Tak się gapiłem dziś w lustro i gapiłem na swe oblicze swej twarzy że aż zauważyłem że nieostro się widzę. Założyłem więc okulary które do golenia zdejmuję i ZOBACZYŁEM!
Zobaczyłem na ostro że ŹLE jestem ogolony. Tu jakieś włoski, tam skóra zdarta ... a idź Pan w horere i gdzie z taką gębą do kościoła albo do ludzi!? Ryj jakby kapslem oskrobał.
Tak to i owszem, się goliłem jak byłem młody,rach, ciach na szybko, nad ranem przed robotą, żyletkami Polsilver ostrzonymi w piramidce /dla młodzieży wyjaśniam że żyletki też były trudnodostępne więc jeśli ktoś miał to używał ile się dało a jak się nie dało to był naukowy koncept że jeśli umieści się takie żyletkie w specjalnej piramidce wzoru ala Hopsa to ona się naostrzywuje/
No jak to jak? Normalnie. Ilustracje dla wzrokowców

Ale teraz, dziś nadeszły na mnie takie czasy że nie uda się niedogolenia przykryć animuszem i błyskiem w oku albo irokezem i tym sposobem odwrócić uwagę /bo nie ma go z czego zrobić/ więc ustaliłem że należałoby się ogalać na elegancko, na ładnie, na cacy tak żeby estetyka ogolenia przyćmiewała to co ma przyćmić.
I tu pytanko. Kto się czym się goli i jakie uzyskuje dzięki temu zadowalające wyniki?
Czem się namacza, nasmarowuje, pieni, mydli i jeśli to co stosujecie po? Każdą metodę przyjmę jeśli daje skutek, czy to szlifierką czy papierem ściernym/podać grubość/. Coś Wam się sprawdza to podzielcie się i dajcie człowiekowi wyglądać jak człowiek. A może i nie ja jeden się z tym borykam i ogólnie się poprawimy i również tym wyróżnimy na lepsze. Gładkie chłopaki.
Albo czego nie kupować też powiedzcie ...
.... no bo ja już dłużej nie wytrzymam z taką gębą a rwę się do ludzi, na świat i w ogóle!

Maszynką elektryczną - na sucho. Może niezbyt klimatycznie, ale za to najwygodniej. "Po" jakikolwiek balsam czy tam tonik (cholera wie, jak to się nazywa - najczęściej Nivea). Absolutnie prostacko.

"To nie elity oderwały się od rzeczywistości - to rzeczywistość oderwała się od elit."

Napisał/a: Nieleninrwę się do ludzi, na świat i w ogóle!

Ludzie są mocno przereklamowani.

Ad rem - ja, jeśli o mnie chodzi, golę się maszynkami jednorazowymi Gilette (zwykle używam ich po 4-5 razy), przy pomocy jakichś pianek z Röϟϟmänna.

Co prawda jestem wew frakcji brodaczy, ale jeśli produkty dla golących się są takiej jakości jak dla nie golących się to polecam całem sercem Męską Wyspę czyli bardzo dobre, tanie i polskie.
https://meskawyspa.pl/pl/c/DO-GOLENIA/63

Ps 127,3-5

nie golić i wyglądać jak człowiek

"Tylko prawda jest ciekawa"

http://rebelya.pl/forum/watek/20931
a jeśli nie brzytwa to może mydło w tyglu np. Omega i dobra maszynka z 3 lub 4 ostrzami -będzie gładko i bez chaszczy

Dlaczego nie pomyśleć o trwałej depilacji laserowej?

Mydło do mycia, jakie tam wpadnie w ręce + najtańsza jednorazówka z hipermarketu (1 egzemplarz na 4-5 razy). Skutek: pupcia dzidziusia (tylko trza mocno przyciskać, albo i ze dwa razy przeciągnąć miejscami).

Od ponad 10 lat używam Gillette Mach3.
Alternatywa, gdy trzeba szybko się ogolić, to maszynka elektryczna. Używałem przez dobrych 10 lat Philipsa, bezprzewodową. Z racji usterki musiałem po tym czasie kupić nową, tej samej marki, z opcją golenia na mokro.

"Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło" (Iz 9,1).

Napisał/a: Notoryczna Dlaczego nie pomyśleć o trwałej depilacji laserowej?

Jestem zbyt wstydliwy.

