polecam wyprobowac link [RSS] na roznych podstronach forum http://rebelya.pl/rss/forum/kategoria/10/ http://rebelya.pl/rss/forum/watek/39738/...
Memches o Marszu Niepodległości: Wybieram perspektywę Piszczyka
10.11.2011Klimat konfrontacji na ulicach Warszawy kojarzy mi się nie z zadymami między młodzieżą endecką a sanacyjną i pepeesowską w II RP, ale raczej z pastiszem zadym między brunatnymi a czerwonymi w Berlinie lat 20.
Spory wokół Marszu Niepodległości psują polską debatę publiczną. Stosunek do niego nie może być bowiem istotnym kryterium postawy światopoglądowej. Tymczasem można odnieść wrażenie, że bycie za lub przeciw MN staje się ważnym wyznacznikiem obecności w debacie publicznej.
Jest oczywiste, że przeciwnicy Marszu, którzy nawołują do jego blokowania lub będą to robić, czynią to w akcie potępienia dla pewnej ważnej części polskiego dziedzictwa historycznego, jaką stanowi endecja. Wkład Romana Dmowskiego i jego obozu w powstanie niepodległej Polski jest przecież niepodważalny.
Gdyby „antyfaszystowskim” przeciwnikom Marszu chodziło jedynie o odrzucenie pewnych wstydliwych elementów endeckiej tradycji, które uchodzą dziś słusznie za aberrację (jak uprzedzenia antyżydowskie), a z których chcieliby oni wywikłać rozmaite formy polskiego patriotyzmu, to od biedy można byłoby temu przyklasnąć. Ale ludziom tym chodzi tak naprawdę o „kolorową Rzeczpospolitą”, a więc o jakiś kontrkulturowy projekt zwrócony przeciw mitycznemu polskiemu „ciemnogrodowi”. Chodzi więc o patriotyzm zaprzęgnięty w służbę chociażby prawom mniejszości seksualnych.
Ale najważniejsza jest tu polityka historyczna. Seweryn Blumsztajn, który skądinąd piętnuje odwoływanie się „antyfaszystów” do symboliki sierpa i młota, stawia na równi warszawskie pomniki Dmowskiego oraz „czterech śpiących”. W rezultacie nie robi różnicy między nielubianym przez siebie przywódcą endecji a sowieckimi okupantami.
Poważny problem łączy się jednak z samym Marszem Niepodległości. Nie postrzegam go bynajmniej poprzez pryzmat takich osób jak Rafał Ziemkiewicz, Krzysztof Bosak czy Robert Winnicki, z którymi w wielu zasadniczych kwestiach się zgadzam. Takie inicjatywy jak MN oraz organizacje za nim stojące, czyli Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny, z jakiegoś powodu przyciągają młode osoby, które śnią o potędze. Skoro polską prawicę – a jej realną reprezentacją jest dziś PiS – stanowią w istocie mięczaki, których nie stać na ideowy radykalizm – zarówno teoretyczny, jak i praktyczny – to nie pozostaje nic innego, jak ucieczka w historię. Najlepiej obcą.
Bo polska prawica międzywojenna na tle Europy nie miała jaj. Dlatego próbuje się jej przyprawić „faszystowską” gębę. „Wyborcza” to robi po to, żeby ją skompromitować w oczach skołowanego społeczeństwa, twardzi „narodowcy” zaś – żeby... ją dowartościować (trzeba przecież udowodnić, że nasi też byli nie gorsi od Franco i Pinocheta).
Klimat, jaki unosi się nad zapowiedziami jutrzejszej konfrontacji na ulicach Warszawy, kojarzy mi się nie z zadymami między młodzieżą endecką a sanacyjną i pepeesowską w II RP, ale raczej z pastiszem zadym między brunatnymi a czerwonymi w Berlinie lat 20. (zwłaszcza, że polskich „antyfaszystów” mają wesprzeć towarzysze z Niemiec). Jeśli dojdzie do zderzenia, to z udziałem dwóch zantagonizowanych subkultur politycznych. To prawda, jedna z nich ma potężne wsparcie liberalnego mainstreamu, który odgrzewa stare stalinowskie kotlety propagandowe pod szyldem „antyfaszyzmu”. Druga nie ma takiego wsparcia. Ale to niczego nie usprawiedliwia.
W tej sytuacji oddalam się i zamierzam przyjąć perspektywę Piszczyka z niezapomnianego „Zezowatego szczęścia” Andrzeja Munka. A Czytelnikom Rebelyi życzę wszystkiego dobrego z okazji Święta Niepodległości.
http://www.youtube.com/watch?v=CuS1NQ8CGjk
Filip Memches







Notoryczna
10.11.2011
Aha, czyli przyjdzie pan na marsz? Bo jak inaczej utwierdzić się w swoim przekonaniu?
Nielenin
10.11.2011
Skoro to takie nieważne, to po co tyle o tym kłapie? Czy to jest kolejna ofiara sytuacji w której skoro żydzi już nie popierają, to nie wie co robić, tym bardziej że nie ma już za to darmowych gwizdków, a nic innego człowieka nie pcha do zaangażowania? Wielu "użytecznych" zostało "wydupczonych" i na dziś nie wiedzą jak się ustawić. Czy być za, czy przeciw, no i jak to się im na przyszłość zbilansuje? Więc wybierają schować się i przeczekać. Są w tym swoim olewaniu takie ni to ni śmo. I to jest brak jaj.
