Od redakcji

Polski bohater - powrócił, aby walczyć

31.10.2011

Czytelnicy są zachwyceni, krytycy chwalą, konkurencja nie śpi. Sukces serii książkowej WarBook pokazuje, czego brakowało w polskiej popkulturze.

Białoruś. Niewielki wybuch w jednej z tamtejszych elektrowni spowodował, że prezydent Aleksander Łukaszenka wpadł na pomysł zaatakowania Polski. Celem jest zdobycie Warszawy i Łodzi. Na terytorium naszego kraju operuje białoruski specnaz. Zanim siły specjalne dyktatora przystąpiły do konwencjonalnych działań, zainfekowały skutecznie polską infrastrukturę za pomocą korupcji.  

Spokojnie. To tylko zarys fabuły książki historyka Vladimira Wolffa „Stalowa kurtyna”. Powieść może służyć jako jedna z kilku wizytówek serii WarBook, a wkrótce zapewne całego wydawnictwa o takiej nazwie.

Inteligentna rozrywka

Pomysłodawca serii Sławomir Brudny od lat pracuje na rynku książek. – Pracowałem m.in. w Prószyńskim jako dyrektor promocji, byłem członkiem zarządu wydawnictwa Pascal – opowiada portalowi Rebelya.pl. Ta pierwsza firma w swojej ofercie miała fantastykę, również tą z militarnymi motywami przewodnimi. – Literatura i militaria to moje dwie pasje. Chciałem je połączyć – wskazuje na początek pomysłu, który z serii literackiej ewoluuje w stronę samodzielnego wydawnictwa.

W 2007 roku Sławomir Brudny razem z Moniką Szwają i Mariuszem Krzyżanowskim założyli wydawnictwo Sol. Jak sami piszą na stronie internetowej, „by zapewnić Czytelnikom inteligentną rozrywkę, pozwalającą im na jakiś czas oderwać się od problemów codzienności”. Wydawnictwo zasłynęło  z serii książek skierowanych przede wszystkim do kobiet. Powieści Moniki Szwai, Magdaleny Witkiewicz czy Agnieszki Krawczuk mają ogromne rzesze fanek.

- Chciałem wymyślić też serię skierowaną do mężczyzn. Biorąc pod uwagę tematykę, wokół której miała kręcić się seria szukałem krótkiej chwytliwej polskiej nazwy, która oddawałaby istotę projektu. Nazwa Sol nie do końca pasowała do militarnych klimatów. Poza tym w ramach firmy chcieliśmy stworzyć nową markę. Przyznam szczerze, że poległem w szukaniu polskiej nazwy. Bezkonkurencyjna okazała się angielska nazwa „WarBook” – mówi nam Sławomir Brudny. - Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. WarBook ma się coraz lepiej za granicą, gdzie mam okazję prezentować Polskę jako niezwykły kraj Skrzydlatych Jeźdźców, groźnych i dumnych. Już 23 listopada, ukaże się w serii dwujęzyczny album (polsko-angielski) z obrazami Mariusza Kozika, który jest ilustratorem niemal wszystkich książek WarBooka.

Polscy herosi II wojny światowej

I tak serię WarBook zainicjowała powieść Marcina Ciszewskiego  „Www.1939.com. pl”. Historyk specjalizujący się w II wojnie światowej, a zwłaszcza kampanii wrześniowej, wydał w serii jeszcze dwie książki. W planach były kolejne. Jednak potencjał Sławomira Brudnego szybko dostrzegł krakowski „Znak”, potentat na rynku.

Doszło do klasycznego podkupienia autora. „Tak się przecież robi za granicą” – tłumaczyli nieoficjalnie pracownicy „Znaku”. Według naszych informacji krakowskie wydawnictwo chce zrobić z Ciszewskiego „drugiego Marka Krajewskiego”. Brudny nie chce rozmawiać na ten temat. – Marką wydawnictwa są autorzy. W WarBooku wszyscy autorzy są debiutantami. Taka strategia wiąże się z dużym ryzykiem inwestycyjnym, nakładami finansowymi i ogromnymi nakładami czasu. Nawet Marek Czerwiński, który napisał „Łowy na człowieka”, wcześniej miał na koncie opowiadania, ale jest to jego pierwsza powieść.

- Mam satysfakcję, że coś tworzę, że moje działanie jest oryginalne, nie żeruję na niczyjej pracy i kreatywności, a sukces z Bożej woli jest zasługą wyłącznie autora i moją  –tłumaczy Brudny.

