Właśnie wypróbowaliśmy hypoalergiczny, ekologiczny i ekonomiczny płyn do prania własnej roboty. Receptura odgapiona w necie, ale zmodyfikowana przez mnie (niektóre amerykańskie przepisy miały stężenia zbliżone do homeopatii):

- Soda kalcynowana (węglan sodu Na2CO3, nie mylić z sodą oczyszczoną) - 60 g (ćwierć szklanki)
- Boraks - 75 g (ćwierć szklanki)
- płatki mydlane - 40 g (pół szkanki) - można też zetrzeć szare mydło na tarce

Do dwulitrowego baniaka po fabrycznym płynie do prania wlewamy litr gorącej wody z kranu, wsypujemy sodę i boraks. Energicznie mieszamy aż do rozpuszczenia)

Gotujemy w rondelku pół litra wody, wsypujemy do wrzątku płatki mydlane, po trochu, ciągle mieszając, aż do rozpuszczenia. Rozpuszczone płatki wlewamy do roztworu sody i boraksu, dopełniamy do 2 litrów gorącą wodą z kranu. Energicznie mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia.

Przed użyciem energicznie wstrząsamy, bo płyn ma konsystencję żelu. Do prania dodajemy 100 − 200 mililitrów, zależnie od stopnia zabrudzenia.

Koszt:
- Soda kalcynowana: 5 zł / kg (allegro), koszt 30 gr
- boraks: 8 zł / kg (allegro), koszt 60 gr
- płatki mydlane: 6 zł / 200 gr (supermarket), koszt 1,20 zł
łączny koszt 2 litrów płynu: 2,10 zł

Pierwsze próby zachęcające, wszystko doprało się bez problemu. Crash testy w przyszłym tygodniu, gdy synowie wrócą z obozu.

I od razu pytanie: czy ktoś z Rebelyantów dysponuje sprawdzoną recepturą na płyn do płukania?

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

ale jaki to ma zapach?

A ten płyn z dwulitrowego baniaka możemy najpierw zużyć do prania czy trzeba go wylać o północy na rozstajach?

Napisał/a: Ingrid

ale jaki to ma zapach?



Zapach mydlany. Po ostygnięciu można dodać dowolnych olejków eterycznych wedle uznania.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Boraks!
Naczytałem się w dzieciństwie Sękowskiego i łaziłem za boraksem wszędzie. Do drogerii, łobuz, odsyłał! Gdzie w tamtych czasach były drogerie?!!

A Kolega gdzie boraks kupił?
[szuku szuku]
A mniejsza o to. Rzeczywiście chyba można kupić.
Po tylu latach!
[czytu czytu]
A, nawet Kolega napisał, gdzie kupił.
Emocje zaślepiają. :-)

ŚMIERĆ - SĄD BOŻY - NIEBO albo PIEKŁO

Napisał/a: gościu od snów Naczytałem się w dzieciństwie Sękowskiego i łaziłem za boraksem wszędzie.

To ja miałem odwrotne problemy - "idź na budowę i poproś majstra o cośtam", "załatw od fotografa", albo "kup w składnicy harcerskiej", etc. kiedy już dawno składnic nie było, stosunki społeczne racze nie pozwalały dzieciom na wchodzenie na teren budowy, a fotograf używał maszyny i nie miał pojęcia czego od niego chcę :D

nie jestem kobietą

Pobawię się po wakacjach w małego chemika ;D

lepiej byś przypomniał przepis na kwas chlebowy- pranie pozostawimpci niewieściej mimo, żem feminista.

chmurne morze faluje przez ląd ulicami skroś tramwaje w poprzek


Napisał/a: gościu od snów A Kolega gdzie boraks kupił?

Na allegro :-)

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Napisał/a: Iacomus Tersytes

lepiej byś przypomniał przepis na kwas chlebowy- pranie pozostawimpci niewieściej mimo, żem feminista.



250 g chleba żytniego na zakwasie (suchy w cienkich kromkach, a najlepiej uprażony w piekarniku), zalać 5 litrami wrzątku, dodać szklankę cukru. Po ostygnięciu (trwa pare godzin) dodać pół kostki drożdży i odstawić na dobę. Później rozlać do butelek (samo rzadkie), do każdej po parę rodzynków i odstawić na 3 dni. Ostrożnie otwierać, bo lubi się nagazować.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

A w pralce awtomatycznej da sie tym prać?

