Im dłużej czytam różne dokumenty kościelne, tym większe mam przeświadczenie, że Komunia św. powinna być udzielana jedynie do ust, co więcej, że wynika to z (aktualnych) przepisów Kościoła. Moje spostrzeżenia można podzielić na 2 lub 3 części, z czego jedna część jest gotowa, a reszta częściowo jest napisana, a częściowo nie. Na razie więc wklejam pierwszą część, a resztę w przyszłości (jeśli Bóg pozwoli).

W punkcie 92 instrukcji „Redemptionis Sacramentum” mamy nie wprost (implicite) wyrażony zakaz udzielania Komunii św. na dłoń. Zdanie: „jeśli ktoś chce ją przyjąć na rękę, w regionach, gdzie Konferencja Biskupów, za zgodą Stolicy Apostolskiej, na to zezwala, należy mu podać konsekrowaną Hostię.” obowiązuje, ale tylko pod warunkiem, że nie ma niebezpieczeństwa profanacji: „Jeśli mogłoby zachodzić niebezpieczeństwo profanacji, nie należy udzielać wiernym Komunii świętej na rękę.” Te orzeczenia prowadzą do wniosku, że nie należy nigdy udzielać Komunii św. na dłoń, ponieważ niebezpieczeństwo profanacji zachodzi zawsze. Świadczą o tym następujące fakty (przy czym punkt 1 kończy dowód, punkt 2 jest niezależnym od punktu 1 dowodem):

1. Ryzyko profanacji przy podawaniu Hostii do ręki jest większe niż przy podawaniu jej do ust (w szczególności, takie niebezpieczeństwo istnieje), potwierdza to Kościół. Rozdawanie Komunii św. do ust: „w skuteczniejszy sposób gwarantuje, że Komunia św. będzie udzielana z czcią, pięknem i godnością; że oddalone zostanie wszelkie niebezpieczeństwo profanacji Postaci Eucharystycznych” („De modo Sanctam communionem ministrandi”)[1]. Co więcej, niebezpieczeństwo profanacji występuje również przy udzielaniu Komunii św. do ust, ale nie ma przepisów, które z niebezpieczeństwa profanacji wyprowadzałyby zakaz udzielania Komunii św. do ust (nawet gdyby były takie przepisy, to przepisy te są nieważne, bo: „każdy wierny zawsze ma prawo według swego uznania przyjąć Komunię świętą do ust”, a instrukcja ta tzn. „Redemptionis Sacramentum” obowiązuje: „Bez względu na jakiekolwiek przeciwne rozporządzenia.”
2. Jest oczywiste (w katolicyzmie), że człowiek ma wolną wolę i z całą pewnością nigdy nie wiadomo, jaka będzie jego kolejna decyzja. (A papież Słowianin, nim został papieżem pisał: „mówił, a głos mu drżał,/ modlił, a bluźnić chciał”- K. Wojtyła, Hiob.)

Korzystam tu z krótkiego fragmentu „De modo Sanctam communionem ministrandi” przetłumaczonego przez „Christianitas”. W internecie znalazłem również inne tłumaczenie [2], w którym czytamy, że rozdawanie Komunii św. do ust: „daje lepsze zapewnienie, iż Komunia święta będzie rozdawana z odpowiednią czcią, oprawą i godnością; że uniknie się jakiegokolwiek niebezpieczeństwa sprofanowania Eucharystii”.
Możemy postawić sobie pytanie: Dlaczego Jan Paweł II w taki sposób napisał „Redemptionis Sacramentum”? Wiadomo, że jako papież rozdawał Komunię św. na dłoń przyjmującego. Robił tak, ale było to przed wydaniem „Redemptionis Sacramentum” (25.03.2004), nie wiem czy robił tak po tej dacie. Jeżeli tak, to najprawdopodobniej robił tak ponieważ sam nie zauważył jakie są logiczne konsekwencje przepisów, które zatwierdził. Jeżeli nie, może to oznaczać (ale nie musi), że napisał nie wprost, to czego nie mógł lub nie chciał napisać wprost (ze względu na opór biskupów, księży i świeckich). Możemy jeszcze odnotować, że w 2015 roku polski biskup pracujący w Oruro w Boliwii, werbista Krzysztof Białasik uczynił udzielanie Komunii św. do ust jedynie obowiązującą formą, gdyż zauważył, że niektórzy ludzie otrzymują Hostię, ale jej nie spożywają, chcąc z nieznanych powodów wynieść ją, faktycznie więc jego decyzja wynikała z niebezpieczeństwa profanacji Hostii. [3]
[1] Christianitas, nr 1-2, 1999, str 166
[2] http://www.fidelitas.pl/dokumenty/MemorialeDomini.pdf
[3] http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,9104.msg201183.html\#msg201183

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Drugi link należy skopiować i wkleić w pasek przeglądarki w nowej zakładce (w nowym oknie), w przeciwnym wypadku przenosi do złej strony

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Można téż odnieść wrażenie, że we wszystkich nowopobudowanych kościołach, zamiast zgodnie z wiarą i przepisami umieścić tabernakulum w godnym miejscu, choćby i w oddzielnéj kapliczce (IGMR 314-315), to jacyś dziwni ludzie, którzy to budują, ciągle się upiérają, żeby je wcisnąć w miejsce niegodne (z boku, zamiast pośrodku) w okolicach głównégo ołtarza. Można oczywiście wymachiwać proboszczom przed nosami wydrukowaną stroną ze ściągniętymi z Sieci zbiorami przepisów w rodzaju pomienionégo OWMR, nawet może byłoby to chwalebne, ale zapewne w wielu przypadkach nic to nie da, bo tu chodzi o wiarę, a nie tylko o wynikające z niéj przepisy.

inna wyszukiwarka, inne mapy, inna poczta
"Та тверда у нас залога й козаки як стій, і надія наша в Бога й в Діві Пресвятій."

Wracają stare dobre czasy na Rebelce? :)
Można już iść po popcorn? :)

"Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło" (Iz 9,1).

Napisał/a: x.decompostela

Wracają stare dobre czasy na Rebelce? :)
Można już iść po popcorn? :)

A kto miåłby dyskutować i z kim albo czym? Ktoś się zna na przepisach i dociśnie na nich materjalnych heretyków (w tym wiele blizkich mi i lubianych przeze mnie osób), to mu oni uciekną we wiarę. Ktoś pójdzie po wierze, to mu zaczną kłamać, że przepisy mówią inaczéj. A jak ktoś się zna na wszystkim, to lepiéj nie mówcie o tym papieżowi Franciszkowi, bo jeszcze zmieni przepisy. Tu potrzeba soboru powszechnégo z bardzo mocnym limitem obecności przedstawicieli rzymskiéj tradycji liturgicznéj — najlepiéj nie więcéj, niż czterech kardynałów. Inaczéj nie będzie jasności.

inna wyszukiwarka, inne mapy, inna poczta
"Та тверда у нас залога й козаки як стій, і надія наша в Бога й в Діві Пресвятій."

