Błagam Was o pomoc. U mojej córki, niespełna 4-letniej Łucji zdiagnozowano dziś guza mózgu w kiepskim do zoperowania miejscu, tzn. da się wyciąć tylko jego część bez ryzyka poważnych powikłań podstawowych funkcji życiowych.
Nie wiem co to za Boży Plan, ale kilka godzin przed diagnozą dowiedziałem się, że córka znajomych z Tradycji czeka właśnie na operację guza mózgu.
Dodatkowo zaczęła spływać pomoc i słowa otuchy od ludzi, co do których ostatnio nie byłem w porządku - obmawiałem, niesprawiedliwie oceniałem.
Rozumiem, że Pan Bóg walczy o moją duszę, ale ja mam ochotę krzyczeć, że już zrozumiałem lekcję i błagać o cud.
A Was błagam, byście błagali ze mną.

OSTRZEŻENIE dla Zbłąkanego Internauty. Uważaj, pozory mylą, nie trafiłeś na forum w pełni katolickie. Znajdziesz tu mnóstwo opinii sprzecznych z Objawieniem i Nauką Kościoła.


+

Uzdrowienie chorych, módl się za nią!
+++

T.T.D. per saecula saeculorum

+

¡Madre mía del Pilar, antes morir que pecar!

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Pod Twoją obronę!
+++

+++

Po zwycięstwie Tuska każda rodzina dostanie pół świni, a jak komuś będzie mało to jeszcze po ryju...

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+

Matko Boża, módl się za nami!
+


+

Pod Twoją obronę!

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj


+++

+++
Jezu, ufam Tobie.

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.

Za Was
+++

+++
Jezu, ufam Tobie.

+

(Łucja - piękne imię)

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!

Przepraszam za dłuższe milczenie, ale nie miałem za bardzo jak pisać. Mała jest po operacji. Zachowała wzrok w jednym oku, rusza się, pamięta, logicznie rozumuje. Aktualnie największym problemem jest moczówka. Guza, który praktycznie zniszczył jej nerw wzrokowy lewego oka nie można było wyciąć w całości, ale usunięto bardzo dużo. Teraz z niecierpliwością i wielkim niepokojem czekamy na wyniki badań histopatologicznych tego tworu. Od nich zależy dalsze leczenie i rokowania.
Wasza modlitwa jest nieustająco potrzebna.
Dziękuję Wam Wszystkim.

OSTRZEŻENIE dla Zbłąkanego Internauty. Uważaj, pozory mylą, nie trafiłeś na forum w pełni katolickie. Znajdziesz tu mnóstwo opinii sprzecznych z Objawieniem i Nauką Kościoła.


+++


+

Pod Twoją obronę!
+++

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

Po zwycięstwie Tuska każda rodzina dostanie pół świni, a jak komuś będzie mało to jeszcze po ryju...

+++

T.T.D. per saecula saeculorum

Pod Twoją obronę!

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

+++
Jezu, ufam Tobie.

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.


+++

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

+
+
+
Za Was.


+++

Mój system RPG Science Fiction www.glebiaprzestrzeni.pl

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

+

Język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia.

+++

¡Madre mía del Pilar, antes morir que pecar!

+


+++

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj


+++

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

Pod Twoją Obronę

+++

Uzdrowienie chorych, módl się za nią!

+++

Polecam wykład bp. Williamsona: https://www.youtube.com/watch?v=vpFVTwukreg

+++

Po zwycięstwie Tuska każda rodzina dostanie pół świni, a jak komuś będzie mało to jeszcze po ryju...

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++
Maryjo, miej to dziecko w swojej opiece!

+

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj


+++

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.


+++

Jezu, ufam Tobie.
+++

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Msza św. za małą Łucję i jej rodzinę

9 stycznia 2017 g. 7.30
Kościół pw. NMP Królowej Wyznawców
Warszawa-Siekierki ul. Gwintowa 3

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

Napisał/a: Mieczysław KrajewskiMsza św. za małą Łucję i jej rodzinę

+++

+

"Sens" cierpienia dzieci przerasta moją wyobraźnię...

Pod Twoją obronę!

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+

Królowo rodzin módl się za nami!
+++

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Jezu, ufam Tobie
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.


