Rząd PiS dokonuje strategicznych posunięć nie tylko w polityce zagranicznej.

Jest to rzeczywiście swego rodzaju przełom (przepraszam za gazownię):
https://www.youtube.com/watch?v=TO2omnvIOfs&

Zastanawia mnie tylko dlaczego wykonuje takie ruchy skoro nasz budżet ma się tak dobrze?

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

By budżet miał się jeszcze lepiej. Kolega Pref zaraz pięknie wyłoży na procentach.

Ja czekam na wyjaśnienie kol. Gienka.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

drogi powinny być prywatne?

I find your lack of faith disturbing

i drugie pytanie - kto powinien płacić za drogi?

I find your lack of faith disturbing

Największym wrogiem PiS jest PiS.

Drogi nie muszą być prywatne, mogą być finansowane z zysków państwowych spółek, którymi PiS się tak chwali.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Można również wprowadzić opłatę dla obcokrajowców.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

...tym bardziej, ze Polacy już na te drogi płacą i to dużo.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Napisał/a: ppłk Hugon BabelDrogi nie muszą być prywatne

ale lepiej żeby były?

Napisał/a: ppłk Hugon Babelmogą być finansowane z zysków państwowych spółek

zysk raz jest a raz nie ma

i dlaczego bank albo elektrownia mają finansować drogi?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: ppłk Hugon Babel...tym bardziej, ze Polacy już na te drogi płacą i to dużo.

a dlaczego w ogóle Polak, który nigdzie nie jeździ, są tacy, miałby płacić na drogi ?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Filioquist

drogi powinny być prywatne?

Napisał/a: Filioquist

i drugie pytanie - kto powinien płacić za drogi?

Gdyby wszystkie pieniądze z akcyzy przeznaczano na budowę dróg to autostrad w Polsce byłoby kilkakrotnie więcej.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Filioquist

Napisał/a: ppłk Hugon Babel...tym bardziej, ze Polacy już na te drogi płacą i to dużo.

a dlaczego w ogóle Polak, który nigdzie nie jeździ, są tacy, miałby płacić na drogi ?

No właśnie, dlaczego?

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Filioquist a dlaczego w ogóle Polak, który nigdzie nie jeździ, są tacy, miałby płacić na drogi ?

W zasadzie z dróg publicznych korzystają WSZYSCY - nawet jeśli nie jeżdżą po nich własnymi pojazdami. Jeśli nie mają własnego auta, to i tak jeżdżą po nich rowerem, komunikacją publ., inną okazją, czy nawet piechotą (większość chodników jest częścią drogi). A nawet jak już nie wychodzą nigdy z domu nawet na chodnik, to drogami dostarczane są im potrzebne rzeczy (zaopatrzenie, poczta) i w ostateczności może dojechać ambulans, straż pożarna itp. Dlatego finansowanie z powszechnych podatków budowy i utrzymania dróg akurat jest zasadne.

...bo system dróg i ich utrzymanie to rzecz strategiczna dla obrony kraju.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Napisał/a: Filioquist

drogi powinny być prywatne?

Napisał/a: Filioquist

i drugie pytanie - kto powinien płacić za drogi?

Gdyby wszystkie pieniądze z akcyzy przeznaczano na budowę dróg to autostrad w Polsce byłoby kilkakrotnie więcej.

a dlaczego się tak nie dzieje?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Napisał/a: Filioquist

Napisał/a: ppłk Hugon Babel...tym bardziej, ze Polacy już na te drogi płacą i to dużo.

a dlaczego w ogóle Polak, który nigdzie nie jeździ, są tacy, miałby płacić na drogi ?

No właśnie, dlaczego?

a ten, który jeździ powinien?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: japisz

Napisał/a: Filioquist a dlaczego w ogóle Polak, który nigdzie nie jeździ, są tacy, miałby płacić na drogi ?

W zasadzie z dróg publicznych korzystają WSZYSCY - nawet jeśli nie jeżdżą po nich własnymi pojazdami. Jeśli nie mają własnego auta, to i tak jeżdżą po nich rowerem, komunikacją publ., inną okazją, czy nawet piechotą (większość chodników jest częścią drogi). A nawet jak już nie wychodzą nigdy z domu nawet na chodnik, to drogami dostarczane są im potrzebne rzeczy (zaopatrzenie, poczta) i w ostateczności może dojechać ambulans, straż pożarna itp. Dlatego finansowanie z powszechnych podatków budowy i utrzymania dróg akurat jest zasadne.

chodzenie nie zużywa chodnika a za komunikację publiczną i inne usługi i towary dostarczane drogami się płaci

ci którzy "pośrednio" korzystają z dróg płacą tym, którzy korzystają bezpośrednio, za dostarczane przez nich towary i usługi

dlaczego mieliby poza tym płacić extra?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: ppłk Hugon Babel

...bo system dróg i ich utrzymanie to rzecz strategiczna dla obrony kraju.


Oczywiście. A w krytycznych sytuacjach nawet ich celowa destrukcja ze względów taktycznych.

Napisał/a: Filioquist a dlaczego się tak nie dzieje?

Bo klasie rządzącej (politycznej, eksperckiej, medialnej, itd.), która jest zwykłą grupą interesu, udało się wmówić reszcie społeczeństwa, że państwo im coś wielce istotnego daje. Więcej: że jest ono dla naszej egzystencji niemal niezbędne. A o szczegółach już wszyscy dawno zapomnieli...

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: ppłk Hugon Babel

...bo system dróg i ich utrzymanie to rzecz strategiczna dla obrony kraju.

strategicznie to chyba lepiej, żeby drogi były jak najgorsze albo żeby ich w ogóle nie było? ;-)

z drugiej strony czołg czy wojskowa ciężarówka pojedzie po najgorzej utrzymanej drodze

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Napisał/a: Filioquist a dlaczego się tak nie dzieje?

