Jako, że temat ważny to będę tutaj wrzucał na bieżąco materiały.

Artykuł Bronisława Wildsteina:

http://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/10958105_418340064989258_649582639929040394_n.jpg?oh=b0fa694c4aefc8d618fbd45fd0182a0a&oe=55544F9D

test

Neodonkiszotysta

Jak jeden mąż i żona wszyscy pomijają Kronosa.

Neodonkiszotysta

Proszę nie burzyć narracji :)

Dla porządku mógłby Kolega przekleić również wcześniejsze linki + treść? Faktycznie warto to mieć w jednym wątku + treści z linków lubią z czasem znikać.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

"Proszę nie burzyć narracji :)"

;D

A co do pozostałych linków to wrzucę zaraz

Komentarz Bronisław Wildsteina
http://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/10958105_418340064989258_649582639929040394_n.jpg?oh=b0fa694c4aefc8d618fbd45fd0182a0a&oe=55544F9D

Komentarz Łukasza Warzechy
http://wpolityce.pl/m/media/233573-dotacje-mkidn-nie-dla-nieslusznych-wraca-sprawa-przyznawania-dofinansowania-dla-czasopism-i-wydawnictw

List Pawła Rojka i Jana Maciejewskiego
http://jagiellonski24.pl/2015/02/11/list-otwarty-do-minister-kultury-i-dziedzictwa-narodowego/

Krótka notka na stronie internetowej Rzeczpospolitej
http://www.rp.pl/artykul/118849%2C1178106-Konserwatysci-bez-dotacji.html
link alternatywny: http://rebelya.pl/post/7764/notka-prasowa-strony-internetowej-rzeczpospolit

List do czytelników Teologii Politycznej od redakcji
http://www.rp.pl/artykul/118849%2C1178106-Konserwatysci-bez-dotacji.html
link alternatywny: http://rebelya.pl/post/7763/tresc

Dariusz Karłowicz w Polska na dzień dobry w TV Republika
https://www.youtube.com/watch?v=d-y2oWSQvrE

Piotr Legutko w Gościu "Niedzielnym"
http://gosc.pl/doc/2357431.Bec-i-zmiana
link alternatywny: http://rebelya.pl/post/7765/komentarz-piotra-legutki-w-gosciu-niedzielnym

Magdalena Nałęcz w Polska the Times
http://www.polskatimes.pl/artykul/3750879%2Cczasopisma-lewicowe-i-liberalne-beda-mocniej-dotowane-kontrowersyjna-decyzja-mkidn%2Cid%2Ct.html

prof. Andrzej Waśko z Arcan
http://www.portal.arcana.pl/Prof-andrzej-wasko-czy-da-sie-recznie-administrowac-kultura,4301.html

List do minister kultury Małgorzaty Omilanowskiej
http://www.teologiapolityczna.pl/list-do-prof-dr-hab-malgorzaty-omilanowskiej-minister-kultury-i-dziedzictwa-narodowego

Neodonkiszotysta

Piotr Legutko w Gościu Niedzielnym
http://gosc.pl/doc/2357431.Bec-i-zmiana

Tu wart odnotowania nowy wątek: wysokość dotacji dla jakichś głupot vs niskość lub brak dotacji dla uznanych czasopism nieprawicowych.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Co z tym „Kronosem”, jeśli byliby Koledzy łaskawi wyjaśnić? Tylko bez soków aronii, o ile się da – bo może nie da się tego opowiedzieć bez.

Chodzi o to, że "Kronos" jako pismo, które otrzymało dotację psuje trochę tezy stawianie przez autorów komentarzy. Szczególnie mocno to widać w liście otwarcie napisanym przez Pawła Rojka i Jana Maciejewskiego:

"Wśród dotowanych pism odrzucono wszystkie, które z krytycznym dystansem podchodzą do rzeczywistości i jednocześnie prezentują przywiązanie do polskiej tradycji, kultury i historii."

Podobnie w przypadku komentarza Bronisława Wildsteina.

Neodonkiszotysta

Najwyraźniej Kronos nie podchodzi z krytycznym dystansem do rzeczywistości lub nie prezentuje przywiązania do tradycji, kultury i historii.

I pewnie tak jest, jak widziałem dawno temu Kronosa na półce to o jakichś Grekach pisali, a nie o Polakach ;)

Polska. The Times
http://www.polskatimes.pl/artykul/3750879,czasopisma-lewicowe-i-liberalne-beda-mocniej-dotowane-kontrowersyjna-decyzja-mkidn,id,t.html

PS Na pewno słaba jest pojawiająca się w niektórych tekstach uwaga, że "Kultura Liberalna" (210k) jest wyłącznie elektroniczna. Druk to współcześnie mikry ułamek kosztów, a sam papier jest przereklamowany.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Ebenezer KrautzChodzi o to, że "Kronos" jako pismo, które otrzymało dotację psuje trochę tezy stawianie przez autorów komentarzy.

Ale chyba trochę. Mimo wszystko nie określiłbym „Kronosa” pismem konserwatywnym czy chrześcijańskim. Ani krytycznie podchodzącym do rzeczywistości, w każdym razie nie w tym sensie, który mógłby zainteresować jaśnie panujących. O czerpaniu z tradycji i kultury nie wspominając.

Pierdolety.

"Najwyższy Czas", "Opcja na Prawo" i "Polonia Christiana" żadnych dotacyj nie biorą i jakoś sobie radzą dzięki pieniądzom czytelników a nie okradanych pod przymusem podatników.

Sou hodnej, ale, co já bych dělal v Egyptě? Třeba tam maj Plzeň, ale neuměj jí čepovat.

Napisał/a: m_q

Pierdolety.

"Najwyższy Czas", "Opcja na Prawo" i "Polonia Christiana" żadnych dotacyj nie biorą i jakoś sobie radzą dzięki pieniądzom czytelników a nie okradanych pod przymusem podatników.

Ale my tu jakby nie o tym. Wątek nie jest o czasopismach, tylko o państwie.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Camino

Napisał/a: m_q

Pierdolety.

"Najwyższy Czas", "Opcja na Prawo" i "Polonia Christiana" żadnych dotacyj nie biorą i jakoś sobie radzą dzięki pieniądzom czytelników a nie okradanych pod przymusem podatników.

