Rebelya.pl

Turcja murem podzielona

Redakcja Rebelya.pl , Od redakcji, 20.04.2017


Według klasycznej już analizy Samuela Huntingtona współczesna Turcja należy do państw cywilizacyjnie rozerwanych. Granica między światem Zachodu a islamskim Bliskim Wschodem przebiega przez sam środek tureckiego społeczeństwa. Wiele wskazuje na to, że ostatnie referendum jeszcze bardziej ten podział pogłębiło - pisze politolog dr Michał Kuź.

Żeglując na fali popuczowej popularności, Recep Tayyip Erdoğan przeforsował swój projekt zmian konstytucyjnych wprowadzający rządy silnej ręki. Trzy elementy: wzmocnienie pozycji prezydenta, akcentowanie aspektów nacjonalistycznych oraz odwołania do islamu tworzą specyficzny neootomański koktajl, który narodowi chce zaserwować Erdoğan.

Tym samym odwraca się coraz bardziej od Europy i zbliża do Bliskiego Wschodu oraz Afryki. Erdoğan nie miał jednak przygniatającej przewagi (poparło go 51,4 proc. głosujących). Część opozycji już zażądała ponownego przeliczenia głosów. Prezydenta nie poparły duże miasta, w tym Stambuł. Nie zapominajmy też, że od czasów stalinowskich czystek w żadnym europejskim kraju nie było tylu więźniów politycznych. Erdoğan musi więc być bardzo ostrożny. Jeśli przegrzeje system, cały kraj zapłonie jak Syria.

Michał Kuź

Tekst pochodzi z "Gazety Polskiej Codziennie" i portalu Niezalezna.pl

Na zdjęciu: R.T. Erdoğan, kremlin.ru, CC BY 4.0


Redakcja Rebelya.pl

.


© 2017 Rebelya.pl