Franek zaapelowal- jedna rodzina uchodzcow minimum na jedna parafie.
Wot. GazWyb promienieje.

Extra FE"M" nulla salus est

... na jedną parafię w Niemczech.

Wtedy się z papą zgodzę.

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Oraz dziesięć rodzin na kahał. Semici do Semitów.

OK, mój stosunek do tych nachodźców, jak to ktoś ładnie ujął, jest znany.
Niemniej, rozczłonkowanie ich totalne i dosłowne (jedna rodzina na parafię) - mogłoby mieć całkiem niezły, inny skutek.

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Napisał/a: Pref de ZooNiemniej, rozczłonkowanie ich totalne i dosłowne (jedna rodzina na parafię) - mogłoby mieć całkiem niezły, inny skutek.

Chyba nie sądzisz, że oni by tak potulnie siedzieli, po parafiach Polski Z? Trzebaby ich pod strażą trzymać.

Czekając na barbarzyńców

Na cóż czekamy, zebrani na rynku?

Dziś mają tu przyjść barbarzyńcy.

Dlaczego taka bezczynność w senacie?
Senatorowie siedzą — czemuż praw nie uchwalą?

Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy.
Na cóż by się zdały prawa senatorów?
Barbarzyńcy, gdy przyjdą, ustanowią prawa.

Dlaczego nasz cesarz zbudził się tak wcześnie
i zasiadł — w największej z bram naszego miasta —
na tronie, w majestacie, z koroną na głowie?

Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy.
Cesarz czeka u bramy, aby tam powitać
ich naczelnika. Nawet przygotował
obszerne pismo, które chce mu wręczyć —
a wypisał w nim wiele godności i tytułów.

Czemu dwaj konsulowie nasi i pretorzy
przyszli dzisiaj w szkarłatnych, haftowanych togach?
Po co te bransolety, z tyloma ametystami,
i te pierścienie z blaskiem przepysznych szmaragdów?
Czemu trzymają w rękach drogocenne laski,
tak pięknie srebrem inkrustowane i złotem?

Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy,
a takie rzeczy barbarzyńców olśniewają.

Czemu retorzy świetni nie przychodzą, jak zwykle,
by wygłaszać oracje, które ułożyli?

Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy,
a ich nudzą deklamacje i przemowy.

Dlaczego wszystkich nagle ogarnął niepokój?
Skąd zamieszanie? (Twarze jakże spoważniały.)
Dlaczego tak szybko pustoszeją ulice
i place? Wszyscy do domu wracają zamyśleni.

Dlatego że noc zapadła, a barbarzyńcy nie przyszli.
Jacyś nasi, co właśnie od granicy przybyli,
mówią, że już nie ma żadnych barbarzyńców.

Bez barbarzyńców — cóż poczniemy teraz?
Ci ludzie byli jakimś rozwiązaniem.

http://silvarerum.eu/kawafis
przed 1911 [1904]

Sęk w tym, że ci nasi już tu są.
Ale "rozwiązaniem" też są. Ostatecznym?

"Chrześcijaństwo jest zawsze niemodne, ponieważ jest zawsze rozsądne, a wszystkie mody to łagodna forma obłędu." Gilbert Keith Chesterton

Ale tylko w pakiecie z nawróceniem

Napisał/a: dyzio

Ale tylko w pakiecie z nawróceniem

Papie Frankowi chyba na ostatnim miejscu zależałoby na nawróceniu owych, na pewno na socjalu dla nich i ekologii na pokoju, socjalu, ekologii i dobru..

Napisał/a: dyzio

Ale tylko w pakiecie z nawróceniem

Nawrócenie parafii na islam? Głupi pomysł.

Papie na pewno chodziło o katolików z Syrii.

Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da ci za nią więcej.

To jest ten apel, jest w nim mowa o całej Europie:
"„[...] wobec zbliżającego się Jubileuszu Miłosierdzia zwracam się z apelem do parafii, wspólnot religijnych, klasztorów i sanktuariów z całej Europy, aby wyraziły w sposób konkretny Ewangelię i przyjęły po jednej rodzinie uchodźców. […] Niech każda parafia, każda wspólnota religijna, każdy klasztor, każde sanktuarium w Europie przyjmie jedną rodzinę, poczynając od mojej rzymskiej diecezji.
Zwracam się do moich braci biskupów w Europie, prawdziwych pasterzy, żeby w swoich diecezjach poparli mój apel, pamiętając, że Miłosierdzie to drugie imię Miłości: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.”
Także dwie parafie w Watykanie przyjmą w tych dniach dwie rodziny uchodźców.”

http://w2.vatican.va/content/francesco/it/angelus/2015/documents/papa-francesco_angelus_20150906.html

Napisał/a: Atanazy

Papie na pewno chodziło o katolików z Syrii.

Taaaa.... Papa, jak pojechał do Turcji, to nie spotkał się z tamtejszymi katolikami, tylko modlił się w meczecie.

Napisał/a: Atanazy

Papie na pewno chodziło o katolików z Syrii.

Taaaa.... Papa, jak pojechał do Turcji, to nie spotkał się z tamtejszymi katolikami, tylko modlił się w meczecie.

Spoko spoko, my mamy wprawę w takich rzeczach. Zakwalifikuje się organistę jako uchodźcę i norma wyrobiona.

Never hate your enemies. It affects your judgement.

Napisał/a: dr Merkwürdigliebe

Spoko spoko, my mamy wprawę w takich rzeczach. Zakwalifikuje się organistę jako uchodźcę i norma wyrobiona.

:D
Pozycja: "organista uchodźcopodobny".

Wiedziałem, że tak będzie, ale nie chciałem pisać, by nie wyjść na proroka :-)

Napisał/a: Antoni

Napisał/a: Pref de ZooNiemniej, rozczłonkowanie ich totalne i dosłowne (jedna rodzina na parafię) - mogłoby mieć całkiem niezły, inny skutek.

Chyba nie sądzisz, że oni by tak potulnie siedzieli, po parafiach Polski Z? Trzebaby ich pod strażą trzymać.

A gdzie by poszli skoro w Polsce nie ma skupisk ludności muzułmańskiej ? Do Niemiec ? Wolna droga. To w ogóle jest dobry pomysł z punktu widzenia socjologicznego - większa grupa jest tak radykalna jak najbardziej radykalni jej członkowie a reszta się im poddaje. Jeżeli ich porozdzielać to się okaże, że większość z nich wypije piwo i zje kotlety schabowe. Niestety jest bardzo trudny problem do przejścia - bariera językowa. Nie można zorganizować kursu językowego bo rozdzielenie po miejsach pobytu powinno być z zaskoczenia, bez możliwości wzajemnego bliższego poznania się uchodźców i nawiązania jakichś zorganizowanych grupowych relacji.

A może każda parafia by tak wysłała ochotnika do walki z ISIS, albo chociaż jakiś karabin maszynowy i skrzynkę amunicji? Papa mógłby też oddelegować jakiś oddział desantowo-szturmowy Gwardii Szwajcarskiej na Bliski Wschód...

