzinie 12, ponieważ ani nie jest to uzasadnione ewentualnym grzechem wiernego w przypadku nieobecności na niedzielnej mszy, ani zakres znaczeniowy wieczoru nijak ma się do godziny 12.01. Prawie nikt nie uzna również np. godziny 15 za wieczorną. A w przypadku braku definicji legalnej należy posługiwać się rozumieniem potocznym. Kierując się nim można prawie jednoznacznie rozstrzygać każdy przypadek, bo potocznie wiemy, czym mniej-więcej jest wieczór. Potrzeba tylko trochę zdrowego rozsądku, a nie talmudycznego obwarowywania kazuistyką każdego zachowania.

@ Brawarysta
(zastrzegam się, że jestem zwolennikiem dawnej dyscypliny, bo ktoś gotów pomyśleć, że z przekonaniem argumentuję za nową, która jawi mi się jako absurdalna, a przez to fascynująca)
Znalazłem tego typu fragment komunikatu KEP oznaczony jako "okólnik 9/83".
"Komunikat Biskupów w sprawie obowiązku Mszy św. w niedziele, który może być spełniony w sobotę wieczorem: Biskupi uważają za swój pilny obowiązek zwrócić uwagę na przepis kan. 1248 KPK obowiązujący wszystkich wiernych. Wymieniony przepis kanonu rozszerza czas sposobny dla spełnienia obowiązku udziału we Mszy św. niedzielnej na sobotnie POPOŁUDNIE, a w święta nakazane na POPOŁUDNIE poprzedzające święta".

O praeclarum diem, cum in illud divinum animorum concilium coetumque proficiscar cumque ex hac turba et conluvione discedam!

I dalej: "Na podstawie przepisów liturgicznych i uchwały Konferencji Episkopatu Polski z dnia 1 XII 1983, zadośćuczyni niedzielnemu i świątecznemu obowiązkowi uczestniczenia w liturgii Najświętszej Ofiary Msza św. odprawiana po południu w soboty i wigilie świąt nakazanych. Konsekwentnie uczestniczenie we Mszach odprawianych wcześniej, np. z racji pogrzebu, ślubu nie zadośćuczyni ww. obowiązkowi".

Znaczy przed południem nie czyni zadość, a popołudniu czyni. No bo przecież nie może być tak, że Msza sprawowana o 15.3o wypełnia obowiązek niedzielny, a Msza sprawowana o 13.1o już nie. Granicą jest tutaj POŁUDNIE. I to wcale nie godzina 12.oo, ale południe właśnie. A ono w zimie wypada o 12.oo, a latem o 13.oo. I tyle.

Niezła jazda. Ja wiem, że to tak samo absurdalne jak Wigilia Paschalna przed zachodem słońca, ale cóż - co biskupi napisali, to napisali.

O praeclarum diem, cum in illud divinum animorum concilium coetumque proficiscar cumque ex hac turba et conluvione discedam!

Napisał/a: "okólnik 9/83"obowiązkowi uczestniczenia w liturgii Najświętszej Ofiary Msza św. odprawiana po południu w soboty i wigilie świąt nakazanych.

A jak się uwzględni, że wiele wigilii zostało usuniętych, to się sprawa jeszcze bardziej gmatwa :-)

Napisał/a: bbeny

Napisał/a: Owca W.

Napisał/a: Krusejder

zwykle o 19:30 ale nie wypelnia obowiązku niedzielnego ;)


na stronie parafii nie ma w ogóle mowy o jakiejkolwiek mszy o 19:30 - ?


Nieregularnie jest, terminarz dokładny tu: http://www.mszatrydencka.waw.pl/index.php/terminarz-mszy-trydenckiej


dzięki

dół


Napisał/a: Jacques BlutoirA ono w zimie wypada o 12.oo, a latem o 13.oo.
W prawie całej Polsce zimą przed 12:00 (w listopadzie na wschodzie nawet krótko po 11:00), latem o 12:00 z minutami.

¡Madre mía del Pilar, antes morir que pecar!

^

dół

Napisał/a: Owca W.

