W diecezji rzymskiej „w szczególnych przypadkach” dopuszczono rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej. Taką decyzję podjął kardynał Agostino Vallini, podpierając się Amoris laetitia.

Wikariusz generalny Rzymu, kard. Agostino Vallini, dopuścił niektórych rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej. Jak napisał w specjalnie wydanych wytycznych dla diecezji rzymskiej, w świetle Amoris laetitia jest uprawnione otwarcie sakramentów dla rozwodników w szczególnych, uzasadnionych przypadkach. Kardynał jako warunku nie wymienia zachowania wstrzemięźliwości seksualnej, jak stanowi niezmienne nauczanie Kościoła. Mowa po prostu o rozróżnianiu poszczególnych sytuacji.

Jak podkreśla kard. Vallini, księża diecezji rzymskiej rozstrzygając sprawy rozwodników w nowych związkach muszą unikać zarówno „przesadnej” surowości, jak i liberalizmu. Wikariusz generalny Rzymu podkreśla, że Ojciec Święty w żadnym miejscu Amoris laetitia nie pisze, iż rozwodnicy „muszą” mieć możliwość przystępowania do Komunii świętej. Z drugiej jednak strony papież nie wykluczył też takiego rozwiązania w niektórych przypadkach.

Dopuszczenie rozwodników do Komunii świętej ma być według wikariusza generalnego Rzymu możliwe dopiero wówczas, gdy nie jest możliwe stwierdzenie nieważności małżeństwa na gruncie prawa kościelnego. Jeżeli dany rozwodnik chciałby przystępować do sakramentów, jego spowiednik musi zachęcać go do uprzedniego wyjaśnienia swojej sytuacji przed sądem kościelnym. Jeżeli okaże się, że przeprowadzenie procesu jest po prostu niemożliwe, wówczas potrzebna jest duszpasterska inicjatywa kapłana. Każdy przypadek należy sprawdzić szczegółowo i rozróżniać wszystkie sytuacje. Konieczne są regularne rozmowy z rozwodnikiem, tak, by przekonać się o dojrzałości jego sumienia i szczerym żalu za rozpad małżeństwa.
Read more: http://www.pch24.pl/diecezja-rzymska--rozwodnicy-moga-przystepowac-do-komunii-swietej,48664,i.html#ixzz4VTpz0UVt

Lepiej mieć rozwodnika w kościele czy go nie mieć? I jak to zrobić trzymając się .. Ot, dylematy.

Że też człowiek dożył takich czasów...

Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da ci za nią więcej.

Odpowiedź na zgłoszone przez czterech kardynałów dubia, dotyczące rozumienia Amoris laetitia bardzo pomogłaby Kościołowi w zachowaniu jedności. Już dziś wkrada się do niego pewna swoboda interpretacyjna, która może okazać się niszczycielska w skutkach. - Odpowiedzi na pytania muszą być w zgodzie z tradycją Kościoła po to, aby Kościół mógł wykonywać swoją misję dla zbawienia świata. Jeśli Kościół miałby po prostu przyjąć styl naszej kultury, jeśli chodzi o małżeństwo, wówczas zdradziłby on sam siebie i zdradziłby swojego Pana i Mistrza, a do tego po prostu nie możemy dopuścić – zaznaczył kard. Raymond Burke [w wywiadzie dla "The Remnant"].

- Jest jasne, że uważamy – przedstawiając „dubia” i zadając te pytania – że jeśli nie spotkają się one z odpowiedzią, istnieje wielkie niebezpieczeństwo ciągłego zamieszania w Kościele, które wiedzie dusze do błędu w kwestiach, które dotyczą ich zbawienia – wyjaśnił hierarcha. Jak dodał, jeśli te kwestie nie zostaną wyjaśnione, istnieje możliwość zgorszenia. - Jeśli chodzi o kwestię herezji, trzeba być bardzo wyczulonym na herezję materialną i herezję formalną. Innymi słowy, w przypadku herezji materialnej: czy rzeczywiście są w tekście stwierdzenia, które są materialnie heretyckie? Czy są sprzeczne z wiarą katolicką? Co do herezji formalnej: czy ta osoba – a mianowicie osoba papieża, który napisał ten dokument – miała zamiar głosić naukę heretycką? W tę ostatnią rzecz sam w ogóle nie wierzę – podkreślił.

