PZU kupuje Pekao SA. I co dalej?

10.12.2016

Po przejęciu Pekao SA przez PZU rząd będzie kontrolował dwa największe banki w Polsce, w tym główny bank korporacyjny. Daje mu to ogromne możliwości wpływania na gospodarczą rzeczywistość naszego kraju – od rynku kredytów hipotecznych po dostęp przedsiębiorstw do kapitału.

A to ostatnie ma wielkie znaczenie w obliczu spadku inwestycji i dynamiki wzrostu PKB. Warto jednak nie ogłaszać jeszcze sukcesu. Dobrze, że rząd wykorzystał okazję, jaka się nadarzyła w sytuacji kryzysu włoskiego sektora bankowego i moment po przegraniu przez Matteo Renziego referendum. Jednak repolonizacja to nie cel sam w sobie.

Celem jest posiadanie sektora bankowego, działającego w pierwszym rzędzie w interesie naszej gospodarki – polskich klientów i firm. Sam zakup filii zagranicznych banków może do tego celu nas zbliżyć, ale nie oznacza jeszcze jego osiągnięcia.

Piotr Wójcik

Tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" i na portalu Niezalezna.pl

fot. CC BY-SA 4.0

Przeczytaj także
Polska–Francja. Kto kogo wyzyskuje

Francuzi w sprawach gospodarczych to wyjątkowi hipokryci. Krytykują polskie koszty pracy, zarabiając na nich. Unikają prywatyzacji własnych przedsiębiorstw, za to ochoczo prywatyzują zagraniczne. Nie dopuszczają do ekspansji hipermarketów nad Sekwaną, ale gremialnie otwierają je gdzie indziej.

KNF zgadza się na kupno Pekao SA przez PZU

"Komisja jednogłośnie stwierdziła brak podstaw do zgłoszenia sprzeciwu wobec planowanego nabycia przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. oraz Skarb Państwa, za pośrednictwem Polskiego Funduszu Rozwoju S.A., działającego w porozumieniu z Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń S.A., akcji Banku Polska Kasa Opieki S.A. w liczbie powodującej przekroczenie 20 proc. (jednak nie więcej niż jednej ...

Śledztwo ABW w sprawie kredytów frankowych

Jak podał portal Wgospodarce.pl, od listopada 2016 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, śledztwo dot. "oszustw na szkodę klientów banków przy udzielaniu i realizacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej". Sprawa ma dotyczyć 20 banków.

Bieda sporo kosztuje

Niemal wszystkie próby wprowadzenia w Polsce mechanizmów redystrybucji spotykają się z oburzeniem ze strony lepiej sytuowanych obywateli, którzy nie widzą powodu, by "płacić więcej" i łożyć na innych. Tymczasem biedniejsza część społeczeństwa notorycznie płaci za coś więcej, na czym korzystają właśnie zamożni. Często nie są tego świadomi - pisze Piotr ...

co dalej?
lufa denominacji kredytów w CHF przyłożona do głowy pozostałym bankom i albo są grzeczne albo gleba.
trzy banki komercyjne wystarczą, żeby nie było kryzysu w przypadku upadku któregokolwiek z pozostałych

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.