W Stanach Zjednoczonych opublikowano wyniki badań z których niezbicie wynika, iż w każdym mężczyźnie istnieje potrzeba wiary i jej obrony. Z badań jednoznacznie wynika również , że formacja dzisiejszych kapłanów nie sprzyja budowaniu męstwa – jakże potrzebnego dzisiejszemu Kościołowi.

Z badania wynika siedem bardzo istotnych spostrzeżeń:

1. Zbyt mało księży stara się aktywnie ewangelizować mężczyzn

Tylko dwóch na dziesięciu kapłanów poważnie wydaje się podchodzić do ewangelizacji mężczyzn. Zdecydowana większość księży nie robi tego, nie katechizuje w sposób systematyczny, rzadko gromadzi mężczyzn w jednym miejscu na rozmowach, spotkaniach itp., a nawet nie zwraca się do mężczyzn (jako wyjątkowej grupy społecznej) w kazaniach. Niemal 90 proc. pytanych wyraża niezadowolenie z oferty, którą mają dla mężczyzn współcześni księża.

2. Mężczyzn trzeba wezwać do „katolickiego męstwa”

W erze postmodernistycznej mężczyźni są jakby wykastrowani z męstwa, nie wiedzą także, co to naprawdę znaczy być katolikiem. To właśnie stanowi o istocie kryzysu męskości. Mężczyźni jednak chcą wiedzieć co to znaczy być mężczyzną, dokładnie, literalnie, co i jak w konkretnych sytuacjach powinni robić. Mężczyźni żywo pragną by księża stawiali im wyzwania, chcą poznawać katolicką prawdę! Niestety, wedle badań, księża dużo chętniej mówią o miłosierdziu i to w dość miękki sposób, niż wzywają do trwania przy twardych prawdach wiary. Sprawa jest prosta – mężczyznę motywuje prawda. A gdy o niej nie słyszy – szuka własnej. I grzeszy.

3. Mężczyzn należy uczyć podstaw wiary katolickiej

Przytaczane przez Guzmana wyniki badań wskazują, że wielu dorosłych mężczyzn nie rozumie podstawowych prawd i zasad wiary – i to nie dlatego, że są one skomplikowane i teologicznie trudne. Ale dlatego, że nikt im ich nie powtarza! Żaden mężczyzna nierozumiejący zasad swej wiary nie ma ani motywacji do ich zachowania, ani tym bardziej do przekazania dzieciom. Niestety – respondenci uważają - że księża nie uczą i tego. Nie uczą pobożności, rzadko wskazują jak się modlić, jak głębiej przeżywać uczestnictwo we Mszy Świętej, jak walczyć z grzechem, i jak dojrzeć do potrzeby ujrzenia istoty naszej wiary. A bez tego niewielu będzie jej bronić.

4. Istnieje zbyt mała więź między mężczyznami w parafiach

Z cytowanych badań wynika, że tylko jeden na sześciu katolickich mężczyzn czuje się związany ze swoją parafią i innymi mężczyznami do niej należącymi. Wyniki wskazują że brak owego „braterstwa” przyczynia się do słabszego przeżywania wiary – mężczyźni niedoświadczający go zdecydowanie rzadziej modlą się, uczęszczają na Mszę Świętą i mniej angażują się w życie parafii. Według Guzmana brak katolickiego braterstwa to najbardziej istotny czynnik masowego exodusu mężczyzn z Kościoła.

5. Mężczyźni są spragnieni godnej oprawy Mszy Świętej

Badania wskazują również, że większość respondentów dostrzega zbyt małe zaangażowanie kapłana w kwestii odpowiednej czci i pobożności podczas Mszy Świętej. Wielu mężczyzn uważa, że Msze stały się zdesakralizowane i – uwaga! – sfeminizowane, a oddawanie czci Bogu rozproszone przez dążenie do budowania wspólnoty. Biorąc pod uwagę, że 80 proc. mężczyzn w kościele i w budynkach parafii pojawia się wyłącznie na Mszy – jest to tym bardziej istotne.

6. Księża, którzy potrafią poświęcić się mężczyznom, mają na nich wielki wpływ

Wyniki badań są jednoznaczne – jeżeli ksiądz potrafi skoncentrować się na mężczyznach i ich rozwoju duchowym, ma na nich ZAWSZE ogromny wpływ, bez względu na to, czy udaje mu się „złowić” tego konkretnego człowieka. Staje się autorytetem, do którego mężczyzna chce się zwracać, i obok zdania którego nie potrafi przejść obojętnie. Co więcej, mężczyźni mający kontakt z takimi kapłanami stają się bardziej pobożni, częściej przychodzą na Mszę, częściej sięgają po Pismo Święte, chodzą do spowiedzi i angażują się w życie Kościoła. Księża, którzy angażują się w męskie sprawy, czynią też katolickie męstwo atrakcyjnym.