Instrukcja Redemptionis Sacramentum w punkcie 92 ma jeszcze przypis 179:
Kongr. ds. Kultu Bożego i Dysc. Sakram., Dubium, „Notitiae” 35 (1999) ss.160-161. Gdzieś znalazłem ten przypis w internecie (http://notitiae.ipsissima-verba.org/pdf/notitiae-1999-160-161.pdf) ale nie odnosiłem się do niego, bo jest po łacinie, której nie znam. Ostatnio pewna dobra dusza przetłumaczyła go na moją prośbę. Tekst ten w polskim przekładzie brzmi następująco: “Pytanie: Czy w diecezjach, gdzie dozwolone jest udzielanie Komunii na rękę, kapłan lub nadzwyczajny szafarz Najświętszego Sakramentu może nakazać przystępującym do Komunii, by przyjmowali ją wyłącznie na rękę, a nie na język?
Odpowiedź: Z dokumentów Stolicy Apostolskiej wynika w sposób oczywisty, że w diecezjach, gdzie chleb eucharystyczny jest udzielany na rękę wiernych, mają oni pełne prawo przyjmowania go na język. Wbrew normom zatem postępują zarówno ci, którzy nakazują przystępującym do Komunii przyjmować Najświętszy Sakrament wyłącznie na rękę, jak i ci, którzy odmawiają wiernym przyjmowania go na rękę w diecezjach, które mają na to zgodę. Przy zachowaniu przepisów dotyczących udzielania Najświętszego Sakramentu szafarze zwyczajni i nadzwyczajni w szczególny sposób powinni zadbać, aby hostia została spożyta przez wiernych natychmiast, tak aby nikt nie odchodził z postacią eucharystyczną w dłoni. Niechaj jednak wszyscy pamiętają, że przyjmowanie Komunii na język stanowi wielowiekową tradycję. Jeśli zachodzi niebezpieczeństwo profanacji, celebrans niech nie udziela wiernym Komunii na rękę i uświadomi ich o przyczynie takiego sposobu postępowania.” Dość nie precyzyjna jest ta odpowiedź. Z jednej strony nie wolno w diecezjach gdzie jest na to pozwolenie odmawiać udzielać na rękę, z drugiej trzeba to robić gdy jest niebezpieczeństwo profanacji. Przypuszczam, że odpowiedź tego rodzaju powstała w wyniku podziałów w Kościele. Jak wiadomo przez ostatnie 60 lat miały miejsce co najmniej 3 duże wydarzenia, które podzieliły Kościół: Sobór Watykański II, encyklika Humanae Vitae - z jednej strony m. in. Paweł VI i kard. Wojtyła z drugiej przyjaciele Pawła VI kardynałowie Alfrink i Suenens (jeśli mnie pamięć nie myli) oraz Amoris Laetitia. Widzimy jak na dłoni, że Kościół jest mocno podzielony. Tak więc ktoś zadał pytanie: Czy w diecezjach, gdzie dozwolone jest udzielanie Komunii na rękę, kapłan lub nadzwyczajny szafarz Najświętszego Sakramentu może nakazać przystępującym do Komunii, by przyjmowali ją wyłącznie na rękę, a nie na język? Ktoś na nie odpowiedział, ale ta odpowiedź musiała być zaakceptowana przez kogoś na wyższym stanowisku, np. prefekta Kongregacji albo samego papieża. I teraz ten ktoś zaczął myśleć tak: teoretycznie wszystko się zgadza, ale trzeba nadać bardziej konserwatywny ton tej odpowiedzi. I ten ktoś wymyślił, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo profanacji... Gdy już powstała odpowiedź na dubia to z niewielkimi zmianami powielono ją w Redemptionis Sacramentum (Nasz forumowy kolego twierdzi, że jest to klauzula sumienia dla księży:
http://przedsoborowy.blogspot.com/2014/08/klauzula-sumienia-dla-ksiezy.html)
To są jedynie moje przypuszczenia. Mam za to 3 pytania:

1. Dla treści 92 punktu RS ten przypis nie ma większego znaczenia, pokazuje on tylko na czym bazuje ten 92 punkt. Dobrze rozumiem?
2. Czy ja dobrze rozumiem, do takich tekstów jak Instrukcja Redemptionis Sacramentum mogę stosować takie zasady jak np.:
Lex specialis derogat legi generali (pisownia z Wikipedii i wiem na temat tej zasady tyle ile jest napisane w Wikipedii)
3. Jeżeli odpowiedź na 2 jest twierdząca, to wtedy należy ją zastosować do 92 punktu RS. Jeżeli bowiem jej nie zastosujemy, to otrzymamy przepis który jest sprzeczny: Z jednej strony można udzielać Komunię na rękę tam gdzie jest to dozwolone, ale z drugiej strony nie wolno tego robić bo niebezpieczeństwo profanacji zachodzi zawsze (wynika to z tego, że jesteśmy wolni, a przede wszystkim z tego, że w innym dokumencie zapisano: rozdawanie Komunii św. do ust: „w skuteczniejszy sposób gwarantuje, że Komunia św. będzie udzielana z czcią, pięknem i godnością; że oddalone zostanie wszelkie niebezpieczeństwo profanacji Postaci Eucharystycznych”). Słowa z 92 punktu: ,,Jeśli mogłoby zachodzić niebezpieczeństwo profanacji, nie należy udzielać wiernym Komunii świętej na rękę" zawężają możliwość udzielania Komunii św. na dłoń (a to że zawężają ją do zera, to inna historia) są wiec uszczegółowieniem ogólniejszego przepisu. Zastosowanie Lex specialis uwalnie ten punkt od sprzeczności. Dobrze rozumuje? Ktoś coś wie? Ktoś ma jakieś przypuszczenia?

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Napisał/a: x.decompostela

Wracają stare dobre czasy na Rebelce? :)
Można już iść po popcorn? :)

Dyskusja o Komunii św. No, ale zabawa! Nic tylko popcorn i cola na dokładkę!

Napisał/a: Benedykt_KorczynskiDyskusja o Komunii św. No, ale zabawa! Nic tylko popcorn i cola na dokładkę!

Niekture to myślo isz jak o czemś świentem dyszkursujo to amtomatycznie ich dyszkursja stawa sie świento.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Benedykt_Korczynski

Napisał/a: x.decompostela

Wracają stare dobre czasy na Rebelce? :)
Można już iść po popcorn? :)

Dyskusja o Komunii św. No, ale zabawa! Nic tylko popcorn i cola na dokładkę!


Nie z Komunii zabawa, lecz ze zmagań stron jednakowo przekonanych o własnej racji.

"Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło" (Iz 9,1).

jedno i krótkie pytanie -
- czy ksiądz może minąć osobe która wyciąga rękę po Komunikant
- dzieje się to w Polsce
- szereg ludzi - ksiądz przechodzi od osoby do osoby i jedna wyciąga rękę?
- może minąć? czy powinien? czy musi dać?
(ręka wyciągnięta przez Polaka z innego miasta, Polak biały, rasowy)

Najlepsza Przemoc - Przemoc Finansowa...

Napisał/a: Artur Polak biały

Nualesz może renkie zaposiadyweł czarno?