Ja chętnie się zgodzę na rolę uchodźcy w sąsiedniej parafii. Ile dostanę na rękę?

Napisał/a: Baloun rozdzielenie po miejsach pobytu powinno być z zaskoczenia, bez możliwości wzajemnego bliższego poznania się uchodźców i nawiązania jakichś zorganizowanych grupowych relacji.

Pudło! Jest internet.

Byłby wielki chaos i bałagan, jakiego świat nie widział, gdybyśmy dziś w Polsce dosłownie wcielili w życie słowa papieża. Ciekawe, co z tym zrobi nasz episkopat...

To w Polsce należy przyjąć jakieś 10500 rodzin (parafie +wspólnoty zakonne). To daje ponad 30000 osób (licząc skromnie po 3 osoby na rodzinę). Ładna liczba, w porównaniu z "kwotami" UE. ąle przynajmniej nie będą to "samotni mężczyźni w wieku poborowym" :)

Po zwycięstwie Tuska każda rodzina dostanie pół świni, a jak komuś będzie mało to jeszcze po ryju...

Napisał/a: lewarek.pl

Napisał/a: Baloun rozdzielenie po miejsach pobytu powinno być z zaskoczenia, bez możliwości wzajemnego bliższego poznania się uchodźców i nawiązania jakichś zorganizowanych grupowych relacji.

Pudło! Jest internet.

I internet sprawdzi czy ktoś zachowuje się jak przystało na prawdziwego dżihadystę czy pozwala sobie na piwko, podejmuje pracę i puszcza żonę bez chusty na miasto ?

Napisał/a: Mieczysław Krajewski „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.”

skąd to dziwne przekonanie, że ci ludzie są naszymi braćmi?

powiem za siebie - moimi braćmi NIE SĄ

Nie wiem jak to jest zabić człowieka. Zabijałem tylko komunistów

Bracia nasi są tam mordowani. A my nic z tym nie robimy, ile papież Franciszek wysłał amunicji i broni do chrześcijańskich samoobron? Ostatnio chciał likwidować gwardzistów. To skoro nie są mu potrzebni w Rzymie to czemu jeszcze nie wysłał ich na pomoc naszym braciom? Rozum wam ludzie odjęło? Do reszty dobroludzizm mózgi przeżarł?

Napisał/a: _banned

Bracia nasi są tam mordowani.

To może Kolegi bracia, bo na przykład bracia kol. Klaustrofoba nie.

Never hate your enemies. It affects your judgement.

Napisał/a: dr Merkwürdigliebe

Spoko spoko, my mamy wprawę w takich rzeczach. Zakwalifikuje się organistę jako uchodźcę i norma wyrobiona.


:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

"Chrześcijaństwo jest zawsze niemodne, ponieważ jest zawsze rozsądne, a wszystkie mody to łagodna forma obłędu." Gilbert Keith Chesterton

Napisał/a: Baloun

Napisał/a: lewarek.pl

Napisał/a: Baloun rozdzielenie po miejsach pobytu powinno być z zaskoczenia, bez możliwości wzajemnego bliższego poznania się uchodźców i nawiązania jakichś zorganizowanych grupowych relacji.

Pudło! Jest internet.

I internet sprawdzi czy ktoś zachowuje się jak przystało na prawdziwego dżihadystę czy pozwala sobie na piwko, podejmuje pracę i puszcza żonę bez chusty na miasto ?

4 (c z t e r y żony!)

"Chrześcijaństwo jest zawsze niemodne, ponieważ jest zawsze rozsądne, a wszystkie mody to łagodna forma obłędu." Gilbert Keith Chesterton

To ISIS to ciekawe zjawisko, bo liczy podobno zaledwie ok. 30 tys. wojowników, ma ogromne pieniądze, robi co chce, a największe potęgi militarne świata cierpliwie i dobrodusznie na to patrzą...

"Chrześcijaństwo jest zawsze niemodne, ponieważ jest zawsze rozsądne, a wszystkie mody to łagodna forma obłędu." Gilbert Keith Chesterton

cóż, paru gorszych papieży w historii już było i świat jakoś przetrwał...

POlska to wolny kraj. Rządzącym wszystko wolno, wolno się rozwija...

Napisał/a: dobranocka

cóż, paru gorszych papieży w historii już było i świat jakoś przetrwał...

O to to!

Swoją drogą nie lada wyzwanie rzucił Papa PiS-owi, Frondzie, i całemu środowisku katolickiemu... wyjdzie na to że PO jest bardziej katolicka :P Ale jaja.

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Gdybym miał taką możliwość - zadałbym w takim razie parę pytań Papieżowi z Argentyny.

To po co było Mieszkowi I przyjmować chrzest ? Wierni Kościoła mogliby przecież "pokojowo koegsystować" ze składającymi krwawe ofiary z ludzi wyznawcami dajmy na to Swarożyca czy Trygława.

Po co było się szarpać z Saladynem w Ziemi Świętej ? Skoro to nasi "bracia" ?

Po co były setki tysięcy chrześcijańskich istnień ludzkich w walce przeciwko Imperium Osmańskiemu - bez przerwy prącemu na tereny Europy.
Coś mi się zdaje, że Papież nie ma zupełnie rozeznania w historii.

Dopisek

"Po co" można zastąpić "po cholerę".

"Idźcie i nawracajcie" - nie trwajcie i poddajcie się "nawróceniu".

Hańba i zdrada.

Idź Papieżu Franciszku do trzeciego z kolei optyka - gdzie będzie masa gapiów i media - co by sobie porobić "publicity".

Papież ma strzec depozytu wiary. I krzewić ją.

Jeśli działania papieża budzą gniew katolików z dziada pradziada - a aplauz lewaków - to chyba coś jest "nie halo".

Przeca on z Argentyny jest.

Zachód na nowo odkrył w ostatnich miesiącach istnienie problemu o nazwie islam. Wojna, którą Zachód ma przed sobą, jest wojną religijną i wojną przeciwstawnych kultur” – pisze wiceprezydent Włoskiej Narodowej Rady Badań Naukowych, historyk, autor „Dyktatury Relatywizmu”, prof. Roberto de Mattei na łamach „Naszego Dziennika”.

Według niego wojnę tą wygra silniejszy, ale tak jak uczą wszyscy stratedzy, siła walczącego ma charakter przede wszystkim psychologiczny i moralny. Dalej dopiero liczy się wymiar materialny.

Ta siła rodzi się z miłości do sprawy, o którą się walczy, i z nienawiści do wroga. Po ludzku rzecz ujmując, Zachód skazany jest dziś na przegraną, ponieważ jego podstawowym wrogiem jest jego własna tożsamość. Nienawiści wobec chrześcijańskiego dziedzictwa towarzyszy miłość albo przynajmniej ślepy pociąg do własnego wroga przedstawianego jako wyzwoliciel. Któż nie pamięta entuzjazmu dla „arabskich wiosen” prezentowanych jako zapowiedź przejścia od islamu do demokracji?