Bo klasie rządzącej (politycznej, eksperckiej, medialnej, itd.), która jest zwykłą grupą interesu, udało się wmówić reszcie społeczeństwa, że państwo im coś wielce istotnego daje. Więcej: że jest ono dla naszej egzystencji niemal niezbędne. A o szczegółach już wszyscy dawno zapomnieli...

a jest zbędne? a drogi powinny być prywatne i płacić powinni ci, którzy po nich jeżdzą?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Napisał/a: Filioquist a dlaczego się tak nie dzieje?

Bo klasie rządzącej (politycznej, eksperckiej, medialnej, itd.), która jest zwykłą grupą interesu, udało się wmówić reszcie społeczeństwa, że państwo im coś wielce istotnego daje. Więcej: że jest ono dla naszej egzystencji niemal niezbędne. A o szczegółach już wszyscy dawno zapomnieli...

Oczywiście, że jest niezbędne. Tylko libertariańskie matoły nadal snują swe mokre utopie na temat stanu bezpaństwowego. Intelektualne pięciolatki.

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Ja czekam na wyjaśnienie kol. Gienka.

A co tu wyjaśniać?
Drogi są w złym stanie i trzeba je remontować. O wyższości jeżdżenia po dobrze utrzymanych drogach nad jeżdżeniem po drogach zniszczonych nie będziemy chyba dyskutować.
Żeby w tę branżę wtłoczyć dodatkowe pieniądze, są dwa sposoby:
- zwiększyć zadłużenie publiczne
- zwiększyć daninę publiczną
Oprócz tego, że poprawi nam się stan dróg, to jeszcze branża nam się rozwinie. Same plusy;]

Napisał/a: Filioquist chodzenie nie zużywa chodnika a za komunikację publiczną i inne usługi i towary dostarczane drogami się płaci

ci którzy "pośrednio" korzystają z dróg płacą tym, którzy korzystają bezpośrednio, za dostarczane przez nich towary i usługi


Nawet chodzenie w jakiejś mierze jednak zużywa. Trzeba też wkalkulować nakłady na wybudowanie i amortyzację (nawet jeśli do zużycia infrastruktury bardziej przyczyniają się czynniki naturalne niż działalność użytkownika).
Nie za wszystkie też usługi regularnie płacimy (np. straży pożarnej)

Napisał/a: Filioquist a jest zbędne?

Moim zdaniem niezbędna jest Ewangelia. I im większą liczbą spraw zajmuje się państwo tym mniejszą mamy możliwość realizowania zasad Ewangelii w praktyce. Bowiem albo państwo redystrybuuje to co pod przumusem zabrało albo my dobrowolnie pomagamy. IMHO to działa zero-jedynkowo. Pytanie tylko jak egzekwować w takim systemie prawo.

Napisał/a: Filioquist a drogi powinny być prywatne i płacić powinni ci, którzy po nich jeżdzą?

W dzisiejszych czasach to pytanie wydaje mi się tak abstrakcyjne... Być może już niedługo (stosunkowo niedługo) człowiek będzie przemieszczał się tzw. drogą powietrzną i problem zniknie. A może i nie, bo i powietrze państwo weźmie pod swoją "opiekę"...

Napisał/a: consumerOczywiście, że jest niezbędne. Tylko libertariańskie matoły nadal snują swe mokre utopie na temat stanu bezpaństwowego. Intelektualne pięciolatki.

I to ma niby świadczyć o Twojej dojrzałości?

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: japisz Nie za wszystkie też usługi regularnie płacimy (np. straży pożarnej)

ale to można rzec - w podatkach

Napisał/a: japisz Nawet chodzenie w jakiejś mierze jednak zużywa.

ok, niech będzie, więc niech każdy płaci na chodniki

a na drogi ci, którzy jeżdżą - w proporcji do tego czym jeżdżą i jak dużo - z tej perspektywy ideę utrzymywania dróg z funduszu tworzonego z opłat wliczonych w cenę paliw należy uznać za dużo bardziej rynkową niż ideę utrzymywania dróg z podatków płaconych przez wszystkich

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: ppłk Hugon BabelDrogi nie muszą być prywatne, mogą być finansowane z zysków państwowych spółek, którymi PiS się tak chwali.

Zyski z państwowych spółek należą do akcjonariuszy, i to rady nadzorcze decydują o tym, na co przeznacza się zyski. Rozsądnie jest, żeby pieniądze te były zagospodarowywane zgodnie z interesem tych spółek.

Napisał/a: post-gienekDrogi są w złym stanie i trzeba je remontować. O wyższości jeżdżenia po dobrze utrzymanych drogach nad jeżdżeniem po drogach zniszczonych nie będziemy chyba dyskutować.

i tym to oto sposobem wytłumaczymy każdą decyzję rządu. genusz!

czy bardziej zasadne jest utrzymywanie dróg z podatków płaconych przez wszystkich czy z opłat nałożonych w tej czy innej formie na bezpośrednio korzystających z dróg?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: marek bion

Napisał/a: post-gienekDrogi są w złym stanie i trzeba je remontować. O wyższości jeżdżenia po dobrze utrzymanych drogach nad jeżdżeniem po drogach zniszczonych nie będziemy chyba dyskutować.

i tym to oto sposobem wytłumaczymy każdą decyzję rządu. genusz!

Tak na szybko:
- poprawa bezpieczeństwa i komfortu
- skrócenie czasu transportu
- ograniczenie kosztów eksploatacji samochodów

@gienek

Przecież większość tych pieniędzy nie idzie w ogóle na drogi!

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski@gienek

Przecież większość tych pieniędzy nie idzie w ogóle na drogi!