Napisał/a: mychus

A w pralce awtomatycznej da sie tym prać?



Oczywiście, testowane wczoraj i dzisiaj w pralce automatycznej. Pieni się umiarkowanie.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

A to tylko do białego prania czy do kolorów też może być? Nie popsuje mi czarnych ciuchów? ;P

Napisał/a: Tomek Torquemada250 g chleba żytniego na zakwasie (suchy w cienkich kromkach, a najlepiej uprażony w piekarniku), zalać 5 litrami wrzątku, dodać szklankę cukru. Po ostygnięciu (trwa pare godzin) dodać pół kostki drożdży i odstawić na dobę. Później rozlać do butelek (samo rzadkie), do każdej po parę rodzynków i odstawić na 3 dni. Ostrożnie otwierać, bo lubi się nagazować.

A jak poznać, że chleb jest na zakwasie?


Napisał/a: Tiberios_ApsimarosA jak poznać, że chleb jest na zakwasie?

Po etykietce. Po smaku. A najlepiej upiec samemu (my ostatnio przerabiamy na kwas suchy chleb pieczony w domu, równie dobrze sprawdza się kwas na chlebie żytnio/orkiszowym 50/50)

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

@TT- chlebek ma być "zaschły" czy trza go podsuszać?

chmurne morze faluje przez ląd ulicami skroś tramwaje w poprzek

z innej beczki: zakisiłem pomidory- REWELACJA

chmurne morze faluje przez ląd ulicami skroś tramwaje w poprzek

Napisał/a: Iacomus Tersytes

@TT- chlebek ma być "zaschły" czy trza go podsuszać?



Ponoć lepiej go dosuszyć, ale ostatnio robiłem z normalnie zaschłego i było OK.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Napisał/a: Iacomus Tersytes

z innej beczki: zakisiłem pomidory- REWELACJA



Przepis please

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Napisał/a: Tomek Torquemada
Napisał/a: Tiberios_ApsimarosA jak poznać, że chleb jest na zakwasie?

Po etykietce. Po smaku. A najlepiej upiec samemu (my ostatnio przerabiamy na kwas suchy chleb pieczony w domu, równie dobrze sprawdza się kwas na chlebie żytnio/orkiszowym 50/50)

Tak myślałem, że cuda jakieś. Normalnie w sklepie nie widziałem takiej informacji na żadnej etykietce.

inny przepis do obejścia: przyprawa warzywna typu Vegeta bez glutaminianu sodu

1 litr wody
300 g soli
duży seler, dwie duże marchewki, dwie duże cebule, dwie słodkie papryki, korzeń pietruszki

wodę zagotować i przyrządzić soloneza. warzywa pokroić w grubą kostkę i wkitrać do gorącej solanki. całość przelać do dużego płaskiego naczynia i wystawić na słońce celem odparowania. wytrąconą sól zeskrobać i przesypać do słoika docelowego. wysuszone i zasolone warzywa przepuścić przez maszynkę do mięsa i też tam władować.

używać ilekroć bulion, ryba, czy cokolwiek tam wychodzi niedowarzywione.

"Bo nie będę z ziemi zbierał, co Aragornowi z nosa skapnie"- pedziołby Faramir, gdyby pół jajca miał

Napisał/a: Iacomus Tersytesz innej beczki: zakisiłem pomidory- REWELACJA
a ja ostatnio jadłem kiszone rydze. wiem, klasyk. nie mniej- odleciałem

"Bo nie będę z ziemi zbierał, co Aragornowi z nosa skapnie"- pedziołby Faramir, gdyby pół jajca miał

.

καρδίαν καθαρὰν κτίσον ἐν ἐµοί, ὁ Θεός, καὶ πνεῦµα εὐθὲς ἐγκαίνισον ἐν τοῖς ἐγκάτοις µου


Napisał/a: Tiberios_ApsimarosTak myślałem, że cuda jakieś. Normalnie w sklepie nie widziałem takiej informacji na żadnej etykietce.

Praktycznie nie da się upiec bez zakwasu chleba zawierającego ponad 50%% mąki żytniej. A na etykietach piszą zazwyczaj "suchy zakwas piekarniczy"

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Dokładnie jak ogórki, dobrze jest mieć twarde i stosunkowo małe pomidory. woda , koper sól czosnek (niechiński) chrzan. no tak jak ogórcy.jutro robbię pomidorową na tych kwaszonych pomidorach.

chmurne morze faluje przez ląd ulicami skroś tramwaje w poprzek

Boraks można nabyć w każdej aptece również.
Dziękuję za przepis, wypróbuję.


