Cztery lata temu skrobałem. Zabrało mi to chyba 3-4 godziny. Nożykiem cienkim jak żyletka. Okna nie zniszczyłem, ale wylazłem z samochodu spocony, wykończony i zły.

Może da się prościej i przyjemniej?

Masz ubezpieczenie szyb?

Po co odklejać?Lepiej nakleić drugą,a starą się nie przejmować.

::)))))))
Askąd. Agdzie. Mam tylko najprostsze OC/NNW czy cus w tym stylu. Zawsze kupuję auta mające już zyciorys, garażuję i nie płacę AC. I tak od 21 lat. I se bardzo chwalę. Tylko ta nalepka z koziego bobka to zmora. Ponoć suszarką warto potraktować. Znalazłem jeszcze, że wystarczy przyłozyć na pół minuty szmatkie przepłukaną we wrzątku i coś da.

Napisał/a: Cyryl

Po co odklejać?Lepiej nakleić drugą,a starą się nie przejmować.

Ponoć władza ludowa mandatuje za takie przestębstwo.

Napisał/a: Cyryl Po co odklejać?Lepiej nakleić drugą,a starą się nie przejmować.

Kolega tak na powaznie?

Bo jeśli na poważnie to ja tez na poważnie:
"Okna nie zniszczyłem, ale wylazłem z samochodu spocony, wykończony i zły."
Naklejki nakleja się OD ŚRODKA! NADRUKIEM DO SZYBY!

Oczywiście nikt nie broni Koledze nalepić nowej na starą. Jeśli Kolega ma dużo pieniędzy i lubi wywoływać usmiech na twarzach krawężników?

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. (St. Lem)

"Cztery lata temu skrobałem. Zabrało mi to chyba 3-4 godziny. Nożykiem cienkim jak żyletką".

Kolega właśnie podał najszybszy sposób. Można też popluwać!

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. (St. Lem)

Gąbka z kuchni z taką szorstką warstwą do pocierania i trochę płynu do zmywania naczyń. Co zejdzie na sucho - zedrzeć, a resztę tą gąbką.

Nic otym nie wiem i nic o tym nie chcę wiedzieć, wystarczy że wiem co mam na ten temat myśleć.

Napisał/a: Zoob

Napisał/a: Cyryl

Po co odklejać?Lepiej nakleić drugą,a starą się nie przejmować.

Ponoć władza ludowa mandatuje za takie przestębstwo.


Nie ponoć, a na pewno. Kilka lat tak jeździłam, aż mnie uświadomili, ale bezkasowo :)

Zdaje się, że w Norauto widziałem jakiś specjalny płyn do usuwania naklejek.

Benzyna sobie radzi z tym klejem.

Nagrzać suszarką do włosów, odkleić a resztki kleju zmyć benzyną/rozpuszczalnikiem. Instruktor na kursie na prawo jazdy usunął to w ten sposób w kilka minut :).

Napisał/a: ImmaNagrzać suszarką do włosów, odkleić a resztki kleju zmyć benzyną/rozpuszczalnikiem. Instruktor na kursie na prawo jazdy usunął to w ten sposób w kilka minut :).

Jak przed laty musiałem wymienić uszkodzoną szybę, to mechanik podgrzał naklejkę suszarką, odkleił nalepkę i przykleił ją bezproblemowo do nowej szyby. Trwało to ok. 1 min.

3 godziny skrobania? Gąbka i płyn do mycia naczyń? Kolezeństwo chyba nigdy nie kupowało używanego samochodu :). Płyn do zmywania paznokci, 5 minut roboty.

Ps 127,3-5

a mnie cala operacja zajeła ok 15 minut :)))) jak mi dobry kuzyn doradził wziełam ostry nozyk, a własiciwie samo ostrze (pacz obrazek), lewą reką trzymałam naklejkę prawą sunełam nożykiem między szybą a nalepką.

no pain no glory

Nie wiem jak z samochodowymi naklejkami, ale ja wszelkie takie uciążliwe etykiety itp. załatwiam najpierw suszarką do włosów z rozgrzanym powietrzem i po chwili to łatwo daje się zeskrobać nawet samymi paluchami, a jak suszarka nie daje rady do końca, to biorę naftę.