+


+++

+

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję Wam za modlitwę i oczywiście proszę o więcej. Łucja wraca do zdrowia po operacji, ale niestety wycięcie takiego guza niesie ze sobą wiele konsekwencji dużo poważniejszych niż, dajmy na to, wycięcie wyrostka. Ponieważ są to okolice przysadki mózgowej, mamy huśtawkę hormonalną, mamy niepokój o utrzymanie odpowiedniego poziomu sodu w organizmie, gospodarkę wodną, pracę tarczycy, itd. Mamy też nieustający niepokój o wyniki badań histopatologicznych oraz o to, czy toto nie będzie miało ochoty zacząć odrastać. Sprawy nie ułatwia, że rzecz dotyczy małej dziewczynki, która reaguje już bardzo źle na każde kolejne pobranie krwi, każde lekarstwo, każdą kroplówkę. Ma już dość szpitala, chce do domu i trudno jej się dziwić.
Dla mnie to jest doświadczenie graniczne. Wiem, że nie mogę zmarnować tej ofiary cierpienia mojej córeczki. Muszę z tego wyciągnąć maksymalnie dużo, maksymalnie zbliżyć się do Pana Boga i trwać w tym zbliżeniu do końca życia. Niech się dzieje Jego Wola, ale wciąż błagam Go, bym nie przeżył żadnego ze swoich dzieci.
Dzięki wsparciu wielu ludzi za Łucję modli się praktycznie cały świat. Wiem, że modlą się za nią ludzie w Niemczech, Austrii, Rzymie, Kanadzie, RPA, a x Stehlin odprawił w jej intencji Mszę w Singapurze. Oczywiście modli się za nią też z pół Polski. Ja pielgrzymowałem do Częstochowy i Matki Bożej Gidelskiej. X Najmowicz modlił się za moją córkę w Ostrej Bramie. Stosowaliśmy i stosujemy wodę z Lourdes, winko gidelskie i olej św. Charbela. Trudno mi policzyć liczbę odprawionych Mszy w intencji jej uzdrowienia. Odprawiamy wielkie i skuteczne Nowenny. Tak, jak pisałem wcześniej, kwitnie życie modlitewne wśród ludzi, których nigdy nie podejrzewałem nawet o bycie wierzącymi. Dzieją się bardzo dziwne i piękne rzeczy wokół. Trudno nie dostrzec sensu cierpienia i ofiary tego niewinnego dziecka. Jednocześnie wciąż staram się zrozumieć sens faktu, że z niemal identyczną chorobą walczy w tym samym czasie córeczka znajomych z tej samej tradycyjnej wspólnoty. A przypadki guzów mózgu wśród dzieci są jednak bardzo rzadkie. Tymczasem nas dotknęło to właściwie w tym samym czasie. Przypadków nie ma...
Jeszcze raz proszę Was o nieustającą modlitwę. Oczywiście za obydwie dziewczynki.
Z Panem Bogiem!

OSTRZEŻENIE dla Zbłąkanego Internauty. Uważaj, pozory mylą, nie trafiłeś na forum w pełni katolickie. Znajdziesz tu mnóstwo opinii sprzecznych z Objawieniem i Nauką Kościoła.

Różo Duchowna, Uzdrowienie chorych
Módl się za nami.
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami.
Uzdrowienie chorych, módl się za nami.
Święta Łucjo, módl się za nami.
Jezu, ufam Tobie.
+++

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.

Panie, zmiłuj się
+++


+++

@chłopski rozum - mogę jeszcze podrzucić Rodzinie Orędowników o. Caffarela, do której należę.

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

św. Damianie z Molokai wstawiaj się.

Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da ci za nią więcej.

amDg
+++

"Nic tak nie niszczy rozwoju, jak jego czysto pragmatyczne ukierunkowanie". Ezra P. silesaurus

Gabriel skuteczny - Święty Gabriel od Matki Bożej Bolesnej

Ma swoje metody – przychodzi we śnie i mówi, co robić w trudnej sytuacji. Dwa miliony osób rocznie nawiedzają jego grób. Św. Gabriela Possentiego kochają studenci, ale i jest obiektem westchnień kobiet, patronem księży i młodzieży. Ten święty uśmiechu nigdy nie odmawia pomocy.

Na wzgórzu Gran Sasso w sercu Abruzji na południu Włoch wznosi się jedno z największych sanktuariów we Włoszech. Kościół św. Gabriela Possentiego od Matki Bożej Boleści jest w pierwszej dziesiątce najczęściej odwiedzanych kościołów na świecie i należy do tzw. Świętego Trójkąta: sanktuarium w Loreto, San Giovanni Rotondo i właśnie na Gran Sasso. Aż 13 mln ludzi modli się rocznie na tym obszarze. Każdy, kto przekracza próg kościoła św. Gabriela, nabiera powietrza w płuca na widok tysięcy wotów dziękczynnych.