Od stycznia 2010 r. Sławomir Brudny działa jako samodzielny wydawca. Serię WarBook wydaje powołane przez niego wydawnictwo „Ender”. „Łowy na człowieka” to najnowsze „dziecko” serii i wydawnictwa. Fabuła skupia się na burzliwych losach Stanisława, polskiego żołnierza, strzelca wyborowego. Po klęsce kampanii wrześniowej Stanisław ucieka z niewoli i rozpoczyna prywatną wojnę z nazistowskimi i sowieckimi okupantami.

Czerwiński podkreśla, że postać Stanisława jest hołdem dla tysięcy bezimiennych żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego oraz żołnierzy wyklętych. „Mieliśmy wszak podziemne państwo i całą armię ludzi gotowych umierać dla Polski” – napisał we wstępie do książki.

"Odjechane", ale na serio

„Łowy na człowieka” to także dobry przykład na pokazanie innych motywacji Sławomira Brudnego, którego do WarBooka popycha nie tylko zainteresowanie militariami i literaturą. – Moim celem jest, aby książki inspirowały do poznawania historii. Tej dawnej, ale i najnowszej – stwierdza krótko.

- Powieść Marcina Gawędy p.t. "Rebelia" to czasy drugiej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku i powstania Muktady as-Sadra. To właśnie wtedy w Karbali polscy żołnierze stoczyli największą bitwę miejską od czasów drugiej wojny światowej. Źle wyposażeni, przygotowani jedynie do pełnienia misji pokojowej nagle znaleźli się w samym centrum regularnej wojny. I… wygrali. Ocenę tego, czy polska misja w Iraku rzeczywiście była konieczna, zostawmy ekspertom. My winniśmy naszym żołnierzom pamięć i szacunek. Za odwagę, profesjonalizm, determinację i bohaterstwo – komentuje wydawca.

Zdaniem Brudnego, dobrym przykładem na umiejętne budowanie tożsamości i dumy narodowej są Amerykanie. – Amerykanie są dumni ze swojej historii, wspierają swoich żołnierzy, czczą symbole narodowe często do tego stopnia, że mogą się wydawać śmieszni – tłumaczy pomysłodawca WarBooka. – Świadomie zbudowali wizerunek silnej Ameryki. Dlaczego my nie możemy stworzyć obrazu silnej Polski, przecież mamy do tego znakomite podstawy w naszej historii – dodaje.

Pomysł i intencje Sławomira Brudnego znajdują uznanie wojskowych. – Przeczytałem dwie książki WarBooka i uważam, że tego typu literatura jest wojsku bardzo potrzebna – mówi portalowi Rebelya.pl  gen. Waldemar Skrzypczak, obecnie doradca ministra obrony Tomasza Siemioniaka, wcześniej dowódca Wojsk Lądowych i dowódca wielonarodowej dywizji w Iraku.

Jak do tej pory, seria WarBook liczy dwanaście książek. Co wkrótce w ofercie wydawniczej? - Pojawią się jeszcze bardziej „odjechanie” książki – zapowiada Brudny pojawienie się książek z większą ilością elementów fantastyki. - Ale niezmiennie z "biało-czerwonymi" w rolach głównych.

- Przy tych wszystkich zabawach formą literacką trzeba pamiętać, że wojna to nie żaden „fun”, ale wielka ludzka tragedia – mówi Brudny. I taką faktograficzną warstwę wojen rejestruje nowa seria „WarReport”, którą otworzyła książka dziennikarza Piotra Laganefelda „Afganistan. Dotknąłem wojny”.

– To pokazanie, jak naprawdę wygląda wojna i z czym w imieniu naszego państwa mierzą się polscy żołnierze.  – tłumaczy gen. Skrzypczak.

Wkrótce pojawi się kolejna pozycja tej serii, również poświęcona Afganistanowi. Będzie nosić tytuł „zAfganistanu.pl, Alfabet Polskiej Misji”. - To książka na podstawie bloga Marcina Ogdowskiego z zAfganistanu.pl. Będzie to naprawdę mocna rzecz - kończy Brudny.

Zdaniem dziennikarza Piotra Goćka intersującego się kulturą popularną pomysł na serię WarBook jest celny, bo nie mieliśmy we współczesnej Polsce literatury popularnej „ku pokrzepieniu serc” – Tego typu książki cieszą się dużym wzięciem w innych krajach. Rosjanie mają cały cykl powieści alternatywnych, gdzie np. rewolucja bolszewicka kończy się na Oceanie Indyjskim. Amerykański czytelnik lubi historie swoich żołnierzy walczących z powodzeniem z obcą cywilizacją, a co dopiero z obcą armią – ocenia Gociek, autor recenzji książkowych w cotygodniowym dodatku do „Rzeczpospolitej”, „Plus-Minus”

Mariusz Majewski

 

Rebelya.pl jest partnerem medialnym serii WarBook

  • Miłosz Andrzej Lodowski
    31.10.2011

    Wreszcie ;)

  • Skrzetuski
    31.10.2011

    WarReport brzmi niezwykle interesująco. Z niecierpliwością czekam na "Afganistan.pl. Alfabet polskiej misji".

