Gazprom rzuca kłody pod nogi Polsce i Ukrainie

08.03.2017

Temat współpracy gazowej Polski i Ukrainy po raz kolejny budzi obawy w Rosji. Rosyjski Gazprom chce utrudnić wolny handel gazem przy wykorzystaniu istniejącej infrastruktury. Tymczasem do końca dekady powstanie nowa, całkowicie niezależna od rosyjskiego monopolisty. Jego działania każą zastanowić się nad ich legalnością – pisze Wojciech Jakóbik.

Ukraiński Naftogaz podaje, że rosyjski Gazprom sprzeciwia się wprowadzeniu regulacji unijnych na połączeniach gazowych między Polską a Ukrainą. Rosjanie odwołują się do kontraktu tranzytowego Naftogaz-Gazprom, który rzekomo ma być przeszkodą dla wprowadzenia Regulacji Komisji Europejskiej 2015/703 z 2015 roku. Według Ukraińców umowa handlowa nie może mieć wpływu na wprowadzanie unijnego prawa.

Gazprom przesłał zastrzeżenia w ramach konsultacji ogłoszonych przez Ukrtransgaz i Gaz-System, operatorów ukraińskiego i polskiego systemu przesyłowego gazu, odnośnie wprowadzenia regulacji  unijnych na połączeniu Hermanowice-Drozdowicze. Zasady współpracy na tym odcinku mają być w pełni zgodne z kodami sieci, zasadami przejrzystości i innymi regulacjami Unii.

Ukrtransgaz i Gaz-System zamierzają zaapelować do regulatorów krajowych (NKREU i URE) oraz urzędów antymonopolowych w celu wyjaśnienia dalszej drogi postępowania i potencjalnych zagrożeń ze względu na działania Gazpromu dla rynku na Ukrainie i w Polsce.

Gaz dostarczony przez terytorium Ukrainy jest obecnie dostarczany do Gazprom Exportu na granicy zachodniej i to on sprzedaje surowiec klientom europejskim. Ten model uniemożliwia bezpośrednią współpracę Ukrtransgazu i Gaz-Systemu.

Ukrtransgaz podpisał w latach 2014-15 porozumienia z operatorami na Słowacji, Węgrzech i w Polsce odnośnie handlu gazem z wykorzystaniem połączeń gazowych na granicach z tymi państwami. Przez opór Gazpromu nie może podpisać bezpośrednich porozumień o wykorzystaniu połączeń gazowych. Z tego powodu słowacki operator Eustream nie mógł uruchomić tzw. dużego rewersu – połączenia Wojany-Użhorod. Ze względu na kształt umowy Eustream-Gazprom to rosyjska spółka dzierży kody sieciowe na tym połączeniu, a bez nich Słowacy nie mogą zliczyć gazu, który mogliby ewentualnie zaoferować na rewersie stronie ukraińskiej. Pisałem o tym w 2013 roku.

Nieuprawniony wpływ Gazpromu na infrastrukturę w Europie Środkowo-Wschodniej to jedno z trzech ustaleń w toku śledztwa antymonopolowego przeciwko tej firmie prowadzonego przez Komisję Europejską. Być może przypadek zgłoszony przez Naftogaz powinien być kolejnym argumentem za rygorystycznym wymuszeniem na Rosjanach zmiany postępowania na terytorium Unii Europejskiej, gdzie nie powinno być miejsca na nieformalne wpływy monopolistów.

Wojciech Jakóbik

Autor jest redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert.pl, z którego pochodzi powyższy tekst

Przeczytaj także
Jakóbik: Awaria Gazociągu Jamalskiego? Zachowajmy spokój (AKTUALIZACJA)

Rosja reaguje siłą spokoju na niezręczny dla niej incydent na Gazociągu Jamalskim. Równie spokojnie odpowiada na niego strona polska. Ma prawo domagać się wyjaśnień, a może i rekompensat, ale nie może sobie pozwolić na pochopne stwierdzenia podważające jej wiarygodność. Polska, podobnie jak Rosja, musi zachować spokój. Nie ułatwiają tego tezy ...

Wojciech Mucha: Głos Europy czy chór Kremla?

Złudna jest euforia polskich internautów oraz części mediów związana z tym, że twarde stanowisko polskiego rządu ws. relokacji emigrantów odbija się szerokim echem wśród "zwykłych Europejczyków". Narracja polskiego rządu coraz częściej staje się bowiem orężem propagandy rosyjskiej, realizującej w ten sposób własne cele.

USA wypowiadają paryskie porozumienie klimatyczne. Co to oznacza dla Polski?

Podczas szczytu Unia Europejska-Chiny zaplanowanego na 2 czerwca strony mają zaprezentować wspólne stanowisko w sprawie decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o woli opuszczenia przez jego kraj porozumienia klimatycznego. Czy Polska ugra tam coś dla energetyki? - zastanawia się Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Problem dla rosyjskiej V kolumny w Polsce

Ukraiński Naftogaz poinformował 31 maja o zwycięstwie z Gazpromem przed trybunałem arbitrażowym. To koniec trzyletniej batalii sądowej z wzajemnymi roszczeniami sięgającymi 80 mld dolarów - pisze Wojciech Jakóbik.

Jak kłody to tylko holzgas.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.