Pieniądze z funduszy celowych wydawane są chyba zgodnie z przeznaczeniem.
Akcyza i VAT to są wpływy do budżetu państwa i są tam wydatkowane zgodnie z ustawą budżetową. Cudów nie ma. Nikt za darmo dróg nie będzie remontował ani budował.
A moim zdaniem jest to sensowny ukłon w stronę tzw. Polski powiatowej, bo oprócz samego faktu, że poprawi się stan dróg, co jest potrzebne, to jeszcze na lokalnych rynkach pojawi się kasa w branży budowlanej i ruszy koniunkturą.

Napisał/a: Filioquist

czy bardziej zasadne jest utrzymywanie dróg z podatków płaconych przez wszystkich czy z opłat nałożonych w tej czy innej formie na bezpośrednio korzystających z dróg?

Bardziej zasadne jest chyba to drugie. Jednak obawiam się, że tak się nie stanie. Bowiem wtedy ci, którzy korzystają mniej zaczęliby się pytać dlaczego muszą płacić tyle co ci korzystający więcej. Prosta droga do prywatyzacji...

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Jest też argument na rzecz dodatkowego zasilenia Krajowego Funduszu Drogowego:
"W ocenie Dariusza Blochera, prezesa Zarządu Budimex SA, obowiązujący Program Budowy Dróg Krajowych to spójna lista inwestycji potrzebnych do tego, aby stworzyć kompletny szkielet drogowy w Polsce. Jednak by został zrealizowany, potrzebne są dodatkowe środki.
- Jeśli ich nie znajdziemy teraz, to bez tzw. wkładu własnego nie wykorzystamy pełnej puli dostępnych pieniędzy unijnych, a problem w tym, że kolejny budżet UE z pewnością nie będzie obfitował w tak duże dotacje dla Polski - podkreśla prezes Budimeksu"
http://www.wnp.pl/wiadomosci/302137.html

Napisał/a: Tadeusz ZakrzewskiBowiem wtedy ci, którzy korzystają mniej zaczęliby się pytać dlaczego muszą płacić tyle co ci korzystający więcej.

konstrukcja opłaty na fundusz w cenie paliwa zapobiega temu - im intensywniej korzystasz/eksploatujesz, tym więcej płacisz, nie korzystasz - w ogóle nie płacisz

I find your lack of faith disturbing

Rzeczywiście, pisał już o tym Kolega wyżej. Przeoczyłem. Taki system OK.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

no i jeszcze proeko, jak ktoś lubi, im mniej zużywasz paliwa, tym mniej płacisz

I find your lack of faith disturbing

A w Teleexpressie pierwszy materiał o tym jak to dużo pieniędzy jest w tegorocznym budżecie...

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

A w Teleexpressie pierwszy materiał o tym jak to dużo pieniędzy jest w tegorocznym budżecie...

Tu nie chodzi o budżet, tylko o stworzenie stałego mechanizmu finansowania dróg lokalnych w postaci funduszu celowego. Jeśli sytuacja budżetowa jest dobra - to git, bo dług będzie niższy od zakładanego, a w przyszłości obsługa tego długu będzie tańsza. Ale to nie ma nic wspólnego z tym projektem rządowym.

Napisał/a: post-gienekZyski z państwowych spółek należą do akcjonariuszy, i to rady nadzorcze decydują o tym, na co przeznacza się zyski. Rozsądnie jest, żeby pieniądze te były zagospodarowywane zgodnie z interesem tych spółek.

Napisał/a: post-gienekTu nie chodzi o budżet, tylko o stworzenie stałego mechanizmu finansowania dróg lokalnych w postaci funduszu celowego.

Głównym akcjonariuszem spółek jest państwo czyli my.

Tak, chodzi o mechanizm. Tylko dlaczego znowu mają płacić Polacy. Bo co? Tak łatwiej. Dlaczego nie można zrobić tak, aby na przykład elektrownia w Połańcu dokładał się do dróg w pobliskich powiatach
Dlaczego państwowe kopalnie kruszywa, nie mogą dokładać się do dróg gminnych, które same dewastują tirami. Jeżeli państwowe spółki mogą tworzyć fundusze na rzecz rozwoju sportu czy promocji Polski, dlaczego nie mogą stworzyć funduszu budowy dróg gminnych, które w głównej mierze same niszczą przez swoją działalność. PiS poszedł na łatwiznę i strzelił sobie w stopę. Tania benzyna była jednym ze źródeł zadowolenia społeczeństwa z ich rządów.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Napisał/a: ppłk Hugon Babel PiS poszedł na łatwiznę i strzelił sobie w stopę. Tania benzyna była jednym ze źródeł zadowolenia społeczeństwa z ich rządów.

w porównaniu do czasów PO-PSL nadal jest tanie i pozostanie tanie po ewentualnym wprowadzeniu proponowanych opłat

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Filioquist

Napisał/a: ppłk Hugon Babel PiS poszedł na łatwiznę i strzelił sobie w stopę. Tania benzyna była jednym ze źródeł zadowolenia społeczeństwa z ich rządów.

w porównaniu do czasów PO-PSL nadal jest tanie i pozostanie tanie po ewentualnym wprowadzeniu proponowanych opłat

Tak, tylko to jest wizerunkowa porażka.

"PiS wprowadza kolejny podatek na budowę dróg gminnych i podwyższa cenę benzyny" - tak mamy teraz (mimo celu jednoznacznie negatywna).

...a mogło być tak:

"Państwowe spółki tworzą fundusz budowy dróg gminnych, kolejny efekt dobrej zmiany", co w połączeniu z nadwyżką w budżecie uwiarygodniałoby go i dało kolejne punkty.

