Jakóbik: Kadmowe samobójstwo Azotów

10.12.2016

Rosja i Maroko walczą o rynek fosforytów w Europie. Polska Grupa Azoty przespała szanse na obronę przed regulacjami premiującym rosyjskie złoża.

Zarówno Rosjanie jak i Marokańczycy są kluczowymi producentami fosforytów w Europie. Jednakże złoża marokańskie, podobnie jak w całej Afryce, są bardziej zakadmione, to znaczy zawierają więcej kadmu – toksycznego, kancerogennego metalu.

Komisja Europejska jeszcze w 2002 roku zapowiedziała, że będzie penalizować zawartość kadmu w złożach fosforanu. W 2017 roku w ramach pakietu rozwiązań dla gospodarki cyrkularnej Bruksela zamierza w końcu uregulować ten problem i dać sroższe normy udziału kadmu w złożu. Regulacje będą wypadkową lobbingu rosyjskiego, marokańskiego oraz racji Komisji. Polacy, których biznes będzie zagrożony przez nowe prawo, abdykowali z roli interesariusza w tej grze.

Obecnie 70 procent importu fosforytów pochodzi z Algierii, Maroka, Togo, Tunezji oraz Senegalu. Zawartość kadmu w tamtejszych złożach wynosi znacznie więcej, niż 20 mg/kg. Nowa regulacja, która ma ograniczyć zawartość kadmu do poziomu poniżej 60 mg/kg będzie faworyzowała złoża rosyjskie, których zakadmienie jest niskie. Oznaczałoby to uzależnienie Europy od Phosargo, firmy Władimira Litwinienki odpowiedzialnego za kampanię wyborczą prezydenta Władimira Putina.

Kontrowersji sprawie dodaje fakt, że zapis o limicie poniżej 60 mg/kg pojawił się w propozycji Komisji Europejskiej bez konsultacji. Wieść brukselska niesie, że jest za nią odpowiedzialny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Jyrki Katainen, który samowolnie wpisał kontrowersyjny limit do dokumentu. Co ciekawe, najczystsze złoża fosforytów w Rosji wybiegają nieco na terytorium Finlandii, kraj urodzenia tego urzędnika. Propozycję Katainena krytykuje nawet norweska Jara, która godziła się na limit powyżej 60 mg/kg.

Kupcem fosforytów Phosagro jest między innymi Acron biznesmena Wiaczesława Kantora. Spółka ta próbowała dokonać wrogiego przejęcia polskiej Grupy Azoty w 2012 roku, które się nie udało i zostało wykluczone przez ustawę o kontroli niektórych inwestycji z 2015 roku. W wypadku wejścia w życie unijnej regulacji korzystnej dla Rosjan Acron miałby przewagę nad Azotami, ponieważ te wykorzystują złoża zakadmione.

Pierwsze sygnały z Brukseli świadczące o tym, że na zawartość kadmu w fosforanach może zostać nałożone ograniczenie pojawiły się jeszcze w 2002 roku, kiedy Komisja Europejska przyznała Austrii, Finlandii i Szwecji zgodę na wprowadzenie własnych limitów (odpowiednio 50, 100 i 75 mg/kg). Już w dokumentach z początku pierwszej dekady tego wieku Komisja wskazywała, że kadm jest substancją toksyczną dla człowieka i środowiska. Już wtedy Komisja zapowiedziała, że planuje przedstawić legislację ograniczającą poziom kadmu w surowcu.

Pomimo powszechnej wiedzy o możliwości penalizacji kadmu przez Komisję Europejską, w 2013 roku Grupa Azoty Police przejęła złoża fosforytów w Senegalu, zapowiadając ekspansję w Afryce, gdzie najłatwiej o szkodliwy pierwiastek. Dzięki temu Police miały stać się pierwszą polską firmą z dostępem do własnych złóż fosforytów. Niestety ze względu na brak rozpoznania spółka postawiła na niewłaściwe złoża. Wynikał prawdopodobnie z faktu, że spółka do dzisiaj nie posiada departamentu oceny ryzyka regulacyjnego.

Azoty nie wzięły także udziału w konsultacjach pakietu regulacji na rzecz gospodarki cyrkularnej z marca 2016 roku, w którym znalazła się propozycja Katainena. Pomimo prób kontaktu BiznesAlert.pl ze spółką w tej sprawie, nie uzyskaliśmy odpowiedzi na przekazane pytania.