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Artur

jedno i krótkie pytanie -
- czy ksiądz może minąć osobe która wyciąga rękę po Komunikant
- dzieje się to w Polsce
- szereg ludzi - ksiądz przechodzi od osoby do osoby i jedna wyciąga rękę?
- może minąć? czy powinien? czy musi dać?
(ręka wyciągnięta przez Polaka z innego miasta, Polak biały, rasowy)

Absolutnie nie powinien udzielać na rękę. Gdybym ja był księdzem (wiem, że łatwo mi się piszę bo księdzem nie jestem), to w przypadku protestu takiego wiernego, wytłumaczyłbym, że nie wiadomo co zrobić z Okruchami, które ewentulanie mogą pozostać na Pana/Pani ręce, więc nie podałem Hostii na rękę. Gdyby taki wierny zgłosił sprawę do biskupa to tym lepiej, jeszcze kłóciłbym się z biskupem, że mam rację (a skoro mam rację to posłuszeństwo mnie nie obowiązuje) wiedząć że kara jaka może mnie spotkać jest śmiesznie mała w stosunku do wagi problemu (gdyby teoretycznie groziło mi np. spalenie na stosie, to przypuszczam, że nie byłbym taki mądry, no ale to inna historia). W kwestii Komunii na rękę Kościół popełnia wiekszy błąd niż lewica, która nie chce uznać, że embrionowi należy się ochrona prawna, mimo, że jest dowód genetyczny, że człowiekiem jest się od poczęcia. Kościół nie chce uznać, że Bogu w okruchu chleba należy się ochrona prawna. Jeżeli Kościół chce udzielać na rękę to niech tak będzię, ale pod warunkiem, że stworzy precyjne wytyczne dla wiernych co robić w przypadku gdy na dłoni pozostają fragmenty Hostii (por. http://rebelya.pl/forum/watek/86172/ ) Mógłbym napisać, że to wszystko moim skromnym zdaniem, ale nie zrobie tego, chyba, że ktoś udowodni, że nie mam racji.

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Napisał/a: Morphine Childgdyby teoretycznie groziło mi np. spalenie na stosie, to przypuszczam, że nie byłbym taki mądry

Otuszto! Skasoweli palenie i zara szyskie sie wymondżejo.

Napisał/a: Morphine ChildBogu w okruchu chleba należy się ochrona prawna.

Pambuk jej nie poczebywa. To my poczebywamy pszyjmać Boga kturegusz pszyjmywamy zes szaconkiem.

Zara szkrupulanty wynejdo atomy kture sie odrywejo od Hostii dawanej do uściech i londujo dzieś w zakurzonem koncie. Nie ićta to drogo!

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiNualesz może renkie zaposiadyweł czarno?

Ale i ona mogła być napastowana.

Napisał/a: x.decompostela Nie z Komunii zabawa, lecz ze zmagań stron jednakowo przekonanych o własnej racji.

na rebe to chyba wszyscy są przeciwko Komunii św. na rękę (oczywiście ja też), więc raczej miast dyskusji jest niebezpieczeństwo że stworzy się kółko wzajemnej adoracji (jacy oni niedobrzy, a jacy my świadomi). Raczej dyskusja powinna iść w kierunku "jak skutecznie przekonać kogoś przyjmującego Komunię św. na rękę do przyjmowania do ust". Sam jestem ciekaw wypowiedzi. Żeby rzucić coś ku pokrzepieniu, to bywając często na późnowieczornych NOMach u Dominikanów zauważyłem, że coraz więcej osób klęka do przyjęcia Komunii św.

Napisał/a: termodynamik90"jak skutecznie przekonać kogoś przyjmującego Komunię św. na rękę do przyjmowania do ust"

Raczej - jak przekonać do tego biskupów i proboszczów?

Napisał/a: termodynamik90"jak skutecznie przekonać kogoś przyjmującego Komunię św. na rękę do przyjmowania do ust".

To proste. Biskup wydaje dekret, że w jego diecezji jest zakaz przyjmowania komunii św. do ręki i już mamy samych przekonanych.

Jeżeli Komunia na rękę jest zła, to dlaczego Pan Jezus udzielał jej w ten sposob?

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

Napisał/a: lewarek.pl To proste. Biskup wydaje dekret, że w jego diecezji jest zakaz przyjmowania komunii św. do ręki i już mamy samych przekonanych.

a zanim biskup wyda dekret to....? Chodzi mi o w miarę skuteczne, stanowcze, ale jednocześnie nienachalne i zrozumiałe wytłumaczenie co i jak.

Napisał/a: termodynamik90Chodzi mi o w miarę skuteczne, stanowcze, ale jednocześnie nienachalne i zrozumiałe wytłumaczenie co i jak.

Nie da rady. Obowiązuje pogląd, że ważna jest postawa serca, a nie ciała, i nie ma związku między jednym a drugim. Pogląd ów działa zgodnie z II zasadą termodynamiki, albo - jak kto woli - rozszerza się jak dżuma. Natury nie pokonamy.

Napisał/a: A. P.

Jeżeli Komunia na rękę jest zła, to dlaczego Pan Jezus udzielał jej w ten sposob?

Może dlatego, że On był Panem Jezusem. A my nie jesteśmy.

apostołowie przyjmowali do ust
ale brali do ręki
chleb łamany

"Nic tak nie niszczy rozwoju, jak jego czysto pragmatyczne ukierunkowanie". Ezra P. silesaurus

Napisał/a: termodynamik90na rebe to chyba wszyscy są przeciwko Komunii św. na rękę (oczywiście ja też), więc raczej miast dyskusji jest niebezpieczeństwo że stworzy się kółko wzajemnej adoracji

Iszby potczymeć dyszkurs mogie być wyrotkiem. Pszekonajta mie isz na renkie jezd niekoszer.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

"Możemy postawić sobie pytanie: Dlaczego Jan Paweł II w taki sposób napisał „Redemptionis Sacramentum”? Wiadomo, że jako papież rozdawał Komunię św. na dłoń przyjmującego. Robił tak, ale było to przed wydaniem „Redemptionis Sacramentum” (25.03.2004), nie wiem czy robił tak po tej dacie. Jeżeli tak, to najprawdopodobniej robił tak ponieważ sam nie zauważył jakie są logiczne konsekwencje przepisów, które zatwierdził. Jeżeli nie, może to oznaczać (ale nie musi), że napisał nie wprost, to czego nie mógł lub nie chciał napisać wprost (ze względu na opór biskupów, księży i świeckich). "
@
@
@
@
Benedykt 16 tez tych konsekwencji nie zobaczyl. Snucie teorii, ze JP2 po 25.02.04 nie rozdawal Komunii na rękę jest śmieszne i smutne.

Idąc Kolegii tokiem myslenie, Komunia nie powinna byc w ogole rozdawana.

Napisał/a: lewarek.pl Może dlatego, że on był Panem Jezusem. A my nie jesteśmy.

nie rozumiem

Napisał/a: christoph

apostołowie przyjmowali do ust
ale brali do ręki
chleb łamany

wiec to byla Komunia na reke

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

@ A. P.

Benedykt 16 tez tych konsekwencji nie zobaczyl.