Ale my tu jakby nie o tym.


A o czym? Dotacja z samej swojej definicji ma charakter uznaniowy. Nie oburza was sam fakt okradania wdów i sierot dla finansowania hobby P.T. Redaktorów tylko to, że tym razem Sierak dostał a von Scheffczyk - nie.

To jest właśnie o państwie, które nie ma obowiązku finansować ani hobby Sieraka ani von Scheffczyka.

Sou hodnej, ale, co já bych dělal v Egyptě? Třeba tam maj Plzeň, ale neuměj jí čepovat.

Napisał/a: m_qA o czym?

Dopisałem wyżej, ale Kolega zdążył już odpowiedzieć.
Krótko zatem:

Napisał/a: m_qNie oburza was sam fakt okradania wdów i sierot dla finansowania hobby P.T. Redaktorów tylko to, że tym razem Sierak dostał a von Scheffczyk - nie.

Owszem oburza. Najprawdopodobniej nie powinno tego być. Ale na razie jest.

Napisał/a: m_qDotacja z samej swojej definicji ma charakter uznaniowy.

Owszem nie. Chyba że wchodzimy w logikę TKM.

Napisał/a: m_qTo jest właśnie o państwie, które nie ma obowiązku finansować ani hobby Sieraka ani von Scheffczyka.

Owszem.
Nie ma obowiązku finansować ani S, ani vS.
Może (choć nie powinno, vide punkt pierwszy) finansować i S, i vS.
Nie może (vide punkt drugi) finansować wyłącznie S, a nie vS albo odwrotnie na mocy widzimisię.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: CaminoNie może (vide punkt drugi) finansować wyłącznie S, a nie vS albo odwrotnie na mocy widzimisię.

Może. To się nazywa demokracja.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori Może. To się nazywa demokracja.

To się nazywa marsz przez instytucje.

Napisał/a: Dedurion Ani krytycznie podchodzącym do rzeczywistości, w każdym razie nie w tym sensie, który mógłby zainteresować jaśnie panujących

A ja sądzę, że zdecydowanie zainsteresowało/zainteresuje Państwo. Ze względu na podejście do rzeczywistośći niezgodne z mejnstriomową. I pozytywny stosunek do patriotyzmu, lokalności. Takie pisemko przeszkadzało by w budowie Europy jednolitej prawda? ;)

Nie chciałbym być Kassandrą, ale zwrócę uwagę na coś: Progiem poniżej którego pisma nie otrzymywały dotacji było 75.00. Kronos otrzymał 76.80.
Nie zdziwiłbym się jakby Kronos za rok otrzymał np. 72.40 i nie dostał dotacji. Oczywiście o ile próg punktowy się nie zmieni.

Neodonkiszotysta

Jednakowoż lista czasopism, które dotację otrzymają, jest w swej istocie głęboko konserwatywna. W sensie, dostaną ci co zawsze.

Never hate your enemies. It affects your judgement.

Napisał/a: dr Merkwürdigliebe

Jednakowoż lista czasopism, które dotację otrzymają, jest w swej istocie głęboko konserwatywna. W sensie, dostaną ci co zawsze.

Haha, racja w sumie.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: CaminoPolska. The Times
http://www.polskatimes.pl/artykul/3750879,czasopisma-lewicowe-i-liberalne-beda-mocniej-dotowane-kontrowersyjna-decyzja-mkidn,id,t.html

PS Na pewno słaba jest pojawiająca się w niektórych tekstach uwaga, że "Kultura Liberalna" (210k) jest wyłącznie elektroniczna. Druk to współcześnie mikry ułamek kosztów, a sam papier jest przereklamowany.

Też w sumie nie za bardzo wiem jak sprawa kosztowo wygląda. Ci co pisali artykuły widocznie też.
Co do samego linka to jeden z tagów mnie rozpirzył:
"dotacje na lewackie gazety"
"Jednakowoż lista czasopism, które dotację otrzymają, jest w swej istocie głęboko konserwatywna. W sensie, dostaną ci co zawsze."

Słuszna uwaga.

Neodonkiszotysta

Napisał/a: m_qPierdolety.

"Najwyższy Czas", "Opcja na Prawo" i "Polonia Christiana" żadnych dotacyj nie biorą i jakoś sobie radzą dzięki pieniądzom czytelników a nie okradanych pod przymusem podatników.


Jeśli chodzi np. o Pressje i Teologie Polityczną to lepszym porównaniem byłoby "Pro fide Rege et Lege" i wydający je Klub-Zachowawczo Monarchistyczny

Neodonkiszotysta

Napisał/a: m_q"Najwyższy Czas", "Opcja na Prawo" i "Polonia Christiana" żadnych dotacyj nie biorą i jakoś sobie radzą dzięki pieniądzom czytelników a nie okradanych pod przymusem podatników.

To są trochę innego typu pisma. Lżejsze, bym powiedział. No, jeszcze OnP po konwersji na kwartalnik można ewentualnie postawić w jednym szeregu z Christianitas czy TP, chociaż i tak teksty są łatwiej przyswajalne - wiem, bo akurat OnP jak i Polonię Christianę regularnie kupuję i sobie cenię, ale to nie to samo co grube teksty w jajogłowych kwartalnikach.

Trafiając do szerszego grona odbiorców łątwiej się jest im utrzymać z samej sprzedaży i datków.

Problem z kwartalnikami jest taki, że w normalnym społeczeństwie powinny być utrzymywane przez oddanych sprawie filantropów, którzy dysponują dużymi pieniędzmi - bądź to odziedziczonymi w przypadku ziemskiej arystokracji, bądź zarobionymi w przypadku przedsiębiorców. Tak jest na przykład w USA, gdzie periodyki paleokonserwatywne (a wiec te najbardziej niszowe) w rodzaju Chronicles of American Culture, są finansowane przez związanych z ruchem biznesmenów. U nas takich filantropów nie ma, bo ziemian się skutecznie pozbyła komuna, a przedsiębiorcy to albo drobni ciułacze, których na finansowanie fanaberii nie stać albo powiązani z lokalnymi/ogólnopolskimi układami troglodyci, którzy finansowaniem jakich głupot "nie są kurwa zainteresowani", jakby pewnie to ujęli.