Grupa lobbingowa Fertilizers Europe do której należą Azoty opowiada się przeciwko zaostrzeniu regulacji. Przeciwko działa także Maroko, bo eksport fosforanów odpowiada za 19 procent sprzedaży towarów z tego kraju za granicą. Odpowiada także za 5 procent jego PKB. Nowa regulacja może zabić przemysł nawozowy w Afryce i u importerów jej surowca, czyli także w Polsce. Pomoże za to kwitnąć dostawcy rosyjskiemu.

Być może nie jest za późno na działanie w sprawie regulacji kadmowej. Na pewno jednak najwyższy czas, aby polskie firmy zaangażowały się na poważnie w lobbing w Brukseli. Regulacje dotyczące pozornie drobiazgów mogą mieć przez dziesięciolecia wpływ na działalność gospodarczą poszczególnych podmiotów. Po raz kolejny apeluję o stworzenie skuteczniejszych narzędzi lobbingowych dla polskich spółek skarbu państwa.

Wojciech Jakóbik

Autor jest redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert, z którego pochodzi powyższy tekst

fot. Grupa Azoty

Przeczytaj także
Jakóbik: Awaria Gazociągu Jamalskiego? Zachowajmy spokój (AKTUALIZACJA)

Rosja reaguje siłą spokoju na niezręczny dla niej incydent na Gazociągu Jamalskim. Równie spokojnie odpowiada na niego strona polska. Ma prawo domagać się wyjaśnień, a może i rekompensat, ale nie może sobie pozwolić na pochopne stwierdzenia podważające jej wiarygodność. Polska, podobnie jak Rosja, musi zachować spokój. Nie ułatwiają tego tezy ...

Wojciech Mucha: Głos Europy czy chór Kremla?

Złudna jest euforia polskich internautów oraz części mediów związana z tym, że twarde stanowisko polskiego rządu ws. relokacji emigrantów odbija się szerokim echem wśród "zwykłych Europejczyków". Narracja polskiego rządu coraz częściej staje się bowiem orężem propagandy rosyjskiej, realizującej w ten sposób własne cele.

USA wypowiadają paryskie porozumienie klimatyczne. Co to oznacza dla Polski?

Podczas szczytu Unia Europejska-Chiny zaplanowanego na 2 czerwca strony mają zaprezentować wspólne stanowisko w sprawie decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o woli opuszczenia przez jego kraj porozumienia klimatycznego. Czy Polska ugra tam coś dla energetyki? - zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Problem dla rosyjskiej V kolumny w Polsce

Ukraiński Naftogaz poinformował 31 maja o zwycięstwie z Gazpromem przed trybunałem arbitrażowym. To koniec trzyletniej batalii sądowej z wzajemnymi roszczeniami sięgającymi 80 mld dolarów - pisze Wojciech Jakóbik.

Napisał/a: Redakcja Rebelya.plrynek fosforanów

Puk, puk!
https://goo.gl/6npR7n
Nie spać, poprawiać, lutkowie :)

"fosforanów", "kancerogennego", "zakadmione", " przemysł nawozowy"
Jakóbik chyba tym razem bardzo późno w nocy przepisywał z rosyjskiego.
Kadm jest bardzo paskudna trucizną, która akumuluje się w ekosystemie i zdąży się skoncentrować zanim dotrze do człowieka. Dyskusja o tym jak nie dopuścić do wprowadzenia norm jest głupa i nieodpowiedzialna.
A niski poziom kadmu jest nie tylko w rosyjskich złożach, a w bardzo wielu miejscach na świecie, również w Afryce.
Choć akurat złoża w Senegalu mają jedną z najwyższych zawartości na świecie i po wprowadzeniu nowych regulacji, właściwie jakichkolwiek, niekoniecznie ostrych i tak będą bezwartościowe. W skrócie- Police albo nie wiedziały co kupują, albo wiedziały i jest to sprawa dla prokuratora, bo wydali pieniądze na złoża zupełnie bezwartościowe. Ewentualnie, aby spełniać normy będą musieli mieszać surowiec z bardzo czystym, za który po wprowadzeniu nowych norm trzeba będzie solidnie zapłacić.

może ktoś przed kupnem sprawdzał tylko na wiki zamiast u Jakóbika?

Artykuł głupi i szkodliwy. Kadm to świństwo porównywalne z ołowiem.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.