No nie zobaczył. To że ktoś jest księdzem, profesorem teologi, biskupem czy nawet papieżem nie znaczy jeszcze, że jest nieomylny zawsze i wszędzie. Dobrze wiemy, że to tak nie działa. Pierwszy z brzegu przykład to św. Tomasz z Akwinu, który twierdził, że Maryja nie była niepokalanie poczęta (pisze o tym Terlikowski w biografii św. Maksymiliana). Drugi przykład sprawa Galileusza, trzeci być może Laudato Si (http://www.rp.pl/Papiez-Franciszek/307269887-Encyklika-Laudato-Si-Co-podrzucono-papiezowi-Franciszkowi.html#ap-4) . Więcej nie pamiętam, ale to nie znaczy, że ich nie było. Co do kardynała Ratzingera, pisałem w komentarzu pod drugim moim wątkiem:

Ludzkie poglądy często się zmieniają, albowiem kardynał Ratzinger był w zasadzie zwolennikiem udzielania Komunii św. na dłoń, pisał : „nie tylko nasze ręce są nieczyste, lecz także nasz język, a także nasze serce i że często więcej grzeszymy językiem niż rękoma”. Cóż, to za dziwny argument? Więcej grzeszymy językiem, niż rękoma. Jeśli już się używa takich argumentów, to dobrze, żeby były poprawne. Przecież Komunia św. trafia z rąk na język, a liczba (a może ilość) grzechów popełniona przez ręce i język jest większa bądź równa od liczby grzechów popełnionych przez sam język.

To kto ma teraz rację, ja czy kardynał Ratzinger? A jeśli nie ja to dlaczego?

Idąc Kolegii tokiem myslenie, Komunia nie powinna byc w ogole rozdawana.

Przecież pisałem: Co więcej, niebezpieczeństwo profanacji występuje również przy udzielaniu Komunii św. do ust, ale nie ma przepisów, które z niebezpieczeństwa profanacji wyprowadzałyby zakaz udzielania Komunii św. do ust...

Jeśli chodzi o Pana Jezusa i Ostatnią Wieczerzę, pisałem tak (w komentarzu pod drugim wątkiem):

Innym kiepskim argumentem jest powoływanie się na słowa: „Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje”, ks. Martin Lugmayer twierdzi, że czasownik, który został użyty można przetłumaczyć jako „bierzcie”, ale również jako „przyjmujcie”.[2] Ponadto zauważmy, że przecież te słowa są powiedziane do kapłanów, Jezus w tych słowach i ich kontynuacji ustanawia kapłaństwo i do kapłanów mówi: „Bierzcie i jedzcie,...”. Nie wypowiada tych słów do świeckich.
A teraz jeszcze mogę dodać. Nie jestem przeciwnikiem rozdawania Komunii św. na dłoń, ale pod warunkiem, że zostanie zagwarantowany szacunek dla partykuł. Jeżeli Apostołowie mieli świadomość, że należy dbać o nie, to tak robili, jeśli nie mieli tej świadomości to nie mieli grzechu. Dzisiejszy Kościół ma świadomość, że fragmentom Hostii należy się szacunek (bo sam to stwierdza w różnych miejscach np. W Ogólnym Wprowadzeniu Do Mszału Rzymskiego) ale nie potrafi tego zagwarantować w przypadku rozdawania Komunii na dłoń. W starożytności też o tym wiedzieli (ale wydaje się, że ta świadomość dopiero kiełkowała). Św Cyryl pisał, że partykuły są więcej warte od złota, a warte tyle co kawałek twojego ciała:

„Zbliżając się więc, nie podchodź z wyciągniętymi dłońmi, ani z rozpostartymi palcami, ale z lewej (ręki) uczyń tron dla prawej, gdyż ta właśnie dłoń ma przyjąć Króla. Nadstawiając dłoń, przyjmij Ciało Chrystusa, dodając «Amen». Następnie, ostrożnie uświęcając swe oczy poprzez dotknięcie ich świętym Ciałem, spożyj Je, dbając o to, abyś nie utracił żadnej cząstki. Bo jeżeli utracisz jakąś cząstkę, to tak jakbyś poniósł stratę, tak jakby to był jeden z twoich członków. Powiedz, gdyby ktoś dał Ci złoty piasek, czyż nie troszczyłbyś się oń ze wszelką ostrożnością, dbając o to, by nie stracić żadnej jego cząstki, ani ponieść żadnej straty? Czyż nie powinieneś być zatem dużo bardziej ostrożny dbając o to, aby żadna okruszyna nie wypadła z tego, co szlachetniejsze jest niż złoto i drogie kamienie? Tak więc, gdy już spożyjesz Ciało Chrystusa, podejdź także po kielich Krwi. Nie wyciągaj rąk, lecz trzymaj je nisko, tak jak miałbyś się pokłonić lub uczynić głęboki akt czci. Powiedz «Amen» i uświęć się spożywając także Krew Chrystusa. Gdy wciąż jeszcze wilgoć czujesz na swoich wargach, dotknij ich rękoma i uświęć swoje oczy, swoje czoło i wszystkie pozostałe zmysły. Na koniec, czekaj na modlitwę i dziękuj Bogu, który uznał ciebie godnym takich tajemnic”.
( http://www.bibula.com/?p=92987 )

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Napisał/a: Morphine ChildTak więc, gdy już spożyjesz Ciało Chrystusa, podejdź także po kielich Krwi.

Nualesz u nasz jusz wiedzo isz kelyszek jezd niekoniecznem i to ino zbendne ekspęsa.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Morphine ChildTo kto ma teraz rację, ja czy kardynał Ratzinger? A jeśli nie ja to dlaczego?

ja mam rację, jeżeli nie, to dlaczego nie

Napisał/a: Morphine ChildInnym kiepskim argumentem jest powoływanie się na słowa: „Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje”, ks. Martin Lugmayer twierdzi, że czasownik, który został użyty można przetłumaczyć jako „bierzcie”, ale również jako „przyjmujcie”.[

No i? ja nie piszę o braniu Komunii na rękę, a o przyjmowaniu własnie.

Napisał/a: Morphine ChildPonadto zauważmy, że przecież te słowa są powiedziane do kapłanów, Jezus w tych słowach i ich kontynuacji ustanawia kapłaństwo i do kapłanów mówi: „Bierzcie i jedzcie,...”. Nie wypowiada tych słów do świeckich.

Już chyba nawet biskupów, co prawda niebierzmowanych... Zatem kapłani mogę przyjmować Komunię na rękę, świeccy zaś nie?

Ogólnie zgadzam się z Kolegą, Komunia na rękę powinna być zakazana w takiej formie, jaka jest na "zachodzie", ale tekst Kolegi, ze papież czegoś nie zauważył, mnie nie przekonuje.