7. Mężczyźni podążą za kapłanem, który zechce ich prowadzić

Respondenci bardzo często wyrażali pragnienie by ich proboszczowie prowadzili aktywnie życie w parafii. Tam, gdzie ksiądz jest zniewieściały – mężczyźni na niego narzekali, czynili to zresztą niestety dosyć często. W odpowiedziach nierzadko pojawiał się postulat „bardziej męskich księży”, których dzięki temu łatwiej byłoby szanować. Mężczyźni potrzebują przywódcy i chętnie poszliby za kapłanem, ale on musi najpierw zechcieć ich prowadzić.

Jak komentuje Sam Guzman, prawdziwy krok ku wyjściu z kryzysu Kościoła to postawienie na ewangelizację mężczyzn. To powinien być priorytet biskupów i nauczycieli w seminariach duchownych, to powinien być cel proboszcza i wszystkich kapłanów.

Źródło: catholicgentleman.net
malk

http://www.pch24.pl/kryzys-mestwa-wynika-z-kryzysu-kosciola--i-odwrotnie-,38015,i.html#ixzz4ejAnaLhd

To jest tak głupie, że aż włos się na głowie jeży.

Napisał/a: PCh24W Stanach Zjednoczonych opublikowano wyniki badań z których niezbicie wynika

>niezbicie

kutwa, pomyślałby kto, że chodzi o jakieś nauki ścisłe a nie badanie przez odpytywanie luda

Napisał/a: Pch24iż w każdym mężczyźnie istnieje potrzeba wiary i jej obrony

no ciekawe jak to udowodniono. Poczytajmy

Napisał/a: undefinedTylko dwóch na dziesięciu kapłanów poważnie wydaje się podchodzić do ewangelizacji mężczyzn

"Wydaje się"? A przed chwilą było "niezbicie wynika".

Napisał/a: undefinedZdecydowana większość księży nie robi tego, nie katechizuje w sposób systematyczny

aha i to wynika z badania polegającego, na przepytywaniu ludzi co sądzą o ewangelizacji. Nie ma co twarde dane

Napisał/a: undefinedNiemal 90 proc. pytanych wyraża niezadowolenie z oferty, którą mają dla mężczyzn współcześni księża.

A co to za oferta dokładnie?

Napisał/a: undefinedW erze postmodernistycznej mężczyźni są jakby wykastrowani z męstwa

Aha, to ciąg dalszy tych badań, czy jakiś aksjomat? Pewnie jedno i drugie...

Napisał/a: undefinedTo właśnie stanowi o istocie kryzysu męskości

Którego istnienia niezbicie dowodzą nieomylni w sprawach moralności wiary, a w sumie to wszystkiego redaktorzy PCh24, oraz te "badania"?

Napisał/a: undefinedto nie dlatego, że są one skomplikowane i teologicznie trudne. Ale dlatego, że nikt im ich nie powtarza!

Nooo to się wyjaśniło uf.

Napisał/a: undefinedSprawa jest prosta – mężczyznę motywuje prawda. A gdy o niej nie słyszy – szuka własnej. I grzeszy.

Fajnie. W ogóle sprawa jest prosta. Kutwa, normalnie, wszystko fajne proste, jak w mordę strzelił. Podejrzewam, że redaktorek który to napisał, sam wymyślił to zdanie, bo nijak nie ma o tym wzmianki w źródle.

Napisał/a: undefinedNiestety – respondenci uważają - że księża nie uczą i tego.

Nie ma to jak niezbity dowód

Napisał/a: undefinedMężczyźni są spragnieni godnej oprawy Mszy Świętej

aaaa no niemożliwe, nurmalnie, kto by się spodziewał, czasem gdzieś internetach można było usłyszeć, że NOM to jest sprawowany niezbyt dobrze, ale w końcu ktoś to udowodnił, uwaga IT'S OFFICIAL.

Napisał/a: undefineda oddawanie czci Bogu rozproszone przez dążenie do budowania wspólnoty

xD tymczasem akapit wyżej jest, że brak wspólnoty wygania mężczyzn z Kościoła.

