"Jest to książka poświęcona nie tyle samemu Józefowi Piłsudskiemu, co kultowi „twórcy naszej niepodległości”. Kultowi, który budowano jeszcze za jego życia, a w ciągu kilkuletnich rządów następców uczyniono wyznaniem państwowym, ale który prawdziwą legendą narodową uczyniony został przez antykomunistyczną opozycję lat osiemdziesiątych.

Tym, co zmusiło mnie do napisania tej książki, jest fakt, że kult Piłsudskiego nie tylko zaszkodził nam w przeszłości, przyczyniając się walnie do szybkiej utraty wywalczonej niepodległości i obłędu maksymalizowania wojennych strat aż do granicy biologicznej zagłady, ale szkodzi nam także i dziś. Cofa nas w rozwoju. Niszczy to, co stanowi naszą cywilizacyjną odrębność, co decyduje o naszej wyjątkowości, co nam pozwoliło odnieść największy sukces w dziejach, jakim było odzyskanie i obronienie niepodległości po I Wojnie Światowej – i co powinno pozostać, jak za dawnych czasów, podstawą polskości: Polski republikanizm.

Piłsudski w oczach i w rękach swych przybocznych, podwładnych i entuzjastów przestał być przywódcą ludzi wolnych, „pierwszym spośród równych”. Stał się nietzscheańskim „nadczłowiekiem”, któremu trzeba się bezwolnie poddać, który wie lepiej i dalej sięga wzrokiem, z którym nie wolno dyskutować, trzeba go tylko czcić. Stał się późną realizacją „absolutum dominium”, przed którym Sarmacja, póki była wolna i potężna, broniła się i obroniła, a bezbronnymi uczyniła nas wobec niego dopiero niewola."

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3894980/zlowrogi-cien-marszalka

------------------------------

Can't wait!

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Będzie sztos

Ach, jak ja kocham takie proste wyjaśnienia... Szczególnie neoendek zachwalający sarmacką niechęć do władzy centralnej ujmuje mnie za serce.

Czyż ta niewola, która uczyniła nas bezbronnymi wobec absolutyzmu, nie była aby możliwa właśnie dzięki doprowadzeniu tej sarmackiej cechy do absurdu?

No i oczywiście, czekamy na kolejne przykłady "ziemkiewiczowskiego researchu":-) Żeby nie było - Pana Rafała bardzo cenię, ale raczej jako fikcjopisarza;-)

"To nie elity oderwały się od rzeczywistości - to rzeczywistość oderwała się od elit."

Ziemkiewiczowi wali na dekiel. Kiedyś mądrze pisał, że odgrzewanie starego konfliktu piłsudczycy kontra narodowcy jest bez sensu, bo dziś te dwie grupy stoją po tej samej stronie frontu. Teraz odgrzewa starego kotleta.Po co, dla kasy? Wina Ziuka, że II wojna światowa wybuchła i potoczyła się jak się potoczyła, gdyby tylko wprowadzono plan Zychowicz-Ziemkiewicz, to Polska byłaby dziś co najmniej po Smoleńsk. Jak już, to niech postacią Piłsudskiego zajmą się historycy, a nie publicysta Ziemkiewicz endek liberalny.

Endek-liberał pewnie ma problem, bo za Marszałka powstał ZUS i PiP.

Coś mi gdzieś mignęło, że powołali jakąś "Akademię Młodej Endecji" pod patronatem RAZ-a. Mam nadzieję, że nie będzie tam nauczał jak robić fiszki i korzystać z bibliografii;-)

"To nie elity oderwały się od rzeczywistości - to rzeczywistość oderwała się od elit."

Napiseł Ziękiewicz i co powinno pozostać, jak za dawnych czasów, podstawą polskości: Polski republikanizm.
/....../
Stał się późną realizacją „absolutum dominium”, przed którym Sarmacja, póki była wolna i potężna, broniła się i obroniła

Wyczuwem wew tem tknienie ducha Wielgiej Lechii.

Hoplasy szyskich szarmantów onczcie sie!

Akurantnie na chorobowem

Napisał/a: Brat WilkSzczególnie neoendek zachwalający sarmacką niechęć do władzy centralnej ujmuje mnie za serce.

Kto? Gdzie?