Suszarka, karta bankomatowa, nożyk, rozpuszczalniki. Wszystko naraz:)

Ja mam dwie a krawężnikowi kazałem odkleić starą. Dali mi spokój.

Gdzie koni brakuje tam osłów używają.

Za wszytkie porady nisko się kłaniam, ostatczenie przystąpię dziś do ataku suszarkowo-acetonowego. Może skorzystam tez z karty bankomatowej żony. Dwie pieczenie na jednym ogniu. ::)))))))))))))))))))

[żartowałem moja najukochańsza]

Zanim Kolega uzyje acetonu, radze podłożyć kawał szmaty na deskę...

Owszem, jestem barbarzyńcą...ale cywilizowanym!!!

Napisał/a: Jasienczyk

Zanim Kolega uzyje acetonu, radze podłożyć kawał szmaty na deskę...

Ale kol. Zoob chce acetonem traktować kartę Małżonki.

Stoi Królowa po Twojej prawicy. A jest to Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod Jej stopami.

1. leTko ogrzać opalarką
2. potem skrobnąć skrobaczką
3. na końcu oczyścić rumem na kościach czyli denat-uratem

A życie mija, jak co rok - A życie mija, czuję to - A statek płynie, dokąd chce - A na pokładzie nie ma mnie

Napisał/a: museq

Napisał/a: Jasienczyk

Zanim Kolega uzyje acetonu, radze podłożyć kawał szmaty na deskę...

Ale kol. Zoob chce acetonem traktować kartę Małżonki.

A to podłożyć szmatę pod Małżonkę...

Napisał/a: Zjadacz Outsider1. leTko ogrzać opalarką

taaa a jak się przesadzi z "lekko" to szybę mamy do wymiany

ja zniszczyłem naklejkę w 5 minut używając Nitro.. ino potem było dłuuugie wietrzenie...

Owszem, jestem barbarzyńcą...ale cywilizowanym!!!

A to musi być przyklejone? W Irlandii są takie małe plastikowe kieszonki na szybę i tam się wkłada bez przyklejania.
A jak musi być przyklejone to może warto najpierw przykleic do czegoś innego i wtedy słabszym klejem na szybę?

Ireland is broader than Britain and has a much healthier and milder climate - St. Bede the Venerable

Napisał/a: Jasienczykja zniszczyłem naklejkę w 5 minut używając Nitro.. ino potem było dłuuugie wietrzenie...

no ba!
Niter jest dobry na wszystko
tylko po Nitrze zostanie ślad na szybie - rozmazane smugi

A życie mija, jak co rok - A życie mija, czuję to - A statek płynie, dokąd chce - A na pokładzie nie ma mnie

szuszarka + żyletka i rozpuszczalnik (do resztek) = 10-15 minut i po sprawie.

Jak wyżej światli ludzie napisali - szuszarka i rozpuszczalnik do farb chlorokauczukowych.
Opalarki nie doradzam, bo "dziecko z kąpielą" zostanie wylane, w sensie że nalepka razem z szybą zniknie...
A propos - kiedyś ale było nieszczęście! Człowiek u którego pracowałem jako malarz, przywiózł z GB opalarkę. U nas tego jeszcze nie było w handlu. Imaginujcie se że jego córka pomyślała że to suszarka do włosów i po kąpieli...
Bardzo długo się tułała po szpitalach później. Dobrze że sobie mózgu nie ugotowała.

Raz powiedziałem - zawsze powiedziałem

Napisał/a: Gutta Cavat

Napisał/a: Cyryl Po co odklejać?Lepiej nakleić drugą,a starą się nie przejmować.

Kolega tak na powaznie?