Napisał/a: undefinedWyniki badań są jednoznaczne – jeżeli ksiądz potrafi skoncentrować się na mężczyznach i ich rozwoju duchowym, ma na nich ZAWSZE ogromny wpływ, bez względu na to, czy udaje mu się „złowić” tego konkretnego człowieka

Mówimy o badaniach polegających na przepytywaniu ludzi.
>BADANIA SĄ JEDNOZNACZNE
>JEDNOZNACZNE

Napisał/a: undefinedJak komentuje Sam Guzman, prawdziwy krok ku wyjściu z kryzysu Kościoła to postawienie na ewangelizację mężczyzn. To powinien być priorytet biskupów i nauczycieli w seminariach duchownych, to powinien być cel proboszcza i wszystkich kapłanów.

Dobra, teraz zamknąć ryje, tak mówi Sam Guzman, a jak coś mówi Sam Guzman to zamknąć ryje i słuchać. A kimże jest imć Guzman?

Sam o sobie:

my name is Sam Guzman, and I’m the founder and editor of the Catholic Gentleman. I’m the husband of a beautiful woman and the father of three precious children. I live in the rolling hills of the Oklahoma Ozarks near Clear Creek Abbey. By day, I am a Marketer at Covenant Eyes.

Czyli pisze blogaska. Fajnie, nie ma to jak konkretny gość o szerokiej wiedzy w temacie.

Refleksja na koniec. Znając środowisko exkucy z których rekrutują się prawackie redaktorki PCh24.pl ciekawi mnie jaka jest wśród nich statystyka bycia małżeństwie, albo chociaż spotykania się z jakąś kobietą - wszelako wiadomo, szorstka męskość to jednak coś czemu kobiety nie mogą się oprzeć.

Apeluję żeby PCh24.pl zmieniła nazwę na BohemiaŚwiadkoviaJehovia7,5.cz bo kompromitują fajne idee Polonii, Christanii itd.

A tutaj http://www.catholicgentleman.net/2017/04/the-people-of-the-cross-the-new-martyrs-of-egypt/ kompromitacja pana Guzmana, nazywa męczennikami heretyków z "kościoła" koptyjskiego. Co za plugawy modernizm

a co na to uczeni radzieccy?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Tomek Czerstwy

A tutaj http://www.catholicgentleman.net/2017/04/the-people-of-the-cross-the-new-martyrs-of-egypt/ kompromitacja pana Guzmana, nazywa męczennikami heretyków z "kościoła" koptyjskiego. Co za plugawy modernizm

Modernizm czy nie, są męczennikami. Ucięto im głowy za wyznawanie wiary w Jezusa Chrystusa. Nie zaparli się Go.

Napisał/a: Tomek CzerstwyTo jest tak głupie, że aż włos się na głowie jeży.

Można to napisać krócej, wkleiłem poniżej erratę.

Napisał/a: Tomek CzerstwyPCh24

I wszystko jasne.

Content invalid

Napisał/a: lewarek.pl Ucięto im głowy za wyznawanie wiary w Jezusa Chrystusa. Nie zaparli się Go.

Jestem przekonany, że gdyby jakiś neon to napisał, to zaraz byłaby tu chamra trVtradiszurii z soborem Florenckim i że "choćby krew przelał, to...".

Content invalid

http://www.ultramontes.pl/fulgentius_de_fide_extra.htm

No stoi jak w mordę strzelił. //Dzięki za wskazanie, nie znałem tego

Ale nie odwracajmy uwagi od tego radykalnie głupiego tekstu.

Napisał/a: Tomek Czerstwyradykalnie głupiego tekstu.

Zasadniczo, nie ma to jak facet, który pisze/czyta książki "jak być prawdziwym facetem, takim męskim". Nie ma nic bardziej męskiego.

Content invalid

Przytaczane przez Guzmana wyniki badań wskazują, że wielu dorosłych mężczyzn nie rozumie podstawowych prawd i zasad wiary – i to nie dlatego, że są one skomplikowane i teologicznie trudne. Ale dlatego, że nikt im ich nie powtarza!

------------------------------------------------------------

Hej, mężczyzno. Przechodź tylko na zielonym świetle. Przechodź tylko na zielonym świetle........ tylko na........... prze.......świetle....................... I pamiętaj, przechodź tylko na zielonym świetle.

Content invalid

Napisał/a: Plankton vel Wolfwind Zasadniczo, nie ma to jak facet, który pisze/czyta książki "jak być prawdziwym facetem, takim męskim". Nie ma nic bardziej męskiego.