Za uzdrowienia z raka, za wyjście z nałogu, za narodziny zdrowego dziecka mimo złych diagnoz. Za poczęcie, kiedy medycyna rozłożyła ręce. Włosi mówią, że to wyjątkowo skuteczny święty. Przy tym młody i piękny. Na ołtarze wyniósł go w 1920 r. papież Benedykt XV. Ten święty uśmiechu, opiekun kapłanów i młodzieży, budzi sporo emocji, szczególnie u kobiet. „Zakochałam się w Gabrielu od pierwszego wejrzenia. Poznaliśmy się w kościele, gdzie braliśmy z mężem ślub. Wysoki i smukły brunet, z zadziornie uczesaną grzywą, lekko śniady, czarne i żywe spojrzenie, owalna o delikatnych rysach twarz, zmysłowe usta ułożone w uśmiech.

Patrzył na mnie z ołtarza” – pisze Esterina z Rzymu. Mąż Esteriny uległ wypadkowi. „Był rok 1976. Zobaczyłam we śnie znaną mi z kaplicy ślubnej twarz. Młodzieniec powiedział: »Remo będzie zdrów«. I tak się stało. Po 20 latach mąż miał znowu wypadek. Tym razem stan był beznadziejny. Wezwałam Gabriela i stał się cud. Znowu. Ku zdziwieniu lekarzy. Mojemu też, bo uważałam, że Pan Bóg nie może mnie wysłuchać. Byłam po dwóch aborcjach. I kiedy w 1990 r. zaszłam w ciążę po raz trzeci, lekarze powiedzieli, że poród przeżyję albo ja, albo dziecko. Wjeżdżałam na salę operacyjną, ściskając obrazek św. Gabriela w dłoniach. Przeżyłyśmy i ja, i córeczka. Poczułam, że Bóg mi wszystko wybaczył”. Takich historii są tysiące.

Proroctwo mamy

Jest rok 1838, prawie siedemset lat po świętym Biedaczynie. W Asyżu rodzi się inny przyszły święty. Jego ojciec, Sante Possenti, jest burmistrzem miasta. Stół u Possentich ugina się więc pod umbryjskim salami, serami pecorino, truflami i białym winem z Orvieto. Jest tu ciągle mnóstwo gości. Mama przyszłego św. Gabriela, Agnese Frisciotti, nie musi pracować. Dla jedenastego syna wybiera imię najważniejszego w historii miasta obywatela, Franciszka (imię Gabriel przyjął w zakonie). Kiedy chłopczyk ma trzy latka, rodzina przeprowadza się do Spoleto. Tam ojciec obejmuje posadę asesora trybunału. Wkrótce rodzinę Possentich dotyka tragedia. 42-letnia mama nagle umiera. Przed śmiercią zdąży zawołać najmłodszego Franciszka.

Mocno go przytula. – Będziesz święty! – szepce. Po policzkach chłopczyka spływają łzy, ściska rękę mamy. Ostatnie jej słowa, jej proroctwo, tlą się w sercu dziecka. Zapalą się w nim po kilku latach. Franciszek rośnie, jest błyskotliwy i inteligentny. Świetnie się uczy. Zadbany, elegancki. Nosi białą koszulę, zawiązaną pod szyją czarnym fularem, i marynarkę zapiętą na ostatni guzik. Rówieśnicy go uwielbiają – potrafi rozbawić największego gbura, pociesza strapionych. Przyszły święty Gabriel wstępuje do kolegium jezuitów, kiedy ma 13 lat. Tu jest znakomitym organizatorem górskich eskapad, piłkarskich meczy. Wieczorami chłonie powieści Manzoniego. Zabiera swoje siostry to do teatru, to na potańcówki. W mieście mówi się o nim „pierwszy tancerz Spoleto”.

Franciszek jest przy tym uosobieniem dobra i niezwykłej jak na nastolatka mądrości. „Cieszyć się z dobra, które przytrafia się innym – powtarza kolegom. – Jeśli czuję się niezadowolony lub zazdrosny, uważam to za przewinienie; również kiedy odczuwam zadowolenie z siebie lub odruch zarozumiałości”. Possenti jest wrażliwy na ludzką biedę i hojny. Wracając z nocnych eskapad, nigdy nie przechodzi obojętnie obok żebraków. W ich twarzach i spojrzeniach widzi odblask Boga. A dzieląc się z nimi, odczuwa radość. Kiedy rówieśnicy pytają, skąd u niego tyle siły, energii i dobra, odpowiada: z modlitwy. Przychodzi rok 1855. Umiera jego ukochana siostra. Maria Luisa zastępowała mu matkę. Franciszek błąka się samotnie po ulicach.