Napisał/a: Krusejder

zwykle o 19:30 ale nie wypelnia obowiązku niedzielnego ;)


no ale w świetle tego:


KPK 1983 Kan. 1248 -


§ 1. Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego.


Bez definicji formularza, rytu czy formy.


- czemu ??


Krusejderze, uprzejmie upominam się o odpowiedź

dół

Dowiedziałem się, że śp. bp Herbert Bednorz ustalił, że w naszej diecezji popołudnie to godz. 16. Więc po 16 jest już Msza Święta niedzielna - proste.

Napisał/a: NemrodDowiedziałem się, że śp. bp Herbert Bednorz ustalił, że w naszej diecezji popołudnie to godz. 16. Więc po 16 jest już Msza Święta niedzielna - proste.

¿Czy pracowanie w sobotę po 16. podpada pod przykazanie o święceniu dnia świętego tak jak niedziela, czy jednak nie?

nie

Krusejderze, odpowiedz proszę, czemu msza u św. Klemensa w sobotę o 19:30 nie wypełnia obowiązku niedzielnego, skoro:

KPK 1983 Kan. 1248 -

§ 1. Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego

dół

Msza wigilię wieczorem jest tak samo "tradycyjna" jak msza wieczorna jakakolwiek. Także nie żaden posoboru, tylko Pius XII namieszał.

Pozwolę sobie odpowiedzieć za Kolegę: nie wypełnia dlatego, że jest sprawowana według formularza z mszy sobotniej danego dnia, a nie mszy niedzielnej dnia następnego.

Mlada, lepa i pametna, a opet pomalo nesretna, izgledaś mi kao slika, omiljenoga pesnika

To nie ma znaczenia.

Napisał/a: mały campesino

Pozwolę sobie odpowiedzieć za Kolegę: nie wypełnia dlatego, że jest sprawowana według formularza z mszy sobotniej danego dnia, a nie mszy niedzielnej dnia następnego.


No to mi już właśnie tłumaczono - że nie ma znaczenia czy formularz sobotni czy niedzielny...

„Można zastać kobietę płaczącą, ale zostawić! Nigdy!” - Bolesław Wieniawa Długoszowski

Napisał/a: mały campesino

Pozwolę sobie odpowiedzieć za Kolegę: nie wypełnia dlatego, że jest sprawowana według formularza z mszy sobotniej danego dnia, a nie mszy niedzielnej dnia następnego.


ale KPK 1983 Kan. 1248 nie stawia żadnych warunków co do formularza - ?

dół

Właśnie clou sprawy polega na tym, że ma, a kan, 1248 wotyliańskiego KPK to zwykły bubel kanoniczno-prawny. Msza z formularza sobotniego czci najczęściej Najświętszą Maryję Pannę, natomiast każda niedziela ma własny i wyjątkowy formularz.

Mlada, lepa i pametna, a opet pomalo nesretna, izgledaś mi kao slika, omiljenoga pesnika

Napisał/a: mały campesino

Właśnie clou sprawy polega na tym, że ma, a kan, 1248 wotyliańskiego KPK to zwykły bubel kanoniczno-prawny. Msza z formularza sobotniego czci najczęściej Najświętszą Maryję Pannę, natomiast każda niedziela ma własny i wyjątkowy formularz.



Bubel, czy nie, w tej chwili jest obowiązujący.

Napisał/a: Brawarysta

nie


Albo rybka, albo pipka. Albo ta Msza wypełnia obowiązek niedzielny, a więc praca powinna być traktowana jak praca w niedzielę. Albo praca traktowana jak w dzień powszedni i Msza takoż.

Pamiętaj abyś dzień święty święcił, a nie dzień święty i wieczór dnia poprzedzającego.

Napisał/a: Brawarysta

Pamiętaj abyś dzień święty święcił, a nie dzień święty i wieczór dnia poprzedzającego.


¿Ale na niedzielną Mszę iść w dzień nieświęty można?

Można. Jak sama konstrukcja pojęciowa wskazuje idąc na sobotnią wieczorną mszę wypełniasz obowiązek niedzielny, a nie obowiązek niedzielno-wieczorny dnia poprzedniego.

