Nie słabną protesty na Białorusi. Będzie stan wyjątkowy?

13.03.2017

Reżimowi Aleksandra Łukaszenki puszczają nerwy. Gdy 17 lutego po raz pierwszy na ulicę wyszli Białorusini, by zaprotestować przeciwko „podatkowi od darmozjadów”, władze praktycznie nie reagowały. Chcąc uspokoić nastroje w społeczeństwie, 9 marca prezydent zapowiedział moratorium na egzekwowanie podatku na rok, ale jego obietnice nie uspokoiły Białorusinów. Przeciwne nastąpiła ich eskalacja. W piątek 10 marca fala ulicznych protestów wzmogła się, a władze po raz pierwszy rozpoczęły skoordynowane zatrzymania.

Szczegóły tutaj.

Za: Kresy24.pl

Przeczytaj także
Nie możemy przegrać wojny informacyjnej z Rosją

O biegu "Tropem Wilczym", stosunkach polsko-ukraińskich i rosyjskiej wojnie propagandowej mówi redaktor naczelny portalu Kresy24.pl Dominik Szczęsny-Kostanecki w rozmowie z Radem Wnet.

Białoruś: Zwycięstwo opozycji! Inwestor wycofał się z Kuropat (AKTUALIZACJA)

Po 11-dniowej bitwie stoczonej przez działaczy opozycji o uroczysko Kuropaty, deweloper skapitulował. Zapowiedział, że nie wybuduje centrum biznesowo - handlowego tuż obok miejsca, w którym znajdują się doły śmierci skrywające szczątki setek tysięcy ofiar komunizmu. Taką informację przekazał organizator protestów, lider "Młodego Frontu" Zmicier Daszkiewicz po spotkaniu z kierownictwem "Biełrekonstrukcji".

Fala protestów na Białorusi

Mieszkańcy kilku obwodowych miast Białorusi wyszli w miniony weekend na demonstracje. Mimo zakazu władz protestowali przeciwko podatkowi od bezrobocia, tzw. "podatkowi od pasożytnictwa". Jak donoszą media, największa - kilkutysięczna akcja protestu odbyła się w w Homlu. Demonstrujący żądali dymisji Łukaszenki.

Pierwsi turyści przyjechali na Białoruś bez wiz

Niedzielny poranek 12 luty 2017. Na międzynarodowym lotnisku Mińsk - 2, przedstawiciele władz oczekują na pierwszego turystę, który skorzysta z możliwości pięciodniowego pobytu na Białorusi bez konieczności posiadania wizy. Obecny wśród oczekujących wiceminister sportu spodziewa się przyjezdnych z UE lub Stanów Zjednoczonych, bo tam żyje duża diaspora białoruska. A tu ...

U NAS
takie protesty na szczęście nie byłyby do pomyślenia.
Żywie Biełarus.

"Łukaszenka to ciepły człowiek"

Czyli Rosjanie działają.

A może amerykanie.

A Soros jakąś kaskę tam wyłożył?

Przed manewrami wojskowymi "Zapad-17"? Raczej Rosjanie, bo w ich interesie jest obecnie maksymalnie osłabić władzę Łukaszenki.

Pytanie główne - czy ta praca gwarantowana tam jest, czy jej nie ma?
Jeżeli jest - to zasadniczo protesty są trochę nieuzasadnione.

Szykuje sie wielka zmiana...

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.