A co dopiéro ludzie, którzy to czytają! I kommentują! (I kommentują kommentarze)

Napisał/a: Plankton vel Wolfwind

Przytaczane przez Guzmana wyniki badań wskazują, że wielu dorosłych mężczyzn nie rozumie podstawowych prawd i zasad wiary – i to nie dlatego, że są one skomplikowane i teologicznie trudne. Ale dlatego, że nikt im ich nie powtarza!

------------------------------------------------------------

Hej, mężczyzno. Przechodź tylko na zielonym świetle. Przechodź tylko na zielonym świetle........ tylko na........... prze.......świetle....................... I pamiętaj, przechodź tylko na zielonym świetle.

Kolega się nieuzasadnienie naśmiéwa. Domyślam się, że sam Kolega co niedzielę, zgodnie z zaleceniami redaktorów PCh24 i wbrew ich twiérdzeniom, powtarza podstawowe prawdy wiary we mszalnym wyznaniu wiary.

Napisał/a: Filioquist a co na to uczeni radzieccy?

Jest to objęte ścisłą tajemnicą wojskową.

Napisał/a: Tomek CzerstwyTo jest tak głupie, że aż włos się na głowie jeży.

Napisał/a: Tomek CzerstwyAle nie odwracajmy uwagi od tego radykalnie głupiego tekstu.

A jak głupie jest wyśmiéwanie zwykłégo (!) cytowania!? Kolegowa krytyka miejscami swoją debilnością godnie stawia czoła nieporadności krytykowanégo textu; oczywiście muszę także przyznać, że znaczna część z Kolegowych zarzutów jest słuszna.

Napisał/a: Tomek Czerstwyte "badania"

Choćby tutaj. Dlaczego badania w cudzysłowie?

A teraz wróćmy się do wpisu wątkotwórczégo.
Po piérwsze: ludzie zajmujący się przeklejaniem czyichś textów z jednégo miejsca w Sieci do drugiégo są podejrzani o to, że robią to za piéniądze. Oduczcie się tego, Kolego Lewarek.
Po wtóre: działalność literacka (nienajszczęśliwszéj jakości) nie jest dobrym sposobem walki o domężczyźnienie mężczyzn czy o jaki tam socjalizm walczy autor.

inna wyszukiwarka, inne mapy, inna poczta
"Та тверда у нас залога й козаки як стій, і надія наша в Бога й в Діві Пресвятій."

Napisał/a: Tomek CzerstwyTo jest tak głupie, że aż włos się na głowie jeży.

Bez przesady. Tym niemniej:

Napisał/a: undefinedW Stanach Zjednoczonych opublikowano wyniki badań, z których niezbicie wynika, iż w każdym mężczyźnie istnieje potrzeba wiary i jej obrony.

To zdanie to arcymistrzostwo...

Napisał/a: undefinedNiemal 90 proc. pytanych wyraża niezadowolenie z oferty, którą mają dla mężczyzn współcześni księża.

To jakieś badania konsumenckie?

Napisał/a: undefinedMężczyźni żywo pragną, by księża stawiali im wyzwania, chcą poznawać katolicką prawdę!

Biedactwa - żywo pragną, a tu wyzwań brakuje i dostępu do Prawdy...

Napisał/a: undefinedNiestety, wedle badań, księża dużo chętniej mówią o miłosierdziu

Niestety, ten głupi Kościół głosi Miłosierdzie Boże - jakie to niemęskie... Nic dziwnego, że prawdziwi mężczyźni z takiego Kościoła uciekają - jaki mężczyzna chciałby przyznać, że potrzebuje miłosierdzia, przecież nie na przyznaniu tego polega katolickie męstwo z tego podtytułu (uczciwie, trzeba przyznać, wzięte tam w cudzysłów) - takie męstwo jest nieatrakcyjne...

Napisał/a: undefinedKsięża, którzy angażują się w męskie sprawy, czynią też katolickie męstwo atrakcyjnym.

I wtedy mężczyźni są zadowoleni z ich oferty.

Napisał/a: undefinedSprawa jest prosta – mężczyznę motywuje prawda. A gdy o niej nie słyszy – szuka własnej. I grzeszy.

No i się wyjaśniło, dlaczego mężczyzna grzeszy - z głodu prawdy... A konkretnie w jej poszukiwaniu.

Chyba męska logika autora w tym miejscu zawiodła (patrz: sumienie i grzech w nauce Kościoła).