Wyjątkiem były tutaj Rzeczy Wspólne, finansowane prywatnie właśnie przez przedsiębiorców, niestety trwało do upadku Fundacji Republikańskiej.

Wobec tego i wobec niewątpliwej pożyteczności istnienia takich kwartalników (poza szmatławcami w stylu KryPola) dla kultury narodu, finansowanie ich przez państwo wydaje się uprawnione przez wzgląd na dobro wspólne. Tym bardziej, że kwoty na nie przeznaczane to są krople w morzu wyrzucanych corocznie w błoto pieniędzy.

Napisał/a: Caminoa sam papier jest przereklamowany.

Raczej elektronika jest przereklamowana ;) Ludzki mózg lepiej odbiera i zapamiętuje słowo drukowane niż wyświetlane na ekranie. Są niby na to badania (uważa się, że to przez fizyczny kontakt z książką), ale ja ich nie potrzebuję - widzę to po sobie ;)

Ponadto, papier i poczucie odosobnienia kiedy jesteśmy sam na sam ze słowem drukowanym tworzy odpowiednią atmosferę, której próżno szukać przy komputerach, czytnikach i tabletach. Podejrzewam, że to nie tylko kwestia przyzwyczajenia.

Totalna rebelia wzbiera w nas przeciwko ostatecznemu buntowi. Całkowite odrzucenie demokratycznej doktryny jest ostatnim i skromnym refugium dla ludzkiej wolności. W naszych czasach rebelia jest albo reakcyjna, albo jest obłudną i tanią farsą.

Napisał/a: ryzykfizyk chociaż i tak teksty są łatwiej przyswajalne

(WMO) to znaczy lepsze.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori (WMO) to znaczy lepsze.

Znaczy się, według kolegi opowiadania Conan-Doyle'a są lepsze od pism Arystotelesa?

Totalna rebelia wzbiera w nas przeciwko ostatecznemu buntowi. Całkowite odrzucenie demokratycznej doktryny jest ostatnim i skromnym refugium dla ludzkiej wolności. W naszych czasach rebelia jest albo reakcyjna, albo jest obłudną i tanią farsą.

Napisał/a: Ebenezer Krautz I pozytywny stosunek do patriotyzmu, lokalności.

To nie trafiłem na te numery albo mówimy o innym „Kronosie”.

Napisał/a: ryzykfizykZnaczy się, według kolegi opowiadania Conan-Doyle'a są lepsze od pism Arystotelesa?

Pisał również Kolega:

Napisał/a: ryzykfizykmożna ewentualnie postawić w jednym szeregu z Christianitas czy TP,

Czy Arystotelesa i Conan-Doyle'a można również postawić w jednym szeregu?

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: Ebenezer Krautz Napisał/a: Kotoōshū Katsunori Może. To się nazywa demokracja.
To się nazywa marsz przez instytucje.

Która może mieć miejsce i może czymś skutkować w demokracji.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: ryzykfizyk Są niby na to badania (uważa się, że to przez fizyczny kontakt z książką), ale ja ich nie potrzebuję - widzę to po sobie ;)

Jedno takie badanie widziałem. Bez sensu zupełnie bo porównywane było czytanie książki papierowej do czytania pdfa na tablecie. O ile czytania pdfów na komputerze/telefonie/tablecie nie trawię, o tyle czytanie na e-papierze, np Kindle, to bajka po prostu. Oczywiście jeśli chodzi o beletrystykę, bo książki specjalistyczne z tabelkami, wykresami, kawałkami kodu źródłowego na Kindlu kiepsko wypadają.

Ze wszystkim wyżej zgoda, acz dodam, że TP też w dużym stopniu utrzymywała się z datków. A tu:

Napisał/a: ryzykfizykRaczej elektronika jest przereklamowana ;) Ludzki mózg lepiej odbiera i zapamiętuje słowo drukowane niż wyświetlane na ekranie. Są niby na to badania (uważa się, że to przez fizyczny kontakt z książką), ale ja ich nie potrzebuję - widzę to po sobie ;)

Ponadto, papier i poczucie odosobnienia kiedy jesteśmy sam na sam ze słowem drukowanym tworzy odpowiednią atmosferę, której próżno szukać przy komputerach, czytnikach i tabletach. Podejrzewam, że to nie tylko kwestia przyzwyczajenia.

Zgoda względem lekturowego doświadczenia (acz nie naukowo, vide kol. Tata Juliana, tylko po sobie). Chodziło mi raczej o popularne przekonanie, że jak ma być poważne, to koniecznie papier. Tymczasem elektronika jest nie do przecenienia w wielu aspektach: dostępności (zwłaszcza im starsze), przeszukiwalności czy kopiowalności.
I teraz znów po sobie: jak mam jakiś nowy tołstyj żurnał, to biorę sobie do łapy, czytam, rozmyślam i fajnie. Ale potem już dalszego korzystania z tego sobie zupełnie nie wyobrażam. Gdybym miał coś konkretnego znaleźć (nawet artykuł, ale przede wszystkim, nie daj Boże, konkretny cytat), to przecież nie będę grzebał po ochnastu numerach na półce. O ile pamiętam w ogóle, w którym tytule mam szukać. Albo o ile w ogóle mam na półce (to dla mnie casus np. starej Frondy - chwała im za pdf-y). I wreszcie nawet jak mam i nawet jak znalazłem, to raczej nie chciałoby mi się przeklepywać ręcznie czy skanować, by np. wrzucić na foRum.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori Czy Arystotelesa i Conan-Doyle'a można również postawić w jednym szeregu?

A czy Opcję można postawić w jednym szeregu z kwartalnikami typu TP czy Christianitas? Moim zdaniem tylko w takim zakresie, że Opcja też wychodzi co trzy miesiące. Natomiast jeżeli chodzi o treści, to Opcja jest lżejszego gatunku. Teksty lżejsze gatunkowo są łatwiej przyswajalne, to zrozumiałę, ale przecież nie świadczy o ich wyższości nad tymi cięższymi (ani ich lekkość nie świadczy o niższości, ot dwie różne kategorie).

