Od redakcji

Nie będzie Budapesztu w Warszawie

12.10.2011

Kolejne cztery lata rządów Platformy Obywatelskiej wcale nie oznaczają wygranej prawicy w następnych wyborach. Polska może nie doczekać się swojego Orbana - uważa Dawid Hallmann. 

 

A wszystko przez ignorowanie przez naszą prawicę roli kultury w kształtowaniu się tożsamości i mentalności narodu. Węgrzy mają choćby silną scenę tożsamościową, mają festiwal dumy narodowej Magyar Sziget, który gromadzi tysiące młodych (i nie tylko) obywateli tego kraju. U nas natomiast od lat jest "ciemno wszędzie, głucho wszędzie". Prawicowi artyści tkwią w niszy i tylko mogą pomarzyć o "wypłynięciu". Za to twórczy lewicowcy nie tylko bez trudu podbijają polską scenę niosąc "światło demokracji i postępu", ale i przejmują pola, które powinny być raczej domeną prawicy - tradycję i historię.

To znamienne, że najpopularniejszy album o powstaniu warszawskim nagrał lewicujący zespół Lao Che, natomiast najbardziej znanym polskim zespołem folkowym jest Kapela ze Wsi Warszawa, która na koncertach namawia swoich fanów by powstrzymali "faszystów" świętujących w Warszawie 11 listopada. Interesujący jest również fakt, że w Poznaniu łatwiej jest zagrać koncert zespołowi z Ukrainy gloryfikującemu UPA (koncert zespołu Tartak w maju 2009) niż polskiemu pragnącemu uczcić powstańców wielkopolskich (odwołany koncert Fortecy w marcu 2009). 

Ktoś kiedyś powinien zrobić badania dotyczące preferencji muzycznych polskiej prawicy. Nie zdziwiłbym się wcale gdyby wyniki pokazały, że patrioci w Polsce słuchają głównie patriotów zagranicznych. Daniel Landa, Hungarica, Stary Olsa - takich artystów nam brakuje. Ich przykład pokazuje, że patriotyczny przekaz w połączeniu z dobrą formą potrafi nie tylko porwać młodych ludzi, ale również wpływać na wybory polityczne. Niestety nie w Polsce, gdzie zamiast próby podjęcia kulturowej kontrofensywy prawica woli wiecować. To podejście do kultury różni nas zdecydowanie od prawicy węgierskiej. I niestety jeśli się to nie zmieni, to zamiast Budapesztu będziemy mieli w Warszawie niekończące się spektakle cyrku Palikota. 

Dawid Hallmann

 

Na zdjęciu: Koncert zespołu De Press w Muzeum Powstania Warszawskiego, promujący płytę „Myśmy Rebelianci”, opowiadającą o losach żołnierzy podziemia niepodległościowego po II wojnie światowej.

 

  • Salomon cyber
    12.10.2011

    popieram

  • Miłosz Andrzej Lodowski
    12.10.2011

    Brawo Dawid - to clue problemu!!!

  • Tomek Pałasz
    12.10.2011

    Faux Pas.... na zdjęciu do artykułu jest festiwal Sziget ( a nie opisywany Magyar Sziget ). Ten ze zdjęcia, to typowy europejski duży festiwal muzyczny. Odbywa się w Budapeszcie, jest czymś w rodzaju Openera w Gdyni czy Coke w Krakowie.

    Opisywany Magyar Sziget - nacjonalistyczny festiwal muzyki tożsamościowej, to coś zupełnie innego. Powstał niejako kontra w stosunku do tego ze zdjęcia ;) Po fotki zapraszam na stronę mw.org.pl albo autonom.pl - tam znajdują się relację członków Młodzieży Wszechpolskiej czy autonomicznych nacjonalistów którzy byli w tym roku na Magyar Sziget.