Po raz pierwszy traci radość. Rok później, 22 sierpnia 1856 r., stoi przed romańską fasadą katedry w Spoleto, przed którą przechodzi doroczna procesja z figurą Matki Bożej. 18-letni Possenti wpatruje się w niesioną przez kilku mężczyzn postać Maryi. Myśli o mamie i ostatnich jej słowach: będziesz święty. W sercu słyszy pytanie: „Franciszku, na co czekasz? Idź za głosem powołania!”. Od jakiegoś czasu waha się, czy wstąpić do zakonu. Po dwóch tygodniach wyjeżdża ze Spoleto. 8 września przekracza próg bazyliki w Loreto. Zanurza się w ciszy domku, w którym według legendy mieszkała Maryja. Dwa dni później wstępuje do zakonu pasjonistów w Maceracie. Tu będzie kontemplował Mękę Jezusa Chrystusa.

Sny i uzdrowienia

„Tatusiu, znalazłem pełnię. Tu jest prawdziwa radość. Piękno, jakiego tutaj doświadczam, trudno jest ująć w słowa. Nie zamieniłbym ani kwadransa z obecnego życia” – pisze w liście do ojca. Święcenia przyjmuje w klasztorze w Gran Sasso. Wybiera imię Gabriel. Jego życie zakonne jest proste, bez nadzwyczajnych wydarzeń. Umiera 27 lutego 1862 r. o wschodzie słońca. Jest chory na gruźlicę. Ma 24 lata. „Obiecuję, że z raju będę pomagał wszystkim” – mówi. Wpatrując się w obraz Matki Bożej, dodaje: „Mamo już czas na mnie”. Pierwsze cuda zaczynają się tuż po śmierci.

Ale głośno o młodym pasjoniście zrobi się dopiero w XX wieku. Najbardziej wstrząsająca w „karierze” świętego jest historia Lorelli Colangelo. Dziewczynka ma 8 lat, kiedy zaczyna się źle czuć, traci siły, rodzice jeżdżą z nią od szpitala do szpitala. Lorella przestaje chodzić. Trafia do kliniki w Anconie. Tu pada diagnoza: leukoencefalopatia, choroba, która powoduje m.in. zanik czynności mięśni. Nogi na zawsze tracą władzę. Mama Lorelli modli się do św. Gabriela. Jest połowa lipca 1975 r., niedziela. Wszyscy pacjenci z pokoju szpitalnego, w którym leży Lorella, idą na Mszę do kaplicy. Dziewczynka zostaje sama. Nagle sala jakby staje się pełna światła. „Zobaczyłam kontury jakiejś postaci. Mężczyzna ubrany w czarny habit. Na ramionach zwisał mu płaszcz, na stopach miał sandały.

Uśmiechnął się. Był piękny, spojrzał na mnie błyszczącymi oczami. Poznałam go – to był św. Gabriel, do którego tak często się modliłam. Powiedział: »Lorella, wstań i podejdź do mnie! Kiedy zaśniesz na moim grobie, znowu będziesz chodzić«. I zniknął”. Dziewczynka nie opowiada nikomu o tym widzeniu. Ale przez następny tydzień ma sen. Najpierw przez trzy dni św. Gabriel powtarza: wystarczy, byś zasnęła na moim grobie. Ale ponieważ Lorella nikomu o tym nie mówi, czwartego dnia Possenti przychodzi do niej już smutny. Aż piątego dnia niecierpliwi się: „Lorella, na co ty czekasz? Jeśli zaśniesz na moim grobie, będziesz znowu chodzić! Rozumiesz?”. Ale dziewczynka nie rozumie. Siódmego dnia, w ostatnim śnie, święty mówi: „Lorella, pospiesz się, zanim czas minie”. Wtedy dziewczynka opowiada wszystko mamie.

Ta nie czeka, biegnie do ordynatora i prosi o pozwolenie na przewiezienie córeczki do sanktuarium św. Gabriela. Lekarz odmawia. Ale matka się upiera. Musi więc podpisać oświadczenie, że o ewentualne pogorszenie stanu zdrowia dziecka nie będzie miała pretensji. 23 czerwca obie są w Gran Sasso. Mama prosi jednego z zakonników o pozwolenie na dojście do grobu Gabriela. Ten nie waha się, bierze dziewczynkę na ręce i kładzie ją na płycie nagrobnej świętego. Dziecko natychmiast zasypia. „We śnie zobaczyłam światło, a w nim Gabriela. Uśmiechał się, trzymał w dłoniach krzyż. »Lorella, wstań i chodź!« Otwarłam oczy.