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

@ A. P.
Jeżeli chodzi o Ostatnią Wieczerzę, to nie sądzę, że Pan Jezus podchodził do każdego i dawał mu Chleb/Siebie do rąk. Raczej zarówno kielich jak i Chleb (być może z jakimś odpowiednikiem współczesnego talerza) wędrowały z rąk do rąk (słowo bierzcie sugeruje sami sobie bierzcie, a gdyby każdemu z osobna dawał raczej mówiłby przyjmij ode mnie ... albo nawet bierz/ weź... ). Wtedy każdy z apostołów sam brał sobie Chleb do ust, czyli nie jest to Komunia na dłoń we współczesnym rozumieniu, przypomina to współczesną sytuację w której Kapłan spożywa Ciało Pańskie, ale sam sobie Je udziela dotykając Je tylko palcami, które łatwiej puryfikować. Nawet jeśli byłaby to Komunia na rękę we współczesnym rozumieniu to Bóg może więcej , w tym sensie, że nie jest ograniczony ani przez prawa fizyki ani przez prawa swojego Kościoła. Jeżeli więc chciał, to mógł z łatwością sprawić, że żaden okruch Chleba nie spadł na ziemię (wbrew grawitacji).

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Zwłaszcza że grawitacja to szatanski wymysł

Napisał/a: Tomek CzerstwyZwłaszcza że grawitacja to szatanski wymysł

Jak sie popaczy z jakosz banalno szurio czebasz sie tu beło ostatniemi czasy hędryczeć to asz tenskno sie człowieku robi kiedysz se spomni niegdyciejszy emjotys albosz brewerys

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Morphine ChildJeżeli chodzi o Ostatnią Wieczerzę, to nie sądzę, że Pan Jezus podchodził do każdego i dawał mu Chleb/Siebie do rąk. Raczej zarówno kielich jak i Chleb (być może z jakimś odpowiednikiem współczesnego talerza) wędrowały z rąk do rąk (słowo bierzcie sugeruje sami sobie bierzcie, a gdyby każdemu z osobna dawał raczej mówiłby przyjmij ode mnie ... albo nawet bierz/ weź... ).

mogło tak wyglądać: https://youtu.be/TmhMfBXX0Bs?t=4019

wystraczy sprawdzić, jak to robili/robili żydzi. kiedyś gdzieś znalazłem informację, że Pan Jezus udzielił Komunii do ust, autor powoływał się na jakiś semicki zwyczaj.

Napisał/a: Morphine Child Kapłan spożywa Ciało Pańskie, ale sam sobie Je udziela dotykając Je tylko palcami, które łatwiej puryfikować.

a mógłby zjadać z pateny (ZFRR) lub korporału (NFRR) niepotrzebne narażanie partykuł

Napisał/a: Morphine ChildNawet jeśli byłaby to Komunia na rękę we współczesnym rozumieniu to Bóg może więcej , w tym sensie, że nie jest ograniczony ani przez prawa fizyki ani przez prawa swojego Kościoła. Jeżeli więc chciał, to mógł z łatwością sprawić, że żaden okruch Chleba nie spadł na ziemię (wbrew grawitacji).

Zdradzę Koledze sekert: dalej tak może...

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

@ A. P.

W zasadzie to od tego należałoby zacząć, żeby mieć przynajmniej jakieś dowody co do tego, jak wyglądała Ostatnia Wieczerza. Tylko, że zasugerowany pytaniem Kolegi, dlaczego Pan Jezus udzielał na dłoń i ogólnym przeświadczeniem ludzi, że właśnie tak było nie bardzo chciało mi się wierzyć, że mogło być inaczej. Ale teraz Kolega, pisze że widział artykuł z którego wynika, że jednak Pan Jezus udzielał do ust. W przyszłości może spróbuję to gdzieś sprawdzić.

Zdradzę Koledze sekert: dalej tak może...

Może, ale tego nie robi. Przypuszczam, że może dlatego, żeby nie odbierać zasługi tym kapłanom, którzy nie udzielają Komunii na dłoń. Podczas Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus rozdawał uczniom siebie samego, natomiast kapłan rozdając Komunie św. nigdy nie rozdaje siebie, to jest jednak różnica i Jezus sam wiedział co może zrobić, a czego nie może zrobić z sobą samym. Przy czym nie można wykluczyć, że w szczególnych sytuacjach partykuły zachowują się inaczej niż by to wynikało z praw fizyki. Cząstka Hostii przewędrowała od Rajmonda z Capua do św. Katarzyny ze Sienny, a święta potem twierdziła, że sam Chrystus przyniósł jej tę cząstkę. Pisze o tym Joan Carroll Cruz w książce Cuda Eucharystyczne (EXTER, Gdańsk, 2002, str. 267). Hostie również unosiły się w czeskich Slawonicach w 1280 r. i w Turynie w 1453 r. W ogóle, w książce opisano kilkaset niestandardowych zachowań się Hostii w historii, jak się przypuszcza te wydarzenia są po to, aby umocnić ludzką wiarę. Również w przypadku domniemanego cudu, który rok temu został ogłoszony przez biskupa Kiernikowskiego, kapłan który odprawiał Mszę św. po której Hostia zaczęła zmieniać wygląd stracił wiarę w obecność Pana Jezusa w Hostii (ewentualnie bardzo ona osłabła), takie świadectwo złożył na rekolekcjach kapłańskich i powtórzył je Ksiądz z mojej parafii, który był na tych rekolekcjach. Skoro Kolega uważa, że Komunia św. na rękę powinna być zakazana, a jednocześnie nie przekonują go moje wnioski wynikające z 92 punktu R. S. , to albo go przekonały inne moje argumenty albo ma jakieś własne argumenty. Jeżeli zachodzi ten drugi przypadek, to może powiedziałby jakie to argumenty, każdy argument może być ciekawy, ważny i może kogoś innego przekonać.

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Napisał/a: Morphine ChildMoże, ale tego nie robi. Przypuszczam, że może dlatego, żeby nie odbierać zasługi tym kapłanom, którzy nie udzielają Komunii na dłoń. Podczas Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus rozdawał uczniom siebie samego, natomiast kapłan rozdając Komunie św. nigdy nie rozdaje siebie, to jest jednak różnica i Jezus sam wiedział co może zrobić, a czego nie może zrobić z sobą samym.

kapłan sprawuje Eucharystię in persona Christi
Napisał/a: Morphine ChildW zasadzie to od tego należałoby zacząć, żeby mieć przynajmniej jakieś dowody co do tego, jak wyglądała Ostatnia Wieczerza. Tylko, że zasugerowany pytaniem Kolegi, dlaczego Pan Jezus udzielał na dłoń i ogólnym przeświadczeniem ludzi, że właśnie tak było nie bardzo chciało mi się wierzyć, że mogło być inaczej. Ale teraz Kolega, pisze że widział artykuł z którego wynika, że jednak Pan Jezus udzielał do ust. W przyszłości może spróbuję to gdzieś sprawdzić.

wydaje mi się tez, że czytałem arytukł w ZW , w którym było napisane , iż piekło może być naprawdę pod ziemią

Napisał/a: Morphine ChildSkoro Kolega uważa, że Komunia św. na rękę powinna być zakazana, a jednocześnie nie przekonują go moje wnioski wynikające z 92 punktu R. S. , to albo go przekonały inne moje argumenty albo ma jakieś własne argumenty. Jeżeli zachodzi ten drugi przypadek, to może powiedziałby jakie to argumenty, każdy argument może być ciekawy, ważny i może kogoś innego przekonać

napisałem:

Ogólnie zgadzam się z Kolegą, Komunia na rękę powinna być zakazana w takiej formie, jaka jest na "zachodzie", ale tekst Kolegi, ze papież czegoś nie zauważył, mnie nie przekonuje.

