Jednym z naczelnych motywów putinowskiej narracji jest wbijane do głów obywateli twierdzenie, że dźwignął Rosję z jelcynowskiej zapaści. Tyle propaganda. Tymczasem dane Rosyjskiego Urzędu Statystycznego mówią co innego.
Przeczytaj wpis "Kto gorszy dla Rosji - Putin czy Jelcyn?"

Zapraszamy na stronę główną, czyli www.rebelya.pl

No putinofil mógłby się tłumaczyć, że likwidacja szkół za Putina to i tak wina Jelcyna, bo to za Jelcyna był niski przyrost naturalny. Ostatnio coś się chwalą, że im się poprawia, ciekawe na ile to prawda i ile w tym przyroście to mali muzułmanie, a ile biali prawosławni? Bo jak we Francji jest przyrost na poziomie zastępowalności pokoleń to źle, oj bardzo źle, same małe Araby rzekomo, ale jak w Rosji na Kaukazie rodzą, to ekstra. Epidemia HIV chyba nadal w rozkwicie, tu akurat solidne przyrosty z roku na rok.

Ciekawe, jak taki bilans z liczbą szkół i szpitali wypada u nas.

A kto gorszy dla Polski?

Putin to skutek Jelcyna wiec rozwazania teoretyczne tylko.

Putin przywrócił Rosji pozycję w świecie. To, że obywatele niektórzy mają subiektywnie gorzej, nic nie zmienia.

Mój system RPG Science Fiction www.glebiaprzestrzeni.pl

Prof. dr hab. Andrzej de Lazari nie zgadza się z tow. Mauzerem:

"Gdy Rosjanie zrzucili z siebie jarzmo komunizmu, wydawało się, że podążą wreszcie drogą okcydentalistyczną i zbudują u siebie społeczeństwo obywatelskie. Jelcyn tę szansę zaprzepaścił. Zamiast budowania demokracji i państwa prawa sklecił „diermokrację” (gównokrację, jak mówią Rosjanie) — skorumpowany system oligarchiczny — i doprowadził kraj do bankructwa. Nadzieja na lepszą rzeczywistość pojawiła się wraz z Putinem i jego hasłem wyborczym z 2000 r. — „dyktatura prawa”. Kto dziś to hasło pamięta? Zrealizował tylko połowę — autorytaryzm zatriumfował, lecz korupcja panoszy się po dawnemu i wciąż panuje powszechny brak świadomości prawnej.

Faktem jednak jest, że podczas rządów Putina państwo - jako instytucja - stanęło na nogi, a poziom życia mieszkańców Rosji wzrósł siedmiokrotnie. Dlatego poparcie społeczne w ciągu piętnastu lat jego rządów zawsze przekraczało 50%, mimo powszechnego w Rosji braku szacunku dla władzy w ogóle. Zdaniem Lwa Gudkowa, dyrektora Centrum Lewady, Rosjanie postrzegają władzę jako „egoistyczną, skorumpowaną, złodziejską, mafijną, nie szanującą ludzi, nie liczącą się z prawem, niekompetentną” i jednocześnie 85% respondentów twierdzi, że nie jest w stanie w jakikolwiek sposób wpłynąć na zmianę tej sytuacji. Nieważne więc, czy władza jest skorumpowana, czy nie — ważne, że żyje
się lepiej29."

Tożsamość Rosjan po aneksji Krymu, [w:] Międzynarodowe studia polityczne i kulturowe wobec wyzwań współczesności, red. T. Domański, Łódz 2016, s. 192.

Okres rządów Jelcyna porównywany jest w Rosji do Wielkiej Smuty, więc chyba wszystko jasne.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.