Totalna rebelia wzbiera w nas przeciwko ostatecznemu buntowi. Całkowite odrzucenie demokratycznej doktryny jest ostatnim i skromnym refugium dla ludzkiej wolności. W naszych czasach rebelia jest albo reakcyjna, albo jest obłudną i tanią farsą.

Ja nie czytam ani jednego ani drugiego. To Kolega napisał, że piszą o tym samym, z tym, że jedni w sposób bardziej przystępny. A ja tylko wyraziłem swoją opinię, że tekst bardziej przystępny jest więcej wart. Prawdziwy filozof pisze w sposób przystępny. Sposób mało przystępny zazwyczaj (choć nie zawsze) oznacza bełkot.

Ale już mniejsza, bo zanudzamy czytelników.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori Prawdziwy filozof pisze w sposób przystępny. Sposób mało przystępny zazwyczaj (choć nie zawsze) oznacza bełkot.

Nie do końca. Przystępność tekstu to jedno, trudność zagadnienia to drugie. Jak tego ładnie nie ujął jeden fizyk: powinno być tak prosto, jak to możliwe, ale nie prościej.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Camino powinno być tak prosto, jak to możliwe, ale nie prościej.
(-: niech będzie (-:

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Up. Proszę dać znać jeśli gdzieś komuś uda się wydobyć skład komisji i kryteria ocen. Karłowicz w Tv Republika sensownie argumentował, że jeśli przepadają takie pisma jak Christianitas, Pressje, Arcana, Teologia Polityczna, które mają i dorobek, i nazwiska i uzasadnione plany i odbiorców to znaczy, że kryteria są bez sensu albo sensem kryteriów jest uwalić niewygodnych.

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Napisał/a: Labsky_V.R.S.

Up. Proszę dać znać jeśli gdzieś komuś uda się wydobyć skład komisji i kryteria ocen. Karłowicz w Tv Republika sensownie argumentował, że jeśli przepadają takie pisma jak Christianitas, Pressje, Arcana, Teologia Polityczna, które mają i dorobek, i nazwiska i uzasadnione plany i odbiorców to znaczy, że kryteria są bez sensu albo sensem kryteriów jest uwalić niewygodnych.

Karłowicz wspominał też, że 44 / Czterdzieści i Cztery nie dostało dotacyji.

Napisał/a: Saint Gerwazy RębazyRedaktor ARCANÓW prof. Andrzej Waśko w temacie
http://www.portal.arcana.pl/Prof-andrzej-wasko-czy-da-sie-recznie-administrowac-kultura,4301.html
>
Już dałem linka wcześniej :P

Neodonkiszotysta

Napisał/a: ryzykfizyk

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori Czy Arystotelesa i Conan-Doyle'a można również postawić w jednym szeregu?

A czy Opcję można postawić w jednym szeregu z kwartalnikami typu TP czy Christianitas? Moim zdaniem tylko w takim zakresie, że Opcja też wychodzi co trzy miesiące. Natomiast jeżeli chodzi o treści, to Opcja jest lżejszego gatunku. Teksty lżejsze gatunkowo są łatwiej przyswajalne, to zrozumiałę, ale przecież nie świadczy o ich wyższości nad tymi cięższymi (ani ich lekkość nie świadczy o niższości, ot dwie różne kategorie).


"Teksty cięższe gatunkowo" to te, które nie interesują nikogo poza autorem?

Kilka lat temu kupowałem regularnie "Christianitas" (do tej pory mam solidny zbiór), wtedy było to konkretne i ciekawe pismo dla inteligentnych ludzi. Od kiedy redaktorzy zamiast pisać o faktach zaczęli snuc swoje nudne elytarno-hobbystyczne dywagacje, przestałem je kupować. Co więcej, niezależnie od mojej decyzji w tym samym czasie przestało je kupować sporo moich znajomych. Żerowanie na krwawicy podatnika w imię uprawiania prywatnego hobby jest głęboko niemoralne. Albo się pisze i wydaje dla kogoś, kto jest skłonny za to dobrowolnie zapłacić (lub zasponsorować) albo powinno się pisać i wydawać na własny koszt.

Sou hodnej, ale, co já bych dělal v Egyptě? Třeba tam maj Plzeň, ale neuměj jí čepovat.

Oj, chyba skończy się darmowe Christianitas na czytniki.

Wciąż nie znamy składu komisji?

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Napisał/a: Tata Juliana

Oj, chyba skończy się darmowe Christianitas na czytniki.

Nie skończy, póki wolontariusz się nue podda;)

A 'Kronos' jest ateuszem, więc kasę dostał. :D

'Akceptacja wszystkiego to pozyteczne cwiczenie, zrozumienie wszystkiego - zbyteczny wysilek' G.K.Ch

Kim są w ogóle ludzie z Kronosa?
Jakoś nie wydaje mi się, żeby pismo wpisywało się w nurt mejnstrimu, chociażby z uwagi na osobę redaktora naczelnego

Nawet jeśli prawda może powodować zgorszenie, lepiej dopuścić do zgorszenia niż wyrzec się prawdy.

Napisał/a: ₹ocky ₹accoonA 'Kronos' jest ateuszem, więc kasę dostał

"Nowy Obywatel" w sumie też ateo, a jednak nie dostali. A co do "Kronosa" to zobaczymy czy moje przewidywania się sprawdzą i on też za rok zostanie pominięty.

Neodonkiszotysta

Napisał/a: Dedurion To nie trafiłem na te numery albo mówimy o innym „Kronosie”.

Od razu zaznaczę, że mogę się mylić, bo jeszcze nie zakupiłem tego numeru, ale sądzę, że takim numerem, który świadczy o pozytywnym stosunku do patriotyzmu jest numer o Mesjaniźmie. IMHO na pierwszy rzut oka wygląda to na próbę rekonstrukcję tegoż mesjanizmu. Bez żadnych podtekstów typu "mesjaniści źle, bo nacjonalizm i bili Żydów".

Co do mojego tematu to na stronie teo politycznej pojawił się list do mkidn
http://www.teologiapolityczna.pl/list-do-prof-dr-hab-malgorzaty-omilanowskiej-minister-kultury-i-dziedzictwa-narodowego

Neodonkiszotysta

Ciekawy obrazek namawiąjący na płacenie co miesiąc

Neodonkiszotysta

Ja im wpłaciłem złotówę za dzień. Ale co ze składem komisji i kryteriami oceny?