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

Z tego, co wiem, ksiądz w Polsce nie może pominąć osoby, która wyciąga rękę podczas komunii i chce ją przyjąć w taki sposób właśnie. Podobnie zresztą, jak ktoś chce przyjąć bezpośrednio "na język". Zresztą nigdy nie widziałem, aby coś takiego miało miejsce (a w dużych miastach przynajmniej w ten sposób naprawdę sporo ludzi przyjmuje komunię). Ma ktoś jakieś pewne informacje na ten temat? Zależy to od diecezji?

Ale jakie to ma znaczenie, że w czasie Ostatniej Wieczerzy apostołowie brali sobie chleb z misy ewent. z ręki Pana Jezusa? W Kościele katolickim od ponad tysiąca lat istnieje głęboko uzasadniona tradycja udzielania Komunii św. do ust, i to zamyka sprawę. Po co bić pianę?

Napisał/a: Feliks

Z tego, co wiem, ksiądz w Polsce nie może pominąć osoby, która wyciąga rękę podczas komunii i chce ją przyjąć w taki sposób właśnie. Podobnie zresztą, jak ktoś chce przyjąć bezpośrednio "na język". Zresztą nigdy nie widziałem, aby coś takiego miało miejsce (a w dużych miastach przynajmniej w ten sposób naprawdę sporo ludzi przyjmuje komunię). Ma ktoś jakieś pewne informacje na ten temat? Zależy to od diecezji?

W czasie telewizyjnej transmisji Mszy św. w Niedzielę Wielkanocną widziałem jak kapłan na placu Św. Piotra ignorował wyciągnięte ręce i udzielał Komunii św. do ust. Ba, więcej - osoby, które nie chciały przyjmować Komunii do ust i uparcie wyciągały ręce, kapłan ów ignorował i odchodził.

Napisał/a: lewarek.pl Ale jakie to ma znaczenie, że w czasie Ostatniej Wieczerzy apostołowie brali sobie chleb z misy ewent. z ręki Pana Jezusa? W Kościele katolickim od ponad tysiąca lat istnieje głęboko uzasadniona tradycja udzielania Komunii św. do ust, i to zamyka sprawę. Po co bić pianę?

Ma takie znaczenie, ze nie jest to swietokradztwo, jak niektorzy wmawiaja innym.

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

Napisał/a: Feliks a w dużych miastach przynajmniej w ten sposób naprawdę sporo ludzi przyjmuje komunię

ja nie wiedzialem

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

Napisał/a: A. P.

Napisał/a: lewarek.pl Ale jakie to ma znaczenie, że w czasie Ostatniej Wieczerzy apostołowie brali sobie chleb z misy ewent. z ręki Pana Jezusa? W Kościele katolickim od ponad tysiąca lat istnieje głęboko uzasadniona tradycja udzielania Komunii św. do ust, i to zamyka sprawę. Po co bić pianę?

Ma takie znaczenie, ze nie jest to swietokradztwo, jak niektorzy wmawiaja innym.

Oczywiście, przyjmowanie Komunii św. do ust nie jest świętokradztwem. Jest ustaloną, tradycyjną formą przyjętą w Kościele katolickim. Głęboko - jak już napisałem - uzasadnioną. I w związku z tym tego należy się trzymać. Lepsze jest wrogiem dobrego.

Napisał/a: lewarek.pl Ale jakie to ma znaczenie, że w czasie Ostatniej Wieczerzy apostołowie brali sobie chleb z misy ewent. z ręki Pana Jezusa?

odpisał/a: ja Ma takie znaczenie, ze nie jest to swietokradztwo, jak niektorzy wmawiaja innym

Napisał/a: lewarek.pl Oczywiście, przyjmowanie Komunii św. do ust nie jest świętokradztwem.

uhum

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

Napisał/a: lewarek.pl

Napisał/a: A. P.

Napisał/a: lewarek.pl Ale jakie to ma znaczenie, że w czasie Ostatniej Wieczerzy apostołowie brali sobie chleb z misy ewent. z ręki Pana Jezusa? W Kościele katolickim od ponad tysiąca lat istnieje głęboko uzasadniona tradycja udzielania Komunii św. do ust, i to zamyka sprawę. Po co bić pianę?

Ma takie znaczenie, ze nie jest to swietokradztwo, jak niektorzy wmawiaja innym.

Oczywiście, przyjmowanie Komunii św. do ust nie jest świętokradztwem. Jest ustaloną, tradycyjną formą przyjętą w Kościele katolickim. Głęboko - jak już napisałem - uzasadnioną. I w związku z tym tego należy się trzymać. Lepsze jest wrogiem dobrego.

Zgadzam się z Kolegą, dlatego też jestem przeciwnikiem Komunii na rękę, tradycyjna forma jest dużo lepsza. Potrafię jednak sobie wyobrazić grupę osób, która właśnie lepiej przezywa Komunię dzięki temu, że przyjmuje ją na rękę. Jej członkowie są odpowiednio poinstruowani odnośnie do partykuł czy realnej obecności. .

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

@ A. P.

Zgadzam się z Kolegą, dlatego też jestem przeciwnikiem Komunii na rękę, tradycyjna forma jest dużo lepsza. Potrafię jednak sobie wyobrazić grupę osób, która właśnie lepiej przezywa Komunię dzięki temu, że przyjmuje ją na rękę. Jej członkowie są odpowiednio poinstruowani odnośnie do partykuł czy realnej obecności. .

Paweł VI pisał: „Szczególną pilność i troskę należy ujawnić zwłaszcza gdy chodzi o partykuły, jakie mogą ewentualnie oddzielić się od hostii. Dotyczy to zarówno szafarza, jak i wiernego, przy udzielaniu Komunii przez położenie postaci chleba na rękę przyjmującego.” (tu było: http://rebelya.pl/forum/watek/86172/) Tylko, że nikt tego nie stosuje ani wierni, ani księża, ani biskupi. Pytanie moje do Kolegi (a jeśli ktoś inny ma jakiś pomysł, odpowiedź też mile widziana) : Co konkretnie powinien zrobić wierny, który zauważy partykuły na swojej dłoni?

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Napisał/a: Morphine Child

@ A. P.

Pytanie moje do Kolegi (a jeśli ktoś inny ma jakiś pomysł, odpowiedź też mile widziana) : Co konkretnie powinien zrobić wierny, który zauważy partykuły na swojej dłoni?

Powinien "zlizać" - za przeproszeniem.

Napisał/a: Feliks Powinien "zlizać" - za przeproszeniem.

np

Kardynał Lafranc wyświęcił czterech arcybiskupów, czym wypisał się z Kościoła.

Napisał/a: Feliks

Napisał/a: Morphine Child

@ A. P.

Pytanie moje do Kolegi (a jeśli ktoś inny ma jakiś pomysł, odpowiedź też mile widziana) : Co konkretnie powinien zrobić wierny, który zauważy partykuły na swojej dłoni?