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Chromypies Ziemkiewiczowi wali na dekiel. Kiedyś mądrze pisał, że odgrzewanie starego konfliktu piłsudczycy kontra narodowcy jest bez sensu, bo dziś te dwie grupy stoją po tej samej stronie frontu. Teraz odgrzewa starego kotleta.Po co, dla kasy? Wina Ziuka, że II wojna światowa wybuchła i potoczyła się jak się potoczyła, gdyby tylko wprowadzono plan Zychowicz-Ziemkiewicz, to Polska byłaby dziś co najmniej po Smoleńsk. Jak już, to niech postacią Piłsudskiego zajmą się historycy, a nie publicysta Ziemkiewicz endek liberalny.

Może nie będzie krytykował z pozycji endeckich?

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Zapomniałem napisać, że premiera dopiero w maju... Chlip.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Ziemkiewicz powinien sobie kupić szybszy długopis. Wydał Zychowicz swój "Pakt Ribbentrop-Beck" i "Obłęd'44", RAZ napisał to samo w "Jakie piękne samobójstwo". Teraz rok po "Pakcie Piłsudski-Lenin" będzie powtórka z dowodzenia, że Dziadek odpowiada za Katyń. A do tego dojdą jeszcze tradycyjne endeckie frustracje. Ziew.

Napisał/a: Chromypies

Endek-liberał pewnie ma problem, bo za Marszałka powstał ZUS i PiP.

...oraz wprowadzono aborcję, jako drugi kraj w Europie. Bandyta, zawsze będzie bandytą.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Nie wiem, jak w książce, ale w tej zajawce to - mam wrażenie - wcale nie o tamtym Piłsudskim i tamtych piłsudczykach jest.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Ma Kolega na myśli Wałęsę?

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Raczej JK-a. Ziemniak wielokrotnie robił paralele piłsudczyczy/pisowczycy. Jak każda analogia - warte zadumy, nie warte determinizowania.

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Napisał/a: Brat WilkSzczególnie neoendek zachwalający sarmacką niechęć do władzy centralnej ujmuje mnie za serce.

Kto? Gdzie?

Czyta w ogóle Kolega to, co cytuje?

"To nie elity oderwały się od rzeczywistości - to rzeczywistość oderwała się od elit."

Zamiast sarmacką przeczytałem sanacyjną... Sorencjusz.

Napisał/a: Camino

Raczej JK-a. Ziemniak wielokrotnie robił paralele piłsudczyczy/pisowczycy. Jak każda analogia - warte zadumy, nie warte determinizowania.

JK Polakom wolności, ani nie dał, ani nie odebrał. Ale można powiedzieć, że poprowadził prawicę do zwycięstwa nad POstkomuną i najprawdopodobniej to zwycięstwo zmarnuje. Dlaczego? Bo tak jak Piłsudski nie wierzy w Polaków... Zamiast dać im wolność w sferze politycznej i gospodarczej utrwala partiokrację i socjalizm.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Ciekawa historia stom książkom. Wydawnictwo zapowiadało wydanie w 2016 r. Poszła na przemiał? Będzie wydanie pierwsze poprawione? Sam obywatel Jakie Piękne Samobójstwo, aka Rafał Alegzander Ziemkiewicz, coś przycichł.

Premiera książki Ziemkiewicza 10 maja:

Obawiam się, że będzie to książka mocno na czasie.

W zeszłym tygodniu w Najwyższym Czasie był wywiad z RAZ-em w temacie. Specjalnie wybrałem się do Empiku, aby przeczytać. Niestety mało ciekawy.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Pewnie będzie ciekawa książka publicystyczno-historyczna, ale do egzaminu bym się z niej nie uczył.

Napisał/a: Chromypies

Ziemkiewiczowi wali na dekiel. Kiedyś mądrze pisał, że odgrzewanie starego konfliktu piłsudczycy kontra narodowcy jest bez sensu, bo dziś te dwie grupy stoją po tej samej stronie frontu. Teraz odgrzewa starego kotleta.Po co, dla kasy?

Dla kasy pewnie też.
Ale RAZ już w dawnych felietonach fantazjował, że gdyby miał czas, napisałby książkę o IIRP. No to napisał.
Niektóre książki po prostu domagają się napisania.

dubel

Zanosi się raczej na to, że Ziemkiewicz będzie krytykował sanację (albo i post-sanację) z pozycji republikańskich, sarmackich.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Premiera książki Ziemkiewicza 10 maja:

Obawiam się, że będzie to książka mocno na czasie.

