Spadek produkcji sprzedanej w Polsce

21.11.2016

"Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 1,3% niższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 0,9% niższym w porównaniu z wrześniem br." - czytamy w komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego na temat wskaźników produkcji z października 2016 roku.

Jak podaje GUS, spadek produkcji sprzedanej odnotowano w 20 spośród 34 działów przemysłu, najwięcej w budownictwie.

Oprac. Mad, forsal.pl

Przeczytaj także
Najnowsze dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach w Polsce

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w lutym przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw było o 4 proc. wyższe niż w lutym 2016 roku.

Bezrobocie w Polsce - 8,7 proc.

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, w styczniu poziom bezrobocia rejestrowanego w Polsce wyniósł 8,7 proc.

Najnowsze dane o produkcji w Polsce

Produkcja przemysłowa sprzedana wzrosła w styczniu 2017 roku w porównaniu do stycznia 2016 roku - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Bezrobocie w Polsce - 8,2 proc.

Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w listopadzie 2016 r. 8,2 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

Napisał/a: Redakcja Rebelya.plprodukcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 1,3% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku

Proszę poprawić!
W październiku br. produkcja sprzedana przemysłu była NIŻSZA o 1,3% w porównaniu z październikiem ub. roku.
http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/przemysl-budownictwo-srodki-trwale/przemysl/dynamika-produkcji-przemyslowej-i-budowlano-montazowej-w-pazdzierniku-2016-roku,5,57.html

W .pdf se warto zajrzeć.
file:///C:/Users/Piotr/Downloads/dynamika_produkcji_przemyslowej_i_budowlano-montazowej_w_pazdzierniku_2016.pdf

No tak... Otwieranie w przeglądarce takie super.

Dobra zmiana zaczyna dzialac.

Po prawdzie, to polska gospodarka nie jest jakimś ewenementem : u większości z naszych sąsiadów (chyba za wyjątkiem Litwy i Słowacji) jest w tym roku prognozowana niższa dynamika wzrostu gosp. niż w ubiegłym. Ale co innego zapowiadał M. Morawiecki na początku roku: miało być przyśpieszenie tempa inwestycji (wiemy że jest na razie mocny spadek) i ogólnego tempa wzrostu PKB; do tego miał się przyczyniać impuls popytowy z ambitnych wydatków socjalnych - no i jest teraz zimny prysznic. Niestety osławiony "Plan Morawieckiego", okazuje się jedynie zbiorem pobożnych życzeń na okoliczność wyjątkowo korzystnej wieloletniej koniunktury w gospodarce światowej...Ale braku takiego fuksa niestety Morawiecki nie zakładał...

Ja mam pomysł: gdyby w każdym zakładzie pracy, we wszystkich pomieszczeniach porozwieszać portrety Naczelnika. Od razu pracownicy byliby zmotywowani do większej produkcji. A na polach możnaby umieszczać te same portrety na strachach na wróble. Na pewno podniosłoby to wydajność z hektara.

@japisz
Plan Morawieckiego to zupełnie inna perspektywa. To nie jest kwartał do kwartału, czy rok do roku. To jest plan z daleko bardziej odległą perspektywą i w tej chwili nie można nawet przymierzać go do rzeczywistości.
Jeśli chodzi o konsumpcję, to zarówno wartość konsumpcji, jak i jej dynamika - od roku stabilnie rosną.
A inwestycje w końcu ruszą. To są fundusze europejskie do wzięcia.

Napisał/a: gienekTo jest plan z daleko bardziej odległą perspektywą i w tej chwili nie można nawet przymierzać go do rzeczywistości.

Z tym to się nawet jestem skłonny zgodzić (zwłasza z drugą częścią). Dlatego podtrzymuję, że to w sumie żaden "plan" tylko zbiór mało realnych życzeń: jak to się będziemy bogacić gdy wszystkie czynniki będą układały się znakomicie a gospodarka światowa (a przynajmniej regionalna) będzie w stanie nieustannego wzrostu.
Napisał/a: gienekJeśli chodzi o konsumpcję, to zarówno wartość konsumpcji, jak i jej dynamika - od roku stabilnie rosną.

Owszem, rosną może i stabilnie, ale bardzo umiarkowanie. Dziwnie umiarkowanie, biorąc pod uwagę skalę wydatków socjalnych z budżetu w ostatnich miesiącach. A zakładano mocny impuls w konsumpcji.
Napisał/a: gienekA inwestycje w końcu ruszą. To są fundusze europejskie do wzięcia.

Chciałbym, ale niestety nic tego nie zapowiada. Śledzę na bieżąco tę branżę (robie w tej działce od kilkunastu lat). Publiczne inwestycje infrastrukturalne są teraz w stanie zamrożenia, nawet konkursy na większe projekty nie są ogłaszane, a gdzie jeszcze przetargi i start robót budowl. Czarno to wygląda a przyszły rok będzie dość trudny jeśli chodzi o elastyczność budżetu.

Ja tu nie mam możliwości cytowania, czy edytowania, więc tak po całości muszę:
1. W tym planie są określone punkty kontroli i wskaźniki, które będą kontrolowane. Są dość kontrowersyjne, bo moim zdaniem bezsensowny jest pomysł, żeby Mateusz Morawiecki za rok miał podać się do dymisji, jeśli poziom inwestycji nie osiągnie jakiegoś-tam poziomu. To jest zbyt radykalny krok, jak na taki wskaźnik.
2. Stabilne i umiarkowane wzrosty są dobre. Nie wiem, czy zakładano mocny impuls konsumpcyjny. Nie sądzę żeby tak było, bo to pionierski program, pod który przygotowano też program inwestycyjny, czyli te obligacje.
3. Inwestycje samorządów są o 50% niższe niż w zeszłym roku pomimo nowej perspektywy... Perspektywa wykorzystania tych pieniędzy jest kilkuletnia. Skoro samorządy nie są zainteresowane, to zmobilizowanie i zorganizowanie innych sił - chętnych do wykorzystania tych pieniędzy - trochę potrwa, ale jest to chyba do zrobienia. Te pieniądze się nie zmarnują. Zostaną inaczej wykorzystane, ale się nie zmarnują.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.