A tak w ogóle:

"Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie" (Ga 3,28).

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

abstra-hując od tekstu o problemach z męskością była mowa nie raz

nie tylko uczeni radzieccy, ale i m.in kard. Burke

problem w tym, że oferta duchowości katolickiej dla mężczyzn jest słaba

odkąd odpadło wojowanie, jaka oferowana jest aspiracja? do naśladowania proroka, od którego większy jest najmniejszy w Królestwie Bożym? czy do naśladowania owego bardzo swoistego "oblubieńca", którym jest św. Józef, czyli z perspektywy Kościoła do roli dziewiczego oblubieńca własnej matki, no chyba że tylko do roli wiernego syna matki - nie do końca odpowiada to konstrukcji dojrzałej psychiki męskiej, by tak rzec oględnie

I find your lack of faith disturbing

Oferta duchowości Wcielenia Syna Bożego dla mężczyzn jest słaba?

Miłość do Maryi po tysiąckroć ok - jak zawsze nieskończenie dobra na wszystko...

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

Katolicy to przegrywy. Nie zarabiaja i nie ..., eee... nie maja powodzenia u kobiet.

https://youtu.be/HqRqdcz9uYY

Tszeba pozwolic, rzeby fszycscy byli jak Popuś.

La la la de deee!!!!111

WLONCZ TEN BIT ALIBABA!

Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych.

CIONGLE ZA MALO

[NSFW+] https://youtu.be/U5sniXKcAcE

[...] w nosie harczy w dupie ogień bo kurwa jestem bogiem [...]

dwajscia pienc milijonow oglondnjenc...

morze dominkanje pszerobio na najblirzszy jar-mark

Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych.

Niemal 90 proc. pytanych wyraża niezadowolenie z oferty, którą mają dla mężczyzn współcześni księża.

Jakby wprowadzić do oferty kanały sportowe, dobre piwko, hostessy może jeszcze jakieś wątki motoryzacyjne to zadowolenie wśród populacji męskiej byłoby na poziomie 90%.

Przejąć kluby sportowe i straże pożarne zanim sejm przerobi je na agendy partii rządzącej
Ukatolicznić je
Skatalicyzować je

"Nic tak nie niszczy rozwoju, jak jego czysto pragmatyczne ukierunkowanie". Ezra P. silesaurus

wielu dorosłych mężczyzn nie rozumie podstawowych prawd i zasad wiary – i to nie dlatego, że są one skomplikowane i teologicznie trudne. Ale dlatego, że nikt im ich nie powtarza!

A mnie się wydaje, że większość dorosłych mężczyzn (i kobiet) w ogóle nie ma ochoty rozumieć czegokolwiek, poza wąskim zakresem własnych zainteresowań.
Zaś "podstawowe prawdy i zasady wiary" to nie jest wiedza hermetyczna. Naprawdę, kto ma ochotę ten się dowie, z katechizmu albo i z wikipedii.

Napisał/a: Mała Mi

Oferta duchowości Wcielenia Syna Bożego dla mężczyzn jest słaba?

Miłość do Maryi po tysiąckroć ok - jak zawsze nieskończenie dobra na wszystko...

miłość do Matki ok, ale poprzestać na tym? to nienaturalne

"duchowości Wcielenia Syna Bożego" - co konkretnie ma Koleżanka na myśli?

może sprecyzuję - moje uwagi dotyczą mężczyzn świeckich

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Filioquist "duchowości Wcielenia Syna Bożego" - co konkretnie ma Koleżanka na myśli?

Duchowość katolicką, o której Kolega pisze, że ma słabą ofertę dla mężczyzn.
A konkretnie jest mi trudno, bo nie bardzo właśnie rozumiem, o co konkretnie Koledze chodzi...

Napisał/a: Filioquist może sprecyzuję - moje uwagi dotyczą mężczyzn świeckich

Ale co to zmienia w gruncie rzeczy?

Napisał/a: Plankton vel Wolfwind Zasadniczo, nie ma to jak facet, który pisze/czyta książki "jak być prawdziwym facetem, takim męskim". Nie ma nic bardziej męskiego.

Napisał/a: słowiańske xiążęPo wtóre: działalność literacka (nienajszczęśliwszéj jakości) nie jest dobrym sposobem walki o domężczyźnienie mężczyzn czy o jaki tam socjalizm walczy autor.

Literatura ok. Dobrej jakości.