W zeszłym tygodniu w Najwyższym Czasie był wywiad z RAZ-em w temacie. Specjalnie wybrałem się do Empiku, aby przeczytać. Niestety mało ciekawy.

Refluks No 1.
Wygląda na to, że pierwsze wydanie, zapowiadane na rok 2016, poszło na przemiał.

Refluks No 2.
Mam wrażenie, że ten wytrawny publicysta, a zaRAZem domorosły historyk, wierzy(ł)? w brednie.

GLOBALNIE
rzecz ujmując bandyta spod pewnej wsi był tylko zwykłym i banalnym dyktatorem jakich wielu było w ówczesnej Ojropie. Nic szczególnego. Tylko w naszym grajdole urósł na kogoś ważnego y wyjątkowego. A to był tylko produkt mody na silnego człowieka. Nie byłoby Piłsudskiego, byłby kto inny.

A kto?

KTOŚ BY
się znalazł - okazja czyni złodzieja. A tak...Piłsudski wyprzedził sforę.
Zresztą Dmowski... wot pierwszy kandydat. Haller. Ktoś by wyrósł w sprzyjających warunkach.

Napisał/a: Andrzej ROCKSbył tylko zwykłym i banalnym dyktatorem jakich wielu było w ówczesnej Ojropie

No bez jaj, wszystko można o Dziadku powiedzieć, ale na pewno nie to, że był banalny. A reżym sanacyjny też był dyktaturą sui generis i, oprócz tego, że to była dyktatura właśnie, trudno całościowo porównać go z jakimś innym reżimem ówczesnej Europy.
Np. pewien sympatyczny walijski historyk w swoim opus magnum pisze o sanacji per "left-wing military regime". Fik.

KAŻDY
kraj ma jakąś swoją specyfikę... Miguel de Rivera, Mustafa Atatürk. Fik.

Skończyło się przepisywanie po Zychowiczu, a zaczęło po Jędrzeju Giertychu?

Napisał/a: Jegor Łupan

No bez jaj, wszystko można o Dziadku powiedzieć, ale na pewno nie to, że był banalny.

No, ale Kolega się dziwi, że taki typek jak Atanazy wszystkich mierzy swoją miarą?

"To nie elity oderwały się od rzeczywistości - to rzeczywistość oderwała się od elit."

JAKO dyktator był nad podziw banalny. Produkt epoki.
Prywatnie... panie za nim szalały.

Napisał/a: Brat Wilk

Napisał/a: Jegor Łupan

No bez jaj, wszystko można o Dziadku powiedzieć, ale na pewno nie to, że był banalny.

No, ale Kolega się dziwi, że taki typek jak Atanazy wszystkich mierzy swoją miarą?

No, ale trudno zaprzeczyć. W całej Europie była moda na Mężów Opatrznościowych y Surowych Acz Sprawiedliwych Oyców Narodu, a J.P. akurat zapełnił tę lukę na polskim rynku.

dubel

Zupełnie przypadkiem - w tym samym mniej-więcej czasie - zniknęło jedno europejskie cesarstwo;]
Ja we współczesnych debatach politycznych kompletnie nie rozumiem tych sporów endeków i piłsudczyków. No przecież to był epizod polskiej myśli politycznej, który po 20 latach został pogrzebany przez europejskie mocarstwa...
Tamta myśl polityczna i tamten spór odnosił się do zupełnie innej rzeczywistości, niż ta, z którą mamy do czynienia dzisiaj, a niektórym nie przeszkadza to w przeciąganiu tych flaków nad kilkudziesięcioletnim okresem historii i udawaniem, że mamy do czynienia z tym samym problemem.
Jakkolwiek dziwnie zabrzmi to dla wielu fanatyków II RP - w roku 1989 nastąpiła zupełnie inna przemiana niż w roku 1918.

A żeby było jaśniej, to taki przykład: jechałem niedawno do Lublina i akurat w radioli nadawano audycję o Lublinie. I jeden pan z Lublina pedział, że niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że Lubelszczyzna w międzywojniu była jednym z niewielu, lub nawet jedynym województwem wewnętrznym RP - bez granicy państwowej. Panom publicystom życzę wielu sukcesów;]

Napisał/a: post-gienekJa we współczesnych debatach politycznych kompletnie nie rozumiem tych sporów endeków i piłsudczyków.