Największym wrogiem PiS jest PiS.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Napisał/a: ppłk Hugon BabelTak, chodzi o mechanizm. Tylko dlaczego znowu mają płacić Polacy. Bo co? Tak łatwiej. Dlaczego nie można zrobić tak, aby na przykład elektrownia w Połańcu dokładał się do dróg w pobliskich powiatach
Dlaczego państwowe kopalnie kruszywa, nie mogą dokładać się do dróg gminnych, które same dewastują tirami. Jeżeli państwowe spółki mogą tworzyć fundusze na rzecz rozwoju sportu czy promocji Polski, dlaczego nie mogą stworzyć funduszu budowy dróg gminnych, które w głównej mierze same niszczą przez swoją działalność.

To jest zupełnie inna skala niż jakieś tam fundusze na sport, czy promocję.
Poza tym - wg jakiego klucza miałoby to działać? Kto ma większy zysk - ten płaci więcej, czy jak? Kto ma więcej aut, to płaci więcej? A co jeśli taki delikwent nie będzie miał zysku?
Poza tym - spółki skarbu państwa działają w warunkach rynkowych i pozbawianie ich corocznie 5.000.000.000 PLN znacznie osłabiałoby ich pozycję na rynku. Nie mówiąc już o tym, że nie chciałbym być akcjonariuszem takiej spółki, więc ich wartość giełdowa poleciałaby pewnie na pyszczek.
Wizerunkowo nie będzie to strzał, bo można to sensownie i dobrze uzasadnić.

Edit: jedyną alternatywą jaką widzę, jest brak takiego programu.

Edit2:

Napisał/a: ppłk Hugon BabelNajwiększym wrogiem PiS jest PiS.

Politycznie zamysł jest raczej taki, że wygrają wybory samorządowe i będą mieli hajsy na uruchomienie remontów i projektów inwestycyjnych w terenie.

Nie da się sensownie wytłumaczyć ludziom wprowadzenia nowego podatku. To jest nierealne i dobrze Kolega o tym wie. Tym bardziej, że nie jest to 500+, którego efekty są od razu widoczne. Jeżeli rzeczywiście PiS ma dobre intencje i chce mieć pieniądze na realizację projektu - jak Kolega zauważył - po wyborach samorządowych to i tak jest to rozciągnięte w czasie i efektów tego widać nie będzie dłuuuugo. Za to nowym podatkiem tylko dostarcza amunicji opozycji, m. in. do kampanii samorządowej.

Jeżeli uważa kolega że 5 mld będzie dużym wyzwaniem dla kilkunastu spółek państwa (W jaki sposób ma owy fundusz działać niech myślą mądre głowy, które dostały fuchy w ministerstwach po linii partyjnej), to można również wprowadzić opłaty drogowe dla obcokrajowców. Nic tak nie ucieszy Polaka jak Niemiec w kapelusiku z piórkiem w mercedesie płacący na stacji Orlen opłatę drogową. Pomysłów jak Kolega widzi jest mnóstwo PiS wybrał łatwiznę i poniesie tego konsekwencje.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Od lat płacimy na nieistniejący CEPiK i nikomu to nie przeszkadza A może już istnieje? i tylko ja nic o tym nie wiem. Poprzednie rządy podnosiły podatki i dostali dwie kadencje. Nieprzypadkowo robi się ten ruch w czasie wakacji, bo ludzie wtedy są jakby mniej czujni. Da się to zrobić tak, żeby odczuwalność była stopniowana. Wizerunkowo - przejdzie bokiem, moim zdaniem.

Napisał/a: post-gienekNieprzypadkowo robi się ten ruch w czasie wakacji, bo ludzie wtedy są jakby mniej czujni.

Już nie te czasy. Mamy najniższe czytelnictwo od lat, a w zamian komórki, tablety, telewizory i internety. Polityka dzisiaj to rozrywka. Poprzednie rządy umiejętnie te podatki wprowadzały, przykrywając je tematami zastępczymi. Było się nie odgradzać od Obywateli.SB, pozwolić działać stoczniowcom, to dzisiaj nikt nie mówiłby o cenie benzyny. Choć to właśnie jest działanie w stylu PO/PSL, a PiS miał być inny i podatków również miał nie wprowadzać, stąd i mój żal o tą "łatwiznę".

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Ale to nie jest łatwizna.
To nie jest podniesienie podatków.
To jest stworzenie rządowego programu adresowanego do gmin, powiatów, samorządów i całego tego diabelstwa.
Ludzie widzą problem, a nie widzą szans na jego rozwiązanie.
To jest instrument, który może pomóc i to skutecznie.
Nawet na rowerze czuć, że równa nawierzchnia, to sprzyjająca nawierzchnia.
Wszyscy skorzystają.

Sposobów na pozytywne sprzedanie tego pomysłu jest multum, bo ten pomysł jest dobry.

Napisał/a: ppłk Hugon BabelTak, tylko to jest wizerunkowa porażka.

Napisał/a: ppłk Hugon BabelNie da się sensownie wytłumaczyć ludziom wprowadzenia nowego podatku. To jest nierealne i dobrze Kolega o tym wie.

nie jest i nie ma żadnej potrzeby niczego takiego tłumaczyć, ponieważ jak był Kolega łaskaw zauważyć:

Napisał/a: ppłk Hugon BabelJuż nie te czasy. Mamy najniższe czytelnictwo od lat, a w zamian komórki, tablety, telewizory i internety. Polityka dzisiaj to rozrywka.

dla czytelników przekaziorów antyrządowych to jest "wizerunkowa porażka"

co za różnica?

I find your lack of faith disturbing

Napisał/a: Filioquist dla czytelników przekaziorów antyrządowych to jest "wizerunkowa porażka"

Wizerunkowo można tu ugrać na plus, bo program jest sensowny i zmierza do rozwiązania realnych problemów. Tylko trzeba wybić ten głupi przekaz, że to jest podniesienie podatków.

To jest pomysł na sfinansowanie remontów i inwestycji drogowych na szczeblu gmin i powiatów.

Antycypują.

Mówię jak ma być.