  • szija
    12.10.2011

    Przez ten króciutki artykuł właśnie upycham na swoim biednym łączu empetrójczyny autora. Chałwa :)

  • Miroslaw Mrozewski
    12.10.2011

    nie w tym problem autorze !!!
    problem Polski to -disco-polo- 90 % to polactwo,potomkowie przywiezionych przez stalina i bieruta na czolgach zydokomunistow. Utylizacja znacznej czesci spoleczsenstwa zamieszkujacego region nadwislanski to recepta na odrodzenie panstwa Polskiego.Tylko kto jest to w stanie uczynic???

  • vvilczur
    12.10.2011

    Generalnie rację ma imć Hallmanas aczkolwiek nie do końca. W Polsce patriotyczna jest spora część sceny hip hopowej, pomimo tego syfiastego kożucha jaki widzimy w osobach Tedego czy Peji.
    Co zaś do kultury to jest ona swoistym kodem transferującym określone wartości. Z tego co pamiętam to wiele osób, które orientowały się w stosunkach węgierskich w tym Ty Dawidzie, wspominali że na Węgrzech pomimo silnego nurtu narodowego w kulturze brak jest głębszej refleksji, nie ma tak zażartych sporów filozoficznych i intelektualnych jakie mają miejsce w Polsce. Może to właśnie o to chodzi, że my skoncentrowaliśmy się bardziej na tych wyższych płaszczyznach i zapomnieliśmy o kulturze. Z drugiej jednak strony mając tak bogaty dorobek intelektualny mamy potężne zaplecze, które tylko czeka na zagospodarowanie w postaci kultury. Sama kultura pozwoli umasowić pewne wartości. Do roboty.

  • vvilczur
    12.10.2011

    alem nie po polsku napisał, sory

  • Miłosz Andrzej Lodowski
    12.10.2011

    Vvilczurze, czyli upopkulturalnienie patriotyzmu... pełna zgoda...

  • vvilczur
    12.10.2011

    patriotyzm to tylko skromny wycinek rzeczywistości, jest tego o wiele iwęcej :)

  • Tomek Pałasz
    12.10.2011

    Teraz lepiej ;)

  • Merlin
    12.10.2011

    Lao Che lewicujący? Ja tam ich i tak bardzo lubię.

  • midnightwalker
    12.10.2011

    Jeśli chodzi o kulturę tożsamościową to Węgrzy są w nieco innej sytuacji. Wśród tamtejszych nacjonalistów panuje mocne poczucie wrogości i krzywdy wobec otaczających ich narodów słowiańskich (dlatego tak mocno podkreślają sympatię do Polaków - chyba jedynych słowian, których lubią - w ten sposób odpierają zarzut słowianofobii i zmniejszają poczucie wyobcowania w obcym etnicznie środowisku - był taki artykuł ,,Węgry 1000 lat samotności" - polecam). To zwiększa u nich parcie na podkreślanie swojej tożsamości - także w kulturze.

  • zGuba Niechybna
    12.10.2011

    De Press. De Press. De Press.

  • minPrawdy
    12.10.2011

    @midnightwalker: każdy naród ma powody do parcia na podkreślanie swojej tożsamości - zwłaszcza w tej części Europy. Zresztą wystarczy się przyjrzeć innym narodom. Od Estończyków po Serbów. Polacy jednak wychodzą wyjątkowo blado.

  • Czarny_Kot
    13.10.2011

    Polska prawica nie tylko ignoruje kulturę. Jedynie czego nie ignoruje to waśni między sobą i sporów intelektualnych (...). Poza tym ja spotkałam się z poglądem (właśnie u prawicowca), że dobra kultura, dobry twórca sam się utrzyma... ja mogę dodać, że tylko na nogach ;P. Niestety polska prawica ma tylko wyobrażenie świata idealnego, a nie potrafi praworządnie działać w rzeczywistości.