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Napisał/a: Labsky_V.R.S. Ale co ze składem komisji i kryteriami oceny?

Nic mi nie wiadomo o tym, aby były upublicznione. Ani o to by ktoś się upominał o ujawnienie. Jakbym miał fb to bym zapytał się na profilu teologii politycznej

EDIT: A ja utworzyłem zlecenie stałe. I wpłacam Mieszka co miesiąc.

Neodonkiszotysta

Może jakoś gdzieś nacisnąć, żeby podali te nazwiska. Ma kolega albo koleżeństwo jakiś pomysł? Moim zdaniem tego po prostu nie można odpuścić.

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Napisał/a: Labsky_V.R.S.

Może jakoś gdzieś nacisnąć, żeby podali te nazwiska. Ma kolega albo koleżeństwo jakiś pomysł? Moim zdaniem tego po prostu nie można odpuścić.


Tak jak pisałem to poza pytaniem na fejsie to nie mam pomysłu.

Ciekawy list z 2012 roku. List podpisali m.in. znany i lubiany na tym forum Krzysztof Wołodźko, jak i ukochany przez wszystkich Sławomir Sierakowski

http://rebelya.pl/post/2906/milcarek-rojek-sierakowski-i-horodniczy-i-in-pi?print=1

Neodonkiszotysta

Ciekawe1. Mądrość etapu.

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Arcana, Christianitas, Pressje i Teologia Polityczna dostały dofinansowanie z odwołania.

http://mkidn.gov.pl/media/po2015/decyzje/20150304Lista_pozytywnie_rozpatrzonych_odwolan-Czasopisma_2015.pdf

Plus, że raban zadziałał. Minus, że systemowo nic się nie zmieniło, czyli za rok pewnie powtórka (podobnie jak w latach poprzednich zresztą).

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

O! Przynajmniej jakaś dobra wiadomość. Mimo, że drobna to i tak cieszy. "Nowy Obywatel" chyba się nie odwoływał z tego co widzę? Albo odwołanie nie zostało uwzględnione.

Neodonkiszotysta

Czyli znów rabowanie podatników zaprawdę słuszne jest y sprawiedliwe.

Sou hodnej, ale, co já bych dělal v Egyptě? Třeba tam maj Plzeň, ale neuměj jí čepovat.

Napisał/a: m_q

Czyli znów rabowanie podatników zaprawdę słuszne jest y sprawiedliwe.

Tak właśnie. Problem?

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

TP przyznano 2/3 kwoty o którą wnioskowali.

http://www.teologiapolityczna.pl/dariusz-karlowicz-list-do-przyjaciol-i-sympatykow-tp

Napisał/a: m_qCzyli znów rabowanie podatników zaprawdę słuszne jest y sprawiedliwe.

Tylko jeśli "nasi" też dostajo. Inaczej to nie jest słuszne y sprawiedliwe.

Neodonkiszotysta

Napisał/a: m_q

Czyli znów rabowanie podatników zaprawdę słuszne jest y sprawiedliwe.

Działka na rzecz wspólnoty to rzecz zbożna i sensowna. Wspólnota ma sens. Istotą naszego bytowania nie jest samotność ale właśnie wspólnota. I nie lewacy mają to rozumieć tylko my.

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Napisał/a: Labsky_V.R.S.

Napisał/a: m_q

Czyli znów rabowanie podatników zaprawdę słuszne jest y sprawiedliwe.

Działka na rzecz wspólnoty to rzecz zbożna i sensowna. Wspólnota ma sens. Istotą naszego bytowania nie jest samotność ale właśnie wspólnota. I nie lewacy mają to rozumieć tylko my.

Finansowanie czyjegoś hobby/przedsiębiorstwa to działka na rzecz wspólnoty? To ja tez tak chce, dzięki mojej pracy zatrudnienie ma ilestam osób a utrzymanie kilka razy więcej. To jest dobre dla wspólnoty. Gdzie mam przekazać numer konta aby kolega mógł sie dorzucić?

りす いす れべるや!!!

Takie dotacje są dobre. Ale od prywatnych sponsorów.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori

Takie dotacje są dobre. Ale od prywatnych sponsorów.


Jakby byli to pewnie problemu by nie było.

Neodonkiszotysta

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori

Takie dotacje są dobre. Ale od prywatnych sponsorów.

Prywatni sponsorzy, którzy mogliby dać spore kwoty to głównie oligarchowie, którzy dorobili się na układach z państwem. Wiadomo jakie idee będą popierać. Ale nawet pomińmy to. Dlaczego o kształcie opinii publicznej mają decydować biznesmeni, którzy wzbogacili się na handlu kiblami czy samochodami? Czy bycie dobrym biznesmenem jest równoznaczne z troską o dobro wspólne i z umiejętnością wyboru, które idee posłużą temuż dobru? Wreszcie-czy nie zachodzi ryzyko,że ci biznesmeni będą finansować periodyki popierające ich interesy? Wydaje się Wam,że popieracie jakąś "wolność" a popieracie oligarchię, gdyż od tego jakie idee dominują zależy w demokracji (choćby pośrednio) jaka partia rządzi.

Ciekawy głos Jokera. +1

Neodonkiszotysta

Napisał/a: Piankowy

Napisał/a: Labsky_V.R.S.

Napisał/a: m_q

Czyli znów rabowanie podatników zaprawdę słuszne jest y sprawiedliwe.

Działka na rzecz wspólnoty to rzecz zbożna i sensowna. Wspólnota ma sens. Istotą naszego bytowania nie jest samotność ale właśnie wspólnota. I nie lewacy mają to rozumieć tylko my.

Finansowanie czyjegoś hobby/przedsiębiorstwa to działka na rzecz wspólnoty? To ja tez tak chce, dzięki mojej pracy zatrudnienie ma ilestam osób a utrzymanie kilka razy więcej. To jest dobre dla wspólnoty. Gdzie mam przekazać numer konta aby kolega mógł sie dorzucić?

http://www.teologiapolityczna.pl/

Pod tym adresem znajdzie kolega nr konta i przekaże kolega jedną złotówkę dziennie, to będzie dobrze i dla kolegi i dla Teologii Politycznej i dla nas wszystkich, bo mądre rzeczy publikują a nasze społeczeństwo potrzebuje wiedzy i niezależnego oglądu świata jak tlenu, bo dusi się od głupoty. Czy rozumie kolega co mam na myśli?
Ja im przekazałem.