Napisał/a: post-gienekTylko trzeba wybić ten głupi przekaz, że to jest podniesienie podatków.

to jest przekaz wyborczej itp., tych samych ludzi, którzy chcą nam ściągnąć na łeb dżihad - można olać

I find your lack of faith disturbing

Poza tem - jeśli partyjna wierchuszka PO-PSL będzie ten program hejtowała, to lokalne struktury mogą tego punktu widzenia nie podzielać.

Napisał/a: Filioquist

Napisał/a: post-gienekTylko trzeba wybić ten głupi przekaz, że to jest podniesienie podatków.

to jest przekaz wyborczej itp., tych samych ludzi, którzy chcą nam ściągnąć na łeb dżihad - można olać

...a ci co nam chcą na głowę ściągnąć, bo to nie Aborcza:
http://rebelya.pl/forum/watek/37969/

Pycha kroczy przed upadkiem, idziecie drogą POlszewików.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Napisał/a: post-gienekSposobów na pozytywne sprzedanie tego pomysłu jest multum, bo ten pomysł jest dobry.

jest tak dobry, że pójdzie w górę żarcie, szmaty i wszystko co można kupić za piniądz. Zresztą im droższa jest benzyna, tym ludzie mniej jeżdżą, a bardziej korzystają z innych dróg transportu. Akurat rozwój transportu publicznego gorąco popieram (choć na pewno nie w taki sposób), ale byłbym ostrożny z uznawaniem tego za pomysł dobry, czy skuteczny. Idąc tym tokiem myślenia możemy dorównać do 6 PLN / l i za flotę, która się zarobi walnąć kilka trzypasmowych autobanów. Nie mówiąc już o tym, że kierowcy to jest duża grupa elektoratu. Kilka lat temu cena benzyny wynosiła ok. 5,8 zł/ l, później był taki czas że spadła ostro poniżej 4 zł/ l. I ludzie się cieszyli, że smycz jest trochę luźniejsza, nawet jeżeli to jest pochodna ceny za baryłkę, niż zasługa jednego, czy drugiego rządu. Ja sam lubię, jak tankuję 20 litr, a na wyświetlaczu nie ma jeszcze 80 PLN. Inni też, serio. PiS obskoczy w internecie takie samo oranie, jak Tusk za podniesienie VATu na 3 lata ;)

to 25 groszy powinno być inne dla gazu ropy i benzyny, bo zużycie jest inne. Pomysł wsparcia w kwocie 25 groszy na litrze paliwa poprawy jakości dróg gminnych uważam za bardzo dobry. Gminy są za biedne, żeby to robić. Jednak może w związku z tą ogólnopolska nagonką, lepiej w tym momencie to finansować z budżetu. Po co otwierać nowy front walki?

"Tylko prawda jest ciekawa"

Napisał/a: ppłk Hugon BabelPycha kroczy przed upadkiem, idziecie drogą POlszewików.

Ja idę swoją drogą i nieśmiało kibicuję Kaczorom.
Tamta sytuacja była zupełnie inna. Wtedy ceny paliwa były rzeczywiście duszące w związku z cenami surowca. JarKacz - sugerujący wtedy zejście z akcyzy - miał na celu jakieś ulżenie polskiemu konsumentowi, a nie hopsztosy jakieś.
Zwykła aktywność politycznej władzy.
Robienie wokół tego histerii jest niepoważne.

Napisał/a: post-gienekRobienie wokół tego histerii jest niepoważne.

Tu nie chodzi czy poważne czy nie, tu chodzi o punkty procentowe, dla nich warto ustąpić. Powinno się skupić na gospodarce, bo im jej lepiej, tym większe wpływy do budżetu i wtedy z budżetu można to sfinansować. Nie ma sensu upierać się dla samej zasady, trzeba analizować i podejmować najlepsze decyzje, czasem wycofać się nawet jak ma się racje.

"Tylko prawda jest ciekawa"

Napisał/a: termodynamik90jest tak dobry, że pójdzie w górę żarcie, szmaty i wszystko co można kupić za piniądz.

Koszt transportu pójdzie w górę o 5%.
O ile wzrośnie cena sera?

Napisał/a: post-gienek
Tamta sytuacja była zupełnie inna. Wtedy ceny paliwa były rzeczywiście duszące w związku z cenami

no, teraz to się nam z dobrobytu przewraca na tych stacjach!

Napisał/a: post-gienekO ile wzrośnie cena sera?

a Kolega tylko ser je? Pójdzie w górę nie tylko cena sera, ale i dojazd po ser! A jak się do tego doliczy pomarańcze, OSHEE i sos jalapeno, które też pójdą w górę, to już tak różowo nie jest!

Napisał/a: post-gienekRobienie wokół tego histerii jest niepoważne.


no dzisiaj pójdzie w górę o 25 groszy, jutro o 30 bo 5 gr na finansowanie leczenia ludzi poszkodowanych przez pijanych kierowców, a pojutrze normalnie benzyna będzie hulała po piątce, bo zawsze znajdzie się coś, na co hajs można wydać.

Napisał/a: termodynamik90a Kolega tylko ser je? Pójdzie w górę nie tylko cena sera, ale i dojazd po ser! A jak się do tego doliczy pomarańcze, OSHEE i sos jalapeno, które też pójdą w górę, to już tak różowo nie jest!

Cena paliwa jest jakąś-tam cząstką ceny transportu.
Cena transportu jest jakąś-tam cząstką ceny towaru.
Funkcjonujemy w systemie inflacyjnym i napędzanie ZDROWEJ inflacji jest pożądane.
W ten sposób rozwijają się rynki i podnoszą jakoście.

Napisał/a: Filioquist chodzenie nie zużywa chodnika a za komunikację publiczną i inne usługi i towary dostarczane drogami się płaci

Jednakowoż bez tych dróg nie byłoby wielu towarów i usług a te które by nadal jakoś były dostarczane, byłyby znacznie droższe.