Ale czy o tym będzie książka Ziemkiewicza? Chyba nie. Raczej o krytycznym spojrzeniu na sanację z pozycji republikańskich. O tym jakie odcisnęła na naszej kulturze politycznej piętno.

Bo przecież trudno nie dostrzec analogii między sanacją, a PiS-em. Podobieństwa są wyraźnie widoczne w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Jest zbliżony układ władzy.

Kaczyński - Piłsudski,
Morawiecki - Kwiatkowski,
Macierewicz - Rydz-Śmigły,
Duda - Mościcki

Jest też Gazeta Polska, która jak przed wojną wspiera obóz rządzący.

Dla mnie podobieństwo PiS do sanacji wydaje się czymś niesamowitym...

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Afryka-Arktyka

Nie gadaj, że nie widzisz podobieństw...

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Podobieństwa widzimy, bo sami je stwarzamy.

Napisał/a: Tadeusz ZakrzewskiKaczyński - Piłsudski,
Morawiecki - Kwiatkowski,
Macierewicz - Rydz-Śmigły,
Duda - Mościcki

Jest też Gazeta Polska, która jak przed wojną wspiera obóz rządzący.

Dla mnie podobieństwo PiS do sanacji wydaje się czymś niesamowitym...

Że niby co?

Piłsudski - terrorysta, żołnierz, dowódca. Kaczyński - absolwent wydziału prawa, odbębnił zasadniczą, od początku zajmuje się tylko polityką.

Morawiecki-Kwiatkowski nawet się broni.

Macierewicz-Rydz Śmigły - nie no, litości. To że ten pierwszy jest, a ten drugi był dla Polski niebezpieczny jeszcze nie czyli z nich postaci do siebie podobnych.

Duda-Mościcki - gdzie tutaj podobieństwo? Nawet wiek się nie zgadza (choćby i z grubsza, licząc pokoleniami).

Owszem, istnieje pewne podobieństwo PiS wobec sanacji (wynikające zapewne ze świadomego wyboru wierchuszki tych pierwszych). Jedni i drudzy byli przekonani, że zastępując zły system swoimi, tymi dobrymi, zmienią Polskę na lepszę. W przypadku sanacji skończyło się tragedią, w przypadku PiS śmiesznością.

Totalna rebelia wzbiera w nas przeciwko ostatecznemu buntowi. Całkowite odrzucenie demokratycznej doktryny jest ostatnim i skromnym refugium dla ludzkiej wolności. W naszych czasach rebelia jest albo reakcyjna, albo jest obłudną i tanią farsą.

No tak. Faktycznie. I jeszcze Piłsudski był wyższy od Kaczyńskiego...

Wiadomo, że nie chodzi tu o podobieństwo poszczególnych postaci, ale układu władzy, uprawianej polityki i funkcji, które te osoby pełnią.

Kaczyński tak samo jak Piłsudski w polityce wewnętrznej jest anachroniczny. Nie dowierza w zdolność do funkcjonowania polskiego społeczeństwa w oparciu o w pełni zdemokratyzowane instytucje. Dlatego wykorzystuje wadliwy partiokratyczny system do kierowania wszystkim z tylnego siedzenia i narzucania swojej wizji polityki siłą.

Morawiecki i Kwiatkowski mają bardzo podobną wizję polityki gospodarczej. W skrócie: im więcej państwa tym lepiej. Posiadają też podobną pozycję.

Macierewicz tak jak Inspektor Armii Rydz-Śmigły też jest jedną z kluczowych osób w obozie władzy. Chociaż jego pozycja ujawniła się w pełni dopiero po śmierci Piłsudskiego.

Duda podobnie jak Mościcki nie ma zbyt dużej władzy i pełni przede wszystkim funkcje reprezentacyjne.

Jest jeszcze Szydło, która tak jak często zmieniający się premierzy w II RP w każdej chwili może zostać wymieniona przez Kaczyńskiego na kogoś innego.

Z wyżej wymienionych graczy realną władzę ma tak naprawdę tylko Kaczyński. Pozostałych trudno określić jako wybitnych polityków.

Nie ma na razie odpowiednika Józefa Becka, ale ten do śmierci Piłsudskiego też nie odgrywał znaczącej roli. Widać za to wyraźnie podobieństwa w polityce zagranicznej czyli szarżowanie na pokaz na użytek wewnętrzny.

