Henryk Sienkiewicz - my wszyscy z niego

16.11.2016

Sienkiewicz to siła polskich sprzeczności i niekonsekwencji. To istotnie "pierwszorzędny pisarz drugorzędny", czerpiący energię z biegunów postępu i tradycji, odwiecznie napędzających świat - pisze Łukasz Kobeszko.

Stulecie śmierci Henryka Sienkiewicza. Podobnie jak z Mickiewicza, "my wszyscy z niego". Ta łączy nas, a nie dzieli.

Tych czerpiących inspiracje z pozytywistycznej wiary w postęp i naukę głoszoną w okresie współpracy pisarza z "Tygodnikiem Ilustrowanym" i "Przeglądem Tygodniowym", gdy w liście do Leopolda Mikulskiego głosił: "(...) czuję potrzebę bicia drągiem po łbie bez litości wstecznictwa" i chwalącego warszawskie pismo "Nowiny" za "postępowość, trzeźwość i antyultramontanizm". Jak również tych zachwyconych epoką współpracy z młodokonserwatywną "Niwą" dostrzegającą szansę w połączeniu polskiej tradycji i europejskiej modernizacji. Zwolenników apoteozy ziemiaństwa i "Mszy, która po staremu się odprawia" z okresu "Rodziny Połanieckich", jak i krytycznych czytelników "Latarnika" przestrzegających przed niebezpieczeństwem oddania się romantycznej ułudzie. Rubasznych wielbicieli "Trylogii" z politycznymi realistami, powtarzającymi za "Listami z Ameryki", że nie masz instytucji bezwzględnie i jednakowo wszędzie dobrych, a wszelkie urządzenia społeczne wtedy są dobre, kiedy są najodpowiedniejsze usposobieniu narodu, jego obyczajom i tradycjom". Autora "W pustyni i w puszczy", którego wielu oskarżyłoby dzisiaj o kolonializm i orientalizm, jak i twórcy "Orso" lub "Sachema" widzącego tragedię amerykańskich Indian.

Sienkiewicz to siła polskich sprzeczności i niekonsekwencji. To istotnie "pierwszorzędny pisarz drugorzędny", czerpiący energię z biegunów postępu i tradycji, odwiecznie napędzających świat.

Łukasz Kobeszko

Tekst pochodzi z profilu Autora

Ilustracja: Kazimierz Mordasewicz, Portret Henryka Sienkiewicza, 1899

Przeczytaj także
Mateusz Matyszkowicz: Jesteśmy krajem opowiadanym, a nie opowiadającym o sobie

Warunkiem udanej dyplomacji kulturalnej jest to, że dana wspólnota polityczna jest głęboko świadoma własnej tożsamości. Wówczas dopiero może o niej zacząć opowiadać - mówi Mateusz Matyszkowicz, dyrektor TVP Kultura, w rozmowie z "Teologią Polityczną Co Tydzień" pt. "Polska soft power"

"Powieść historyczna jest odbiciem czasu, w jakim powstaje". Rozmowa z Elżbietą Cherezińską

- Paradoksalnie, to "oderwana od rzeczywistości" literatura fantasy przyspieszyła renesans współczesnej powieści historycznej. Dlaczego? Bo to jej autorzy potraktowali historię jako jeden ze składników własnej twórczości, czasem tylko scenografię, budząc z kolei u swoich czytelników zainteresowanie przeszłością. Zresztą, fantasy to też nie nasz wynalazek, smoki do opowieści wprowadziło już średniowiecze. ...

Paweł Grad: Konserwatyzm jest nihilizmem

Jeśli konserwatyzm postuluje zachowanie pewnych tradycji wyłącznie ze względu na ich dawność, jest nihilizmem. Tak samo jak nihilistyczny jest rewolucjonista, który wierzy w nieskończoną plastyczność natury ludzkiej. Obaj bowiem padli ofiarą tego samego nowoczesnego kłamstwa - przekonuje Paweł Grad w "Teologii Politycznej Co Tydzień" nr 49 pn. "Rewolucja czy rewolucje?"

Juliusz Gałkowski: Co to znaczy „Q12” ?

Q12 nie jest oznaczeniem tajnego agenta lecz kolejnej odkrytej groty w Qumran. To, że pojawił się taki nowy kod oznacza, ze odkryto kolejną, już dwunastą grotę w zespole qumrańskim. W tym roku mija równe siedemdziesiąt lat od odkrycia pierwszej jaskini, oraz - co ciekawe - pięćdziesiąt od odnalezienia poprzedniej, oznaczonej ...

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.