Wokół stali ludzie. Nie wiedziałam, co się dzieje. Czułam się tak, jakbym miała pobiec do szkoły. Wstałam. Przede mną stał mój tata. Zaczął krzyczeć na cały kościół: »Ludzie, trzymajcie ją, bo ona upadnie!«. »Tatusiu, nie martw się, już mogę chodzić« – powiedziałam. Tata padł na kolana, płakał i śmiał się. Pobiegłam do kaplicy św. Gabriela podziękować mu”. „Wpatrujcie się w św. Gabriela Possentiego. Niech to będzie wasz wzór!”.

W roku Wielkiego Jubileuszu 2000 do sanktuarium w Gran Sasso po raz pierwszy przyjeżdżają Gabriele z całego świata. To nowy pomysł pasjonistów. Okazuje się strzałem w dziesiątkę. 20 tys. osób zostawia tu wota dziękczynne. Wielu opowiada o bezprecedensowym działaniu w ich życiu św. Gabriela. Kto prosi go o pomoc, dostaje jasne wskazówki. „Zobaczyłam go we śnie w 1987 r. Powiedział mi: odstaw leki. Byłam ciężko chora na epilepsję i wystraszyłam się. Jak to?” – pisze Adele Di Rocco. „Nie miałam odwagi przerwać leczenia. Pomyślałam, że to tylko sen.

Po ośmiu latach trafiłam do sanktuarium św. Gabriela Possentiego w Gran Sasso. Znowu prosiłam o uzdrowienie. I znowu miałam sen. Gabriel powtórzył: odstaw te leki wreszcie! Nie przyznają.c się nikomu, tak zrobiłam. I jestem w pełni zdrowa!”. Jak widać z tysięcy świadectw, św. Gabriel ma swoje metody. We wszystkich świadectwach pojawia się ten sam motyw – snu. Nie ma więc na co czekać. Sądząc po opisie świętego, to może być nie tylko uzdrawiające, ale i czarujące spotkanie. •

http://gosc.pl/

+

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

amDg
+++

"Nic tak nie niszczy rozwoju, jak jego czysto pragmatyczne ukierunkowanie". Ezra P. silesaurus

Pod Twoją Obronę
+++

Różo Duchowna, Uzdrowienie chorych
Módl się za nami.
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj


+++

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

+++

¡Madre mía del Pilar, antes morir que pecar!

Różo Duchowna, Uzdrowienie chorych
Módl się za nami.
† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

+


+++

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

/ +

Pod Twoją obronę!
+++

† † †

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.


+++

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!

Mamy wyniki histopatologii. Guz okazał się guzem łagodnym (gwiaździak włosowatokomórkowy), co oczywiście nie oznacza niestety, że nie zechce się odbudować, zwłaszcza, że cały nie został wycięty. Aktualnie trzymają nas na endokrynologii, gdzie mierzymy każdy łyk płynu i każde siusiu, co ma związek z niedoborem hormonu wazopresyny, który produkuje przysadka mózgowa. Marzymy o wypisie do domu. 22 lutego mamy się stawić w szpitalu na kontrolny rezonans pooperacyjny, który pokaże ile tego jeszcze w głowie zostało. Przed nami też konsultacja onkologiczna, co robić z resztkami (obserwować teraz, czy tępić chemią). Mała w świetnej formie - biega po szpitalu, trzeba ją temperować nieco, bo w końcu kość czaszki się jej jeszcze nie zrosła. W gorszej formie psychicznej za to jestem ja, bo naczytałem się niestety złych historii w necie, dotyczących niby takich łagodnych guzów, a że mało sypiam to wizualizują sobie jakieś straszne dalsze scenariusze. Wszystkie lęki staram się ofiarować Panu Bogu, tyle jeszcze potrafię.
Wam bardzo dziękuję za modlitwę i rzecz jasna zawsze będę prosił o więcej.
Z Panem Bogiem!!!

OSTRZEŻENIE dla Zbłąkanego Internauty. Uważaj, pozory mylą, nie trafiłeś na forum w pełni katolickie. Znajdziesz tu mnóstwo opinii sprzecznych z Objawieniem i Nauką Kościoła.

+++

Niewiele zostało we mnie wiary, ale mam nadzieję, że i taka modlitwa (lub "modlitwa") się przyda.

† † †
codziennie

Polecam Nowennę Pompejańską i codzienne odmawianie Różańca Świętego.

+++

"Odpowiadaj dobrem na zło, a zniszczysz w podłym człowieku zadowolenie ze zła." Lew Tołstoj

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.