Jakóbik: Orlen zostaje w Możejkach. Wraca geopolityka Lecha Kaczyńskiego

28.06.2017

Nie lubię słowa "geopolityka". Ale w kontekście tego, co osiągnął PKN Orlen na Litwie można chyba go użyć. Polska i Litwa dokonują geopolitycznego, nowego otwarcia. Polacy zostają w Możejkach. W tle jest dziedzictwo polityki wschodniej Lecha Kaczyńskiego – pisze Wojciech Jakóbik.

Konferencja prasowa w Wilnie była poświęcona technicznym zagadnieniom, jak wysokość taryf za transport kolejowy z rafinerii Możejki na Litwie, gdzie rezyduje Orlen Lietuva, spółka-córka naszego giganta naftowego. Wypowiedzi polityków sprawiły, że nabrała dodatkowego znaczenia. Na miejscu był Bartłomiej Sawicki, którego relacja z wydarzenia jest dostępna tutaj.

Premier Litwy podziękował Polakom za obecność w rafinerii Możejki od 2006 roku pomimo przeciwności losu. Przywołał postać śp. Lecha Kaczyńskiego, któremu podziękował za polityczny wybór, jakim było rzucenie wyzwania Rosji na Litwie i przejęcie rafinerii na którą ostrzył sobie zęby Kreml. Dziś do Możejek dociera ropa z Arabii Saudyjskiej. Dzięki porozumieniu Orlen Lietuva z Kolejami Litewskimi będą możliwe dalsze inwestycje zwiększające rentowność obiektu nawet pomimo utrzymujących się problemów z dostawami ropy rosyjskiej.

Liczby zweryfikują słowa polityków i zapowiadane przez Orlen Lietuvę inwestycje w litewską rafinerię. Jeżeli uda się urentownić Możejki, to okaże się, że krótkoterminowo ryzykowna i kosztowna działalność na Litwie zwróci się długoterminowo Polakom oraz Litwinom w większej niezależności od Rosji, a także owocnej współpracy gospodarczej. Rentowna działalność Orlenu w litewskiej rafinerii dowiedzie, że polityka wschodnia Polski może być realizowana przy użyciu sektora energetycznego, w którym – jak wspominał obecny prezydent, Andrzej Duda – Polska może być dostarczycielem bezpieczeństwa, czyli aktywnym podmiotem konsolidującym region na przekór siłom status quo na czele z Rosją.

Ciekawe jest, że decyzja o pozostaniu w Możejkach została ogłoszona dzień po tym, jak spółkę opuścił wiceprezes ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk, pamiętający czasy poprzedniej ekipy. Da to pole do spekulacji krytykom inwestycji w Możejki. Przekonują oni, że zakup litewskiej rafinerii był przepłacony i powinien zostać uznany za działanie na szkodę spółki. Jeżeli uda się urentownić Możejki, ekipa Wojciecha Jasińskiego zada kłam tej tezie.

Będzie to wsparcie dla zwolenników współpracy z sąsiadami na wschód od Polski w ramach aktywnej polityki wschodniej i zagrożenie dla nacjonalistycznej linii nakazującej pryncypialnie blokować współpracę z Litwą z powodu złego traktowania mniejszości polskiej w tym kraju, znajdującej się pod wpływem Rosjan. Co ciekawe, także największy wróg porozumienia Kolei Litewskich z Polakami, były ich prezes, Stasys Dailydka, został posądzony przez media o związki z rosyjskimi służbami.

Geopolityka to słowo z chęcią używane przez zwolenników gry mocarstw w której państwa jak Polska i Litwa zwykle okazują się niewiele znaczącymi pionkami. Okazuje się jednak, że multilateralne działanie z wykorzystaniem narzędzi jakie daje Unia Europejska i NATO, a także budowany od lat potencjał gospodarczy – czego przykładem jest PKN Orlen – pozwalają tymże pionkom wpływać na stan gry. Z takim zdarzeniem możemy mieć do czynienia na Litwie. Jeżeli życzenia polityków z wileńskiej konferencji się spełnią, współpraca polsko-litewska może wejść na nowy poziom.

Wojciech Jakóbik

Autor jest redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert.pl, z którego pochodzi powyższy tekst

fot. Prezydent.pl

Przeczytaj także
Jakóbik: Trump chce sprzedać LNG z USA. Polska ma wybór

Wystąpienie prezydenta USA podczas wspólnej konferencji z polskim przywódcą przejdzie do historii. Było okazją do spekulacji na temat ceny dostaw amerykańskiego LNG do Polski. Pojawiły się przekłamania i nadużycia.

Polska kupi rakiety Patriot

System obrony przeciwrakietowej ma trafić do Polski w najnowocześniejszej konfiguracji, dostosowanej do sytuacji geopolitycznej i wymogów polskiej armii, zwłaszcza w kontekście zagrażających Polsce rakiet Iskander.