  • Miłosz Andrzej Lodowski
    31.10.2011

    Jest niezły, niedługo spotkanie z autorem książki red. Marcinem Ogdowskim w Krakowie, warto na nim się pojawić...
    Empik Kraków, Rynek Główny 5
    Środa 9 listopada b.r. godzina 18.00

  • wachmajster
    31.10.2011

    Jeszcze wiele zostało do zrobienia np. w zakresie redakcji, ale to ogromny krok w dobrym kierunku...

    takich książek sensacyjnych baaaardzo brakowało mi dotychczas na polskim rynku.

  • Tomasz Wawrzeczko
    31.10.2011

    Rebelia Gawędy jest genialna a cała seria świetna. Stalowa kurtyna Wolffa też super. A zAfganistanu.pl też kupię bo jestem fanem bloga Ogdowskiego.

  • Turon
    31.10.2011

    >>>"Łowy na człowieka" to najnowsze "dziecko" serii i wydawnictwa. Fabuła skupia się na burzliwych losach Stanisława, polskiego żołnierza, strzelca wyborowego. Po klęsce kampanii wrześniowej Stanisław ucieka z niewoli i rozpoczyna prywatną wojnę z nazistowskimi i sowieckimi okupantami.<<<

    Hm... Czy to nie aby ta sama historia, co w "Pojedynkach snajperskich"?

  • Skrzetuski
    31.10.2011

    @Turon
    Ciepło, nawet bardzo. Powieść Marka Czerwińskiego, „Łowy na człowieka” została napisana na podstawie opowiadania „Polowanie na człowieka” zamieszczonego w książce „Snajperzy – wczoraj i dziś” .

  • Turon
    31.10.2011

    @ Skrzetuski Domyślam się, że z kolei opowiadanie „Polowanie na człowieka” z książki „Snajperzy – wczoraj i dziś” powstało na kanwie opowiadania (ok. 70 stron) "Snajper od Boga" zamieszczonego w książce "Pojedynki snajperskie". :DDD

  • Mak
    31.10.2011

    "WarReport" i "WarBook". Widać, że chodzi o tytuły polskich serii. Dla Polish patriotów.

  • Skrzetuski
    31.10.2011

    @Turon Jak się naukowo nazywa ta metoda...? Po nitce do kłębka...? :DDD

  • Miłosz Andrzej Lodowski
    01.11.2011

    Maku - widać nie czytałeś tekstu, lekki wstyd wypisywać się, a nie czytać...

  • Mak
    02.11.2011

    Miłosz - jak nie czytałem jak czytałem? Chyba, że czegoś nie zrozumiałem i serie nie nazywają się "WarBook" i "WarReport", ale coś mi się widzi, że jednak tak się nazywają. Kto tu się powinien wstydzić i czego?

  • Prusky
    02.11.2011

    Dobre wieści, mam cichutką nadzieję, że w ofercie znajdzie się jakiś narodowy steampunk, może przygarną chłopaków od "Pierwszej Brygady" ?

    @Mak: przeca w tekście stoi, że firma ma działać na rynku zagranicznym, więc taka nazwa to żaden wstyd

  • Miłosz Andrzej Lodowski
    03.11.2011

    Maku drogi ;) " Poza tym w ramach firmy chcieliśmy stworzyć nową markę. Przyznam szczerze, że poległem w szukaniu polskiej nazwy. Bezkonkurencyjna okazała się angielska nazwa "WarBook" – mówi nam Sławomir Brudny. - Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. WarBook ma się coraz lepiej za granicą, gdzie mam okazję prezentować Polskę jako niezwykły kraj Skrzydlatych Jeźdźców, groźnych i dumnych."

    I tyle w kwestii ;)

  • rafał zarzecki
    03.11.2011

    gratulacje, wiecej takich serii

  • Mak
    05.11.2011

    Jak rozumiem nie będą za granicą wydawali książek w języku polskim, więc nazwy serii są w sam raz. Nie sądzę jednak, żeby na rynek polski książki były po angielsku więc tu rzeczywiście te nazwy to porażka i tyle. Przyznał to zresztą sam pomysłodawca. Szkoda, że nie było jakiejś burzy mózgów.

