Kto gorszy dla Rosji - Putin czy Jelcyn?

20.04.2017

Jednym z naczelnych motywów putinowskiej narracji jest wbijane do głów obywateli twierdzenie, że dźwignął Rosję z jelcynowskiej zapaści. Tyle propaganda. Tymczasem dane Rosyjskiego Urzędu Statystycznego mówią co innego.

"Kiedy kolejny zakuty łeb będzie wam opowiadał o tym jak Putin wyciągnął kraj z lat 90 – tych, to pokażcie mu te liczby. Może się przymknie." - pisze jeden z rosyjskich blogerów (Od siebie dodam, że zaprezentowane poniżej spojrzenie na Rosję jest wysoce niereprezentatywne dla tamtejszego społeczeństwa).

O jakie liczby chodzi? Oto garść statystyk:

Liczba szkół w Rosji:

1991 – 69700

2000 – 68100

2015 – 44100

Źródło: Rosstat ( i wszędzie dalej)

"To znaczy, że w „głodne” czasy za Jelcyna zamknięto 1600 szkół, a w „syte” za Putina o 15 razy więcej – 24000 szkół. W tym 19300 (80%) na wsi." - pisze bloger Roman Gnatiuk.

Dalej podaje liczbę szpitali w Rosji...:

1991 – 12800

2000 – 10700

2015 – 5900

"Za Jelcyna zamknęli 2100 szpitali, za Putina 4800" - podkreśla

... oraz liczbę poliklinik w Rosji:

1991 – 21500

2000 – 21300

2015 – 16500

"Za Jelcyna zamknięto 200 poliklinik, za Putina 24 razy więcej – 4800" - komentuje

Inne podane statystyki to te dotyczące populacji ludności wiejskiej:

1991 – 38,93 mln.

2000 – 39,47 mln.

2015 – 37,23 mln.

"Za Jelcyna wzrost o 540000, za Putina ubytek o 2,2 mln." - precyzuje bloger

"Co Jelcyn zrobił dla Rosji do roku 1997?

-W przeciągu 6 lat Jelcyn zwiększył budżet Rosji o 712 razy (z 316 miliardów rubli w roku 1991, do 225 trylionów w roku 1997)

-Zwiększył PKB kraju o 2897 razy (z 0,89 trylionów rubli w 1991 r, do 2652,6 trylionów w 1997 r.)

-Zakończył zimną wojnę, przyjaźnił się z wszystkimi krajami Zachodu, wybrał europejską ścieżkę rozwoju Rosji.

-Oprócz tego rozwalił te bidne gówniane sowiety, co samo w sobie jest bezcenne.

-W styczniu 1998 roku kurs dolara spadł z 5562 rubli za dolar, do 5 rubli.

-Ceny na wszystkie produkty spadły tysiąc razy, chleb kosztował 3,6 rubla, cukier 12 rubli za kilo, ziemniaki 3,5 rubla za kilo." - wylicza dalej. Choć należy podkreślić, że autor zapomniał o przeprowadzonej wówczas denominacji.

"Jelcyn przy wszystkich swoich niedostatkach był jednym z najlepszych przywódców Rosji. Nie dlatego, że był taki zajebisty, a dlatego, że inni byli jeszcze gorsi. Pierwszy w tysiącletniej historii dał Rosjanom wolność, szansę na przedsiębiorczość, możliwość zakupu ziemi na własność, wyjazdów za granicę, pozwolił być wierzącym lub niewierzącym bez oglądania się na władze i podjął próbę, może i nieudaną, skierowania Rosji na normalną drogę rozwoju." - tymi słowami kończy się tekst, który wzbudził prawdziwą burzę w rosyjskim internecie.

Tow. Mauzer

na zdjęciu: pomnik poświęcony Borysowi Jelcynowi na cmentarzu w Moskwie, CC BY-SA 3.0

Przeczytaj także
PGNiG kupi LNG z USA. Sprzeda go na Ukrainę?

PGNiG sprowadzi gaz skroplony z USA. Podpisała też kolejną umowę na dostawy gazu na Ukrainę. Powstaje łańcuch dostaw, który ma potencjał zmienić układ sił na rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale kiedy pojawia się ich coraz więcej, można mieć pewność zmiany - pisze Wojciech Jakóbik.