—pyta prof. de Mattei. I przypomina, że to co się wydarzyło było radykalną przemianą „arabskiej wiosny” w islamistyczną zimę.

Po obaleniu dyktatur Saddama i Kaddafiego nie nastała epoka wolności i praw człowieka, ale zapanował chaos, w którym dawnych despotów zastąpiły frakcje religijne i polityczne

—dodaje włoski historyk. Według niego zniszczenie państw arabskich doprowadziło do krwawych starć między klanami i plemionami sunnickimi i szyickimi, arabskimi i kurdyjskimi. Skutki tej sytuacji odczuwają głównie chrześcijanie i kraje zachodnie.

Od irackiej prowincji Anbar po Strefę Gazy, od Mali przez Libię aż po Synaj plemiona są nowymi realizatorami przesłania wojny dżihadu, którymi Al-Kaida zaskoczyła Nowy Jork i Waszyngton 11 września 2001 roku. Na tle tej plemiennej rewolucji zrodziło się Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIS), ruch, który w przeciwieństwie do Al-Kaidy zajmuje określone terytorium, ma prawdziwe wojsko, dysponuje oficjalnymi środkami finansowymi, a przede wszystkim ma jasno wytyczony cel: odtworzenie kalifatu

—podkreśla wiceprezydent Włoskiej Narodowej Rady Badań Naukowych. Oraz zaznacza, że kogo dziwi ten twardy postulat, kto uważa go za patologiczny, a nie fizjologiczny wyraz islamu, ten wykazuje znikomą znajomość religii Mahometa.

Ogólnoświatowy kalifat nie jest marzeniem fundamentalistów, ale celem całego islamu. Jeszcze groźniejsza od Islamskiego Państwa jest Organizacja Współpracy Islamskiej (OWI) zrzeszająca 57 państw i ponad miliard ludzi. OWI jest organizacją religijną i polityczną. Kontroluje politykę Europy za pomocą groźby terroryzmu oraz broni, jaką jest imigracja w połączeniu z demografią. Stosuje wobec niej ekonomiczny szantaż dzięki ropie naftowej. Zastawia na nią pułapki na płaszczyźnie religijnej, zachęcając do prozelityzmu i konwersji, podczas gdy głoszenie chrześcijaństwa (a nawet zwykłe praktykowanie go) pozostaje tematem tabu w wielu islamskich krajach

—twierdzi prof. de Mattei. Oraz przekonuje, że kalifat nie jest konsekwencją wojny George’a W. Busha i Tony’ego Blaira w Iraku.

Tysiące mil dalej, w Nigerii, gdzie Stany Zjednoczone nigdy się nie wtrącały, Boko Haram podąża tym samym torem śmierci – zadawanej głównie chrześcijanom – i wznosi hymny pochwalne ku czci swego czarnego kalifa

—mówi. I dodaje:

Problem islamu jest zatem problemem nie irackim, ale globalnym. Konsekwencje amerykańskiej polityki są jednak widoczne, z tym że odpowiedzialność Baracka Obamy w tym zakresie jest poważniejsza niż Busha. Obama zapowiedział wycofanie wojsk amerykańskich zarówno z Afganistanu, jak i z Iraku, i faktycznie tę zapowiedź zrealizował, zanim jeszcze w obu tych państwach nastały warunki do demokratycznego udziału w życiu politycznym. Ale jeszcze donioślejszą manifestacją głupoty Obamy było wyeliminowanie Kaddafiego, którego reżim polityczny stanowił o równowadze w Afryce Północnej

Jego zdaniem po Libii Obama dał kolejny dowód politycznego dyletantyzmu, tym razem w Egipcie.

Najpierw poparł Mohammeda Mursiego, przedstawiciela Bractwa Muzułmańskiego, potem po zamachu stanu w 2013 r. przystosował się do reżimu al-Sisiego, nie rozumiejąc jednak przyczyn niechlubnego zakończenia „egipskiej wiosny”

—grzmi włoski historyk. W jego przekonaniu również odpowiedzialność za śmierć Jamesa Foleya częściowo spada na Obamę.

Widok amerykańskiego dziennikarza klęczącego obok swojego kata na kilka chwil przed ścięciem mu głowy jest tragicznym, ale wymownym symbolem przegranej nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale całego Zachodu. Przegranej, która bez cudownej pomocy Bożej łaski jest bezpowrotnie przesądzona

—uważa prof. de Mattei.

W szeregach Państwa Islamskiego są tysiące młodych Europejczyków, muzułmanów drugiego pokolenia, obywateli i rezydentów państw Unii Europejskiej. To nie tylko Brytyjczycy, ale także Francuzi, Niemcy, Skandynawowie, Belgowie, nie wspominając o Włochach. To właśnie jest dramat, przed którym stoimy i którego przyczyny i konsekwencje należy bezwzględnie zrozumieć

—dodaje. Oraz podkreśla, że islam ma globalny projekt podboju cywilizacji, którego ostatecznym celem nie jest Wiedeń czy Nowy Jork, ale Rzym, stolica chrześcijaństwa.

W swoim przemówieniu z meczetu w Mosulu rozpowszechnionym na cały świat w piątek, 4 lipca, a więc na rozpoczęcie ramadanu, Abu Bakr al-Baghdadi – obecnie samozwańczy kalif Ibrahim – wezwał wszystkich muzułmanów, by do niego dołączyli: jeśli to uczynią – obiecał – islam dotrze aż po Rzym i opanuje kulę ziemską

—ostrzega wiceprezydent Włoskiej Narodowej Rady Badań Naukowych. Według niego nienawiść muzułmanów jest z ich punktu widzenia zrozumiała.

Jest jeden jedyny Bóg, jedna jedynie prawdziwa religia, tylko jedna wiara, o czym przypomniała Siostrze Łucji Matka Boża wieczorem 3 stycznia 1944 r., prosząc ją o rozpowszechnianie trzeciej tajemnicy fatimskiej. Łucja opowiada, że: „w przyspieszonym biciu serca i w duchu usłyszałam cichy głos, który mówił: ’Na te czasy tylko jedna wiara, tylko jeden chrzest, tylko jeden Kościół, Święty, Katolicki, Apostolski. Na wieczność Niebo!’

—opowiada historyk. I dodaje:

Niebo zdobywa się na ziemi, walcząc w obronie swojej wiary i swojej kultury. A kiedy ludzie odpowiadają na Łaskę, na horyzoncie pojawia się jakiś Jan Sobieski, tak jak zdarzyło się to w Wiedniu 12 września 1683 roku

http://wpolityce.pl/swiat/215649-prof-roberto-de-mattei-islam-ma-globalny-projekt-podboju-ktorego-ostatecznym-celem-jest-rzym

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Napisał/a: paweł jędrzyński

Gdybym miał taką możliwość - zadałbym w takim razie parę pytań Papieżowi z Argentyny.