りす いす れべるや!!!

Napisał/a: post-gienekCena paliwa jest jakąś-tam cząstką ceny transportu.
Cena transportu jest jakąś-tam cząstką ceny towaru.
Funkcjonujemy w systemie inflacyjnym i napędzanie ZDROWEJ inflacji jest pożądane.
W ten sposób rozwijają się rynki i podnoszą jakoście.

"jakaś tam cząstka" sugerowałoby, że jest to zaniedbywalnie mało. Koniec końców, wskutek tego zagrania ludziom zostanie w porfelach mniej. Czy to jest zdrowe, to śmiem wątpić. Chciałbym poznać ten mechanizm, dzięki któremu wysokie ceny paliw rozwijają rynki i podnoszą jakoście. Szczególnie w przypadku paliwa, którego cena pośrednio oddziałuje na wszystko. Nie wiem jakie ogólne dziadostwo rynkowe musi panować np. w USA, skoro cena paliwa jest tam o wiele niższa.

Nie mówię o wysokich cenach paliwa.
Mówię o cenach paliwa wyższych o 5% od obecnych i przyszłych.
Szacunkowo jest to 5 mld złotych, które idą fifty-fifty na drogi krajowe i lokalne.
Koszt jest po stronie użyszkodników, a po stronie administratorów są remonty i inwestycje. Transport dzięki temu tanieje i cały problem znika.

Napisał/a: Piankowy

Napisał/a: Filioquist chodzenie nie zużywa chodnika a za komunikację publiczną i inne usługi i towary dostarczane drogami się płaci

Jednakowoż bez tych dróg nie byłoby wielu towarów i usług a te które by nadal jakoś były dostarczane, byłyby znacznie droższe.

to argument za tym, że bardziej zasadne jest utrzymywanie dróg z podatków płaconych przez wszystkich niż z opłat nałożonych w tej czy innej formie na bezpośrednio korzystających z dróg?

I find your lack of faith disturbing

Właśnie słyszę w radiu, że Agencja Mienia Wojskowego otworzyła sklep z militariami. Dochód ma być przeznaczony na fundusz modernizacji armii. Jak się chce to można.

Oczywiście wiadomość ta była poprzedzona informacją, że PiS wprowadza nowy podatek od paliwa.

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Napisał/a: post-gienekŻeby w tę branżę wtłoczyć dodatkowe pieniądze, są dwa sposoby:
- zwiększyć zadłużenie publiczne
- zwiększyć daninę publiczną

Tytuł artykułu Rzopy: "Pieniędzy na drogi trzeba szukać w budżecie"
Czyli zwiększać dług publiczny o 5 mld. rocznie, albo nie remontować i nie inwestować.

Napisał/a: post-gienekCzyli zwiększać dług publiczny o 5 mld. rocznie, albo nie remontować i nie inwestować.

Mamy nadwyżkę za pierwsze półrocze, a liczę, że będzie tak za cały rok, więc będzie z czego finansować

"Tylko prawda jest ciekawa"

W tegorocznym budżecie jest dziura na kilkadziesiąt miliardów złotych.
W przyszłorocznym - również.
Polska jest zadłużona na ponad bilion.

Mówienie, że w budżecie są pieniądze - to kłamstwo i tani populizm.

Napisał/a: post-gienekW tegorocznym budżecie jest dziura na kilkadziesiąt miliardów złotych.

Za pierwsze półrocze dziury nie ma, przecież sobie tego nie wymyśliłem, tylko podaje oficjalne dane. Jak będzie na koniec roku to się okaże

"Jeszcze nigdy o tej porze roku sytuacja w budżecie nie była tak dobra. Po czerwcu Ministerstwo Finansów zanotowało rekordową nadwyżkę. Z dwóch powodów. Pierwszy: nadal świetnie idą wpływy z VAT. W ubiegłym miesiącu dochody z tego podatku wzrosły o nieco ponad 15 proc. w porównaniu z czerwcem 2016 r. To oznaczałoby, że do kasy państwa wpłynęło z tego tytułu około 11 mld zł, a w pierwszym półroczu podatek od towarów i usług dał fiskusowi już prawie 80 mld zł, czyli ponad 55 proc. tegorocznego planu. To też wynik trudny do powtórzenia, przed rokiem wpływy z VAT w połowie roku wynosiły 62,4 mld zł, co stanowiło 48,5 proc. planu na cały rok."
http://forsal.pl/gospodarka/finanse-publiczne/artykuly/1056974,rekordowa-nadwyzka-polskiego-budzetu-najlepszy-w-historii-wynik-budzetu.html

"Tylko prawda jest ciekawa"

Odsyłam do ustawy budżetowej.
Co roku jesteśmy kilkadziesiąt miliardów w plecy. I będziemy.
Nie ma cudów.
Mamy trzy wyjścia. Remontujemy i budujemy drogi:
- z bieżących wpływów. (dodatkowa danina)
- ze zwiększenia długu. (dodatkowe zadłużenie)
- nie robimy tego wcale. (zostaje po staremu)

Koniec. Kropka.

Napisał/a: Filioquist

Napisał/a: Piankowy

Napisał/a: Filioquist chodzenie nie zużywa chodnika a za komunikację publiczną i inne usługi i towary dostarczane drogami się płaci

Jednakowoż bez tych dróg nie byłoby wielu towarów i usług a te które by nadal jakoś były dostarczane, byłyby znacznie droższe.

to argument za tym, że bardziej zasadne jest utrzymywanie dróg z podatków płaconych przez wszystkich niż z opłat nałożonych w tej czy innej formie na bezpośrednio korzystających z dróg?

