Jak miało być:
1. Tysiące manifestantów blokują wyjścia z Sejmu.
2. Politycy PiS-u, na czele z Kaczyńskim i premier Szydło zostają zaatakowani przez demonstrujących podczas próby opuszczenia budynku.
3. Policja interweniuje w obronie atakowanych polityków, ściągając na siebie agresję tłumu. Dochodzi do przepychanek, w trakcie których zachodzi konieczność użycia pałek/armatek wodnych/gazu łzawiącego.
4. Zaprzyjaźnione media filmują zajścia i odpowiednio montują materiały. Następnego dnia telewizje pokazują obrazy ludzi pałowanych przez policję, w gazetach i na portalach internetowych publikowane są zdjęcia osób rannych.
5. Społeczeństwo oburza się na brutalność policji i arogancję rządzących. W Warszawie wychodzi na ulice ponad 100 tysięcy ludzi, nie tylko sympatyzujących z opozycją lub zaangażowanych w działalność KOD-u, ale również zwyczajnie zaniepokojonych tym, co się stało. W innych miastach mniejsze demonstracje gromadzą od kilkuset do kilku-kilkunastu tysięcy osób.
6. Przez cały weekend dochodzi do prowokacji, zamieszek, starć manifestantów z policją.
7. W następnym tygodniu pod Sejmem, KPRM lub na jakimś ważnym placu rozstawia się miasteczko namiotowe z kilkunastoma tysiącami najbardziej zaangażowanych manifestantów.
8. Media krajowe i zagraniczne relacjonują wszystko w histerycznym, sensacyjnym tonie. Pojawiają się różne formy nacisku na władze ze strony innych państw i instytucji międzynarodowych. Poparcie dla rządu spada na łeb na szyję.
9. Część polityków obozu rządzącego zaczyna przechodzić na stronę opozycji. PiS traci większość w Sejmie.
10. Po kilku tygodniach dochodzi do rozpisania przedterminowych wyborów, które wygrywa "opozycja totalna", przystępując do formowania nowego rządu i rozliczania funkcjonariuszy upadłego reżimu.

Jak wyszło:
1. Kilkudziesięciu działaczy KOD-u i bojówkarzy Antify blokowało wyjścia z Sejmu. Dołączyło do nich trochę polityków opozycji.
2. Politycy partii rządzącej, na czele z Kaczyńskim i premier Szydło, opuścili budynek bez większych przeszkód, nie licząc garstki ludzi, rzucających się pod koła ich samochodów.
3. Policja, bez zbędnej brutalności, usunęła protestujących z trasy przejazdu, głównie dla ich własnego bezpieczeństwa.
4. Nikt nie ucierpiał, jeden gość próbował udawać rannego, ale szybko się wydało i teraz musi się w głupi sposób tłumaczyć.
5. W następnych dniach udało się zgromadzić dwie małe demonstracje (w sobotę bodaj 2 tysiące, w niedzielę 1,5 tysiąca uczestników), snujące się po Warszawie z portretami Rzeplińskiego i z niepopularnym byłym prezydentem w roli wodzireja.
6. Jutro PiS przejmuje Trybunał Konstytucyjny.

Gratulujemy.

Jak się zastanowić, to jest to idealny scenariusz dla Polski. Spełniony postulat Marilynista-Kotooshu. PiS ukróca złodziejstwo a jednocześnie z powodu okupacji sejmu nie uchwala przez całą kadencję ustaw. Polska rośnie w siłę.
Jedyne ryzyko, to że gitlerowcy z bolszewikami widząc, co się dzieje, każą swoim przestać.

Dzięki Unii wszystko rośnie w górę. Rozwijamy gospodarkę i kulturę.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz ZakrzewskiCzyżby jednak się zdecydowali?

.NowyRysiek zwoła nowo #ryśpierduche?

dwie stopki

Dali się zapędzić w kozi róg, zatłuc kijem, ugotować i zjeść.
Jaro se teraz jeszcze szpik z ich kości wysysa i ukontentowany rozważa, czy bardziej mu pasuje wizerunek surowego, czy łaskawego ojca.
Ja bym ich Panie Prezesie po kieszeni uderzył. Ludzi pana Zbyszka nie ma sensu w to angażować. Niech oni zwalczają bandyterkę pospolitą. Tych politycznych chuliganów trzeba po prostu wysłać na zasiłki dla bezrobotnych. Suweren się tym zajmie;]

Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.