Napisał/a: Laura Kwaśnicka bardzo ok, za to ten obrazek badziewny... a jakie są te sceny erotyczne, o których pisze recenzentka? aaa? ...
Wencel: Wstawaj, strana ogromnaja!
28.10.2011Dlaczego Polacy nie chcą masowo świętować kolejnych rocznic odzyskania niepodległości? Skąd bierze się dystans, a często wręcz agresja, wobec patriotycznych manifestacji w dniu 11 listopada?
Panuje opinia, że po okresie socjalistycznego kolektywizmu cenimy sobie przede wszystkim postawy indywidualistyczne. Jesteśmy znużeni wspólnotowymi uniesieniami, patosem i narodową megalomanią. To nieprawda. Dowodem wtorkowy koncert, będący kwintesencją uniesień, patosu i megalomanii. W trójmiejskiej hali Ergo Arena stawiły się tłumy. Oddajmy głos dziennikarzowi lokalnego portalu:
„Korki do hali na granicy Gdańska i Sopotu były podobne jak te przed rokiem na występ Lady Gaga. Cała ulica Pomorska i Gospody były zastawione jednym długim sznurem samochodów. Parkingi były zatłoczone, a wypełnione po brzegi sektory w Ergo Arenie niejednego organizatora wprawiłyby w zdumienie (widzów było o wiele więcej niż rok temu na koncercie Jean-Michel Jarre’a)”.
Kto występował? Legendarny Chór Aleksandrowa. Kilkuset rosyjskich śpiewaków w mundurach Armii Czerwonej potrafiło swoim przekazem porwać zaprzyjaźnione słowiańskie dusze. Jak podsumowuje dziennikarz, „to niecodzienne wydarzenie, czasem dla wielu wzruszające, stworzono także ku pokrzepieniu serc”. Dla młodych było ono „świetną odtrutką dla tego, co widzimy w mainstreamowych mediach”. Dla starszych oznaczało „miły powrót do przeszłości”. Okazuje się więc, że o powodzeniu wspólnotowych manifestacji nie decyduje ich przesłanie, lecz poziom artystyczny. Sukces Chóru Aleksandrowa polega na jego słynnym profesjonalizmie. „To podziałało, dzięki spektakularności ale też dopracowaniu go [programu] w każdym, najdrobniejszym nawet szczególe, jak na imperium takie jak Rosja przystało” – skomentował ten fakt dziennikarz lokalnego portalu.
Zamiast narzekać na brak zaangażowania rodaków w obchody Święta Niepodległości, zastanówmy się, co trzeba zrobić, by podnieść ich rangę. Oczywiście – odpowiedź nasuwa się sama – należy powierzyć organizację artystyczną imprezy Chórowi Aleksandrowa. Rosjanie przedstawią spektakl dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, pełen imperialnego rozmachu, przy którym nasze swojskie wymachiwanie szabelką to groteska. Na taki spektakl Polaków nie będzie trzeba szczególnie zapraszać. Przyjdą całymi rodzinami, z naręczami kwiatów, które będą rzucać pod nogi muzykalnym krasnoarmiejcom. A jeśli w którąś rocznicę zamiast kilkusetosobowego chóru przybędzie do nas kilkusettysięczna armia, tym większy zaszczyt nas kopnie. Któż nie chciałby zobaczyć w Warszawie profesjonalnej defilady?
Wojciech Wencel
PS. Do zobaczenia 11. listopada w Europejskim!
Fot.: Koncert Chóru Aleksandrowa w 2009 roku w Sali Kongresowej w Warszawie (Wikipedia)
Zobacz także:







Pref de Zoo
28.10.2011
Dla starszych oznaczało "miły powrót do przeszłości". ============ No, niestety. Nie mieliśmy pokomunistycznej Norymbergii.
TomekG
28.10.2011
Pref - chyba jednak nie, bo na te koncerty chodzą też młodzi - dla nich to jednak jest już egzotyka. Nawiasem mówiąc chór wykonuje tez polskie pieśni, nawet "Czerwone maki" w ich wykonaniu mozna znaleźć na sieci.