No nie wiem. Wydaje mi się ze co do zasady system pokrywania wydatków na drogi z akcyz jest sprawiedliwszy. Jak ktoś nie używa auta to płaci za drogi poprzez zdyskontowanie ceny paliwa w towarach i usługach a jak ktoś jeździ to dodatkowo płaci bezpośrednio.

Ogólnie podatki 'od zuzycia' są lepsze. Zniesienie swego czasu podatku drogowego i przeniesienie tej opłaty w akcyzę to był dobry ruch.

Ja bym postulował również zniesienie akcyzy za zakup i posiadanie samochodu i zdyskontowanie tego w cenach paliwa. Mogłoby to mieć dodatkowo spory impuls na zakup nowych/nowszych aut.

Ale...podwyżka opłaty paliwowej bo trzeba coś z budżetem zrobić to chujnia. Chujnia przeciw której wypowiadał się swego czasu Manitou...

りす いす れべるや!!!

Tu deficyt.

Napisał/a: post-gienekCo roku

Co roku, ale w tym roku

"Jeszcze nigdy o tej porze roku sytuacja w budżecie nie była tak dobra."

"Tylko prawda jest ciekawa"

Napisał/a: Tomek Czerstwy

Tu deficyt.

Jest deficyt, który w okresie panującej obecnie dobrej koniunktury należy maksymalnie zduszać.
Zwiększać deficyt można w okresie dekoniunktury.
Tak wygląda rozsądne zarządzanie długiem.

Napisał/a: Piankowy Jak ktoś nie używa auta to płaci za drogi poprzez zdyskontowanie ceny paliwa w towarach i usługach a jak ktoś jeździ to dodatkowo płaci bezpośrednio.

przecież o to właśnie chodzi, ale akcyza jest nieznaczona - pójdzie na łatanie dziur w ZUSie a nie w drodze itp.

dlatego opłaty, które zasilają fundusz są sprawiedliwsze - drogi są łatane z pieniędzy tych, którzy eksploatują drogi a oni za to właśnie płacą, a nie na łatanie dziur w ZUSie itp.

I find your lack of faith disturbing

takie "znaczenie" pieniędzy bywa krytykowane, ale jest to najlepszy sposób na to, żeby ludzie mogli zobaczyć "na co idą nasze pieniądze" i by im to wytłumaczyć, bo podatki znikają w czarnej dziurze

I find your lack of faith disturbing

Naprawdę ktoś powiedział, że ta ustawa jest antyludzka?
:DDDDD

Napisał/a: post-gienekNaprawdę ktoś powiedział, że ta ustawa jest antyludzka?

czy ludzie tak sądzą, będzie się można przekonać przy urnach wyborczych. Można but na szyi dociskać coraz mocniej i mocniej i jednocześnie zapracować sobie na to, na co zapracowało sobie PO w 2015 (które też notabene śpiewało, że opozycja jest słaba i nie ma z kim przegrać). Jak się ma fiata pandę i robi 8 tysięcy rocznie można sobie gwizdać na ceny, jak się ma całą flotę pojazdów, to już tak różowo nie jest.

Napisał/a: post-gienekokresie panującej obecnie dobrej koniunktury

głupimi ruchami można zgasić koniunkturę. Jeżeli czemuś zawdzięczamy całkiem niezłą sytuację, to m.in. taniej benzynie.

Okej.
Jeśli uznamy, że grać należy pod publiczkę, to korzystajmy z tej koniunktury: obniżmy podatki i zwiększmy zadłużenie. Będzie zabawa;]

Napisał/a: post-gienekJeśli uznamy, że grać należy pod publiczkę, to korzystajmy z tej koniunktury: obniżmy podatki i zwiększmy zadłużenie. Będzie zabawa;]

ja się boje, jaką złością musi Kolega kipieć na 500 plus :D zadłużenie można likwidować tylko przez zwiększanie podatków?

No niestety.
Jak ktoś (Polska) jest zadłużony, to tylko wzrost dochodów ponad poziom wydatków umożliwia spłacanie długów. A 500+ gorąco popieram. Podobnie jak Mieszkanie+ i Benzyna+;]

Napisał/a: post-gienekNo niestety.

no można poprzez ograniczanie tych wydatków publicznych, które są bezsensowne. Tam gdzie jest to możliwe i rozsądne można prywatyzować. Jest multum rozwiązań, które są lepsze. Za droższą benzynę zapłacą wszyscy w różnych formach, mając mniej w portfelach. Pomysł jest szkodliwy, pomysł jest antyludzki.

Napisał/a: post-gienek

Jak ktoś (Polska) jest zadłużony, to tylko wzrost dochodów ponad poziom wydatków umożliwia spłacanie długów. A 500+ gorąco popieram. Podobnie jak Mieszkanie+ i Benzyna+;]

Kolega to by popierał nawet, gdyby go PiS zamknął w więzieniu...

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Napisał/a: Tadeusz Zakrzewski

Napisał/a: post-gienek

Jak ktoś (Polska) jest zadłużony, to tylko wzrost dochodów ponad poziom wydatków umożliwia spłacanie długów. A 500+ gorąco popieram. Podobnie jak Mieszkanie+ i Benzyna+;]

Kolega to by popierał nawet, gdyby go PiS zamknął w więzieniu...

A kolega widze przebiera nozkami ze zniecierpliwienia, kiedy platfusy z nowoczesna powroca do wladzy. Zmartwie kolege stanie sie to niepredko, Polacy az tak podatni na propagande nie sa

"Tylko prawda jest ciekawa"

@termodynamik
Proszę znaleźć 5 mld. złotych zbędnych wydatków w ustawie budżetowej. Nawet jeśli takie się znajdzie (w co wątpię) i wyrzuci, to wciąż jesteśmy kilkadziesiąt miliardów w plecy. A tego nie chcemy.