Jeżeli Kaczyński podejmie próbę, że tak to określę jakiegoś trwalszego usankcjonowania swojej władzy (a są przesłanki do tego by twierdzić, że może się tak stać - przymiarki do majstrowania przy ordynacji, podporządkowanie sobie części mediów) to ciekawe czy układ, który wytworzy się po jego odejściu będzie podobny do tego po śmierci Piłsudskiego.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz ZakrzewskiDuda podobnie jak Mościcki nie ma zbyt dużej władzy

Nie no... byka Kolega strzelił aż w oczy kole. Po noweli sierpniowej 1926, a tym bardziej po poprawkach 1935, prezydent miał ogromną władzę, mieliśmy wtedy coś jak system prezydencki. Przykładowo: to Mościcki powołał Rydza na Generalnego Inspektora, potem na marszałka. To Mościcki formował rząd, mógł wydawać dekrety z mocą ustaw, itp.

No ale jeżeli Kolega ma aż taką wiedzę historyczną, to nie dziwię się, dlaczego Kolega ulega tym atakom na Komendanta i Kaczyńskiego.

Napisał/a: Tadeusz ZakrzewskiKaczyński tak samo jak Piłsudski w polityce wewnętrznej jest anachroniczny. Nie dowierza w zdolność do funkcjonowania polskiego społeczeństwa w oparciu o w pełni zdemokratyzowane instytucje. Dlatego

Jeżeli anachronizmem jest realizm co do demokracji, że nie traktuje jej jako bożka, i realizm co do ludzkiej natury, to ok.

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Myślę że jednak Kaczyński to miks Piłsudskiego i Dmowskiego.

Najlepsze cechy (wybrane) z Piłsudskiego:
- państwowiec,
- wielki lider,
- niepodległościowiec,
- koncepcja jagiellońska/prometeizm,
- zmysł strategiczny​ (dalekowzroczność)​,
- realizm w stos. do Rosji​ i w ogóle realizm geopolityczny​,
- świadomy wad parlamentaryzmu.​

Najlepsze cechy (wybrane) z Dmowskiego:
- świadomość co do polskich wad (tak jak Dmowski mówił o bierności, która jest sprzeczna z duchem repulikanizmu, itp.),​
- uznaje narodowość kapitału,​
- raczej jednak republikanin (bo jednak władza PiS opiera się na poparciu narodu, nie na przewrocie wojskowym).

Niestety ma też jedną dużą wadę z Piłsudskiego: vide kompromis w kwestii aborcji.​
I ​ma ​wadę z Dmowskiego: ​też kawaler ;) ;)

P.S. Jedzie, jedzie na kasztance... https://www.youtube.com/watch?v=fJWftuoQr54

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Napisał/a: MarcusNie no... byka Kolega strzelił aż w oczy kole. Po noweli marcowej 1926, a tym bardziej po poprawkach 1935, prezydent miał ogromną władzę, mieliśmy wtedy coś jak system prezydencki.

1. A nie sierpniowej? :)

2. Przecież porównuję obecną sytuację do czasów przed śmiercią Piłsudskiego.

3. "Prof. Andrzej Chojnowski: W samym obozie rządzącym nie było wątpliwości, że Piłsudski jest postacią najważniejszą, która nadaje ton. Sam Piłsudski oczywiście miał tego świadomość i z drugiego, a czasami pierwszego szeregu kontrolował państwo. Nie traktował przy tym Mościckiego jak partnera do kształtowania polityki. Zresztą Mościcki nie miał takich ambicji, ponieważ wcześniej nie był politykiem i do polityki wszedł dopiero zostając prezydentem."

http://dzieje.pl/aktualnosci/prof-chojnowski-pilsudski-nie-traktowal-moscickiego-jak-partnera-do-ksztaltowania-polity

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: MarcusJeżeli anachronizmem jest realizm co do demokracji, że nie traktuje jej jako bożka, i realizm co do ludzkiej natury, to ok.

A kto mówi o traktowaniu demokracji jako bożka?

Jaki realizm co do ludzkiej natury? To zwykła niewiara we własne społeczeństwo i chęć narzucenia mu swojej woli politycznej siłą.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewskichęć narzucenia mu swojej woli politycznej siłą.

chęć?
siłą?
Piłsudski to rozumiem - przewrót majowy, bereza kartuska. Ale żeby Kaczyńskiemu to zarzucać... hm?