Powinien "zlizać" - za przeproszeniem.

Zlizywanie i w ogóle lizanie dłoni w kościele i w tak doniosłym momencie to dopiero godne zachowanie!
Obrzydliwe!!!
Czy nie lepiej przyjmować Komunię św. z ręki kapłana wprost do ust? I nie stwarzać problemu z partykułami.
Kościół wypracował najlepszą praktykę stosowaną przez wieki. No ale oczywiście "socjalizm" musi pokazać swoje.

Napisał/a: lewarek.pl Obrzydliwe!!!

Zez przeproszenię, ale Kólega żywie wew szkarni, alibo tysz wew jakowejś inszy utopji?
Przes wiele lat pszy patenie widzałę rzeczy, któreby Kólegie pszyprawili o złamanie palcuszka na wykszyknieniu.
Ech, asz mję goronczka wewzrosła.
PS

Napisał/a: lewarek.pl lepiej przyjmować Komunię św. z ręki kapłana wprost do ust

Pewnie, iszże lepi.

dwie stopki

Brunonie Bonifacy, życzę Koledze szybkiego powrotu do zdrowia! :)

"Talitha cum!" Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP) Bardzo proszę o modlitwę.

Napisał/a: Mała Mi

Brunonie Bonifacy, życzę Koledze szybkiego powrotu do zdrowia! :)

Bardzo dziękuję, Kóleżące, Bóg zapłać.
:)

dwie stopki

Kiedyś widziałem księdza, który puryfikował patenę "ministrancką", taką płaską i podłużną. Nie wiem co mu przyszło do głowy, ale polał ją wodą, przystawił do ust i wypił. To trochę poza tematem, ale chodzi mi o to, że z najświętszych spraw można niechcący zrobić ubaw.

"Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło" (Iz 9,1).

Napisał/a: lewarek.pl W Kościele katolickim od ponad tysiąca lat istnieje głęboko uzasadniona tradycja udzielania Komunii św. do ust, i to zamyka sprawę.

Kelyszek dla szyskich beł dużej. Herentyków także samosz paleło sie dużej. No i sie skączeło.

Takosz i to karmnienie sie skączy.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: lewarek.pl Czy nie lepiej przyjmować Komunię św. z ręki kapłana wprost do ust? I nie stwarzać problemu z partykułami.

A kapłon sie oblizywa? Bo czemusz nie?

I czemusz szyskie ino muwio partykoły i partykoły. A co zes atomamy i inszemy niewidzielnemy czonstkamy? Pszeca wew nich tesz cały Pan Jezus pszebywa.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiI czemusz szyskie ino muwio partykoły i partykoły. A co zes atomamy i inszemy niewidzielnemy czonstkamy? Pszeca wew nich tesz cały Pan Jezus pszebywa.

No chyba nie. Pan Jezus przebywa tam gdzie postać chleba. Atom chleba (?), niewidzialna cząstka chleba nie są postacią chleba.

Napisał/a: AntoniPan Jezus przebywa tam gdzie postać chleba.

+1
Kólega Gnębon pszet snę siem cóś trochu zagalopał. I wynalas atom chleba. :)

dwie stopki

Ha ha! Złapaliśta sie. A kiedysz sie zaczyna owasz "postać chleba", szkrupuląty jedne? Jakisz to czeba zaposiadyweć okruszek? Widzialny? Alesz widzialny w okuralach czy bes? A jak go wideć pod lupo to cusz? Pan Jezus chibasz wew niem pszebywa. A cusz jak wideć pod mikrymskompem? Pytania sie mnożo jak kruliki.

Mojem najskromniejszem zdaniem komunia na renkie spożyta zes szaconkiem jezd świetnem ętydotumem na takisz szkrupulątys i debatanie o partykołach.

Pozatem czemusz tak pszejmać sie renko? Szysko i tak kączy sie wew giembie , a te giemby bywajo takie (wew sęsie ogulnej apnegacji) isz każdem spożyciem obrażajo niemoralnoś publiczno.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Do czegusz prowadzo te partykoły wideć tukej

http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/forum/109/n/5533

Jezujita musi sie użereć zes szkropolątem.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykiki A kiedysz sie zaczyna owasz "postać chleba", szkrupuląty jedne?

Niełannie siem pszy niedzieli pszezyweć, ale... dla Kólegi wtedysz, kiedysz Kólega widzi własnę zmysłę chleb, to- zdziwi siem Kólega- jezd to Pan Jezus. Nie spotkałę jeszcze niedowidzoncych zez mikrymszkopę na nosie, winc po cósz go tu Kólega woła? Jezd wywłont zez Kólego SilvertTadem wew sprawnie szkopstwa.

dwie stopki

Napisał/a: BrunonBonifacy dla Kólegi wtedysz, kiedysz Kólega widzi własnę zmysłę chleb

Czelisz kiedysz jezdem niewidomem to se mogie niekconcy drobieć Pana Jezusa jakbem rypkuw karmieł? Bo jak niewidze i palcyma akurantnie nie wyczuwem to nimom grzechu.

A znowusz ktusz zaposiadywa sokolis wef oczodole to zobowionzanem jezd każde drobinkie wyczajeć?

Myślełem isz Kulega jezd szkropalantem a temczasem Kulega jezd leratywisto zmysłowem.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

dwie stopki

Nie wię, nie jestę pszekonany, rze to głos w dyszkancie, ale u mię w parafii jest stary xionc probożcz, któren zawsze klenka przet Przenajświętszym Sakramentę, i dwuch wikarych, skturych jeden kuca a drugien nie klenka. I Ci dwaj wikaży to abo ino paczo na paterę abo jednym ruchę zgarno, a probożcz zawsze skrupulatnie zgarnia kilkoma ruchamy. I myślem, że Gnembą ma rację. Szaconek siem liczy, nie forma.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

Kościół zawsze nakazywał troskę o partykuły. W Memoriale Domini (ten dokument ma drugą nazwę: De modo Sanctam communionem ministrandi) Paweł VI pisał, o rozdawaniu Komunii do ust „że szczególna ostrożność, jaką Kościół zawsze nakazywał wobec najmniejszych nawet kawałków konsekrowanego chleba, będzie zachowana". W dzisiejszych czasach również tego wymaga, dla przykładu, w punkcie 334 Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego czytamy: „Należy zachować zwyczaj budowania w zakrystii studzienki, do której zlewa się wodę po umyciu naczyń liturgicznych i wypraniu bielizny kielichowej (por. nr 280)”. Skoro pomyślano o takim szczególe, to tym bardziej powinno się pomyśleć o tym, co należy zrobić z partykułami, które mogą zostać na dłoni przyjmującego. W 1973 Paweł VI powtórzył : „Szczególną pilność i troskę należy ujawnić zwłaszcza gdy chodzi o partykuły, jakie mogą ewentualnie oddzielić się od hostii. Dotyczy to zarówno szafarza, jak i wiernego, przy udzielaniu Komunii przez położenie postaci chleba na rękę przyjmującego.” Tylko, że nadal nie wiadomo co z partykułami zrobić. Tego problem byłby mniejszy, gdyby Paweł VI nie zalegalizował Komunii na rękę (ale czytając Memoriale Domini widać, że robi to niechętnie, w zasadzie miał być to tylko wyjątek). Propozycja kolegi Feliksa* jest taką propozycją, że przypuszczalnie sam Paweł VI wstydziłby się ją podać jako rozwiązanie (i przypuszczam, że tak właśnie mogło być).

