Mój proboszcz jest boski ;)

A serio - to naprawdę świetny ksiądz, świetny duszpasterz i świetny kaznodzieja.

Mam przy tym niejasne wrażenie, że naprawdę wielu jest takich księży w Polsce, a my sami nie doceniamy tego, co mamy.
***

Ale ad rem - co powiedział mój proboszcz o nadstawianiu drugiego policzka.

"Nadstawianie drugiego policzka" nie oznacza akceptacji zła, czy przyjęcia zła do swojego życia.

Oznacza naukę miłości bliźniego, która w sytuacjach agresji czy ataku przekłada się na podjęty chrześcijański wysiłek wyrzeczenia się nienawiści do atakujacego, a co za tym idzie - nie podejmowania odwetu/zemsty/rewanżu.

Oznacza to samo, co "zło dobrem zwyciężaj".

Jednak.

Nie znaczy to, że nie mamy prawa do obrony własnego życia, czy nawet własnej godności.

Mamy prawo do szukania sprawiedliwości, jeżeli ktoś nas niesprawiedliwie oskarża (np. w sądzie).

Bo nie można udawać, że deszcz pada, kiedy ktoś na nas pluje - to wcale nie jest chrześcijańskie.

Chrześcijanin ma obowiązek bronić prawdy.
***

Więc kiedy słyszmy słowa:

"Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!" (Mt 5, 39),

pamiętajmy również o tych:

"Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?" (J 18, 23).
Za mojego proboszcza i wszystkich księży
+

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.

+!

de novissimis...

Świetnych kaznodziejów widuję/słyszę bardzo, bardzo rzadko. W mojej parafii obecnie posługuje jeden niezły, kilku pozostałych księży - marniutko. Również ci przyjezdni, co głoszą rekolekcje - zwykle bez oratorskiej rewelacji. Doszedłem do wniosku, że to rzadki talent i tym bardziej doceniam.

Proboszczowi szczęść Panie Boże.

Reżyseria: Peyo

Policzek to mały cel. Jak trafi w nos albo w ucho, to pójdzie kontra. Taka ewangeliczna ruletka.

Twoim proboszczem jest Śniadoch? :)

Gdzie założyć blog? Z salonu mi usunęli.

Napisał/a: Rydygierzwykle bez oratorskiej rewelacji

Mój proboszcz też nie jest jakimś wielkim oratorem.
Mówi tak sobie zywczajnie, głosu nie moduluje, niektórzy mają pretensje ponoć, że mówi dosyć niewyraźnie. Czasami ma kazania słabsze, czasami lepsze.
Ale to jest Boży człowiek.
I wierzący ksiądz :)

Napisał/a: RydygierProboszczowi szczęść Panie Boże.

+

Napisał/a: YaabPoliczek to mały cel. Jak trafi w nos albo w ucho, to pójdzie kontra. Taka ewangeliczna ruletka.

;)

Napisał/a: Dalej Twoim proboszczem jest Śniadoch? :)

Nie.
Mój proboszcz to taki zwykły ksiądz ze zwykłej "NOM-owej" parafii.
Za łaciną nie przepada (co mu wybaczam, ostatecznie ;) i czasami jest wkurzający, ale i tak jest boski ;)

+ Niech w naszych czynach odbija się to, co przez wiarę jaśnieje w duszach.

Tak jest na szczescie wielu :-)

Tak bym chciał mieć dobrego proboszcza! Ponieważ jednak mam proboszcza jakiego mam, to nawet w niedzielę uczęszczam do innego kościoła, do innej parafii..

W temacie kazań można bez końca... Ale jednej rzeczy nie pojmę - rozumiem, że nie każdy ksiądz musi być retorem i głosić porywające mowy z głowy i bez przygotowania. No ależ skoro nie ma się talentu, to są tysiące kazań na każdy dzień i okazję. Dlaczego tego nie wykorzystać? Za punkt honoru niektórzy sobie chyba biorą wygłoszenie autorskiego kazania. Skutkiem tego są czasami tak piramidalne bzdury głoszone z wysokości ołtarza, że uszy więdną.

Pan Bóg stworzył ludzi wolnymi, ale dopiero Samuel Colt uczynił ich równymi.

Napisał/a: lewarek.pl

Tak bym chciał mieć dobrego proboszcza! Ponieważ jednak mam proboszcza jakiego mam, to nawet w niedzielę uczęszczam do innego kościoła, do innej parafii..

W mojej parafii proboszcz wraz z kilkoma wikarymi zmienił się jakieś 3 lata temu - wszystko odżyło normalnie. Poprzednia ekipa została dosłownie wymieciona (nie będę wdawał się w szczegóły, ale to jedna z tych parafii, które miały niestety swoje 5 minut w głównym wydaniu Fucktów) i wiem, że zasadnie. Kazania są w miarę, duszpasterstwo też, nawet piekłem czasami postraszą.

Natomiast w mojej rodzinnej parafii, zmiana proboszcza wpłynęła pozytywnie chyba tylko na stan parafialnej kasy, bo reszta ... szkoda gadać. Proboszcz jest równocześnie egzorcystą i chyba domyślam się jego sposobu na wypędzanie diabła - zanudza go na śmierć... Facet nie ma za grosz charyzmy, mówi tak jednostajnym głosem, bez żadnego akcentowania, człowiek po kilku minutach jest znużony, ciężko to wytrzymać. Do tego ma zero słuchu, efekt jest taki, że oprawa muzyczna i chór, budzą dosłownie śmiech. Miejscowi są przyzwyczajeni, ale wielokrotnie widziałem, jak przyjezdni duszą się ze śmiechu słuchając tego pienia :(

Ech..., módlmy się za nasz Kościół.

Pan Bóg stworzył ludzi wolnymi, ale dopiero Samuel Colt uczynił ich równymi.

Napisał/a: lewarek.pl

Tak bym chciał mieć dobrego proboszcza!

+1

I cisza jest na wysokościach. I dymi mgłą smoleński las.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.