  • itditp
    13.10.2011

    Problem jest "złożony"... albowiem ludzie (włączając prawicowców) nie za bardzo się garną na takie koncerty. Mówię tu np o piosence tzw poetyckiej, balladzie - nie tylko o wypasionym rockowym koncercie. I to nie tylko dotyczy piosenki "prawicowej" (czyli związanej z wartościami Bóg Honor Ojczyzna) - ale generalnie tzw piosenki z tekstem. Nie wiem dlaczego tak jest..Pamiętam jak na początku lat 90 na łóżkach i w szczękach leżały obok siebie kasety światowych hitów i poezji śpiewanej (Demarczyk, Gintrowski, Stachura), .. Co się stało? Czyżby piosenkę z tekstem wyparły reklamowane dźwięki bez tekstu?

  • AłtorytetMoralnyCoSenMaCzarny
    13.10.2011

    "A wszystko przez ignorowanie przez naszą prawicę roli kultury w kształtowaniu się tożsamości i mentalności narodu."
    Pełna zgoda. Najlepiej to widać po zdychających z głodu tych, którzy wcześniej narazili się różowej lewicy lub PO. Chleba już od nich (czyli od różnych polskich instytucji) nigdy nie dostaną, a PiS też ma ich gdzieś. No i koncertu nie ma gdzie zagrać, ani artykułu nie ma gdzie opublikować.
    Piszę o dwóch konkretnych przypadkach, niestety.

  • MarianX
    13.10.2011

    PiS na ich gdzieś mówisz...A jaki ma PiS wpływ na państwowe dotacje?

  • AłtorytetMoralnyCoSenMaCzarny
    14.10.2011

    @MarianX Jak miał na nie wpływ to moim zdaniem i tak niezbyt dbał o kulturę. Nie cenię zbytnio dorobku KU jako ministra, uważam że można było dużo więcej zrobić. Oprócz państwowych dotacji są jeszcze możliwości w samorządach, w fundacjach, w partii zwłaszcza podczas kampanii, w przeróżnych funduszach, itd ... Otóż Marianie są ludzie, którzy płacą realną cenę za swoją działalność. Gdyby się nie wychylali mieliby ciepłe posadki. Stanowią świetny przykład dla innych: lepiej trzymać mordę w kuble, nie krytykować PO, nie popierać PiSu, bo inaczej mogiła finansowa.

  • Brzost
    14.10.2011

    @ itditp - no to mój 17-letni syn jest jakimś reliktem, bo u niego półki są zawalone Kaczmarskim, Gintrowskim, Grechutą i Cohenem ;-) I nie jest to wynik mojej indoktrynacji kulturalnej, jakoś tak samo przyszło.

  • Szkieletor
    14.10.2011

    Brak dobrej formy i jakości to brak podstawowy. Nikt nie chce słuchać tandetnego, harcerskiego rzępolenia trzech łysawych, źle ubranych kolesi z domiksowanym, sztucznym bitem, nawet gdyby mieli dobry przekaz. Jest duży głód i zapotrzebowanie na patriotyczno-tożsamościową konktrkulturę, ale nie widać zdolnych ludzi którzy potrafiliby skonstruować coś profesjonalnego.
    Nazywanie Lao Che zespołem lewicującym to jednak pomyłka. O ile KZW to faktycznie ideowe lewary i dają temu wyraz w swojej twórczości, to LC w piosenkach nie prezentuje żadnych manifestów, ciężko więc nazywać go "lewicującym" tylko z uwagi na jakieś prywatne poglądy gości z tej kapeli.

  • minPrawdy
    14.10.2011

    @ Szkieletor: Przesadzasz. Zdolni ludzie są. Można ich nawet na dworach spotkać jak grają. Np. niejaki Vargall. http://www.youtube.com/watch?v=szOPHmk8lhY Gdyby były jakieś prawicowe projekty muzyczne dawno można byłoby go do takie zaprosić. Niestety jest ich jak na lekarstwo...

  • Horizon
    14.10.2011

    Fakt. Coś w tym jest.

  • Arboretum
    15.10.2011

    Tak najważniejsze jest brzdąkanie:P

  • Szkieletor
    15.10.2011

    @ minPrawdy: Ależ ja nie mówiłem, że nie ma zdolnych ludzi, tylko: nie ma zdolnych ludzi którzy są w stanie zorganizować profesjonalny projekt.