Zdaniem kardynała, brak wyjaśnień będzie dla Kościoła „niszczycielskie”. To już pokazują niektóre przykłady zastosowania AL w praktyce, uderzające w dotychczasową naukę Kościoła o małżeństwie. - Nie możemy oczywiście do tego dopuścić, ponieważ jest to prawo Boże, które od samego stworzenia jest zapisane w ludzkim sercu; jest to porządek, prawo, które w szczególnie wyraźny sposób Chrystus potwierdził w swoim nauczaniu, jak relacjonuje to rozdz. 19 Ewangelii św. Mateusza, w którym przyznaje On łaskę sakramentu chrześcijańskiego. Zatem „dubia” muszą spotkać się z odpowiedzią. Odpowiedzi na pytania muszą być w zgodzie z tradycją Kościoła po to, aby Kościół mógł wykonywać swoją misję dla zbawienia świata. Jeśli Kościół miałby po prostu przyjąć styl naszej kultury, jeśli chodzi o małżeństwo, wówczas zdradziłby on sam siebie i zdradziłby swojego Pana i Mistrza, a do tego po prostu nie możemy dopuścić – zaznaczył kard. Burke.

A zatem zaangażowanie się w tę sytuację jest przykre, ale po prostu musimy naciskać na wyjaśnienie tej kwestii – dodał.

A w tych gwałtownych reakcjach widzę znak, że ludzie, którzy nie chcą odpowiedzieć na nasze „dubia”, w rzeczywistości uświadamiają sobie, że nie stoją na solidnym gruncie. Nie potrafią prawidłowo odpowiedzieć na „dubia”, a więc usiłują zdyskredytować osobę, która zgłosiła pytania. Jest to ludzka reakcja, ale jest ona przyziemna, świecka. Nie ma dla niej miejsca w Kościele – powiedział.

Read more: http://www.pch24.pl/kard--raymond-burke--odpowiedz-na-dubia-zakonczylaby-zamieszanie-w-kosciele,48726,i.html#ixzz4VaVXPuOO

@Nielenin

Nie musi być w tym żadnej sprzeczności. Przykładem chyba może być Ziemkiewicz, który generalnie jest katolikiem, żyje w drugim związku, ale do Komunii św. nie przystępuje (tak mówił przed AL, ale chyba nic się w tej kwestii nie zmieniło). W moim otoczeniu jest też związek, oboje chodzą do Kościoła, do Komunii św. nie przystępują, mimo że (przypuszczam ze względu na ich wiek), żyją jak brat i siostra (żeby z tego skorzystać muszą być ważne powody, np. wychowanie dzieci, a w ich przypadku raczej nie ma).

@ Atanazy
Ciekawe czasy to dopiero przed nami. Osobiście uważam, że dopuszczenie żyjących w drugich związkach do Komunii św. absolutnie nie powinno mieć miejsca (chociaż ciężko byłoby to mi udowodnić). Załóżmy, że mam rację, tak więc Bóg nie będzie długo tego stanu tolerował, ponieważ traci to, na czym najbardziej mu zależy - zbawienie swoich dzieci (gdyby nie AL - ludzie wiedzieliby, że grzeszyli i mogliby nawet tuż przed śmiercią wzbudzić sobie żal doskonały za grzechy, a tak będą myśleli, że wszystko jest w porządku). Jeżeli się jednak mylę, to Bóg pobłogosławi Kościołowi (bo wreszcie Kościół zrobił, to na co Bóg czekał cierpliwie prawie 2000 lat), nie wydaje mi się, chociażby dlatego, że duch AL będzie służył w praktyce (chociażby w konfesjonałach) do usprawiedliwiania wszelkich grzechów przeciwko głównie 6 przykazaniu (a przecież AL nic, chociażby w kwestii homoseksualizmu nie zmienia- na taką zmianę Bóg 2000 lat nie czekał). Jeszcze przed powstaniem AL, jakiś ksiądz powiedział komuś w konfesjonale, że seks mężczyzny z mężczyzną to nie grzech i w konsekwencji powstała organizacja Wiara i tęcza. Rykoszetem dostanie również piąte (i inne przykazania przypuszczalnie też), kilku biskupów w Kanadzie zezwoliło na sakramenty, tym którzy mają zamiar poddać się eutanazji, powoływali się na AL (a w tej kwestii AL również nic nie zmieniła).