"Wybory we Francji będą miały negatywne konsekwencje dla Polski". Rozmowa z prof. Markiem A. Cichockim

- Uważam że Unia Europejska bez Francji nie jest możliwa. Ale opuszczenie jej przez Francję, w przypadku, gdy prezydentem Republiki zostanie Le Pen, wcale nie jest przesądzone - mówi politolog i historyk idei prof. Marek A. Cichocki w wywiadzie specjalnie dla najnowszej "Teologii Politycznej Co Tydzień"pt. "Francuski wybór".

Jakóbik: Waszczykowski w Waszyngtonie. LNG, ropa i sankcje wobec Iranu [ANALIZA]

Niepewność odnośnie relacji USA-Iran utrudnia planowanie dywersyfikacji dostaw ropy do Polski z wykorzystaniem współpracy z irańskim NIOC. Z kolei polityka niezależności energetycznej podjęta przez administrację Trumpa to szansa na import tanich węglowodorów z USA. Minister spraw zagranicznych RP odwiedził Waszyngton, by rozmawiać ze swoim amerykańskim odpowiednikiem - pisze Wojciech Jakóbik, ...

Jakóbik: Trump zaskakuje geopolityków (i nie tylko)

Prezydent USA Donald Trump pochwalił Chiny za powstrzymanie się od głosu w głosowaniu na temat rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiającej atak chemiczny Syrii na własnych obywateli. Rezolucję zawetowała Rosja - pisze Wojciech Jakóbik.

No putinofil mógłby się tłumaczyć, że likwidacja szkół za Putina to i tak wina Jelcyna, bo to za Jelcyna był niski przyrost naturalny. Ostatnio coś się chwalą, że im się poprawia, ciekawe na ile to prawda i ile w tym przyroście to mali muzułmanie, a ile biali prawosławni? Bo jak we Francji jest przyrost na poziomie zastępowalności pokoleń to źle, oj bardzo źle, same małe Araby rzekomo, ale jak w Rosji na Kaukazie rodzą, to ekstra. Epidemia HIV chyba nadal w rozkwicie, tu akurat solidne przyrosty z roku na rok.

Ciekawe, jak taki bilans z liczbą szkół i szpitali wypada u nas.

A kto gorszy dla Polski?

Putin to skutek Jelcyna wiec rozwazania teoretyczne tylko.

Putin przywrócił Rosji pozycję w świecie. To, że obywatele niektórzy mają subiektywnie gorzej, nic nie zmienia.

Prof. dr hab. Andrzej de Lazari nie zgadza się z tow. Mauzerem:

"Gdy Rosjanie zrzucili z siebie jarzmo komunizmu, wydawało się, że podążą wreszcie drogą okcydentalistyczną i zbudują u siebie społeczeństwo obywatelskie. Jelcyn tę szansę zaprzepaścił. Zamiast budowania demokracji i państwa prawa sklecił „diermokrację” (gównokrację, jak mówią Rosjanie) — skorumpowany system oligarchiczny — i doprowadził kraj do bankructwa. Nadzieja na lepszą rzeczywistość pojawiła się wraz z Putinem i jego hasłem wyborczym z 2000 r. — „dyktatura prawa”. Kto dziś to hasło pamięta? Zrealizował tylko połowę — autorytaryzm zatriumfował, lecz korupcja panoszy się po dawnemu i wciąż panuje powszechny brak świadomości prawnej.

Faktem jednak jest, że podczas rządów Putina państwo - jako instytucja - stanęło na nogi, a poziom życia mieszkańców Rosji wzrósł siedmiokrotnie. Dlatego poparcie społeczne w ciągu piętnastu lat jego rządów zawsze przekraczało 50%, mimo powszechnego w Rosji braku szacunku dla władzy w ogóle. Zdaniem Lwa Gudkowa, dyrektora Centrum Lewady, Rosjanie postrzegają władzę jako „egoistyczną, skorumpowaną, złodziejską, mafijną, nie szanującą ludzi, nie liczącą się z prawem, niekompetentną” i jednocześnie 85% respondentów twierdzi, że nie jest w stanie w jakikolwiek sposób wpłynąć na zmianę tej sytuacji. Nieważne więc, czy władza jest skorumpowana, czy nie — ważne, że żyje
się lepiej29."

Tożsamość Rosjan po aneksji Krymu, [w:] Międzynarodowe studia polityczne i kulturowe wobec wyzwań współczesności, red. T. Domański, Łódz 2016, s. 192.

Okres rządów Jelcyna porównywany jest w Rosji do Wielkiej Smuty, więc chyba wszystko jasne.

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.