Jak wynika z badań czytelnictwa sporządzonych przez Bibliotekę Narodową, w 2016 r. jakąkolwiek książkę przeczytało 37% Polaków w wieku co najmniej piętnastu lat, a 10% czytało 7 lub więcej pozycji.
Przeczytaj wpis "Tylko 37 proc. Polaków przeczytało w 2016 roku co najmniej jedną książkę"

Zapraszamy na stronę główną, czyli www.rebelya.pl

"najchętniej sięgali po powieści Henryka Sienkiewicza i E.L. James"

Aż musiałem wygóglać co to to drugie. To już chyba lepiej nic nie czytać.

Pozwolę sobie też wkleić klasyka.

Napisał/a: Unknown_UserCzytanie nie jest dla wszystkich. Jedynie ludzie o predyspozycji społecznej winni czytać książki - dobrze urodzeni, inżynierowie, duchowni. Powszechny alfabetyzm to (jak słusznie zauważa Kol. Executor) moda oświeceniowa i przynosi więcej zła niźli pożytku.

Może przeczytali już wszystko i nie ma już nic wystarczająco dobrego dla nich.

Moje czytelnictwo książek gwałtownie spadło gdy posiadłem własny PC. Tym rzadziej znajduję coś nowego, co by przykuło uwagę, raczej wracam do dawnych ulubionych, jeśli już, czyli w dodatku zwybredniałem. Hm.

Napisał/a: UUCzytanie nie jest dla wszystkich. Jedynie ludzie o predyspozycji społecznej winni czytać książki

Słusznie. Tym bardziej - pisanie. Obecnie, za sprawą internetu, publikuje się tyle treści, że, szczęście w nieszczęściu, samo to mnóstwo zabezpiecza sporą jej część przed nieopatrzną lekturą.

Reżyseria: Peyo

Jedna moja znajoma zamieszcza na FB zdjęcia wszystkich książek które czyta. Wszystkie te jej książki to romansidła albo kryminały. Swoje posty opatruje #hasztagami "Przeczytam 52 książki w ciągu roku", "Nie jestem statystycznym Polakiem, czytam książki" czy jakoś tak. So ironic.
Moim zdaniem, lepiej już obejrzeć w TV Makłowicza albo Cejrowskiego niż marnować czas na takie lektury. Ale kimże ja jestem, żeby komuś mówić jak ma spędzać czas?

Jedno ksionszkie i wew dodatku gupio. Lepij beło nie czyteć.

Akurantnie na chorobowem

Przed chwilą obejrzałem w TVN program, gdzie Dyrektor Biblioteki Narodowej stwierdził, że 1/3 studentów nie przeczytała żadnej książki. Albo źle usłyszałem, albo te badania to jednak (przynajmniej w części) jakaś lipa.

Jak to mówił Józef Mackiewicz "Ignorancja mas rośnie wraz z rozwojem czytelnictwa".

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.