To po co było Mieszkowi I przyjmować chrzest ? Wierni Kościoła mogliby przecież "pokojowo koegsystować" ze składającymi krwawe ofiary z ludzi wyznawcami dajmy na to Swarożyca czy Trygława.

Po co było się szarpać z Saladynem w Ziemi Świętej ? Skoro to nasi "bracia" ?

Po co były setki tysięcy chrześcijańskich istnień ludzkich w walce przeciwko Imperium Osmańskiemu - bez przerwy prącemu na tereny Europy.
Coś mi się zdaje, że Papież nie ma zupełnie rozeznania w historii.


Mam wrażenie, że Ojciec Święty czerpie wiedzę ogólną z kanałów Discovery i Planete

Albo Viasat History. Obrzydliwy kanał.

Napisał/a: Anika Ale jeszcze donioślejszą manifestacją głupoty Obamy było wyeliminowanie Kaddafiego, którego reżim polityczny stanowił o równowadze w Afryce Północnej


Może źle pamiętam, ale zdawa mi się, że tutaj inicjatorem była Franca.

Napisał/a: Klaustrofobskąd to dziwne przekonanie, że ci ludzie są naszymi braćmi?

powiem za siebie - moimi braćmi NIE SĄ

Trudna jest nasz wiara.

Prymas Stefan kard. Wyszyński w Warszawie, w Archikatedrze św. Jana 24.VI 1966 r.

Ile rodzin imigrantów przyjął papież i Watykan?

Do tych, co mają tak za tak - nie za nie - Bez światło-cienia... Tęskno mi, Panie... http://oczamiduszy.pl/

Zachęcam Państwa byście poznali historię wydarzeń z 24 VI 1966 r. w Warszawie. Chętnie bym pomógł, niestety właśnie zaciął mi się skaner.

@nielubiegazety2

Właśnie. Miłość. Miłość nie tylko wobec dzikusów najeżdżających Europę. Ale też miłość wobec chrześcijanek - które są gwałcone przez tych dzikusów. Oraz miłość wobec naszych wnuków - bo to oni będą musieli za kilkadziesiąt lat żyć w muzułmańskiej Europie. A miłość mówi: za dobre wynagradzać, za złe - karać. Ile to oni, te dzikusy, praw już złamali? Ile to oni pogardy wobec nas pokazali? Ile ludzi zastraszyli? Ile kobiet zgwałcili? To należy wynagrodzić, czy ukarać?

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Ziemkiewicz jest coraz dowcipniejszy.

Napisał/a: nielubiegazety2 TU_WKLEJKA

wypowiedź Prymasa ma się nijak do sytuacji z imigrantami?
bo to nie jest tak, że przychodzi gość, puka do drzwi i mówi: "uciekłem przed wojną, nie mam gdzie mieszkać, proszę o pomoc".

często (jak często?) jest tak: "zostawiłem rodzinę, a przyjechałem tu. daj mi wikt i opierunek, bo jesteś chrześcijaninem i tak nakazuje ci twoja wiara. a ja potem skrócę cię o głowę".

Nie wiem jak to jest zabić człowieka. Zabijałem tylko komunistów

Z tych wszystkich wątków o uchodźcach wychodzi mi, że od czasów Czarnobyla chyba nikt Polaków nie nastraszył tak jak teraz ISIS.

Never hate your enemies. It affects your judgement.

Extra FE"M" nulla salus est

czy szanowni w ogóle rozumieją, co Papa powiedział?

Napisał/a: Papa jedna rodzina uchodzcow minimum na jedna parafie.

rodzina to: mama, tata i przynajmniej jedno dziecko, prawda?

Napisał/a: Szymon_MagTo w Polsce należy przyjąć jakieś 10500 rodzin

a w ogóle wśród tych "uchodźców" zbierze się aż tyle rodzin w całej Europie?

dominują młodzi mężczyźni, rodziny mało widoczne

rodziny proponuję przyjąć - po jednej w parafii, przy plebanii oczywiście - bardzo dobry pomysł, a młodych mężczyzn wysłać do Turcji

I find your lack of faith disturbing

spox - zaraz będzie wyjaśnienie, że nadinterpretacja i media przekręciły

jakby ktoś przejmował się jeszcze, co mówi ten papież

to normalne, że katolicy biorą pod uwagę wypowiedzi Ojca Świętego, a pozostali niekoniecznie

ponadto wygląda na to, że niczego nie trzeba przekręcać w sytuacji, gdy czytelnicy nie rozumieją prostych zdań

I find your lack of faith disturbing

"...gdy czytelnicy nie rozumieją prostych zdań..."

A świstak siedział i zawijał w te sreberka.

Kolega jest może niegdysiejszym wyznawcą Krula Korwina ?

Bo kolega rozumie - mistrzostwo w tłumaczeniu kolejnych wypowiedzi publicznych Krula - mają niewątpliwie jego adoratorzy.

I podobne mistrzostwo dostrzegam u kolegi.

Napisał/a: paweł jędrzyński

"...gdy czytelnicy nie rozumieją prostych zdań..."

A świstak siedział i zawijał w te sreberka.

Kolega jest może niegdysiejszym wyznawcą Krula Korwina ?

Bo kolega rozumie - mistrzostwo w tłumaczeniu kolejnych wypowiedzi publicznych Krula - mają niewątpliwie jego adoratorzy.

I podobne mistrzostwo dostrzegam u kolegi.

moje podejście do wypowiedzi Ojca Świętego jest zwyczajnym tradycyjnie katolickim podejściem

poniekąd terminu "rodzina" nie trzeba normalnemu katolikowi "wyjaśniać", jest w pełni zrozumiałe samo przez się nawet dla dziecka przystępującego do Pierwszej Komunii Świętej

I find your lack of faith disturbing

Kolega nie odpowiedział na zadane pytanie.

Napisał/a: paweł jędrzyński

Kolega nie odpowiedział na zadane pytanie.

nie jestem i nigdy byłem wyznawcą Korwina Krula, w latach 90-tych bywałem czytelnikiem NCz, raz byłem na spotkaniu z JKM i wyszedłem w przekonaniu, że jest to najzdolniejszy społeczno-polityczny stand-up comedian w Polsce, no ale to było na długo zanim WC się tym zajął

I find your lack of faith disturbing

Ok.

Tylko proszę sobie na przyszłość nie rościć praw do "zwyczajnego tradycyjnego katolickiego podejścia".

Bo nie sądzę, aby szkoła w Argentynie przygotowała Papieża Franciszka w stopniu wystarczającym do roli, którą mu powierzono.

Napisał/a: paweł jędrzyńskiTylko proszę sobie na przyszłość nie rościć praw do "zwyczajnego tradycyjnego katolickiego podejścia".

tylko może wpierw Kolega raczyłby wyjaśnić, dlaczego?

I find your lack of faith disturbing

Jak wyżej - "idźcie i nawracajcie".

A Papież Franciszek mówi - przyjmijcie muzułmanów. W swoich domach i zagrodach.