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Napisał/a: marcin xxxxx

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori

Takie dotacje są dobre. Ale od prywatnych sponsorów.

Prywatni sponsorzy, którzy mogliby dać spore kwoty to głównie oligarchowie, którzy dorobili się na układach z państwem. Wiadomo jakie idee będą popierać. Ale nawet pomińmy to. Dlaczego o kształcie opinii publicznej mają decydować biznesmeni, którzy wzbogacili się na handlu kiblami czy samochodami? Czy bycie dobrym biznesmenem jest równoznaczne z troską o dobro wspólne i z umiejętnością wyboru, które idee posłużą temuż dobru? Wreszcie-czy nie zachodzi ryzyko,że ci biznesmeni będą finansować periodyki popierające ich interesy? Wydaje się Wam,że popieracie jakąś "wolność" a popieracie oligarchię, gdyż od tego jakie idee dominują zależy w demokracji (choćby pośrednio) jaka partia rządzi.

Ciekawe, że jak mówimy o tym że powinniśmy coś wspierać, to myślimy, że powinni to robić "oni" biznesmeni, czy nawet oligarchowie.

Moim zdaniem powinniśmy to być my. Literalnie kolega i ja. My. Nas w naszym kraju jest ponad 30 milionów, nie tak jak na Litwie czy Estonii. 30 milionów nas to bardzo dużo. Teologia Polityczna na ten przykład do działania potrzebowała o ile pamiętam koło 100 tysięcy rocznie. To jest tysiąca osób, które wpłacą po stówce. Jedni będą mogli wpłacić mniej inni więcej. Normalne.

Jeśli NA PRAWICY wytworzy się zwyczaj dzielenia się i wspomagania rzeczy ważnych dla wspólnoty, to damy potężny impuls do zmiany.

Finansowanie sensownych inicjatyw w sposób niezależny od państwowych dotacji. Nie chodzi o to żeby likwidować państwowe dotacje - one wszędzie są - chodzi o to, żeby ich brak nie miał wpływu na to co się dzieje po naszej stronie. Musimy być niezależni, ale nie możemy taci być nic nie robiąc. Wtedy nie jesteśmy niezależni tylko głupi.

Niektóre posty na moim blogu: http://rebelya.pl/blog/46/labsky-vrs/

Napisał/a: marcin xxxxxPrywatni sponsorzy, którzy mogliby dać spore kwoty to głównie oligarchowie, którzy dorobili się na układach z państwem. Wiadomo jakie idee będą popierać. Ale nawet pomińmy to. Dlaczego o kształcie opinii publicznej mają decydować biznesmeni, którzy wzbogacili się na handlu kiblami czy samochodami? Czy bycie dobrym biznesmenem jest równoznaczne z troską o dobro wspólne i z umiejętnością wyboru, które idee posłużą temuż dobru? Wreszcie-czy nie zachodzi ryzyko,że ci biznesmeni będą finansować periodyki popierające ich interesy? Wydaje się Wam,że popieracie jakąś "wolność" a popieracie oligarchię, gdyż od tego jakie idee dominują zależy w demokracji (choćby pośrednio) jaka partia rządzi.

Prawdę mówiąc niewiele obchodzi mnie los oligarchów. Bardziej tych biednych ludzi, którym, jeśli zabierze się kolejne pieniądze na darmozjadów, nie będzie stać na lekarstwa i węgiel.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: Labsky_V.R.S.

Napisał/a: marcin xxxxx

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori

Takie dotacje są dobre. Ale od prywatnych sponsorów.

Prywatni sponsorzy, którzy mogliby dać spore kwoty to głównie oligarchowie, którzy dorobili się na układach z państwem. Wiadomo jakie idee będą popierać. Ale nawet pomińmy to. Dlaczego o kształcie opinii publicznej mają decydować biznesmeni, którzy wzbogacili się na handlu kiblami czy samochodami? Czy bycie dobrym biznesmenem jest równoznaczne z troską o dobro wspólne i z umiejętnością wyboru, które idee posłużą temuż dobru? Wreszcie-czy nie zachodzi ryzyko,że ci biznesmeni będą finansować periodyki popierające ich interesy? Wydaje się Wam,że popieracie jakąś "wolność" a popieracie oligarchię, gdyż od tego jakie idee dominują zależy w demokracji (choćby pośrednio) jaka partia rządzi.

Ciekawe, że jak mówimy o tym że powinniśmy coś wspierać, to myślimy, że powinni to robić "oni" biznesmeni, czy nawet oligarchowie.

Moim zdaniem powinniśmy to być my. Literalnie kolega i ja. My. Nas w naszym kraju jest ponad 30 milionów, nie tak jak na Litwie czy Estonii. 30 milionów nas to bardzo dużo. Teologia Polityczna na ten przykład do działania potrzebowała o ile pamiętam koło 100 tysięcy rocznie. To jest tysiąca osób, które wpłacą po stówce. Jedni będą mogli wpłacić mniej inni więcej. Normalne.

Jeśli NA PRAWICY wytworzy się zwyczaj dzielenia się i wspomagania rzeczy ważnych dla wspólnoty, to damy potężny impuls do zmiany.

Finansowanie sensownych inicjatyw w sposób niezależny od państwowych dotacji. Nie chodzi o to żeby likwidować państwowe dotacje - one wszędzie są - chodzi o to, żeby ich brak nie miał wpływu na to co się dzieje po naszej stronie. Musimy być niezależni, ale nie możemy taci być nic nie robiąc. Wtedy nie jesteśmy niezależni tylko głupi.

Znaczenie teologii politycznej w porównaniu z onetem wyborczą i tvn jest bliskie zeru. Podobnie znaczenie naszej stówki i tysiąca innych osób. Kto może niech płaci, ale powinno być to uzupełniane dotacjami od państwa, by choć trochę wyrównać szanse.

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori

Prawdę mówiąc niewiele obchodzi mnie los oligarchów. Bardziej tych biednych ludzi, którym, jeśli zabierze się kolejne pieniądze na darmozjadów, nie będzie stać na lekarstwa i węgiel.