Można ten projekt odrzucić, ale z pełną świadomością, że tych pieniędzy nie będzie w budżecie, bo ich tam po prostu nie ma. A kto mówi, że one są, ten kłamie.

Napisał/a: Tadeusz ZakrzewskiKolega to by popierał nawet, gdyby go PiS zamknął w więzieniu...

:DDDDD

Balcerowicze kłamią.
Nie ma czegoś takiego jak "podatki paliwowe".

Napisał/a: Roberto Carlos

A kolega widze przebiera nozkami ze zniecierpliwienia, kiedy platfusy z nowoczesna powroca do wladzy. Zmartwie kolege stanie sie to niepredko, Polacy az tak podatni na propagande nie sa

To oczywiste. Niepopieranie PiS musi z automatu oznaczać popieranie PO.

“You need Power, only when you want to do something harmful otherwise Love is enough to get everything done.” Charlie Chaplin

Joanna d’Arc: "Niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo".

Karnowski to pryszcz, Rebelke czyta Kaczyński

"Tylko prawda jest ciekawa"

W 2014 r. uchwalono uszczuplanie funduszu drogowego na rzecz funduszu kolejowego corocznie o 400 mln zł.

Napisał/a: ppłk Hugon Babel

Karnowski czyta Rebelke i się ze mną zgadza, a nie z Gienkiem ;P
http://wpolityce.pl/polityka/348435-oplata-paliwowa-bedzie-ciosem-w-cala-opowiesc-rzadzacych-o-dzisiejszej-polsce-pieniedzy-na-drogi-trzeba-szukac-patrzac-wyzej

Tylko Karnowski nie raczy dostrzegać, że te wszystkie rzeczy się robi.
Skąd niby taki wzrost dochodów z CIT? Dlaczego M&S wycofało się z Polski? Uszczelnianie systemu podatkowego trwa i ma na celu walczenie z deficytem budżetowym.
Pan Morawiecki nie powinien zgadzać się na kolejne programy finansowane z budżetu i tyle.
Za to w sprawie REITów trzymam raczej z panem Glapińskim, niż z panem Morawieckim.

Tyszka manipuluje.
Kilka lat temu prezes mówił, że można by obniżyć akcyzę, żeby spadła cena benzyny i przy ówczesnej - wysokiej cenie paliwa - nie byłoby to uszczupleniem wpływów budżetowych.
Memy, panie Tyszka - to są dobre dla głupków.

https://www.podatki.biz/artykuly/podatki-na-swiecie-wegry-obnizaja-podatki_16_33627.htm

Takie zmiany wprowadza Orban na Węgrzech. A u nas 90 tys. PLN miesięcznie dla byłej szefowej Kancelarii Prezydenta RP i zmuszanie ratowników medycznych do zakładania własnej działalności gospodarczej za 18 zł brutto na godzinę (http://magazyn.wp.pl/artykul/trudno-ratowac-kogos-kogo-zycie-rozlalo-sie-po-podlodze-i-kapie-z-5-na-4-pietro#)

Nowa opłata rozumiem też ma służyć przede wszystkim stworzeniu stołka dla prezesa nowego funduszu. Nie za taką partią głosowałem. I nie za taką partią więcej zagłosuję.

Napisał/a: post-gienekKilka lat temu prezes mówił, że można by obniżyć akcyzę, żeby spadła cena benzyny i przy ówczesnej - wysokiej cenie paliwa - nie byłoby to uszczupleniem wpływów budżetowych.

za to teraz cena paliwa jest na tyle niska, że się już w głowach ludziom przewraca! Wtedy obniżenie podatków by budżetu nie uszczupliło, dzisiaj brak podniesienia go dobije. No cóż, trzeba będzie się pewnie przygotować na podwyżkę cen w sklepach. VAT automatycznie też kwotowo większy, bo liczony z większej podstawy ;)

To jeszcze potrwa.
Wycie wynika z tego, że hajsy z tego programu zostaną uruchomione krótko po wyborach samorządowych i mniej więcej rok przed wyborami parlamentarnymi. I wiadomo, że to będzie wykorzystywane jako kiełbasa. Poza tym - kto zechce bojkotować wchodzenie w koalicje samorządowe z PiSem?
Co do podwyżek i tego typu bajek - nie widzę żeby coś takiego miało się wydarzyć. Za mała skala. Co to jest 5 mld. w skali obrotu handlowego w Polsce?
Natomiast może to być widoczne, jeśli zostanie przekierowane z rozproszonej konsumpcji w zintegrowany program inwestycyjny. Tak to widzę.

Napisał/a: post-gienek

To jeszcze potrwa.
Wycie wynika z tego, że hajsy z tego programu zostaną uruchomione krótko po wyborach samorządowych i mniej więcej rok przed wyborami parlamentarnymi. I wiadomo, że to będzie wykorzystywane jako kiełbasa. Poza tym - kto zechce bojkotować wchodzenie w koalicje samorządowe z PiSem?
Co do podwyżek i tego typu bajek - nie widzę żeby coś takiego miało się wydarzyć. Za mała skala. Co to jest 5 mld. w skali obrotu handlowego w Polsce?
Natomiast może to być widoczne, jeśli zostanie przekierowane z rozproszonej konsumpcji w zintegrowany program inwestycyjny. Tak to widzę.

https://www.fxmag.pl/artykul/efekt-bazy-jak-ceny-ropy-wpywaj-na-inflacj

http://www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-ceny-paliw-wciaz-podbijaja-inflacje-CPI-7525210.html

https://www.credit-agricole.pl/przedsiebiorstwa/serwis-ekonomiczny/makropuls/2015/spadajace-ceny-ropy-naftowej-spowolnia-wzrost-inflacji

http://www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/inflacja-rdr-pol

http://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=ROPA

PiS z pomysłu się już wycofał, więc nie ma za bardzo o czym dyskutować.

"Tylko prawda jest ciekawa"

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.