  • itditp
    16.10.2011

    @Brzost - :) ..(niech tylko unika strony kaczmarski.art.pl)

    @Szkieletor - co do formy to oczywista oczywistość. Nie widzisz zaś zdolnych ludzi bo gdzie ich chcesz zobaczyć? Dam ci prosty przykład pierwszy z brzegu: Dominika Świątek kiedyś wystąpiła kilka razy z piosenkami o Smoleńsku i później rozmaite domy kultury zaczęły odwoływać jej koncerty. Wielu innych po prostu nie usłyszysz poza youtubem - ale żeby ich znaleźć trż trzeba znać adres. Na rozmaitych przeglądach "piosenki poetyckiej,autorskiej" raczej unika się "reści patriotycznych" - ciekawe dlaczego?
    Pamiętam tu z forum jak Marek z Gliwic namawiał ludzi na koncert Kowalskiego. Bilety na Kowalskiego powinny sprzedawać konie, a ten powinien mieć kalendarz na kilka mieśięcy do przodu zabukowany - a jest tak , że pieniądze trzeba załatwiać u sponsorów a wstęp na koncert często jest bezpłatny. I tak nie zawsze jest komplet. Po prostu zbydlęciał na lud - przykre ale prawdziwe. Relikty w postaci syna Brzosta oczywiście są i jest to wielka nadzieja - dopóki ktoś jest kto chce słuchać dla tego warto grać - ale zapomnij że ktoś stworzy jakiś "zajebisty projekt" po to żebyś ty sobie przyszedł sam i w pustej sali posłuchał(za darmo) :) ps: zresztą do końca nie wiem co masz na myśli przez "profesjonalny projekt"?

  • Plankton Drążący Rebelkę(Wolfwind)
    12.01.2012

    Ja mam kilka gotowych "profesjonalnych projektów" . NA jutro . Leżą sobie w szufladzie i czekają. Ma ktoś trochę wolnej kasy ? To je natychmiast wyjmuję.

.

Notki

Moje komentarze

17 maja 2012 22:20:27 Obraz kobiety w powieściach ...

Napisał/a: Laura Kwaśnicka bardzo ok, za to ten obrazek badziewny... a jakie są te sceny erotyczne, o których pisze recenzentka? aaa? ...

17 maja 2012 10:39:24 Kto zgasi światło na ...

Napisał/a: Plankton Drążący Rebelkę(Wolfwind) Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl piłujo? piłujo, piłujo. Człowiek nawet spytać nie może, bo zaraz mu powiedzo, że " trzeba se było doczytać" ... :) :)))))))))))...

17 maja 2012 10:22:28 Infoafera. W jakim celu ...

Napisał/a: Pref de Zoo Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl Gmyz nie słynie z "wrzut". Jeśli pisze, to coś wiePytanie jest, dlaczego zajmuje się tym CBA. bo prokuratura zleciła CBA?...

17 maja 2012 10:20:34 Infoafera. W jakim celu ...

Napisał/a: Kryz Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl jesli pisze to znaczy że coś jest na rzeczy i niedługo wyjdą nowe kwiatki, nowe zatrzymaniaNie no oby tak było. Jednak po przeczytaniu "Z mocy bezprawia" przestałem wierzyć w czysto informującą ......

17 maja 2012 10:12:01 Infoafera. W jakim celu ...

Napisał/a: Kryz Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl Jeśli pisze, to coś wieNo i właśnie napisał "coś wiem". Coś zabezpieczył w ten sposób? Czy wspomógł? jesli pisze to znaczy że coś jest na rzeczy i niedługo wyjdą nowe kwiatki ......

17 maja 2012 10:11:06 Kto zgasi światło na ...

Napisał/a: Plankton Drążący Rebelkę(Wolfwind) Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl Napisał/a: Plankton Drążący Rebelkę(Wolfwind) Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl jak przeczytaliśmy, że na Euro 2012 TVP straci minimum 50 mln zł. to nam szczena opadła. Na megakomercyjnej ......