W dzisiejszym państwie "opiekuńczym", które służy bogatszej części społeczeństwa tak będzie i obcięcie dotacji dla prawicowych periodyków nic zauważalnie tu nie zmieni.

Napisał/a: Dedurion Ale chyba trochę. Mimo wszystko nie określiłbym „Kronosa” pismem konserwatywnym czy chrześcijańskim. Ani krytycznie podchodzącym do rzeczywistości, w każdym razie nie w tym sensie, który mógłby zainteresować jaśnie panujących. O czerpaniu z tradycji i kultury nie wspominając.

A jednak zainteresował:
"MINISTERSTWO PODJĘŁO DECYZJĘ: CIESZKOWSKI I TISCHNER NIE SĄ CZĘŚCIĄ DZIEDZICTWA NARODOWEGO!!! Szanowni Państwo - pół roku temu złożyliśmy grant w NPRH "Heglizm polski - recepcja, kontynuacja, rewizja". Grant obejmował edycję rękopisów Cieszkowskiego (nigdy nie wydanych) oraz dzieł Trentowskiego, Libelta, Kremera i Żółtowskiego. NPRH nasz projekt odrzuciło. Na edycję Cieszkowskiego nie będzie pieniędzy. Dzieła Trentowskiego i Libelta - nie wznawiane od XIX wieku - nie zostaną wydane. Dzisiaj okazuje się, że nie byliśmy jedyni. Przyjęto kryteria polityczne:
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1120433991307171&id=226191654064747
"

Neodonkiszotysta

Neodonkiszotysta

Napisał/a: Ebenezer KrautzJak jeden mąż i żona wszyscy pomijają Kronosa.

Teraz Kronos dostał 135 tys.
Pressje - 130
Nowa Konfederacja - 90
Teologia Polityczna co tydzien - 81
Arcana - 80
Christianitas - 79
Nowy Obywatel - 63
44 - 51

Sory, że trochę nie na temat. Wie ktoś dlaczego "44" już nie wychodzi? Odcięli ich od dotacji czy co?

Chromypies napisał "44" już nie wychodzi? Odcięli ich od dotacji czy co?

Ale to od dawien dawna był nieregularnik. Może materiałów nazbierać muszą?

καρδίαν καθαρὰν κτίσον ἐν ἐμοί ὁ θεός καὶ πνεῦμα εὐθὲς ἐγκαίνισον ἐν τοῖς ἐγκάτοις μου

Może, ale coś opornie idzie im to zbieranie. Na ich stronie od dawna cisza, na fb też nic się nie dzieje.

Trudno od "Magazynu apokaliptycznego" oczekiwać regularności - to podważałoby jego wiarygodność :) Właściwie każdy numer powinien być ostatni.

Napisał/a: Feliks Trudno od "Magazynu apokaliptycznego" oczekiwać regularności - to podważałoby jego wiarygodność :) Właściwie każdy numer powinien być ostatni.

Parsk!
-----------------------
Przejrzałem ostatnio w biegu jakiś kuriozalny tekst a propos rozdzielnika. Gość zaczął sensownie, a potem chciał dotować biblioteki, żeby kupowały tołste żulnale dla ubogich. Poszukam w wolnej chwili.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Ebenezer Krautz schrieb :http://rebelya.pl/post/9714/adrian-sinkowski-problem-dotacji-z-mkidn-nie-do
http://jagiellonski24.pl/2016/03/05/zreformowac-dotacje-mkidn-czas-na-pisma-dla-czytelnikow-nie-redakcji/

1)
PRZECZ Z GOLIZNO!

2)

Kto zarabia na naszych czasopismach? Prawdę mówiąc, niespecjalnie ani autorzy, ani wydawcy. Dotacje pozwalają głównie na pokrycie kosztów druku i podstawowych wydatków organizacyjnych. Zarabia na nich monopolista na rynku dystrybucji. Nasza sprzedaż to w dużym przybliżeniu niewielka część nakładu rozprowadzana we własnym zakresie (w prenumeratach, sprzedaży on-line i na spotkaniach) i lwia część dystrybuowana przez jedną sieć, dostępną głównie w większych miastach. Do wydawcy wraca ledwie połowa ceny okładkowej. To sprawia, że nasze pisma są coraz droższe. Z każdą taką podwyżką najistotniejszym beneficjentem jest właśnie pośrednik.

Reasumując: Czy dotują Christianitatem i 44, czy dotują KryPę, dotują Ęmpik. Cudne!

3)

Niech weryfikacja odbywa się jedynie na podstawie historycznych numerów, a nie irracjonalnych planów wydawniczych na kolejny rok. Konieczność zapowiedzenia w listopadzie 2016 roku tematu okładkowego numeru miesięcznika, który ukaże się w grudniu 2017 roku, to jeden z większych absurdów dzisiejszego systemu.

4)

Po trzecie i najważniejsze, zamiast dotować czasopisma, subsydiujmy biblioteki publiczne, które w ramach otrzymanej z budżetu państwa puli środków będą miały obowiązek kupować czasopisma z listy „rekomendowanych przez MKiDN”.

5)

To dobry moment, by ponad podziałami namówić MKiDN do stworzenia lepszego systemu, który przestanie stawiać nas w konflikcie.

καρδίαν καθαρὰν κτίσον ἐν ἐμοί ὁ θεός καὶ πνεῦμα εὐθὲς ἐγκαίνισον ἐν τοῖς ἐγκάτοις μου

Napisał/a: Gaspares (apatyczny) ...

Ożeż, o to właśnie mię chodziło - przegapiłem Ebenezerowego linka z temi głupotami z końca.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Reimann Teraz Kronos dostał 135 tys.
Pressje - 130
Nowa Konfederacja - 90
Teologia Polityczna co tydzien - 81
Arcana - 80
Christianitas - 79
Nowy Obywatel - 63
44 - 51

Linkełe można?

Napisał/a: Gaspares (apatyczny) 1)
PRZECZ Z GOLIZNO!

Precz z purytanizmem! Gołe linki to kontynuacja rewolucji '68!1111 A ubrane to represja kobieciej seksualności.

Neodonkiszotysta

Kronos od paru dni udowadnia, że zawsze można głupiej.