Napisał/a: al-Zajac_ibn-Szarakbez glutaminianu sodu

To do dupy ;-) Na szczęście glutaminian sodu można kupić na allegro :-)

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Tomek, kopsnij jeszcze formułe diesla. Zużywam kila tysiecy litrów miesięcznie. Jesteś do działki.

to ja przetestuje ten superhypo na własnym ubraniu

Biodiesel :-P

Nie póbowałem, więc nie biorę odpowiedzialności,

znalazłem to jakiś czas temu i mi się przypomniało na okoliczność tego wątka:

http://blog.makezine.com/2008/05/01/diy-biodiesel-processor/

Trybunał zasiadłszy, prezydent zaintonował Veni Creator, a deputaci duchowni i niektórzy świeccy wtórowali, jako wielu z palestry i pacjentów, że po całym rynku słychać było głosy.

Napisał/a: Magdusia

Boraks można nabyć w każdej aptece również.
Dziękuję za przepis, wypróbuję.


...chyba dawniej, bo teraz ni chuchu.

"I mało było słów. Ale słowa były słowami i łatwo je zrozumieć mogłem i zawsze wiedziałem, że to nie słowa honoru, ani przysięgi, więc były pewne…"

Napisał/a: al-Zajac_ibn-Szarak

inny przepis do obejścia: przyprawa warzywna typu Vegeta bez glutaminianu sodu


1 litr wody
300 g soli
duży seler, dwie duże marchewki, dwie duże cebule, dwie słodkie papryki, korzeń pietruszki


wodę zagotować i przyrządzić soloneza. warzywa pokroić w grubą kostkę i wkitrać do gorącej solanki. całość przelać do dużego płaskiego naczynia i wystawić na słońce celem odparowania. wytrąconą sól zeskrobać i przesypać do słoika docelowego. wysuszone i zasolone warzywa przepuścić przez maszynkę do mięsa i też tam władować.


używać ilekroć bulion, ryba, czy cokolwiek tam wychodzi niedowarzywione.



Znam lepszy przepis na to samo, podobno tylko mielone, suszone jarzyny; jest tez z dodatkiem soli morskiej, ale tej soli za dużo. Używam tego i już żadnych veget

Napisał/a: Wachmistrz

Biodiesel :-P


Nie póbowałem, więc nie biorę odpowiedzialności,


znalazłem to jakiś czas temu i mi się przypomniało na okoliczność tego wątka:


http://blog.makezine.com/2008/05/01/diy-biodiesel-processor/


Przerabiałem. Lipa. Jest jeszcze gorzej, bo dolewają to gówno do zwykłego diesla i robia gówno z paliwa. Wieksze zuzycie, niższa moc, wysoka absorpcja wody, w zimie nieprzydatny.

upnę, bo fajnie gaworzycie...

Lepiej mieć wrogów śmiertelnych, niż nieśmiertelnych...

blogmedia24.pl

też dodam do ulubionych:)
I z tym dizlem to podbiję, bo przydałoby się - mam starego TDIka, przepali nawet dizla domowej roboty:)

Napisał/a: Iacomus Tersytes

Dokładnie jak ogórki, dobrze jest mieć twarde i stosunkowo małe pomidory. woda , koper sól czosnek (niechiński) chrzan. no tak jak ogórcy.jutro robbię pomidorową na tych kwaszonych pomidorach.



To niech sobie jeszcze kolega spróbuje zakisić razem: pomidory, ogórki i małe marchewki. Dostałem kiedyś taką mieszankę na Ukrainie. Była rewelacyjna. Pomidory podobno dobrze jest nakłuć w kilku miejscach...

Po zwycięstwie Tuska każda rodzina dostanie pół świni, a jak komuś będzie mało to jeszcze po ryju...

Like

Nie częstość lub gwałtow­ność uderzeń jest siłą, lecz celność, powiedział Balzak.

Napisał/a: Dawid

A to tylko do białego prania czy do kolorów też może być? Nie popsuje mi czarnych ciuchów? ;P



Soda kalcynowana działa ochronnie na kolory, więc teoretycznie nie powinno. My praliśmy oczywiście kolory. Ja osobiście byłbym ostrożny tylko z wełną i jedwabiem.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

znacze

a kto wie jak zrobić mleczko do czyszczenia używane w kuchni i łazience zamiast tej żrącej chemii? i jak usunąć kamień bez domestosa?