@ lewarek.pl

Kardynał Burke trochę hamletyzuje (nie dziwie mu się), może się mylę, ale wydaję mi się, że w razie czego powie "Nie chcem, ale muszem" i zrobi to co będzie uważał, za słuszne (włącznie z ogłoszenie Franciszka heretykiem, jeśli będzie miał na to dowody). W 1944 roku dokonano nieudanego zamachu na Hitlera, co dla spiskowców skończyło się źle, a przecież kardynałowi nie grozi kara śmierci i po drugie kierują nim pobudki religijne, a dokładniej troska o wiecznie zbawienie innych (nagroda o nieskończonej wartości). Ciężko mi uwierzyć, że w Kościele nie znajdzie się nikt, kto nie byłby odważny, chociaż tyle, co pewna liczba wojskowych i polityków niemieckich.

Jeśli nas Matka Boska nie obroni /To co się stanie z Polakami (J. Kaczmarski)

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Pełzająca schizma pod auspicjami Bergoglia.

de novissimis...

Dołącza Malta:

Biskupi z Malty otwierają cudzołożnikom drogę do spowiedzi i Komunii świętej, bez wyraźnego wymogu odwrócenia się od grzechu wynikającego z łamania szóstego przykazania – tak można ująć w skrócie dramatyczną treść opublikowanej właśnie instrukcji będącej pokłosiem posynodalnej adhortacji Franciszka „Amoris Laetitia”.

„Jeśli w rezultacie procesu rozeznania, dokonanego z pokorą, dyskrecją i miłością do Kościoła i jego nauczania, w szczerym poszukiwaniu woli Boga i pragnieniu bardziej doskonałej odpowiedzi na nią, osoba w separacji lub rozwiedziona, która żyje w nowym związku, zdoła z sumieniem ukształtowanym i oświeconym uznać i wierzyć w to, że jest w pokoju w Bogiem, nie można zabronić przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania i sakramentu Eucharystii” – to kluczowe zdanie instrukcji dla maltańskich kapłanów, przedrukowanej w sobotnim wydaniu dziennika Stolicy Apostolskiej „L’ Osservatore Romano”. Dokument przygotowany przez arcybiskupa Malty Charlesa Sciclunę oraz biskupa Gozo Mario Grecha stanowi oficjalną wykładnię praktycznego stosowania zapisów słynnego VIII rozdziału adhortacji.

„Naszym obowiązkiem jest to, by unikać popadania w rygoryzm czy nadmierną tolerancję” – deklarują hierarchowie. Owo „unikanie rygoryzmu” doprowadziło ich do zezwolenia rozwodnikom żyjącym w ponownych związkach na przyjmowanie sakramentów, bez jasnego wskazania wymogu seksualnej wstrzemięźliwości. Oczywiście, tylko w „niektórych” przypadkach.
Read more: http://www.pch24.pl/efekt-amoris-laetitia--kolejne-diecezje-dopuszczaja-cudzoloznikow-do-sakramentow,48770,i.html#ixzz4VlS4gVEH
A kiedy Polska?

Jak ominąć tego inwalidę???

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

"Wikariusz generalny Rzymu, kard. Agostino Vallini, dopuścił niektórych rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej"

następnym kroczkiem będzie dopuszczenie niektórych protestantów, tudzież wszystkich ludzi dobrej woli

Napisał/a: Minki_-_Kanetudzież wszystkich* ludzi dobrej woli

*niektórych

dwie stopki

Napisał/a: BrunonBonifacy

Napisał/a: Minki_-_Kanetudzież wszystkich* ludzi dobrej woli

*niektórych

wszystkich tych od dobrej woli to będzie następny drobny kroczek.. a tymczasem niektórzy stawiają opór :

http://www.bibula.com/?p=93205

Chaos się pogłębia. Byli anglikanie przeciwko sprzecznym z nauczaniem Chrystusa interpretacjom Amoris Laetitia

Ordynariat Personalny Katedry Świętego Piotra podtrzymuje zdecydowany zakaz przystępowania do Komunii świętej dla rozwodników żyjących w nowych związkach i niezachowujących czystości.

16. stycznia Ordynariat przedstawił dokument z wytycznymi dotyczącymi wcielania w życie adhortacji posynodalnej Amoris laetitia. Inaczej niż w przypadku biskupów maltańskich czy wikariusza generalnego diecezji Rzymu, autorzy dokumentu trwają przy nauczaniu Kościoła, jasno wyłożonym choćby Familiaris Consortio Jana Pawła II.

