"Corrida de Toros i Okrucieństwo Ludzi w Hiszpanii..."

18.06.2017

W Hiszpanii miał miejsce "wypadek" przy "pracy", który z odrazą przepisuję jako wypadek...

Torturowany powoli, z pietyzmem, cynicznie, rozmyślnie byk ŚMIAŁ skorzystać z instynktu, jakim obdarzyła go natura i zaatakował oprawcę torturującego biedne zwierzę bez powodu i dla uciechy setek widzów...

Cytuję: "... Zmarł wieczorem w szpitalu w Mont-de-Marsan, gdzie przetransportowano go po stratowaniu przez byka na korridzie. 36-latek został zaatakowany i poturbowany na oczach setek widzów. 
Agencja Reutera pisze, że Fandino nadepnął na czerwoną pelerynę, która służy do drażnienia byka i przewrócił się. Wtedy dopadło go zwierzę, które przebiło rogiem klatkę piersiową leżącego na arenie matadora."

Na filmie - i zdjęciach - spójrzmy, jak krwawi wcześniej byk od zadawanych kolejno ran.

Każdy, kto świadomie ryzykuje życie i zdrowie - świadomie zachowuje się "nieco" lekkomyślnie, a jeśli zwie się chrześcijaninem - grzeszy...

Przeczytaj także
Człowiek średniowiecza wobec świata zwierząt

W średniowieczu zwierzęta był wszechobecne. Chłopi trzymali je w mieszkalnych izbach, możni cenili zaś dobre wierzchowce i psy myśliwskie. Nic dziwnego, że zwierzęta tak mocno odcisnęły się w literaturze i sztuce - pisze Igor Rosa.

Ci straszni kierowcy

No proszę. Arcygospodarny rząd PO-PSL wybudował nam ponoć (jak donoszą tzw. "specjaliści" o liczenia wypadków i ich ofiar) niezliczoną ilość kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu,

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.