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

Napisał/a: Filioquist miłość do Matki ok, ale poprzestać na tym? to nienaturalne

Aha, jakby zaczynam rozumieć...

Jest jeszcze miłość do Kościoła.

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

Tja
Miłość z głowy i klatki piersiowej zepchnięto przy pomocy (pop)kultury w okolice pępka

"Nic tak nie niszczy rozwoju, jak jego czysto pragmatyczne ukierunkowanie". Ezra P. silesaurus

Napisał/a: christophTja
Miłość z głowy i klatki piersiowej zepchnięto przy pomocy (pop)kultury w okolice pępka

Tutaj trzeba wrócić do poprzedniego punktu:

Napisał/a: Mała Mi Miłość do Maryi po tysiąckroć ok - jak zawsze nieskończenie dobra na wszystko...

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

Problem jest ciut wieloaspektowy i łatwo zapędzić się, popaść w wypaczone spojrzenie.

1. Pamiętam wątki z pretensjami, że Kościół jest spatriarchalizowany do szpiku. Tamte pretensje wydawały się mieć ciut solidniejsze i nie tak mgławe podstawy, jak w artykule. Nikomu nie dogodzisz. Ale czy i w jakim stopniu Kościół winien dogadzać gustom? Gdzie z tym przesadza (dogadza kosztem prawdy i efektywnej służby na jej rzecz), tam faktycznie wchodzi w jakąś taką ciotowatość. Na Zachodzie może być tego więcej z tego, co się słyszy.

2. Jojczenie jest niemęskie.

Męska postawa wobec nieprawidłowości to "opanowany gniew" przekuty w przemyślane działanie naprawcze.

3. Ale co to wedle kogo znaczy męskie/niemęskie tak właściwie?

Wysłuchałem niegdyś perory w tej podobie, jak to współczesny Kościół zniewieściał, nie jest już walczący itp. itd. A im dłużej perorant perorował, tym jaśniejsze się stawało, że w gruncie rzeczy chodzi mu o to, by mieć moralną podkładkę jako pretekst do mordobicia. Pięści go świerzbiły. W sensie "męski" Kościół był to taki, który daje pole (walki) dla ulania testosteronu. Cóż. Testosteron jest właściwy męskości, ale czy chodzenie na smyczy hormonów jest męskie? Jak człek ma czynić sobie Ziemię poddaną, jeśli nie panuje nad sobą?

4. Oferta Kościoła jest nieodmienna - życie wieczne i komplet najlepszej klasy narzędzi-środków zbawczych. Do księdza jako kapłana chadzam po te narzędzia: po posługę sakramentów, sprawowanie liturgii, nauczanie... Nic w tej ofercie niemęskiego, trzeba tylko dostrzec w niej to, czym w istocie jest. Jest konkretny, godny cel, konkretna metodologia i konkretne narzędzia. Reszta to nieustanne, dożywotnie zmaganie ku temu celowi, ciąg wyzwań, walka ze złem przy użyciu tych narzędzi (ergo też - broni). Życie chrześcijanina to bitwa. Ino nie taka, w której można testosteronu ulać. Za to gdy uprawia się brakoróbstwo, gdy broni się nie ostrzy należycie, bo jeszcze się kto skaleczy, czy z lenistwa, gdy pięść prawdy traci spoistość i zamienia się w porcję budyniu czy inne tiramisu, żeby smakowało i nie bolało, gdy plaśnie... No, tu już zarzuty o niemęskie ciągoty słuszne.

5. Co, u licha, niemęskiego w miłosierdziu? Chyba znowuż na poziomie testosteronu. Nie wiem, czemu miłosierdzie stawia się w opozycji do tego, co miałoby być męskie. To potężna broń w walce ze złem, a miłość to zwycięstwo. Natomiast można ją prezentować w sposób zafałszowany, niemęski i mężczyzn zrażający. Nie przeszkadza mi, jeśli w nauczaniu dominuje miłosierdzie. Rzecz w tym, czego się o nim naucza i jak. Jeśli komuś kojarzy się z czymś niemęskim, to znaczy, że nauczania o miłosierdziu jest nie za dużo, a za mało, ino tego dobrego.