Wektor mi się nie zgadza.

proszę o wyjaśnienie, dlaczego nie mam prawa powiedzieć, że moje podejście do wypowiedzi Ojca Świętego nie jest normalnie i tradycyjnie katolickie

I find your lack of faith disturbing

Swoją drogą to kardynał Bergoglio przyjmując imię Franciszka nie myślał zapewne, że może mu przyjść zmierzyć się akurat z tym epizodem z życia świętego imiennika:

"W 1219 roku Franciszek wyruszył na Bliski Wschód. W Egipcie spotkał się z sułtanem Melek el-Kamelem. Zaproponował mu, by odrzucił Mahometa, a przyjął Chrystusa. Mimo wielkiej obrazy, jaką była taka propozycja, sułtan zapytał Franciszka, co uczyni, by dowieść prawdziwości swojej wiary. Franciszek zaproponował, by sułtan rozpalił wielki ogień, przez który przejdą Franciszek i derwisze sułtana, a Bóg uczyni sąd i jeśli zechce, to Franciszek przejdzie nietknięty. Jednak derwisze sułtana nie podjęli wyzwania, sam sułtan zaś odesłał Franciszka, dając mu firman na drogę, by nikt w zasięgu wojsk sułtańskich nie skrzywdził go. Na początku 1220 roku Franciszek opuścił Akko, w którym spędzić miał cały rok, nawiedzając miejsca święte Palestyny. Spotkanie Franciszka z sułtanem potwierdzają kroniki muzułmańskie, krzyżowców i jeden z listów biskupa Jakuba de Vitry."

Ależ ja nic takiego nie powiedziałem - to kolega zasugerował coś bardzo brzydkiego.

I na to zwróciłem koledze uwagę.

Napisał/a: paweł jędrzyński

kolega zasugerował coś bardzo brzydkiego.

I na to zwróciłem koledze uwagę.

co takiego?

Napisał/a: paweł jędrzyński

Ależ ja nic takiego nie powiedziałem -

jak mam to rozumieć:

Napisał/a: paweł jędrzyńskiproszę sobie na przyszłość nie rościć praw do "zwyczajnego tradycyjnego katolickiego podejścia".

?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: paweł jędrzyńskiPapież Franciszek mówi - przyjmijcie muzułmanów

doprawdy? uzależnia obowiązek udzielenia pomocy rodzinom w potrzebie od warunku, by były to rodziny muzułmańskie?

I find your lack of faith disturbing

"Tylko ja jestem zwyczajnym tradycyjnym katolikiem".

W zestawieniu z wystąpieniem Papieża Franciszka - który niejako nihiluje ofiary choćby Lepanto - jest - smutne ?

Kolego Klaustrofobie. To nie była wklejka przeciw Koledze. Chciałem po prostu pokazać jak trudna jest nasza wiara. Bowiem, przynajmniej w mojej opinii, jest trudna. Sam mam z tym problemy.

Ale serio Kolega uważa, że to jest wyraz miłosierdzia, takie po prostu przyjęcie ich wszystkich bez żadnego pomyślunku co dalej? No bo co dalej? Z roku na rok będzie ich coraz więcej, no przecież od przyjmowania ich bez żadnej selekcji, bez chociaż szczątkowej analizy kto tam rzeczywiście jest potrzebujący, a jakie grupy są zinfiltrowane przez radykałów nie pomożemy tym ludziom. Wręcz powiem, że robimy im ogromną krzywdę, bo naszym działaniem doprowadzamy do takiego stanu gdzie oni w ogóle nie będą mieli poczucia odpowiedzialności za swoje ojczyzny, a będą drzwiami i oknami walili do nas. Innemi słowy, będziemy ich tylko jeszcze bardziej rozjuszać. Jak teraz ich przyjmiemy, bez żadnych warunków wstępnych to do takich sytuacji jak ta z tym dzieckiem co się utopiło, będzie dochodziło nagminnie. Jeśli damy im zielone światło do masowego osiedlania się w Europie to możemy o tym zapomnieć, że ta sytuacja na Bliskim wschodzie się unormuje, bo nie będzie zależało na tym nikomu. Jeszcze raz powtórzę to co napisałem w innym wątku.
A niech sobie tu przyjeżdżają, ale na granicy każdy ma podpisać oświadczenie, że:
1) zdaje sobie sprawę, że on jest tu gościem, a my gospodarzem;
2) szanuje tradycję i wiarę polskiego narodu;
3) w przypadku jakichkolwiek zastrzeżeń co do dwóch powyższych punktów spakuje walizki i się stąd wyniesie.
W pierwszej kolejności prawo do pobytu mają mieć pełne rodziny, samotne kobiety i dzieci, mężczyźni w wieku poborowych ewentualnie na samym końcu i to po udowodnieniu najpierw w ambasadzie albo konsulacie tam na miejscu, że grozi im rzeczywiste niebezpieczeństwo.
Uchodźców "zachęcić" do prostych prac porządkowych przy sprzątaniu ulic, grabieniu liści etc. Będą się bardzo dobrze z tym czuli, że nie dostają jedzenia za nic. Nic tak nie niszczy człowieka jak bezczynność. Jak ktoś chce tu zostać można zaoferować naukę języka polskiego. W przypadku jakiegokolwiek buntu natychmiastowo deportować.

Co jest w powyższym postawieniu sprawy niechrześcijańskiego? Czy próby chociaż szczątkowego zapewnienia bezpieczeństwa swojemu narodowi to jest coś co jest niegodne chrześcijanina? Wbrew pozorom to my ich traktujemy jak niepełnoprawnych ludzi, traktujemy ich jak dzieci, albo jeszcze gorzej. Dorosły człowiek musi być odpowiedzialny za swoje czyny, i my tę odpowiedzialność mamy prawo od nich wymagać, a nawet w obecnej sytuacji obowiązek egzekwować dla naszego bezpieczeństwa ale też dla dobra samych tych uchodźców, no chyba, że rzeczywiście nie traktujemy ich jak ludzi ze swoim własnym rozumem.

Napisał/a: _banned Co jest w powyższym postawieniu sprawy niechrześcijańskiego? Czy próby chociaż szczątkowego zapewnienia bezpieczeństwa swojemu narodowi to jest coś co jest niegodne chrześcijanina? Wbrew pozorom to my ich traktujemy jak niepełnoprawnych ludzi, traktujemy ich jak dzieci, albo jeszcze gorzej. Dorosły człowiek musi być odpowiedzialny za swoje czyny, i my tę odpowiedzialność mamy prawo od nich wymagać, a nawet w obecnej sytuacji obowiązek egzekwować dla naszego bezpieczeństwa ale też dla dobra samych tych uchodźców, no chyba, że rzeczywiście nie traktujemy ich jak ludzi ze swoim własnym rozumem.

Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński "odpowiada" prymasowi Polakowi:

"... Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny. Przypomina mi się tak wspaniale przedstawiony w powieści Gołubiewa „Bolesław Chrobry” i Parnickiego „Srebrne orły” fragment. Oto cesarz Otto III kusi Bolesława Chrobrego, czyni go patrycjuszem rzymskim i chce go ściągnąć do Rzymu. Ale król nie dał się wyciągnąć z Polski, z ubogiego Gniezna, na forum rzymskie. Został w swoim kraju, bo był przekonany, że jego zadanie jest tutaj. Naprzód umocnić musi swoją ojczyznę, a gdy to zrobi, pomyśli o innych, o sąsiadach. Niestety, u nas dzieje się trochę inaczej – „zbawia” się cały świat, kosztem Polski. To jest zakłócenie ładu społecznego, które musi być co tchu naprawione, jeżeli nasza Ojczyzna ma przetrwać w pokoju, w zgodnym współżyciu i współpracy, jeżeli ma osiągać upragniony ład gospodarczy.
Nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny..."

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Napisał/a: Anika

Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński "odpowiada" prymasowi Polakowi:

"... Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny. Przypomina mi się tak wspaniale przedstawiony w powieści Gołubiewa „Bolesław Chrobry” i Parnickiego „Srebrne orły” fragment. Oto cesarz Otto III kusi Bolesława Chrobrego, czyni go patrycjuszem rzymskim i chce go ściągnąć do Rzymu. Ale król nie dał się wyciągnąć z Polski, z ubogiego Gniezna, na forum rzymskie. Został w swoim kraju, bo był przekonany, że jego zadanie jest tutaj. Naprzód umocnić musi swoją ojczyznę, a gdy to zrobi, pomyśli o innych, o sąsiadach. Niestety, u nas dzieje się trochę inaczej – „zbawia” się cały świat, kosztem Polski. To jest zakłócenie ładu społecznego, które musi być co tchu naprawione, jeżeli nasza Ojczyzna ma przetrwać w pokoju, w zgodnym współżyciu i współpracy, jeżeli ma osiągać upragniony ład gospodarczy.
Nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny..."

Mocne. Jakie źródło?

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Napisał/a: Anika Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński "odpowiada" prymasowi Polakowi:

Ten cytat od ubiegłego roku robi furorę w internetach. Nawet Kierownik Jeziora aka Łukasz Warzecha zapodał go dziś na Twitterze. Zabawna koincydencja. Nie biję się na cytaty, kwejki i demotywatory. Zachęcam do czytania czegoś więcej.

Napisał/a: Anika Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński "odpowiada" prymasowi Polakowi:

Całe szczęście że się to tysiaclecie skończyło

I jest remus i jest smród.

Napisał/a: Remus

Napisał/a: Anika Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński "odpowiada" prymasowi Polakowi:

Całe szczęście że się to tysiaclecie skończyło

A Ty jesteś ten karp przed Wigilią?

Consumer

Popatrz na avatar - nic więcej nie trzeba.

Napisał/a: nielubiegazety2

Kolego Klaustrofobie. To nie była wklejka przeciw Koledze. Chciałem po prostu pokazać jak trudna jest nasza wiara. Bowiem, przynajmniej w mojej opinii, jest trudna. Sam mam z tym problemy.


howgh. jest trudna.

Nie wiem jak to jest zabić człowieka. Zabijałem tylko komunistów

BTW Dane UN: . 75% uchodźców to mężczyźni, 12% kobiety, 13% dzieci. 54% z ogólnej liczby to osoby w wieku 18-34.

Napisał/a: a papist - philokalist - Filioquista w ogóle wśród tych "uchodźców" zbierze się aż tyle rodzin w całej Europie?

No właśnie, to chyba jasne, że Franek nie ogarnia nawet, że to nie są żadne rodziny, tylko imigranci w wieku poborowym. Bo czerpie wiedzę o świecie z lewackich mediów.

Totalna rebelia wzbiera w nas przeciwko ostatecznemu buntowi. Całkowite odrzucenie demokratycznej doktryny jest ostatnim i skromnym refugium dla ludzkiej wolności. W naszych czasach rebelia jest albo reakcyjna, albo jest obłudną i tanią farsą.

Napisał/a: Kapitan Chmurka

BTW Dane UN: . 75% uchodźców to mężczyźni, 12% kobiety, 13% dzieci. 54% z ogólnej liczby to osoby w wieku 18-34.

To z demograficznego punktu widzenia mają przefyrtane. Bo co by nie mówić to jednak nawet wśród europejskich lewaczek entuzjazm multikulti ma swoje granice.

Napisał/a: ryzykfizyk

Napisał/a: a papist - philokalist - Filioquista w ogóle wśród tych "uchodźców" zbierze się aż tyle rodzin w całej Europie?

No właśnie, to chyba jasne, że Franek nie ogarnia nawet, że to nie są żadne rodziny, tylko imigranci w wieku poborowym. Bo czerpie wiedzę o świecie z lewackich mediów.

a może właśnie ogarnia i to bardzo dobrze?

a może to tutejsi krytycy "Franka" nie ogarniają tego robi Ojciec Święty?

I find your lack of faith disturbing

Spodobał mi się wpis naszego dawno niewidzianego kolegi:

Napisał/a: Jacques Blutoir„Trzeba, żeby każda parafia przygotowała miejsce dlatych ludzi, którzy są prześladowani, którzy przyjadą tutaj, oczekując pomocnej ręki i tego braterstwa, którego gdzie indziej nie znajdują” – powiedział abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, podczas Mszy św. w Chełmie odprawionej na zakończenie „peregrynacji znaków Światowych Dni Młodzieży” (sic!).

Trudno nie odnieść wrażenia, że apel abp. Gądeckiego został wygłoszony po to, żeby uciszyć różnych „głosicieli Ewangelii” w rodzaju stacji telewizyjnej TVN24 oraz lewicowych portali internetowych, których redaktorzy co rusz wypominają Kościołowi milczenie w kwestii imigrantów. Arcybiskup znakomicie rozumie, że to, o co apeluje nigdy się nie ziści. Imigranci zmierzają na Zachód i żeby zatrzymać ich w Polsce potrzebne są strzeżone obozy, a nie gościna w parafiach. Apel jest zatem posunięciem zręcznym. Zręcznym podwójnie, bo metropolita poznański wygłosił go na terenie diecezji, nad którą nie ma jurysdykcji i dlatego gest ten pozostanie jedynie symboliczny.