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Oczywiście. Chęć trwania przy tym oligarchicznym ustroju partiokratycznym, który daje niemal pełnię władzy zwycięskiej partii, a tak naprawdę jej prezesowi. Mianowanie się dożywotnim szefem własnej formacji. Plan majstrowania przy ordynacji (metropolia warszawska, propozycja zmian w samorządach). Telewizja Publiczna w rękach swojego politycznego żołnierza.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

dubel

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Kiedyś sam Ziemkiewicz pisał, że odgrzewanie konfliktu sanacja vs endecja nie ma sensu, bo dzisiejsze fankluby Piłsudskiego i Dmowskiego stoją po tej samej stronie barykady, po stronie patriotycznej dla której Polska coś znaczy. No ale widać odmieniło mu się i odgrzewa starego kotleta, dlatego że pekunia non omlet. Żeby to jeszcze był historyk i wniósł coś konkretnego to ok, ale to publicysta jest będzie przepisywał stare endeckie pierdoły i robił grubo ciosane analogie podobnie jak Tadeusz Zakrzewski: Szydło to Sławoj-Składowski, Kaczyński Piłsudski, Macierewicz Rydz-Śmigły. A Walery Sławek? Wiem - Marek Jurek hehe, podobne nie? Nigdy specjalnie nie przepadałem za Ziukiem, ale jak widzę jakich on miał i ma nadal wrogów, to coraz więcej szacunku nabieram. Tradi-pomponiarze, komuchy, popłuczyny po endecji i jeszcze anarchokapitaliści. A Ziemkiewicz to co teraz jest, liberało-endeko-sarmata?

Napisał/a: Chromypies Nigdy specjalnie nie przepadałem za Ziukiem, ale jak widzę jakich on miał i ma nadal wrogów, to coraz więcej szacunku nabieram. Tradi-pomponiarze, komuchy, popłuczyny po endecji i jeszcze anarchokapitaliści.

Nie lubię określenia "tradi-pomponiarze", sugerującego, że tradycjonalistom katolickim chodzi o pompony i koronki (choć pewnie tacy też się znajdują). A przecież chodzi im o coś innego, znacznie głębszego i większego.

Z tym przyklejaniem łatek polityczno-ideowych "tradsom" to bym uważał, nie robiłbym tego. Np. jeśli chodzi o stosunek do Kaczyńskiego to zdziwiłby się Kolega, jak wielu TradiKatoli go popiera (co nie znaczy że są bezkrytyczni). Dajmy na to Cenckiewicz, lefebrysta, a jest pro_obóz_PiS, jak wynika chociażby z jego ostatniego wywiadu dla DGP. I podobne zaskoczenie może być z ich stosunkiem do Komendanta (ja osobiście, myślę, że jednak więcej trasów wykazuje się tu trzeźwością oceny).

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Powinienem był napisać tradi-pomponiarze-monarchiści, wielcy obrońcy tradycyjnego porządku i hierarchii. Coś w stylu Cyraniaka sprzed kilku lat. Zasadniczo czepiać się tradsów nie chcę, nawet kiedyś mocno sympatyzowałem, chodziłem na msze tzw. trydenckie. Teraz z kilku powodów patrzę z dystansem.

Jest i pierwsza recenzja:
http://wpolityce.pl/m/kultura/334430-zlowrogi-cien-marszalka-cien-urwany-recenzja

Niestety chyba jest jak z "Myślami Nowoczesnego Endeka" - 3/4 to wstęp, a w temacie raptem kilka akapitów...

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz ZakrzewskiJest i pierwsza recenzja

Z tey recenzji wynika tyle, że po usunięciu bredni w wydaniu pierwszym poprawionym, w części najbardziej podatney na krytykę pozostały tylko endeckie frustracje autora..
Kto za młodu nasiąkł giertychowszczyzną, ten na (excuse-moi) starość nią trąci.

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Jest i pierwsza recenzja:
http://wpolityce.pl/m/kultura/334430-zlowrogi-cien-marszalka-cien-urwany-recenzja

Niestety chyba jest jak z "Myślami Nowoczesnego Endeka" - 3/4 to wstęp, a w temacie raptem kilka akapitów...