Ludzie w ogromnej większości są z natury brzydcy (nieodrażająco, ale jednak) i nic tego faktu nie zmieni.

stopka rozmiar 45

Napisał/a: Notoryczna

Dlaczego nie pomyśleć o trwałej depilacji laserowej?

:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Napisał/a: Notoryczna

Dlaczego nie pomyśleć o trwałej depilacji laserowej?

Bo na jednego zadowolonego klienta przypada pięciu niezadowolonych po takich zabiegach? Wystarczy babski wizaż.pl przejrzeć.

Córko, zabici leżą pośród jabłek w sadzie. Plonkownica: alfa^2, KAnia, consumer, ludwik 17, Poszukiwacz P.

Ja tam się mogę wypowiedzieć, gdyż co prawda nosiłem brodę długą, krótką, częściową, kozią, czyli mędrczą, skórę mam na części mordy i podgardlu delikatną i alergiczną w ogóle, a od noszenia brody to już w ogóle w ogóle, no i ostatnio np. zgoliłem się zupełnie. A i jeszcze mam dwa pieprzyki na bokach twarzoszczęki, które łatwo się zacinają. Odjazd. Aha, to nie koniec: mam bbb. twardy zarost. Aha2, to nie koniec: zarost jest powichrowany, w wielu kierunkach.
Więc jakby jestem dla Pana Kapitana dobrym przykładem, gdyż to chyba wszystkie możliwe męskie problemy przy goleniu.

Otóż jednak jak dotąd najlepiej (i najtaniej) sprawdza się zestaw:
Nivea sensitive żel do golenia, taki biały w spreju,
pierwsze dwa golenia, z włosem i pod włos robię tanimi maszynkami marki Carrefour, trzy ostrza, MachTech 3+. Są tanie - mówiłem, dobre i tak zbudowane, że nie zacinają. Ale tym samym przy powichrowanym zaroście nie wszędzie dogalają.
I w związku z tym ostatnie, trzecie golenie, dogalające, pod włos robię Wilkinsonem Xtreme3 sensitive. Wcześniej jakieś tam Gillette jednak non stop zacinały mnię, bo były mniej elastyczne.
No i ogólnie pozwala mi to zaoszczędzić na maszynkach Wilkinsona, bo całość golenia jest wykonana przez fajną taniochę.

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Ja od lat to samo: pędzel Wilkinson, mydło Organic Pour Homme, brzytew made by Pfeirling Solingen.
I tak się powoli żyje na tej wsi.

Aha, a po wszystkim Przemysławka. Uwaga, piecze jak cholera, ale skóra po tym jest świetna.
Z racji w/w delikatności dolnej części twarzoszczęki próbowałem raz użyć jakiegoś tam balsamu po goleniu, aha, oczywiście polskiego - Ziaja. A jako że wtedy używałem ich kremu do golenia (też fajny i tani), to dlatego kupiłem i balsam po. No i dla mnie porażka - to chyba powoduje lepsze ukrwienie naczyń w skórze i zaczęły krwawić mi miejsca, gdzie się - w sposób widoczny - nawet nie zaciąłem, tylko pewnie podrażniłem skórę. Oddałem kumplowi, bo on - kgwoli uczciwości - bardzo sobie ten balsam chwali.
Teraz - tylko Przemysławka, od 1935 roku. :)))

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Ziaja
Polecam, jestem zadowolony z ich produktów, ale ich pianki do golenia jeszcze nie próbowałem.
Polski kapitał :)

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Napisał/a: Pref de ZooAha, a po wszystkim Przemysławka

To a ona jest w sprzedaży, taka jak kiedyś??!

https://www.youtube.com/watch?v=HdF7eByG2Ng

Napisał/a: post-gienek

Ja od lat to samo: pędzel Wilkinson, mydło Organic Pour Homme, brzytew made by Pfeirling Solingen.
I tak się powoli żyje na tej wsi.

Bym chciał, ale bym se pozacinał pieprzyki.

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Czy są łysi na twarzy?

Napisał/a: Lizard Wystarczy babski wizaż.pl przejrzeć.

Nie znam, ale zaufam Kuledze.

Napisał/a: lupi

Czy są łysi na twarzy?

Znałem takiego gościa. Ale on w wieku lat 12tu leczył się w Monarze, więc to raczej efekt niezdrowego dzieciństwa.

Zrobiłem kiedyś podejście do Ziaji, zupełnie mi nie podeszło, wróciłem do Nivei.