Napisał/a: Balcerowicz (24 maja)Niektórzy zwolennicy PiS-u krytykują Krystynę Jandę (zob. komentarze na moim FB i TT), że występowała o dotację dla prowadzonych przez siebie teatrów. Ci ludzie kompromitują się podwójnie: moralnie i intelektualnie.
1.Moralnie – bo nie protestują gdy – państwowe pieniądze idą do niepaństwowych instytucji jak fundacja ojca Rydzyka Lux Veritatis, Centrum Opatrzności Bożej, wydawca kwartalnika "Kronos" czy Klub Jagielloński.To moralność Kalego. Ponadto demonstrują podłość insynuując, że poglądy Krystyny Jandy na bieg spraw w Polsce za PiS-u wynikają z tego, że obcięto dotację dla prowadzonych przez nią teatrów, a nie z jej obserwacji i przekonań. Insynuacje (a także wyzwiska, fałszywe oskarżenia itp.) to żałosny przejaw moralnego skarłowacenia.
2.Intelektualnie – bo chyba nie wiedzą, że w rozwiniętych krajach Zachodu rozdziela się dotacje na cele kulturalne niezależnie od tego czy placówka jest publiczna czy prywatna – liczy się jakość propozycji.
Przekonanie, że państwowe dotacje powinny iść tylko do państwowych teatrów uwidaczniają postkomunistyczną mentalność zwolenników PiS i potwierdza, że to najbardziej postkomunistyczna partia w Polsce. A ich postawy moralne przypominają najgorsze przejawy PRL-u.

Napisał/a: Kronos (25 maja)Zaatakował nas niejaki Balcerowicz. Uznał, że wydawanie Platona, Taubesa, Arendt, Schmitta, Legendre'a, Mandeville'a, Woltera, Szestowa, Badiou i Guattariego jest działalnością moralnia naganną i nie powinno otrzymywać wsparcia finansowego. Ta opinia - w tych właśnie ustach - bardzo nas cieszy i satysfakcjonuje.

Napisał/a: Kronos, cytując Balcerowicza (25 maja)"Ci ludzie kompromitują się podwójnie: moralnie i intelektualnie [... ] Moralnie – bo nie protestują gdy – państwowe pieniądze idą do niepaństwowych instytucji jak fundacja ojca Rydzyka Lux Veritatis, Centrum Opatrzności Bożej, wydawca kwartalnika „Kronos”...

Napisał/a: Przykładowa komentatorka Kronosa (25 maja)Z wypowiedzi Balcerowicza nie wynika, że uważa on za niemoralne państwowe dofinansowanie kwartalnika Kronos i innych jego wydawnictw, tylko to, że niemoralne jest stosowanie przez niektórych polityków PiS podwójnych standardów (bo twierdzą oni, że w przypadku Jandy ubieganie się o dofinansowanie jest złe, podczas gdy w przypadku innych instytucji kultury politycy ci nie protestowali w ten sposób).

Napisał/a: Andrzej Nowak (29 maja)Obowiązkiem intelektualistów jest troska o słowo i dążenie do prawdy. Intelektualiści nie powinni uchylać się od odpowiedzialności za to, co mówią. Wiedzą też, że słowa mają swoje konsekwencje, że nie wolno ich rzucać na wiatr czy wycierać sobie nimi ust.
Kiedy usłyszałem więc, że Leszek Balcerowicz – ekonomista, profesor, minister i prezes, a dla wielu osób niekwestionowany autorytet w dziedzinie moralności – wypowiada się na temat Fundacji Augusta hr. Cieszkowskiego wydającej w Polsce pismo filozoficzne, zacząłem się zastanawiać, czy on właściwie wie, o czym mówi. Czy przekartkował chociaż jeden numer wydawanego od dekady kwartalnika, na który składa się wysiłek wieluset osób? Czy wziął do ręki jakąkolwiek wydaną przez nas książkę bez względu na to, kto – Platon, Hannah Arendt czy Pier Paolo Pasolini – byłby jej autorem? Nie wiem tego. Natomiast wiem jedno: wedle prezesa Balcerowicza instytucje państwa polskiego kompromitują się, dofinansowując Fundację wydającą kwartalnik filozoficzny „Kronos" oraz wspomagając finansowo a priori nierentowne filozoficzne wydawnictwo.

http://www.rp.pl/Publicystyka/305299959-Nowak-Kultura-niech-zdycha.html#ap-2

Obowiązkiem intelektualistów jest troska o słowo i dążenie do prawdy. Intelektualiści nie powinni uchylać się od odpowiedzialności za to, co mówią. Wiedzą też, że słowa mają swoje konsekwencje, że nie wolno ich rzucać na wiatr czy wycierać sobie nimi ust. I co? I gówno.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Nieodżałowanego kol. Ebenezera nie ma, to wkleję w zastępstwie:
http://www.mkidn.gov.pl/media/po2017/decyzje/20170215_czasopisma_2017_wyniki_naboru.pdf

------------
Jedna uwaga na boku: są dwie zabawy - w czasopisma naukowe (liczone z humanistyką) i w czasopisma kulturalne (humanistyka per se). Z perspektywy administracji obie zabawy mają odpowiednie ministerstwa, więc dobrym krokiem byłoby rozdzielenie tych porządków: bawisz się w naukę, nie dostajesz z kultury. I odwrotnie. Z przypadków finansowanych wypadłby co najmniej Kronos, ale wśród niefinansowanych jest tego dużo więcej.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Feliks Właściwie każdy numer powinien być ostatni.

Turlam się!

Kościół świętych ostatnich numerów.

Content invalid

Te grosze to nic przy okraglutkim milijonie dla pani, ktora nie byla Czwartkiem.

Rzeckiemu sni sie Bonaparte, Wokulski kocha Izabele

Napisał/a: CaminoNieodżałowanego kol. Ebenezera nie ma,

???

Napisał/a: Plankton vel Wolfwind

Napisał/a: Feliks Właściwie każdy numer powinien być ostatni.

Turlam się!

Kościół świętych ostatnich numerów.

A ja jestem właśnie w trakcie lektury 8 numeru Magazynu Apokaliptycznego z adnotacją o dotacji z Ministerstwa.

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.