6. Faktycznie z niemęskością - tu mentalną - kojarzy mi się nie wiem, skąd brany, ten specyficzny, irytujący "homilijny zaśpiew", z którym w parze chadza nie tyle nawet niewłaściwa tematyka, co rozmamłana płycizna merytoryczna, brak życiowego konkretu i usypiająca niby odgłos deszczu monotonia frazeologiczna. Sztuczna maniera mówienia. Odmienia się pojęcia przez przypadki lub powtarza własnymi słowami czytania mszalne. Trzeba się natężać, żeby utrzymać skupienie i nie odpłynąć myślami. W takich chwilach tęsknię za DN. No, ale tu każdy orze, jak może. Dobry kaznodzieja to rzadki skarb, widać. Albo może tak dlaczemuś uczą księży w seminariach.

Reżyseria: Peyo

Ikoną Kościoła jest Najświętsza Maryja Panna.

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.

na czym polega męskość...?????? czyli co facet musi robić aby był postrzegany jako męski facet - jakie wartości i zachowania kościół uznaje za męskie ?

Napisał/a: Teofila (w podróży)Ikoną Kościoła jest Najświętsza Maryja Panna.

kto jest ważniejszy Bog/Chrystus czy Maryja ? czyli kogo wychwala Kościół...? Czy Jezus założył go raczej dla swego Ojca, czy bardziej dla Matki ?

Jeśli nie spełniam twoich oczekiwań – nie obrażaj się. Przecież to są twoje oczekiwania, a nie moje obietnice. — Friedrich Hebbel

Napisał/a: Teofila (w podróży)

Ikoną Kościoła jest Najświętsza Maryja Panna.

Ale o co chodzi?

Rydygierze,

prawdziwe to, jak mniemam, i dobrze napisane.

Napisał/a: Rydygier2. Jojczenie jest niemęskie.

Męska postawa wobec nieprawidłowości to "opanowany gniew" przekuty w przemyślane działanie naprawcze.

"Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić..." :)

(bardzo męski ten wiersz Asnyka swoją drogą - a to wykonanie ładne, ale pocięte i w zmienionej osobie gramatycznej: https://www.youtube.com/watch?v=3tOZvDO1iSk).

Aczkolwiek.

Jest w omawianym wpisie konkretna i uporządkowana diagnoza oraz recepta - więc tego akurat nie czepiałabym się jednak.

Ad. 4 - Filioquistowi chodzi, jak rozumiem, o obiekt duchowej miłości oblubieńczej - że dla mężczyzny to trochę bardziej skomplikowane. I może rzeczywiście bez tego rodzaju miłości mówienie o męstwie/męskości jest jakby puste w środku?

Napisał/a: Teofila (w podróży)Ikoną Kościoła jest Najświętsza Maryja Panna.

Tym niemniej i sam realny Kościół trzeba kochać - wspólnotę ludzką...

Napisał/a: alfusia Napisał/a: Teofila (w podróży)
Ikoną Kościoła jest Najświętsza Maryja Panna.

kto jest ważniejszy Bóg/Chrystus czy Maryja ? czyli kogo wychwala Kościół...? Czy Jezus założył go raczej dla swego Ojca, czy bardziej dla Matki ?

Ikoną czyli, powiedzmy, symbolem, jakby uosobieniem.

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

Obocznie chyba też warto podkreślić:

niemęskie =/= kobiece.

Reżyseria: Peyo

Napisał/a: alfusia Czy Jezus założył go raczej dla swego Ojca, czy bardziej dla Matki ?

Kościół jest dla ludzi: dla Ciebie, i dla mnie.

Napisał/a: Tata JINAle o co chodzi?

Długo by tłumaczyć ;)
Ale zachęcam do samodzielnego zglębiania tematu :)

Napisał/a: Mała Mi Tym niemniej i sam realny Kościół trzeba kochać - wspólnotę ludzką...

Oczywiście.

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.

Napisał/a: christophMiłość z głowy i klatki piersiowej zepchnięto przy pomocy (pop)kultury w okolice pępka

nieprawda, wcale nie o to chodzi, Kolega raczy trywializować

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: słowiańske xiążęPo piérwsze: ludzie zajmujący się przeklejaniem czyichś textów z jednégo miejsca w Sieci do drugiégo są podejrzani o to, że robią to za piéniądze. Oduczcie się tego, Kolego Lewarek.

Nie da rady. Gdybym zamieścił goły link, wątek miałby pięć wpisów, z tego tylko dwóch autorów zajrzałoby do linku. Gdybym tekst streścił własnymi słowami, to coś bym przekręcił, zwłaszcza że z racjami autora nie za bardzo się zgadzam (aczkolwiek główną tezę podzielam). Na napisanie własnego tekstu jestem zbyt leniwy. Jedyne słuszne postępowanie to nie zakładać wątku. Ale dlaczego nie, skoro spotkał się on z zainteresowaniem?
Wypada mi więc być podejrzanym. Tylko kto miałby mi płacić?