Wicuś ulepił grzybki a Bronka gniazdko

Już widzę jak żonę moja ogarnia histeryczny rechot słysząc sugestie wlasnorecznej produkcji płynu do prania. Gdyby uznała, ze ja tak na poważnie to pewnie wzbudzilbym dodatkowo agresję. ;)

A dla mnie wszelkie takie wynalazki są cholernie drogie. Wszystko mozna robić samemu i przyoszczedzic ładnych pare złotych. Niestety kwota tych oszczędności zawsze będzie niższa niż wartosc czasu, ktory mozna było poświęcić na wspólna zabawę, budowanie z klocków, budowę kryjowki pirackiej w szafie z ubraniami, spacer, czy jakakolwiek inna czynność rodzinną.

りす いす れべるや!!!

Napisał/a: mso

do prania to orzechy indyjskie
http://www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=14&id;=184



Odpada. Same saponiny z orzechów nie usuną uporczywych zabrudzeń, tłuszczu ani zapachów. Kolega wypierze w tym skarpetki lub przepocone koszulki i powącha po praniu.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Napisał/a: Piankowy Niestety kwota tych oszczędności zawsze będzie niższa niż wartosc czasu,

Nie przesadzajmy. Zrobienie płynu do prania to góra 15 minut. Tyle, co pójście po niego do sklepu pod domem. A przy okazji duża frajda.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Napisał/a: duzamama

a kto wie jak zrobić mleczko do czyszczenia używane w kuchni i łazience zamiast tej żrącej chemii? i jak usunąć kamień bez domestosa?



Do szorowania wanny, umywalki i zlewu świetna jest soda oczyszczona. Kamień bez domestosa usuwamy z kolei octem lub kwaskiem cytrynowym.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Moj kolega złośliwy powiada, że on też jest za samowystarczalnoscią, sam robi swoje dzieci.

Napisał/a: Tomek Torquemada

Napisał/a: Piankowy Niestety kwota tych oszczędności zawsze będzie niższa niż wartosc czasu,

Nie przesadzajmy. Zrobienie płynu do prania to góra 15 minut. Tyle, co pójście po niego do sklepu pod domem. A przy okazji duża frajda.
Nie chodzi o sam płyn, chodzi ogólnie o robienie wszystkiego samemu.

PS Zakup komercyjnego płuynu to kwestia kilku sekund a nie 15 minut. ;-) Kupuje się go przy okazji będąc na zakupach bądź zamawiając zakupy online. ;-)

りす いす れべるや!!!

W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział." (J 14,1-3 :)

Czy są jakieś wyniki crash testów tego płynu do prania? Ciekawy1 jestem jak sobie radzi z mocniejszymi zabrudzeniami, z rzeczami białymi itp itd

Fajny wątek ;) Może wypróbuję ;)

Suchajcie. W tym watku chyba można. Co jest nie tak z ogórami kiszonymi? Robimy już któryś raz i w tym roku nie wychodzą. Normalnie: ogórki średnie, twarde, "od chłopa"; chrzan, czosnek, koper świerze; sól - półtora do dwóch łyzek na litr, woda: kranówa, raz gorąca, raz zimna. A ogórki się nie kiszą ale śmierdzą, jak zgnily ziemniak. Nie możemy dojść o co może chodzić?

Jeszcze cie TT zaaresztuja za nielegalne pedzenie proszku do prania i podburzanie ludu ;)

Nic

A jak zrobić opony deszczowe 195/50R15 82V i benzynę 98 oktanową?

bolszewika goń

Napisał/a: Zoob sól - półtora do dwóch łyzek na litr

Ponoć kamienna, nie jodowana ma być.
No i jest teoria czy legenda raczej, że ogórki "na ludzkim nawozie" uprawiane się nie udają.

Z ogórkami to generalnie loteria. Ale kupowałbym i próbowałbym w różnych miejscach z tą sama zalewą.

A - i jeszcze temepratura otoczenia podczas procesu kiszenia. Najlepiej nieco mniej niż pokojowa.

"Ty się nie wymądrzaj. Ty się módl!"

Napisał/a: sqnx


Napisał/a: Zoob sól - półtora do dwóch łyzek na litr

Ponoć kamienna, nie jodowana ma być.
No i jest teoria czy legenda raczej, że ogórki "na ludzkim nawozie" uprawiane się nie udają.