No jak trzeba napisać dwa felietony tygodniowo, bieżącą publicystykę, ogarniać Twittera, Stowarzyszenie Endecja, itp., a obiecało się wydawcy napisać książkę w pół roku... To nic dziwnego, że pierwsze rozdziały pisze się solidnie i fachowo przez jakieś sześć miesięcy, a kiedy zaczynają przychodzić monity od wydawcy, to całą resztę dokańcza się na łapu-capu w sześć tygodni.

"To nie elity oderwały się od rzeczywistości - to rzeczywistość oderwała się od elit."

Biegunka ksiazkowa. Byle wiecej byle wiecej. Nie wazne ze bez sensu. Byle kaska.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Bardzo dobry tekst Żaryna.

W Kielcach mamy niby prawicowego prezydenta (zasiada w radzie przy PADzie) i niby prawicową większość w radzie miasta. Mamy ulicę Piłsudskiego, Witosa, ba jest nawet ul. Daszyńskiego. Niedawno z wielką oprawą wjechał do Kielc pomnik Piłsudskiego na kasztance, który - parafrazując bp. Ryczana - zniewolił nam pl. Wolności. Pomnik ten miał zostać ufundowany przez mieszkańców, jak się jednak okazało większość kosztów poniosły miejskie spółki, mimo ogromnych "puszek" wystawionych w instytucjach miejskim, jednak które to świeciły pustkami. Mało tego miasto sponsorowało wydanie kalendarza książkowego (w twardej oprawie format A4, kredowy papier z ok 200 stron), z... współczesnymi kieleckimi przebierańcami w maciejówkach (nie grupami rekonstrukcyjnymi, ale tymi którzy Ziuka uważają za boga) SIC!.
Zapytacie czy w Kielcach jest ulica Romana Dmowskiego? Czy mamy ulicę bp. Łosińskiego, który dla miasta zrobił więcej niż wszyscy biskupi kieleccy plus Gosiewski i Kaczyński i Kaczorowski razem wzięci?

...Niestety nie mamy takich ulic, a wszystko dlatego że u Lubawskiego w gabinecie wisi portret Ziuka, także bardzo dobry tekst p. Żaryna.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Napisał/a: ppłk Hugon Babel

Bardzo dobry tekst Żaryna.

W Kielcach mamy niby prawicowego prezydenta (zasiada w radzie przy PADzie) i niby prawicową większość w radzie miasta. Mamy ulicę Piłsudskiego, Witosa, ba jest nawet ul. Daszyńskiego. Niedawno z wielką oprawą wjechał do Kielc pomnik Piłsudskiego na kasztance, który - parafrazując bp. Ryczana - zniewolił nam pl. Wolności. Pomnik ten miał zostać ufundowany przez mieszkańców, jak się jednak okazało większość kosztów poniosły miejskie spółki, mimo ogromnych "puszek" wystawionych w instytucjach miejskim, jednak które to świeciły pustkami. Mało tego miasto sponsorowało wydanie kalendarza książkowego (w twardej oprawie format A4, kredowy papier z ok 200 stron), z... współczesnymi kieleckimi przebierańcami w maciejówkach (nie grupami rekonstrukcyjnymi, ale tymi którzy Ziuka uważają za boga) SIC!.
Zapytacie czy w Kielcach jest ulica Romana Dmowskiego? Czy mamy ulicę bp. Łosińskiego, który dla miasta zrobił więcej niż wszyscy biskupi kieleccy plus Gosiewski i Kaczyński i Kaczorowski razem wzięci?

...Niestety nie mamy takich ulic, a wszystko dlatego że u Lubawskiego w gabinecie wisi portret Ziuka, także bardzo dobry tekst p. Żaryna.


Uwielbiam czytać ludzi, którzy myślą, że nadal mamy Rok Pański 1937.

"To nie elity oderwały się od rzeczywistości - to rzeczywistość oderwała się od elit."

Napisał/a: ppłk Hugon Babel...także bardzo dobry tekst p. Żaryna.

Dzisiejszy RAZ też dobry:
https://dorzeczy.pl/opinie/27691/Nieznosna-latwosc-medrkowania.html

Zaczyna się! :)

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Jak są ulice Witosa to też źle? Nie walczył dostatecznie zażarcie z aborcją czy co? Podważał odwieczny hierarchiczny porządek i brzęczał o prawa chłopów, to się facet naraził widzę.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.