Ordynariat Personalny Katedry Świętego Piotra to jeden z trzech ordynariatów personalnych powołanych do życia przez Benedykta XVI dla byłych anglikanów, którzy chcieli wrócić do jedności z Rzymem. Ordynariat powstał w 2012 roku na gruncie konstytucji apostolskiej Anglicanorum coetibus i obejmuje obszar Stanów Zjednoczonych i Kanady. Jego członkowie wywodzą się przede wszystkim z Episkopalnego Kościoła Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz Kościoła Anglikańskiego Kanady. Siedzibą ordynariatu jest Houston w amerykańskim stanie Teksas.

Przewodniczący ordynariatowi biskup Steven Lopes zwraca uwagę, że ci wierni, którzy wątpią o ważności swojego sakramentalnego małżeństwa, powinni skierować sprawę do odpowiednich instytucji kościelnych. Jeżeli okaże się, że ich małżeństwo rzeczywiście było nieważne, mogą wstąpić w prawdziwy związek małżeński. Jeżeli jednak nieważność nie zostanie stwierdzona, a oni mimo wszystko wejdą w ponowny związek, to znajdą się w obiektywnym stanie grzechu ciężkiego i będą wykluczeni z możliwości przystępowania do sakramentów. Biskup cytuje wyraźne słowa z Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Pojednanie przez sakrament pokuty może być udzielane tylko tym, którzy żałują, że złamali znak Przymierza i wierności Chrystusowi, i zobowiązują się żyć w całkowitej wstrzemięźliwości” (KKK 1650). Jak podkreśla, jeżeli nowy związek nie może zostać z ważnych przyczyn rozwiązany (na przykład ze względu na dobro dzieci), to oboje partnerzy są zobowiązani do życia „jak brat i siostra”.

Biskup podkreśla, że w odróżnieniu od wspólnot anglikańskich, Kościół katolicki przechowuje autentyczną naukę moralną. Wspólnoty protestanckie tymczasem „dopuściły rozwody, zliberalizowały antykoncepcję, pozwoliły aktywnym homoseksualistom na przystępowanie do Komunii” i zaczęły nawet błogosławić związki homoseksualne.

Trzy wypowiedzi użytkowników forum PCh24. Pierwsza - jak to jest w Belgii:

Bedac W Belgii u spowiedzi zapytalem ksiedza wykladowce jak to jest z tymi adchortacjami, powiedzial, ze obie obowiazuja, w BE pierszenstwo ma AL papieza Franciszka, tylko po odpowiednim rozeznaniu,pary mieszkajace razem bez slubu nie dostaja rozgrzeszenia, musza byc spelnione okreslone kryteria. Dla mnie liczy sie Papiez potem spowiednik bo to on bierze na swoje sumienie czy udzieli rozgrzeszenia czy nie. Spory teologiczne zostawiam teologom i kardynalom. Wazne dla mnie, zeby ludzie z powodu tych roznic w interpletacji nie zaczeli sie nienawidziec bo to nic nie zmieni.

Druga - jak się "robi w konia" Pana Boga we Francji. Od dawna:

Zaznaczam, że od 20 lat mieszkam we Francji. A więc działo się to w pierwszych latach mojej emigracji. Mój znajomy przed Wielkanocą poszedł do spowiedzi w polskiej parafii w Paryżu i mówi kapłanowi że mieszka ze swoją dziewczyną. Nie otrzymał rozgrzeszenia. Poszedł więc do francuskiego księdza i "rozgrzeszenie" bez problemu otrzymał... według ciebie to rozgrzeszenie było ważne czy nie?

Trzecia z Polski. Niektórym udaje się pogodzić AL z Dekalogiem:

To instrukcja dla zaledwie 20000 wiernych, kto sie nie bedzie zgadzal pojedzie na sasiednia dzielnice i pojdzie do spowiedzi dostanie rozgrzeszene i pojdzie do komunii. W Polsce to samo, pojedzie do Warszawy pojdzie do spowiedzi i jesli dostanie rozrzeszenie to regionalny probozcz musi mu udzielic komunii. Problem jest ,ze w Polsce ludzi sie tylko buntuje ,a trzeba rozmawiac i wyjasniac szanujac oipinie jednych i drugich bo opowiazuje AL papieza Franciszka i AL [chodzi o Familiaris Consortio] papieza JP2, spowiednik moze zastosowac ktora chce.

Read more: http://www.pch24.pl/chaos-sie-poglebia--byli-anglikanie-przeciwko-sprzecznym-z-nauczaniem-chrystusa-interpretacjom-amoris-laetitia,48862,i.html#ixzz4WRbeU4Gp

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.