Jakóbik: Awaria Gazociągu Jamalskiego? Zachowajmy spokój (AKTUALIZACJA)

Rosja reaguje siłą spokoju na niezręczny dla niej incydent na Gazociągu Jamalskim. Równie spokojnie odpowiada na niego strona polska. Ma prawo domagać się wyjaśnień, a może i rekompensat, ale nie może sobie pozwolić na pochopne stwierdzenia podważające jej wiarygodność. Polska, podobnie jak Rosja, musi zachować spokój. Nie ułatwiają tego tezy ...

Wojciech Mucha: Głos Europy czy chór Kremla?

Złudna jest euforia polskich internautów oraz części mediów związana z tym, że twarde stanowisko polskiego rządu ws. relokacji emigrantów odbija się szerokim echem wśród "zwykłych Europejczyków". Narracja polskiego rządu coraz częściej staje się bowiem orężem propagandy rosyjskiej, realizującej w ten sposób własne cele.

Na okoliczność zbliżającej się wizyty pana prezydenta Donalda Trumpa w Polsce, wrzucę na robalkę odrobinę ruskiej propagandy.
"Amerykańska gra energetyczna o Europę" pana Andrzeja Szczęśniaka:
http://nowadebata.pl/2017/05/11/amerykanska-gra-energetyczna-o-europe-czesc-1/
http://nowadebata.pl/2017/05/17/amerykanska-gra-energetyczna-o-europe-czesc-2/
I dziękuję panu Radarovsky'emu za podlinkowanie tutaj tego portalu.

To teraz trochę amerykańskiej.
"Ranking firmy PwC „100 największych światowych spółek pod względem wartości rynkowej” (...)
- Spółki ze Stanów Zjednoczonych zwiększyły swoje prowadzenie w rankingu PwC TOP 100, podczas gdy liczba i łączna wartość spółek z Europy spadły.(...)"
https://www.pwc.pl/pl/biuro-prasowe/Top-100-2017.PNG

https://www.pwc.pl/pl/media/2017/2017-06-29-pwc-top-100.html

Raport i lista spółek tutej:
http://www.pwc.com/gx/en/audit-services/assets/pdf/global-top-100-companies-2017-final.pdf

Ruskich, podobnie jak polskich - próżno szukać.

Nu, tawariść Szczęśniak, charaszo.
Nowa Debilata zamieściła to chyba w kąciku "Humor". W tekście pada zarzut, że USA jasno artykuują przekaz "Europa potrzebuje dywersyfikacji dostaw gazu" itp.

Napisał/a: post-gienek

Na okoliczność zbliżającej się wizyty pana prezydenta Donalda Trumpa w Polsce, wrzucę na robalkę odrobinę ruskiej propagandy.
"Amerykańska gra energetyczna o Europę" pana Andrzeja Szczęśniaka:
http://nowadebata.pl/2017/05/11/amerykanska-gra-energetyczna-o-europe-czesc-1/
http://nowadebata.pl/2017/05/17/amerykanska-gra-energetyczna-o-europe-czesc-2/
I dziękuję panu Radarovsky'emu za podlinkowanie tutaj tego portalu.

"To Niemcy są bowiem głównym obiektem nacisku, a jednocześnie najważniejszym przeciwnikiem amerykańskiej strategii energetycznego (a co za tym idzie – politycznego) oddzielania Europy od Rosji. Ich strategia przez wiele dziesięcioleci polegała na nawiązywaniu więzi na wschodzie i określana była jako „demokratyzacja przez modernizację”. Zawiązany w 2008 r. sojusz modernizacyjny między Rosją a Niemcami, został zablokowany przez narastające konflikty na wschodzie Europy, w których USA grały kluczową i aktywną rolę. Posłużyły do rozerwania współpracy gospodarczej z Rosją, podjęcia wrogich kroków militarnych zbliżających wojska NATO (głównie USA, W. Brytanii i Kanady) w pobliże granic Rosji.

W Unii uformowała się koalicja państw pod niemieckim przywództwem, do której należą Francja, Włochy, Austria. Grupa ta stoi twardo w obronie swoich interesów, blokując zbyt daleko idące zapisy o bezpieczeństwie energetycznym w dyrektywach i dokumentach unijnych. Co jest powodem? Oczywiście „interesy gospodarcze, szczególnie niemieckiego przemysłu, napędzają kampanie przeciw staraniom Waszyngtonu by zatrzymać budowę Nord Stream lub zmobilizować więcej unijnych pieniędzy na projekty energetycznej dywersyfikacji nowych krajów członkowskich”, jak pisze ambasador Smith."

Copyright © 2011 Rebelya.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.