Z ogórkami to generalnie loteria. Ale kupowałbym i próbowałbym w różnych miejscach z tą sama zalewą.


A - i jeszcze temepratura otoczenia podczas procesu kiszenia. Najlepiej nieco mniej niż pokojowa.


"Ty się nie wymądrzaj. Ty się módl!"

Tak, sól dajemy kamienną, ale juz na czym te ogórasy rosną, to nie wiem::))) Kisimy w tym samym miejscu co zawsze - znaczy się w kuchni. Nie wiem, tak sobie myśłę, a może jakieś zgniłki się trafiły (ale oglądałem), może koper nie do końca świeży tylko jakiś przytęchły, bo śmierdzą starą piwnicą normalnie a nie ogórasami małosolnymi.

Ja mam znowu wątpliwość, bo moja prawie teściowa pracowałą w Polarze i często podkreślała, żeby w pralce nie używać płatków mydlanych.

W kwestii mleczka do czyszczenia kupiłam najtańszą straganową chemię niemiecką o swojsko brzmiącej nazwie MOC i jestem zadowolona z efektów, pytanie czy 4 złote za 0,75l to dużo.

W kwestii ogórków to podobno kwestia nawozu - dopiero za czwartym kiszeniem w tym roku wyszły nam bardzo smaczne :/

Korzystając z okazji zapytam jeszcze o ręczne zmywanie garów, jakiego płynu używacie?

Hmm. Nawóz. To lipa, bo nic z tym nie zrobię.

Wobec tego, gdzie w Warszawie mozna kupić dobrego ogórka na małosolne?

U nas w uzyciu ostatnio jest płyn lidlowski - w5, czy jakoś tak.

Napisał/a: don_kichote

Czy są jakieś wyniki crash testów tego płynu do prania? Ciekawy1 jestem jak sobie radzi z mocniejszymi zabrudzeniami, z rzeczami białymi itp itd



Crash testy dopiero jutro. Dopiera się satysfakcjonująco, aczkolwiek widząc małą ilość piany zmodyfikowałem recepturę podwajając ilość sody kalcynowanej i dodając dopalacz (40 ml skoncentrowanego płynu do naczyń W5 z Lidla).

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

A prawdziwe testy (celowo ubrudzone różnymi substancjami ściereczki wyprane w naszym wynalazku i prawdziwym płynie do prania) planujemy na weekend.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Napisał/a: Zoob Normalnie: ogórki średnie, twarde, "od chłopa"; chrzan, czosnek, koper świerze; sól - półtora do dwóch łyzek na litr, woda: kranówa, raz gorąca, raz zimna. A ogórki się nie kiszą ale śmierdzą, jak zgnily ziemniak.

Ogórki trzeba przebrać i dokładnie opłukać. Wszystkie podejrzane (żółtawe, miękkie itp.) odrzucić. Potem zalać jak najzimniejszą wodą na ok. godzinę. Kamionkę do kiszenia wyparzyć. Chrzan trzeba obrać "do białego". Korzonki od kopru poodcinać. Można dodać liście dębu albo czarnej porzeczki. Sól oczywiście kamienna, ja daję półtorej łyżki na litr. Ogórki ułożyć jak najciaśniej w kamionce - ja zalewam mocno ciepłą solanką.

Wszelkie środki czyszczące zastępuje mi roztwór wody, sody oczyszczonej i octu. Modyfikuję tylko stężenia w zalezności od zabrudzeń. Papka z sody i octu zostawiona na kilka godzin, rusza najgorsze kamienie i zabrudzenia, super czyszci np. zapuszczone fugi.
Polecam też tanie a świetne szare mydło "Biały jeleń" pod wieloma postaciami tj, mydeł, płynów do prania i zmywania naczyń. Cała rodzina mocno-skórno-alergiczna i "Biały jeleń" ratuje nas od ran i swędzenia.
Zachęcam też do odwiedzenia strony "Biochemia urody" - świetne naturalne kosmetyki za niska cenę, wypróbowane przeze mnie w szerokim zakresie. Rewelacja! Nawet mój nastolatek pod wrażeniem prostego i przyjemnego rozprawiania się z nawałem trądziku:))

Napisał/a: lukrecjasody oczyszczonej i octu

Nie widzę sensu. Powstaje octan sodu + nieprzereagowana soda lub ocet (zależnie od tego którego składnika było więcej). Octan sodu z tego co wiem nie ma właściwości czyszczących.