Pompeia Plotina
28.10.2011
Komentarze pod wspomnianym artykułem na portalu trojmiasto.pl mnie szczerze załamały. Tym ludziom naprawdę należy się powrót PRL.
mały campesino
28.10.2011
Nu, wot Wojtek i Pompeia, a wy nie padumali cziut-cziut, szto slawianskije piesnopienia Aleksandrowskogo Hora prosto łuczszije cziem utomitielnije polskije piesni iz 19-ogo wieka, kotorih, kak dumaju, sejczias wriad ni kto-kto nie hocziet slusziat`?
Alfred S.
28.10.2011
Z przyjemnością zobaczyłbym Chór Aleksandrowa na żywo. I Arkonę.
Pluszak z Porcelany
28.10.2011
Jakby co - Jakub Knera j.knera@trojmiasto.pl. Ten dziennikarz.
Pompeia Plotina
28.10.2011
@mc Niestety nie jarzę rosyjskiego.
@Vinca: już dwa dni temu dokładnie obwąchałam tego idiotę. Będzie zapamiętany, oj będzie.
Arboretum
29.10.2011
Może dlatego, że po prawdzie 11 listopada 1918 Polska wcale nie odzyskała niepodległości. Akurat tego dnia nic się szczególnego nie wydarzyło. Ot po prostu to dzień zawieszenia broni na frontach I wojny światowej
Shork
29.10.2011
pozwolę sobie
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1566877907488&set;=a.1566877747484.47...
dafunk
30.10.2011
"Dla starszych oznaczało "miły powrót do przeszłości"." - jakim debilem trzeba być, żeby napisać coś takiego? :)
Nielenin
31.10.2011
Oto skutki długofalowej kampanii reklamowej. Ludzie "lubią" ten produkt bo wydaje im się swojski i znany.
Henryk Kiełkowski
31.10.2011
Żeby szczerze uczestniczyć w takich imprezach, to trzeba mieć Ojczyznę, wiedzieć co to znaczy, być zaangażowanym w jej istnieniu i być świadomym płynącego z tego dobra!
Zoob
31.10.2011
" Kilkuset rosyjskich śpiewaków w mundurach Armii Czerwonej potrafiło swoim przekazem porwać zaprzyjaźnione słowiańskie dusze"
----------------------------------------------------------------
To ja czekam na koncert zespołu w mundurach Wehrmachtu. Może tez mnie porwie, bo przyjaźń co prawda nie słowiańska, ale też mocna była.
Zen
01.11.2011
""Dla starszych oznaczało "miły powrót do przeszłości"." - jakim debilem trzeba być, żeby napisać coś takiego? :)"
Jakim debilem trzeba być, by tego nie zrozumieć? :D
Zen
01.11.2011
Od 1944 piorą mózgi Polakom i mordują odpornych na popagandę, i oto skutki. Dziś, jak i w latach kwitnącego komunizmu muszę na prywatnych spotkaniach wysłuchiwać "Wołga, Wołga..." lub "Katjusza", ale gdy zaśpiewam "Pierwszą Brygadę", to panuje wielka konsternacja. Z dumnego narodu Polaków bolszewicka propaganda zrobiła bolszewickie byldle co... Nawet nie czują, jak bardzo są zbolszewizowani, zdeprawowani, wykolejeni, podatni na manipulację... ostał ci się chamie jeno sznur, bo straciłeś wszystko, co czyniło z ciebie człowieka, Polaka. Zamiast spotkań towarzyskich otwieranych polonezem - pijackie popijawy na kulturowy wzór popaździernikowej cywilizacji śmierci.
Zen
01.11.2011
Jakim debilem trzeba być, żeby chodzić dzisiaj, po 66 latach komunizmu w Polsce, pełnych mordów, niekończących się prześladowań, chodzić na występy bolszewickiej propagadówki?