[Euro 2016] O wyższości Szpakowskiego nad Borkiem

28.06.2016

Czasami przydałby się Dariusz Szpakowski. Tak, ten Szpakowski, z którego wszyscy się śmieją, który komentował już 10 Mundiali i któremu mylą się Messi z Maradoną, a może i Lewandowski z Wilimowskim. Ale przynajmniej przeszedł starą dobrą radiową szkołę snucia opowieści - pisze Stefan Sękowski.

Transmisja meczu Francja-Irlandia w Polsacie ukazała katastrofalny poziom polskiego komentatorstwa sportowego. Kto oglądał - a raczej nie oglądał - ten wie, o co chodzi. Przez dużą część meczu nie było wizji, w związku z czym nie mogłem zobaczyć m.in. dwóch bramek Francuzów.

A powinienem. Od Tomasza Hajty tego nie wymagam, ale jednak Mateusz Borek powinien mi tę bramkę opowiedzieć. Powinienem oczyma duszy swojej zobaczyć, jak Antoine Griezmann wyrasta na jedenastym metrze ponad wyższych pilnujących go obrońców i główkuje piłkę między poprzeczkę i ręce bezradnego bramkarza Irlandii. I jak później skorzystawszy z główkowego podania Giroud strzałem w prawy dolny róg bramki podwyższa na 2:1. Tymczasem o bramkach dowiedziałem się gdzieś pomiędzy piątą czy dziesiątą nieistotną statystyką. Komentatorzy doskonale się bawią i chyba do siebie nawzajem mówią: "zobaczmy", "spójrzmy", "popatrzmy", bo chyba nie do nas. My musieliśmy zadowolić się nikomu niepotrzebną wiedzą o tym, że pomocnik Francji rozgrywa właśnie trzysta pińcetny mecz w reprezentacji, a jego kolegę pięć lat temu kupić chciał trzecioligowy azerski klub, ale mu się nie udało.

I tak sobie pomyślałem: tu właśnie przydałby się Dariusz Szpakowski. Tak, ten Szpakowski, z którego wszyscy się śmieją, który komentował już 10 Mundiali i któremu mylą się Messi z Maradoną, a może i Lewandowski z Wilimowskim. Ale przynajmniej przeszedł starą dobrą radiową szkołę snucia opowieści, a nie recytowania Wikipedii, czy w najlepszym wypadku 90minut czy transfermarkt.de.

Stefan Sękowski

Artykuł pochodzi z profilu Autora

fot. Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic

 

Przeczytaj także
Wojciech Mucha: Głos Europy czy chór Kremla?

Złudna jest euforia polskich internautów oraz części mediów związana z tym, że twarde stanowisko polskiego rządu ws. relokacji emigrantów odbija się szerokim echem wśród "zwykłych Europejczyków". Narracja polskiego rządu coraz częściej staje się bowiem orężem propagandy rosyjskiej, realizującej w ten sposób własne cele.

Lata dziewięćdziesiąte. Przaśny sklepik z marzeniami

Po ponad ćwierćwieczu na ekrany telewizorów wrócił kultowy serial "Miasteczko Twin Peaks", stworzony przez Davida Lyncha i Marka Frosta. Na początku lat 90. XX w. oglądaliśmy go także w Polsce, pełni nadziei, że teraz będzie u nas jak na Zachodzie. Nie rozumieliśmy lekcji, jaka płynęła z amerykańskiego serialu: Zachód to ...

Wojciech Smarzowski chce stworzyć serial o początkach państwa polskiego

Znany i utytułowany polski reżyser ujawnił, że razem ze scenarzystą Wojciechem Rzehakiem piszą scenariusz serialu poświęconego Piastom.

Diabeł w polityce

Największy dramat polityczności tkwi w używaniu danych nam przez Stwórcę darów w sposób odwrotny: przez złamanie związków wewnętrznie wiążących stworzony przez Boga świat. Tą drogą dokonuje się zniweczenie samych podstaw prawdy, na której opiera się bycie razem, bycie we wspólnocie. Ten fałsz politycznego sprytu oddaje Ziemię we władanie ojca kłamstwa ...

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.