Napisał/a: Brawarysta Można. Jak sama konstrukcja pojęciowa wskazuje idąc na sobotnią wieczorną mszę wypełniasz obowiązek niedzielny, a nie obowiązek niedzielno-wieczorny dnia poprzedniego.

Przepis jest delikatnie mówiąc bublowaty. Dobrze nie nie ustalono, że idąc na poranną Mszę w drugą środę miesiąca wypełnia się obowiązek niedzielny.

Sprawa wieczornej mszy dnia poprzedniego związana jest z dawnym sposobem liczenia czasu i rozpoczynania kolejnej doby, dlatego tradycyjnie Kościół dopuszcza spełnienie obowiązku niedzielnego poprzez uczestnictwo w sobotniej wieczornej mszy.

Napisał/a: Brawarysta dlatego tradycyjnie Kościół dopuszcza spełnienie obowiązku niedzielnego poprzez uczestnictwo w sobotniej wieczornej mszy.

tradycyjnie od 1983 r. :-)

Pius XII zdaje się zmarł wcześniej niż w 1983.

Jest bubel, bo się nie dorobił do dziś wiążącej i powszechnej wykładni pojęcia "wieczór". I nie ma co zwalać na ludzi, że "talmudyści". Jak jest dobrze zrobione prawo, to nie ma takich problemów. Natomaist dbanie o to, aby był formularz niedzielny, jest niewątpliwie fakultatywne.

.

Te teksty o rozszerzaniu na popołudnie jakoś mało mnie przekonują.

¡Madre mía del Pilar, antes morir que pecar!

Ja słyszałem kiedyś, że nawet Msza Ślubna (z soboty o 12:00 wypełnia obowiązek niedzielny.

Ultima Frontiera

O godzinie 5 po południu Watykan odprawia mszę sobotnią formularzem neidzielnym i to może byc jakaś sensowna wskazówka, bo "najlepszą wykładnią przepisów jest tradycja". Wiadomo, że raczje eni chodzi natomiast o wieczór w znaczeniu astronomicznym, bo wtedy w niektórych częściach Finlandii możnaby przez całą sobotę.

.

Msze wieczorne wprowadził Pius XII w 1953 r. konstytucją apostolską Christus Dominus. Powiedziano tam, że za Mszę wieczorną uważa się Mszę odprawianą po godzinie 4 po południu. Skoro późniejsze przepisy niczego w tej kwestii nie zmieniły (albo w ogóle się nie wypowiadały na ten temat), od tej właśnie godziny liczy się Msza wieczorna.

Vetus melius est / Jeśli na FR jakiś link nie działa, to należy go skopiować i wkleić do paska adresu przeglądarki

Napisał/a: Quincunx Msze wieczorne wprowadził Pius XII w 1953 r. konstytucją apostolską Christus Dominus. Powiedziano tam, że za Mszę wieczorną uważa się Mszę odprawianą po godzinie 4 po południu. Skoro późniejsze przepisy niczego w tej kwestii nie zmieniły (albo w ogóle się nie wypowiadały na ten temat), od tej właśnie godziny liczy się Msza wieczorna.

O, uszanowanko! A już się zdziwiłem, ze za "starych dobrych" czasów tej kwestii nie rozstrzygnięto. Jednak rozstrzygnięto i to na początku. Przydałoby się w KPK 1983, coby wierni nie musieli szukać po kątach.

.

witam serdecznie
od długiego czasu podczytuję, ale mam nurtującą mnie wątpliwość dotyczącą tematu

przeczytałam cały wątek i nadal nie wiem, gubię się w gąszczu opinii, definicji wieczór, popołudnie, tym co "dozwolone" a tym, co "słuszne"... tego czy w sobotę od 12.00 czy 16.00

uczestniczyłam wczoraj (sobota, czas letni) we Mszy Świętej (czytania itd. sobotnie) która zaczęła się o godzinie 15.30

nie był to ślub ani pogrzeb, po prostu Msza Święta

czy wypełniłam obowiązek niedzielny? [z tego, co zrozumiałam to tak, ale chciałabym się upewnić]

dzięki

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.