Napisał/a: Tomek Czerstwyhttp://www.ultramontes.pl/fulgentius_de_fide_extra.htmNo stoi jak w mordę strzelił

Stoi jak w pysk dał (10, 32-33):
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=253&slowa=każdego%20więc,%20który%20się%20przyzna%20Mnie%20przed%20ludźmi,%20przyznam%20się%20przed%20moim%20Ojcem

To konsekwencja ewolucji - każdy mężczyzna źle się czuje, jeśli gdzieś ktoś z automatu (tu: na mocy święceń) jest desygnowany do bycia samcem alfa :) I dlatego mężczyźni to raczej pod chórem, a najchętniej w ogóle przed kościołem... Po prostu nie ma się gdzie wykazać.

Napisał/a: lewarek.pl Stoi jak w pysk dał (10, 32-33)

O, kolega się w solenie skryptury bawi, niczym umiłowani bracia heretycy.

Napisał/a: Rdr WLONCZ TEN BIT ALIBABA!

Popuś jeszcze do sejmu trafi, jak jeden inny pan od Alibaby: https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44

"według mnie" - fajna fraza, która wyeliminowałaby jakieś 70% forumowych napinek w zarodku

Napisałem "badania" bo z opisu wynika, że były to luźne odpytywanki z ustaloną z góry tezą.

Kol. Lewarek soli skrypture.

Kol. Rdr od wyzalania się na forumach w internecie nikt z przegrywu nie wyszedł

Napisał/a: Tata JIN

Napisał/a: lewarek.pl Stoi jak w pysk dał (10, 32-33)

O, kolega się w solenie skryptury bawi, niczym umiłowani bracia heretycy.

Napisał/a: Tomek CzerstwyKol. Lewarek soli skrypture.

Kuledzy oczywiście raczą żartować. Dobrze, że ze mnie, a nie z tego co powiedział Jezus Chrystus.

A to się nadaje do męskiego kościoła?

youtube.com/watch?v=21nuyjK5jEg

Najlepsza Przemoc - Przemoc Finansowa...

Napisał/a: lewarek.pl Kuledzy oczywiście raczą żartować.

Nie lekceważyłbym napomnień. Jeśli w istocie Kolega ma ten niemądry zwyczaj wywodzić sobie jakiekolwiek tezy na temat wiary w oparciu o własne rozumienie urywków Pisma, to faktycznie zachodzi wysoce zgubne solenie, z którego należy natychmiast się otrząsnąć. Ani się Kolega obejrzy i trafi na manowce, to chyba jasne. Jeśli zaś nie - należy przytaczać stosowne nauczanie Kościoła tam, gdzie w odniesieniu do cytatów z Biblii tezy o wierze są formułowane, by nie czynić publice pozorów solenia. Katolicyzm to nie bezhołowie.

Reżyseria: Peyo

Napisał/a: RydygierNie lekceważyłbym napomnień.

To działa w obie strony. Wydaje mi się, że z pewnego rodzaju napomnieniami może lepiej zachować ostrożność...

Napisał/a: Artur A to się nadaje do męskiego kościoła?

youtube.com/watch?v=21nuyjK5jEg

Nie słuchałam jeszcze, ale mnie podoba się to (wyłączając uproszczenie z nieczystością w szóstej minucie): https://www.youtube.com/watch?v=9i7HIosDgZM - chociaż spragnieni jakiegoś oryginalnego przekazu mogą się rozczarować...

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

^
Ten ksiądz jest jakimś wizjonerem?
Niecałe cztery minuty i już usłyszelismy, by jego słowa traktować jak słowa od samego Boga oraz podawał informacje statystyczne dotyczące zbawienia. Dla mnie za dużo.

Córko, zabici leżą pośród jabłek w sadzie. Plonkownica: alfa^2, KAnia, consumer, ludwik 17, Poszukiwacz P.

:)))

Też zwróciłam uwagę na te słowa od Pana Boga, ale kontekst trochę to tłumaczy...No z tym drugim przegiął - wnioski eschatologiczne na podstawie obserwacji doczesności, ale może też uproszczonej, tak sobie teraz myślę - to samo można by przecież powiedzieć o wpływie kobiet... Jednak dalej jest raczej normalnie.

Linio prosto narysowana! (z litanii dominikańskiej do NMP)

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.