Ale czy to dobrze? Wcale nie! W sytuacji, gdy państwo pozostaje bezwładne i, co niemal pewne, w końcu ugnie się pod żądaniami Niemiec, Kościół mógłby stanąć na wysokości zadania i sformułować własną politykę imigracyjną. Po pierwsze, dlatego że nie powinien przechodzić obojętnie wobec ewangelicznego nakazu miłości bliźniego, a po drugie, żeby dać władzom do ręki odpowiednie statystki i ratować nasz kraj przed zalewem muzułmanów. Bo o ile państwo nie może odrzucać wniosków o status uchodźcy ze względu na to, jaką religię wyznaje składający, to Kościół jest już w tej mierze wolny – może sprowadzać do Polski chrześcijan. I powinien to robić. W imię współodpowiedzialności za Ojczyznę. Od 25 lat polski episkopat ma taki wpływ na władzę, jakiego biskupi w innych krajach (poza prawosławną Grecją) mogą mu tylko pozazdrościć; a skoro tak, to musi uznać, że część niepowodzeń tego ćwierćwiecza to również jego niepowodzenia. Chodzi oczywiście o demografię i, po części wynikającą z rozluźnienia więzów społecznych - emigrację. Dziś, tak jak w wiekach chwały i potęgi Rzeczpospolitej możemy spróbować podzielić się Ojczyzną i wzbogacić ją ludźmi ojczyzny pozbawionymi – miłosiernie, ale przede wszystkim rozumnie.

Gdyby poważnie potraktować apel abp. Gądeckiego, to Polska, dzięki Kościołowi, mogłaby od razu zaoferować gościnę 25 tys. prześladowanych chrześcijan. Wystarczyłoby, żeby każda z 10 tys. parafii przyjęła po jednej pięcioosobowej rodzinie. Owszem, byłoby to wyzwanie, ale wykonalne – rozsądne, bezpieczne i dobrze rokujące, gdy chodzi o asymilację uchodźców (swoją drogą tego typu akcja powinna już dawno zostać przeprowadzona w stosunku do Rodaków ze Wschodu).

Oczywiście jest jeszcze taka możliwość, że przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski poważnie traktuje swój apel o przyjęcie w parafiach uchodźców bez względu na to, kim są i w co wierzą, i że podejmie działania w tym kierunku. Wówczas, jako poznańczyk, oczekuję od abp Gądeckiego, że sam da przykład troski o uchodźców i zakwateruje kilka rodzin na Ostrowie Tumskim. Nie proponuję udzielenia im gościny w pałacu, bo byłaby to demagogia, ale można przecież wykwaterować z okazałego domu mieszkającego „w cieniu poznańskiej katedry” abp. Paetza, który przecież dysponuje jeszcze stumetrowym mieszkaniem w najlepszej dzielnicy Rzymu.

http://jacquesblutoir.blogspot.com/2015/09/islamista-w-kazdej-parafii.html

Tu oczywiście jest kilka wątków, ale muszę wracać do roboty, więc niech sobie tak samo wisi.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: CaminoGdyby poważnie potraktować apel abp. Gądeckiego, to Polska, dzięki Kościołowi, mogłaby od razu zaoferować gościnę 25 tys. prześladowanych chrześcijan. Wystarczyłoby, żeby każda z 10 tys. parafii przyjęła po jednej pięcioosobowej rodzinie. Owszem, byłoby to wyzwanie, ale wykonalne – rozsądne, bezpieczne i dobrze rokujące, gdy chodzi o asymilację uchodźców (swoją drogą tego typu akcja powinna już dawno zostać przeprowadzona w stosunku do Rodaków ze Wschodu).

Nic dodać, nic ująć.

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Napisał/a: CaminoTu oczywiście jest kilka wątków, ale muszę wracać do roboty, więc niech sobie tak samo wisi.

O, a to jest bardzo ciekawy wpis, tak bym o tym nie pomyślała. Gdyby to rzeczywiście byli prześladowani chrześcijanie (choćby i heretyccy protestanci), którzy zostaliby dobrze sprawdzeni, to jednak byłoby to co innego niż wielotysięczna tłuszcza, w której większość jest pewnie muzułmanów i której nawet nie da się kontrolować.

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Podzielę się nieodpartym wrażeniem, które nie opuszcza mnie właściwie od początku obecnego pontyfikatu: Papież nie lubi Europy, stęchłego Starego Świata, winnego całego zła kolonializmu i misjonaryzmu, które musi odpokutować.

„Jakich słów użyć, żeby Polacy zrozumieli grozę sytuacji?”

Albowiem Europa od jakichś 300 lat zasługuje już tylko na zniszczenie.
Codziennie budzę się zdziwiony, że Sąd Boży jeszcze nie zatopił nas w Atlantyku.

Strzelając do katechonów przyspieszasz Paruzję!

Napisał/a: CaminoGdyby poważnie potraktować apel abp. Gądeckiego, to Polska, dzięki Kościołowi, mogłaby od razu zaoferować gościnę 25 tys. prześladowanych chrześcijan.


Jest to jakiś tam pomysł, ale trochę abstrahujący niestety od realiów.
Bo niby co, Niemcy urzeczeni naszą postawą natychmiast zrezygnują z planu podrzucenia nam swoich muzułmanów? Ktoś w to wierzy?

... głodnego nakarmić ...

A była noc. Każda rewolucja rozpoczyna się od słowa.

Napisał/a: Groza Symetrii

Albowiem Europa od jakichś 300 lat zasługuje już tylko na zniszczenie.
Codziennie budzę się zdziwiony, że Sąd Boży jeszcze nie zatopił nas w Atlantyku.

Objawienia Matki Bożej z Akita, które Benedykt XVI postawił na równi z objawieniami z Fatimy:

"Moja droga córko, Słuchaj uważnie, co mam ci do powiedzenia. Poinformujesz o tym swego przełożonego. Jak ci mówiłam, jeśli ludzie nie będą żałować za grzechy i szukać poprawy, Ojciec Niebieski ześle na ludzkość straszliwą karę. Będzie to kara większa niż potop, kara, jakiej jeszcze nie widziano. Ogień spadnie z nieba i zmiecie z powierzchni ziemi większą część ludzkości, tak dobrych, jak i złych, nie oszczędzając kapłanów ani wiernych. Ci, którzy przeżyją, będą się czuli tak opuszczeni, iż zazdrościć będą tym, którzy umarli. Jednym ukojeniem, jakie wam pozostanie, będzie Różaniec oraz Znak pozostawiony przez mojego Syna. Codziennie odmawiajcie Różaniec. Za jego pomocą módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów

Dzieło Szatana przedostanie się nawet do Kościoła, tak iż będziecie widzieć kardynałów stojących przeciwko kardynałom, biskupów przeciwko innym biskupom. Kapłani, którzy będą oddawać Mi cześć będą wzgardzeni, a przeciw nim staną ich koledzy, kościoły i ołtarze będą splądrowane, Kościół pełny będzie tych" którzy akceptują kompromisy, a demon naciskać będzie wielu kapłanów oraz wiele uświęconych dusz, aby odeszły ze służby Pana.

Demon będzie szczególnie nieprzejednany w stosunku do dusz poświęconych Bogu. Myśl o utracie tak wielu dusz jest przyczyną mojego smutku. Jeśli zwiększy się liczba grzechów oraz ich waga, nie będzie dla nich dłużej przebaczenia."

http://www.zaufaj.com/objawienia-matki-bozej.html

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Groza Symetrii

Albowiem Europa od jakichś 300 lat zasługuje już tylko na zniszczenie.
Codziennie budzę się zdziwiony, że Sąd Boży jeszcze nie zatopił nas w Atlantyku.