Bo jeśli na poważnie to ja tez na poważnie:
"Okna nie zniszczyłem, ale wylazłem z samochodu spocony, wykończony i zły."
Naklejki nakleja się OD ŚRODKA! NADRUKIEM DO SZYBY!

Oczywiście nikt nie broni Koledze nalepić nowej na starą. Jeśli Kolega ma dużo pieniędzy i lubi wywoływać usmiech na twarzach krawężników?


Swojego czasu najzwyczajniej nakleiłem obok,Nikt się nie czepiał,czy są jakieś przepisy zabraniające przykładowo kolekcjonowania starych naklejek na szybie?

Napisał/a: Phantom Dobrze że sobie mózgu nie ugotowała.

;DDDDDDDD

A życie mija, jak co rok - A życie mija, czuję to - A statek płynie, dokąd chce - A na pokładzie nie ma mnie

To ja się też podepnę. Jak (czym) usunąć resztki naklejek z karoserii auta??? Helpunku!!!

Owszem, jestem barbarzyńcą...ale cywilizowanym!!!

Napisał/a: Jasienczyk

To ja się też podepnę. Jak (czym) usunąć resztki naklejek z karoserii auta??? Helpunku!!!

widziałem jak takie rzeczy mechanik usuwał opalarką (tylko oczy-wiście z wyczuciem ;)

A życie mija, jak co rok - A życie mija, czuję to - A statek płynie, dokąd chce - A na pokładzie nie ma mnie

Napisał/a: Zjadacz Outsider

Napisał/a: Jasienczyk

To ja się też podepnę. Jak (czym) usunąć resztki naklejek z karoserii auta??? Helpunku!!!

widziałem jak takie rzeczy mechanik usuwał opalarką (tylko oczy-wiście z wyczuciem ;)

Opalarka???? Na lakier??????? ja rozumiem ajronię, ale pytałem poważnie.... Jawohl, opalarka dobra na wszystko...a jakieś inne propozycje? Przypominam IDZIE O USUNIĘCIE RESZTEK Z NALEPEK ( OKLEJENIE SAMOCHODU) Z KAROSERII

Owszem, jestem barbarzyńcą...ale cywilizowanym!!!

Napisał/a: Jasienczyk

Napisał/a: Zjadacz Outsider

Napisał/a: Jasienczyk

To ja się też podepnę. Jak (czym) usunąć resztki naklejek z karoserii auta??? Helpunku!!!

widziałem jak takie rzeczy mechanik usuwał opalarką (tylko oczy-wiście z wyczuciem ;)

Opalarka???? Na lakier??????? ja rozumiem ajronię, ale pytałem poważnie.... Jawohl, opalarka dobra na wszystko...a jakieś inne propozycje? Przypominam IDZIE O USUNIĘCIE RESZTEK Z NALEPEK ( OKLEJENIE SAMOCHODU) Z KAROSERII

ja napisałem serio
chociaż czasami żartuje
naprawdę widziałem jak nawet dobry mechanik usuwał naklejki opalarką oczywiście miał w tym pewnie doświadczenie i robił to ostrożnie z wyczuciem

A życie mija, jak co rok - A życie mija, czuję to - A statek płynie, dokąd chce - A na pokładzie nie ma mnie

W Krakowie w wydziale komunikacji stoi maszyna wendingowa, w której można kupić taki zestaw za grosze, nazywa się odklejka. Sprawdziłem i działa, poświęciłem na to nie więcej niż 20 minut.

Napisał/a: JasienczykTo ja się też podepnę. Jak (czym) usunąć resztki naklejek z karoserii auta??? Helpunku!!!

Alkohol izopropylowy, zwany inaczej "ipa".

Ps 127,3-5

W marketach trafia się często "spray do usuwania etykiet". Ostatnio trafiłem dużą puchę za 12 peelenów. Działa i pizga złem ;)

... engine Lew 4.01 beta ... smell lithium now / smelling lithium now

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.