  • Tomasz Wawrzeczko
    06.11.2011

    Pomysłodawca przyznał, że poległ na wymyśleniu Polskiej nazwy. Nic nie mówi że to porażka. Moim zdaniem nazwa jest świetna bo sugeruje czym są te książki.
    Nie wiemy też czy burzy mózgów nie było. Myślę żeby nie wiele pomogła bo jak mniemam istotne było np. to żeby nazwa nie miała polskich znaków co ułatwiłoby założenie domeny. Wszystko co związane z książką ma nasze szeleszczące litery :)
    Porażką jest raczej to co robi Znak. Pracowałem dla W.A.B. gdy podkupili Krajewskiego. Szmaciarze. Wydają wszystko by zarobić, jaki to społeczny instytut? Niby tacy katoliccy a działają nie etycznie. A Grossem zeszmacili się totalnie. Na okładce Strachu jakoś nie wstydzili się dać swojego logo a na Ciszewskim już tak. Żenada.

  • Mak
    07.11.2011

    Dobra, już dobra. Mnie po prostu telepie jak widzę co się dzieje. Najbardziej znany polski wyścig kolarski to Tour de Pologne. Seria o polskich bohaterach j.w. Nawet dzisiaj przeczytałem, że polski naukowiec dostał tzw. polskiego nobla za co? Za pracę "Romische Rechtswahrheiten. Ein Gedankenexperiment". To już naprawdę przestaje być zabawne.

  • Miłosz Andrzej Lodowski
    07.11.2011

    Maku poczytaj przedwojenne tytuły prac naszych matematyków ;) dzięki czemu polska szkoła matematyczna należała do wiodących... jesteś pewien, że komunikatywność międzynarodowa jest groźna dla polskich interesów? ;) Za mało nas cenisz...

  • Tomasz Wawrzeczko
    07.11.2011

    Mak, w tym kontekście trochę masz racji :( Niestety angielszczyzny, wcześniej francuszczyzny trochę nam język plugawią ;)
    Dzieję się to jednak od lat a my trwamy wbrew różnym tyraniom które to z lewej to z prawej strony się pojawiały. Przetrwaliśmy zabory, hitlerowców i stalinizm więc damy radę ;)

  • Redakcja Rebelya.pl
    08.11.2011

    Tour de Pologne to nazwa nadana w latach międzywojennych

.

Notki

Moje komentarze

May 17, 2012, 10:20 p.m. Obraz kobiety w powieściach ...

Napisał/a: Laura Kwaśnicka bardzo ok, za to ten obrazek badziewny... a jakie są te sceny erotyczne, o których pisze recenzentka? aaa? ...

May 17, 2012, 10:39 a.m. Kto zgasi światło na ...

Napisał/a: Plankton Drążący Rebelkę(Wolfwind) Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl piłujo? piłujo, piłujo. Człowiek nawet spytać nie może, bo zaraz mu powiedzo, że " trzeba se było doczytać" ... :) :)))))))))))...

May 17, 2012, 10:22 a.m. Infoafera. W jakim celu ...

Napisał/a: Pref de Zoo Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl Gmyz nie słynie z "wrzut". Jeśli pisze, to coś wiePytanie jest, dlaczego zajmuje się tym CBA. bo prokuratura zleciła CBA?...

May 17, 2012, 10:20 a.m. Infoafera. W jakim celu ...

Napisał/a: Kryz Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl jesli pisze to znaczy że coś jest na rzeczy i niedługo wyjdą nowe kwiatki, nowe zatrzymaniaNie no oby tak było. Jednak po przeczytaniu "Z mocy bezprawia" przestałem wierzyć w czysto informującą ......

May 17, 2012, 10:12 a.m. Infoafera. W jakim celu ...

Napisał/a: Kryz Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl Jeśli pisze, to coś wieNo i właśnie napisał "coś wiem". Coś zabezpieczył w ten sposób? Czy wspomógł? jesli pisze to znaczy że coś jest na rzeczy i niedługo wyjdą nowe kwiatki ......

May 17, 2012, 10:11 a.m. Kto zgasi światło na ...

Napisał/a: Plankton Drążący Rebelkę(Wolfwind) Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl Napisał/a: Plankton Drążący Rebelkę(Wolfwind) Napisał/a: Redakcja Rebelya.pl jak przeczytaliśmy, że na Euro 2012 TVP straci minimum 50 mln zł. to nam szczena opadła. Na megakomercyjnej ......