Widać ktoś jeszcze się targuje;) A na poważnie, polecam Księgę Jonasza, Pan Bóg tłumaczy tam, czemu jeszcze nas nie zatopił:-)

EpiskopatNews ‏@EpiskopatNews 33 min.33 minuty temu

Mogę poinformować, że na jutro planowany jest Komunikat Prezydium KEP ws. Uchodźców. W chwili ogłoszenia będzie także na tym koncie TT.
__________________

Ciekawe, co powiedzą...

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Napisał/a: undefinedundefined

pewnie był na przekaźniku w Neo... dlatego ma słabe pojęcie o islamie

Kto nie czuje się jak prostytutka, może wyjść.

Ilu przyjmie Owsiak?

Napisał/a: Jakub PytelGdyby poważnie potraktować apel abp. Gądeckiego, to Polska, dzięki Kościołowi, mogłaby od razu zaoferować gościnę 25 tys. prześladowanych chrześcijan. Wystarczyłoby, żeby każda z 10 tys. parafii przyjęła po jednej pięcioosobowej rodzinie. Owszem, byłoby to wyzwanie, ale wykonalne – rozsądne, bezpieczne i dobrze rokujące, gdy chodzi o asymilację uchodźców (swoją drogą tego typu akcja powinna już dawno zostać przeprowadzona w stosunku do Rodaków ze Wschodu).

Następnie niech każdy z owych uchodźców opowie historię swojego życia, tak by wreszcie do wszystkich tu dotarło, czym jest wojujący islam i dlaczego należy go energicznie zwalczać. I dlaczego należy w Polsce jak najszybciej odebrać wpływy tym, którzy przygotowują mu drogę pod same okna naszych domów.

Żadne argumenty za multi-kulti nie przebiją wszak żywego świadectwa dziesiątków tysięcy prześladowanych ludzi, obecnych na wyciągnięcie ręki w każdej parafii w każdym zakątku Polski.

Nie masz ze złymi pokoju

Caracal dla każdego uchodźcy!

Paweł Lisicki: Nie miłuj bliźniego swego bardziej od siebie samego. Manifest antyimigracyjny

- Słowa papieża wywołały wręcz entuzjazm zachodnich mediów. Niestety, akurat kiedy obecny biskup Rzymu kolejny raz zdradza świadomość utraty związku z rzeczywistością i przedkłada utopijne pięknoduchostwo nad realizm. Masowy napływ muzułmańskich rodzin do katolickich parafii jest prostą drogą do upadku i tak już mocno osłabionego chrześcijaństwa na Zachodzie – pisze Paweł Lisicki w felietonie dla Wirtualnej Polski. Redaktor naczelny "Do Rzeczy" twierdzi, że przyjęcie danej społeczności na swe terytorium pociągnie za sobą groźbę konfliktów i niepokojów. Zdaniem publicysty odpowiedzialni politycy nie mogą kierować się odruchami serca i działać pod wpływem emocjonalnego szantażu, gdyż ich pierwszym moralnym obowiązkiem jest dobro własnego państwa i narodu.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Pawel-Lisicki-Nie-miluj-blizniego-swego-bardziej-od-siebie-samego-Manifest-antyimigracyjny,wid,17825435,wiadomosc.html?ticaid=1158c0&_ticrsn=3

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Ciekawe, jakby wyglądało połączenie gościny rodzin przy plebaniach z faktem, że rzekomo Polska ma obowiązek trzymać ich u siebie, pomimo ich parcia na Ziemie Jeszcze Nie Odzyskane... Mały obozik na trawniku przed kościołem, czy może dyżury duszpasterzy przy drzwiach? Dla mnie akurat ich ewentualny pobyt jest mało zobowiązujący, wręcz cieszyłbym się bardzo, gdyby udało się pomóc w pierwszym rzędzie chrześcijanom, ale jest w całej tej idei coś ze sprzedawania zawartości muzeów watykańskich na potrzeby caritas - chodzi mi o to, że całość nie została dobrze przemyślana.

Napisał/a: xJan całość nie została dobrze przemyślana

No to akurat dziwnym w tym przypadku nie jest :/

W każdej dyskusji o migrantach trzeba sztywno domagać się zdefiniowania startowej sytuacji:
1. albo przyjmujemy, że migranci chcą się osiedlić gdziekolwiek, a poza tym to takie korzystne dla nas,
2. albo chcą konkretnie do Niemiec, a Niemcy tego nie chcą, bo to problem.

W pierwszym przypadku można przepuścić z uśmiechem argumenty histeryczno-moralne i zaproponować czy to po jednej rodzinie na parafię, czy nawet owych 12 tys. w jakichś niestrzeżonych ośrodkach - w Zgorzelcu, Kostrzynie i Szczecinie. A potem - chcącemu nie dzieje się krzywda.

W drugim przypadku argumenty histeryczno-moralne (również te o solidarności europejskiej) mamy z głowy i spokojnie możemy się zająć problemami, jakie z migrantów wynikają (no skoro Niemcy ich nie chcą), w tym realnymi kosztami i naszymi spodziewanymi korzyściami od Niemiec za współpracę (biznes to biznes).

Najgorsze to pozwolić na mieszanie tych dwu perspektyw, bo z tego wychodzi typowa medialna narracja o migrantach. Orkiestrowana przez Niemcy.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Lisicki

Niestety, akurat kiedy obecny biskup Rzymu kolejny raz zdradza świadomość utraty związku z rzeczywistością i przedkłada utopijne pięknoduchostwo nad realizm.

itd.

oj Lisicki Lisicki, pycha kroczy przed upadkiem

"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł"

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: paweł jędrzyński

Consumer

Popatrz na avatar - nic więcej nie trzeba.

Opowiedzcie coś o swojej formacji, może uda się opracować szczepionkę.

Treść wpisu usunięta przez moderatora.

Jeśli nie spełniam twoich oczekiwań – nie obrażaj się. Przecież to są twoje oczekiwania, a nie moje obietnice. — Friedrich Hebbel

stara śpiewka - trollollololo

Napisał/a: alfa alfaczy wy sie z boku nie widzicie?

sprawa jasna - ewidentny self-confessed troll

Adminie! Oby Twoje wielbłądy! itd. itd.

I find your lack of faith disturbing

Admin korzysta z Naszej Klasy.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Napisał/a: alfa alfaa czy katolik

Przydałaby się jakaś piaskownica, w której kuleżeństwo wielkiego miłosierdzia przedstawiłoby fakty z przedszkola katlicyzmu. Bo tak się nam α α miota po wszytkich wątkach, a tu brakuje podstaw

Jeż Jerzy:Niewypełnienie właściwie swojej kapłańskiej powinności przez celebransa nie może być usprawiedliwieniem dla olewania moich obowiązków jako wiernego.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.