---
* W pewnym minimalnym stopniu przypomina to historię z Chin, gdzie dziewczynka zbierała językiem Hostie rozsypane przez komunistów, przypłaciła to życiem. (http://adonai.pl/ludzie/?id=109)

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

Napisał/a: Kotoōshū Katsunori I myślem, że Gnembą ma rację. Szaconek siem liczy, nie forma.

A czyszem pedział, iszże nie ma? Ale nie twierdze tysztagże iszże ma.
Mogie sobie pobredzić bo czterdzieści stopnióf pszekroczełę ;) Wracajency do prepozyncyji rozwionzywajencych partykularno- renczne dylematy, tosz siem samo narzuca, iszby wierni mogli dokonać obmycia dłoni. Szafarze, bywa, dokonywajo abluncyji wew waskulumnie. Czemuszby wierny nie móg postompić podobnie?

dwie stopki

Napisał/a: Morphine Childbudowania w zakrystii studzienki, do której zlewa się wodę po umyciu naczyń liturgicznych i wypraniu bielizny kielichowej

No zestę budywanię to słabawo chybasz. Dodam, iszże również np po oplukaniu powierzchni na którą upadł komunikant wodę zlewa siem do piscyny.

dwie stopki

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiDo czegusz prowadzo te partykoły

Kólega wewpat wew szemat: gadajo o partykołach- szkrupulanty. A to siem nie sekwiturzy. Pszynajmiej wew tę woncie nie widze tegósz.
Cycat musałę opcionć, bo invalida, ale dziesz tę jezuita siem użera? Czy krótkie wewpisy, to dla szkrupuląta małe pifko pszet śniadanię...

dwie stopki

Nurmalnie jak te Żydy. Ino o ambluncjach i ambluncjach

Na to rzekł Pan do niego: Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości.

Myślta wiency o Panu Jezusie aniżelisz o partykołach.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Myźlima.

dwie stopki

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiNurmalnie jak te Żydy. Ino o ambluncjach i ambluncjach

A dla mnie to jest myślenie odruchowe - inne podejście wydaje mi się nienaturalne, i nie chodzi tylko o partykuły, ale i o samą czystość rąk - przecież je się myje nawet przed zwykłym posiłkiem i po powrocie do domu - nigdy nie są aż tak czyste, dotyka się brudnych klamek, ławek i potem takiej przeczystej białej hostii nimi dotykać...

EDYTA:

Napisał/a: BrunonBonifacy Mogie sobie pobredzić bo czterdzieści stopnióf pszekroczełę ;)

Ale wciąż gnęboni Kolega dzielnie y przytomnie - szacun:)

"Talitha cum!" Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP) Bardzo proszę o modlitwę.

Napisał/a: Mała Mi ale i o samą czystość rąk

Totysz muwie: zes szaconkiem. Zes umytemy rencamy, zes giembo pożondno. Jak na wesele.

Napisał/a: Mała Mi nigdy nie są aż tak czyste

A to jusz mojem zdaniem obcesja imitajonca szaconek. Albosz nerwuca. So takie co szorywajo se renki asz do krfi bo sie jejim zdawa isz so cionsz brudnemy.

No chibasz isz Kuleżanka cuś pszeskrobeła jak ta niedomyta Lejdi Makbetowa. Nualesz od tegusz jezd wcześni spowieć iszby dusze opczyścieć.

Poszet na kursa limgistyczne. Nualesz nie skączeł.

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiA to jusz mojem zdaniem obcesja imitajonca szaconek. Albosz nerwuca. So takie co szorywajo se renki asz do krfi bo sie jejim zdawa isz so cionsz brudnemy.

Dosyć często myję ręce, jeśli mam możliwość, ale obsesją bym tego nie nazwała.

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiTotysz muwie: zes szaconkiem. Zes umytemy rencamy, zes giembo pożondno. Jak na wesele.

Właśnie tak się nie da - przed usiąściem do zwykłego stołu ręce można umyć, bezpośrednio przed przystąpieniem do Stołu Pańskiego - nie. I po co te wszystkie białe obrusy, ablucje, puryfikacje, jak potem wierni i tak gołe łapy bez niczego mają wyciągać?

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiNo chibasz isz Kuleżanka cuś pszeskrobeła jak ta niedomyta Lejdi Makbetowa. Nualesz od tegusz jezd wcześni spowieć iszby dusze opczyścieć.

Ja wiem, że dusza nieporównanie ważniejsza, ale i ciało nie bez znaczenia... Może i ma Kolega tutaj trochę racji, ale zostawmy już moją skromną osobę w tym kontekście...

"Talitha cum!" Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP) Bardzo proszę o modlitwę.

dwie stopki

No u Kolegi Gnębon nie widział, bo to o mnie chodziło tzn. o mój wpis.

I nie chodzi mi o to, że partykuły są nieważne, tylko o nich już Koledzy pisali.

Nie zrozumiałam za bardzo, o co chodzi z tym nieporozumieniem:) No ale to nie do mnie było.

A jak się Kolega czuje?

"Talitha cum!" Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP) Bardzo proszę o modlitwę.

Rano lepi, po obiedzie najgorentszym ;)
Pszezywa siem Kólega Gnębon jusz ot paru wewpisóf, winc mimo iszże to zdanie beło do Kóleżąki, to pszy edyncji wewpisa pszeciwko ęwalidu one zostało zez całego cycata.

dwie stopki

Napisał/a: Gnębą urlopany wewcfelu podleczenia nerw i psykikiHa ha! Złapaliśta sie. A kiedysz sie zaczyna owasz "postać chleba", szkrupuląty jedne? Jakisz to czeba zaposiadyweć okruszek? Widzialny? Alesz widzialny w okuralach czy bes? A jak go wideć pod lupo to cusz? Pan Jezus chibasz wew niem pszebywa. A cusz jak wideć pod mikrymskompem? Pytania sie mnożo jak kruliki.

Gónwo a nie złapaliśma się. A kto to jest łysy? Jak ma jeden włos to jest łysy? A jak dwa? A jak trzy? A jeden włos to na głowie to dużo? A w zupie jeden włos to mało?
Naprawdę, taka sofistyka to robiła wrażenie na Greczynach ale bardzo dawno temu.

Napisał/a: Tata JINhttp://info.wiara.pl/doc/3883276.Komunia-do-reki-Powod-Niecodzienny

No, nie wię.

dwie stopki


Taką decyzję biskup podjął ze względu na panującą w Ostrowie chorobę żółtaczki. Niektórzy wierni korzystają z tej możliwości, ale zdecydowana większość przyjmuje hostię w sposób tradycyjny (ksiądz podaje ją wiernym wprost do ust - PAP)" - powiedział PAP ks. Krzysztof Nojman,

Czyli biskup okazał się głupcem.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.