Jak sie kiedys golilem to uzywalem maszynki philipsa, mam twardy zarost i nic lepszego nie znalazlem, szybko bez zaciec polecam


Teraz uzywam cos takiego regulacja od 1 mm do 10 mm

"Tylko prawda jest ciekawa"

jak kto chce szybko i bezproblemowo -
to maszynki Panasonic - szukać oryginalnej
- zdzieram trzecią za 20 ostatnich lat -
brauna miałem - nie umywa się do panasa - tak jak i filips

jak mam czas - to gorący pędzel i dobre mydło (mam jakieś angielskie)
ale i wars i zielona pollena w tubce genialnie się pienią i zmiękczają

Najlepsza Przemoc - Przemoc Finansowa...

Braun to oczywiscie badziew ale phlips ten drozszy sluzyl mi z 5 lat, bez zadnych problemow golil mi moj twardy zarost. Panasonica nie znam, wiec sie nie wypowiadam. Aha jest jedna zasada, trzeba od czasu do czasu wyparzyc we wrzatku ostrza, zeby nie miec podraznien skory, najlepiej wrzucic do wody i wygotowac przez kilka minut

"Tylko prawda jest ciekawa"

Napisał/a: Artur jak kto chce szybko i bezproblemowo -
to maszynki Panasonic - szukać oryginalnej
- zdzieram trzecią za 20 ostatnich lat -
brauna miałem - nie umywa się do panasa - tak jak i filips

jak mam czas - to gorący pędzel i dobre mydło (mam jakieś angielskie)
ale i wars i zielona pollena w tubce genialnie się pienią i zmiękczają

No właśnie czas. Chcę dwa systemy. Taki z maszynką, namaczaniem itp na spoko i taki rach ciach na szybko i sucho.
Lepsza maszynka elektryczna taka z tymi kółeczkami golącymi czy z tą taką no tą powierzchnią czy jak to się nazywa.

Napisał/a: Tata JIN

Zrobiłem kiedyś podejście do Ziaji, zupełnie mi nie podeszło, wróciłem do Nivei.

Otóż... Ziaja jest może i nieco gorsza jakościowo (dyskusyjne, ale tak załóżmy). Ale patriotyzm szepcze: zrezygnuj ze swoich wygód, przyzwyczajeń, większego komfortu... dla Polski.

Kupując Ziaję wspiera kolega polski kapitał, polską gospodarkę. Ziaja istnieje niespełna 30 lat, Nivea grubo ponad 100 lat. Ziaja dogania Niveę. Polak potrafi. Pomóżmy temu Polakowi. Pomóżmy sami sobie.

Wyszło patetycznie. A to mała rzecz. Kosmetyk. He, he. Ale kto będzie wierny w małych sprawach, będzie wierny i w wielkich.

Duńczykowi czy Koreańczykowi (Pd.) nie trzeba byłoby takich rzeczy wyjaśniać.

Mam poglądy ustalone, wierzę w Boga, a poza tym jestem dumnym oszołomem.

Ziaja ma całkiem dobrą jakość jak na kosmetyki z tej grupy cenowej. Nie wiem, jak sprawuje się linia męska, ale inne produkty, których używam są całkiem ok.

Napisał/a: Teresa.

Ziaja ma całkiem dobrą jakość jak na kosmetyki z tej grupy cenowej. Nie wiem, jak sprawuje się linia męska, ale inne produkty, których używam są całkiem ok.

Jo, ten kremik do golenia wporzo.
Również szał-żel pod prysznic. Męski, of course.

Używałbym dalej, ale z racji, że golę cały łeb, to muszę to zrobić szybko (sprej żel jest lepszy) no i jednak ten Nivei sensitive lepiej zmiękcza zarost i powoduje mniej podrażnień.
Jak Ziaja będzie mieć coś takiego samego za 2 zeta drożej, to będę kupować.

Św. Józefie, dziękuję za opiekę i proszę o dalszą!

Napisał/a: MarcusAle patriotyzm szepcze: zrezygnuj ze swoich wygód, przyzwyczajeń, większego komfortu... dla Polski.

Swoje podejście do produktów do golenia zrobiłem, nie byliśmy kompatybilni. Wolę kupić Niveę, niż paradować z czerwno mordo.

Z Ziaji kupuję pastę do zębów jak akurat jest.

Napisał/a: Tata JINWolę kupić Niveę, niż paradować z czerwno mordo.

No a wspomniana Przemysławka to co? Tylko nivea na świecie?

Przemysławka "piecze jak cholera".

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.