Ja płyn czyszczący robię z wody, octu i boraksu oraz olejków eterycznych.

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

*

No dobra panie Adamie,to jest przedszkole.Mnie trapi ostatnio pytanie czym wywabić plamę po Rivanolu z bawełnianej błękitnej koszuli?Przewidziane nagrody.

Napisał/a: DominoPotem zalać jak najzimniejszą wodą na ok. godzinę.

O, własnie, ktoś już mi też zwrócił na to uwagę. Dzięki.

apnę, bo już po łikędzie

poniżej jedyne prwadziwe DIY dozwolone dla rabelyanta - czirs... :)

http://www.bimber.info/forum/index.php

Najlepsza Przemoc - Przemoc Finansowa...

To jak będzie z tym rivanolem -po dobroci pytam

Napisał/a: korniszonTo jak będzie z tym rivanolem -po dobroci pytam

„Spróbuj cytrynką w płynie i sodą oczyszczoną. Dzięki temu pozbyłam się plamy z rivanolu na białych spodniach.”

Nie wiem, niestety, co to jest cytrynka w płynie. Powyższą podpowiedź znalazłam w necie.

Fęks.Również znalazłem to w sieci - cytrynka to sok z cytryny w plastikowym opakowaniu-próbowałem-słabo.Muszę odpalić 2 człon porady.
Ol maj hołp in soda oczyszczona nał,gdyż jeszcze nie próbowałem
Nagroda :=) http://youtu.be/7o006Kvt7uY

Było pranie dywanów i tapicerki?
Potrzebna miska z wodą, może być ciepła, opakowanie sody oczyszczonej, kawałek starej plastikowej firanki i krzepkie ręce. Sodę rozpuszczamy w misce i firanką zwilżoną w roztworze szorujemy, przepłukując ją od czasu do czasu. Nad większymi plamami pochylamy się z większą atencją. Po wyschnięciu mamy dywan jak nowy. Wszelkie cud-płyny niech się schowają.

Mam już sodę i nie zawaham się jej użyć, zwłaszcza że jest już oczyszczona.

Plastikowa firanka ??? Jak zdobyć taki eksponat ? W życiu nie widziałam czegoś takiego.....

podbijanko - Tomek napisz czy i jak poszły testy.

zaznaczę sobie i poczekam na crash testy ;)

Napisał/a: genowefa

Plastikowa firanka ??? Jak zdobyć taki eksponat ? W życiu nie widziałam czegoś takiego.....



Przecież teraz mało kto ma inne. Kiedyś to były zakłady specjalizujące się w prężeniu firan z nici bawełnianych.

Wypróbuję na jakiś skarpetach, bieliźnie - będę zdziwiony jak się uda...

Świat jest mostem; przejdź po nim ale nie buduj na nim.

Napisał/a: mso

do prania to orzechy indyjskie
http://www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=14&id;=184



Niestety, nie. Trzeba by mieć suszarkę albo na słońcu/wietrze suszyć. One świetnie się nadają do kąpieli w wannie, ale pranie - śmierdzi, bo toto się rozkłada, jeśli wisi wilgotne.

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Co z tymi testami?

"Eskapizm" to ulubiony zarzut imbecyla.

Testy nie doszły do skutku, gdyż albowiem schrzaniłem proporcje (dałem omyłkowo 2x za dużo wszystkiego) i zamiast płynu o konsystencji żelu wyszedł rozwarstwiony, częściowo zestalony glut. Dorobić nie mogłem, bo zszedł mi cały boraks, więc rzeczy poobozowe praliśmy w zwykłym płynie ze sklepu.

Po dorobieniu kolejnej porcji będę na bieżąco pisać. W każdym razie prania rzeczy normalnie zabrudzonych (czyli również dość mocno, bo dzieci umiaru nie znają) wypadało zadowalająco.

Zastanawiam się nad wzbogaceniem w przyszłości receptury płynu o enzymy (konkretnie jakieś peptydazy), ale za cholerę nie mam pojęcia gdzie to kupić...

Najlpulchrzejsza biżuteria sezonu: http://bit.ly/1kHMus6

Są portale, jak Onet.pl czy gazeta.pl, które omijam szerokim łukiem. One są zależne i to nawet bardzo. / Gintrowski

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.