Gutta Cavat
10.11.2011
Perspektywa Piszczyka polagała na nadaktywiźmie (i oportuniźmie oraz tchórzostwie), bo Piszczyk brał udział w obydwu wrogich manifestacjach naraz, czyli brał udział. Czy F. Memches też zamierza wziąć udział w obydwu manifestacjach: tej idącej i tej stojącej? No to gratuluję odwagi. Ale z Piszczykiem to nie ma nic wspólnego. No chyba że.
Gutta Cavat
10.11.2011
Wiem, wiem, "tchórzostwo" piszemy przez "ó" a nie przez "u". Tu się nie da edytować i poprawiać.
Eskapista
10.11.2011
Żal.pl, Panie Memches...
Jan_Bodakowski
10.11.2011
PIS jest wg Memchesa prawicą. Może i z jego perspektywy jest prawicą. Taka lewicowa optyka. Nie wiem czemu lewicowcy upierają się że są prawicą.
Rozumiem awersje do Marszu. Organizują go środowiska które były za zachowaniem niepodległości i suwerenności.
Środowisko PIS było za UE czyli likwidacją niepodległości i suwerenności.
A atmosfera Berlina ? Nie wiem co pali Memches ale nie powinien z gazety wyborczej robić papierków do skrętów. Blumstein ma ten sam problem.
Kornblumenblau
10.11.2011
Żenadka i politowanko. Radziłbym z większym krytycyzmem przysłuchiwać się zapowiedziom ogłaszanym z ambon Gazety Wyborczej et consortes, a nawet ze szczekaczek wyrafinowanych konserwatywnych intelektualistów ( zwłaszcza tych najmłodszego pokolenia). Klimat konfrontacji jest "faktem prasowym" propagowanym przez wcześniej wymienionych. Do konfrontacji potrzeba przynajmniej dwóch stron, a jak na razie jedyne zapowiedzi jakie mogliśmy usłyszeć dotyczyły gróźb napaści na uczestników legalnej, patriotycznej manifestacji.
Kornblumenblau
10.11.2011
I jeszcze jedno - z dedykacją dla wyrafinowanych konserwatywnych intelektualistów ( zwłaszcza "młodego pokolenia" - cokolwiek to znaczy) - na wypadek gdyby zapomnieli lektur szkolnych pozwolę sobie przypomnieć słowa jakimi Wokulski w II. T. "Lalki" zwraca się do Starskiego: " I wcale pan nie posiada szampańskich własności... Pan ma raczej własności starego sera, co to podnieca chore żołądki, ale prosty smak może pobudzić do wymiotów..."
dafunk
10.11.2011
Towarzysz Memches jak zwykle rozmydla. Rozmydla, rozmydla, aż rzeczywistość w jego publicystyce staje się balią pełną rzadkich, niepewnych mydlin. Weź się człowieku w garść...
KRZ
10.11.2011
Pan jest w liberalnym mainstreamie panie Mechmes. Pan publikuje w "Rzepie" i "Uważam rze" największym tygodniku demoliberalnej III RP. Pan i pana "prawica" z PiS to liberalny mainstream (prawoskrętny, w przeciwieństwie to lewoskrętnego GW i reszty, w gruncie jednak to ŻADNA różnica).
PM
10.11.2011
ałtor w zasadzie nie ma pojęcia o czym pisze....
lupus71
10.11.2011
słabo.
Zamiast pitolić kolega przyjdzie na nasz marsz, weźmie rodzinę czy kogo tam pod ramię i łelkam
Adam_K
11.11.2011
Coś z cyklu: jestem za, a nawet przeciw. Człowiek bez kręgosłupa z wyraźną tendencją do przypodobania się żydom.
"Gdyby "antyfaszystowskim" przeciwnikom Marszu chodziło jedynie o odrzucenie pewnych wstydliwych elementów endeckiej tradycji, które uchodzą dziś słusznie za aberrację (jak uprzedzenia antyżydowskie),"
Co było "wstydliwego" w doświadczeniach Polaków z litwakami albo Judeopolonią? W niszczeniu polskiego handlu i przemysłu? Tak w r. 1920, jak i 1939 masy żydowskie okazały się V kolumną. Jaka była ich rola w ujarzmieniu wykrwawionej Polski po 1944? A GWno, Gross itd.
A wszystko to ..."uprzedzenia antyżydowskie".
itditp
11.11.2011
aaa..to ten pan co to Wencla ganił za "mesjanizm"?
Łukasz Michalski
13.11.2011
@ Adam_K O Matko! Pan tak na poważnie?
Adam_K
13.11.2011
@Łukasz Michalski
Faktem jest, że wdepnąłem tu zaraz po bijatyce na temat marszu w S24, czym „psułem polską debatę publiczną”, i tak sobie czytam... Może przesadziłem z tym krągosłupem, ale z reszty nie rezygnuję. Ja postrzegam historię jako łańcuch przyczyn i skutków, i dlatego reaguję alergicznie na słowo „wstyd” dolatujące zwłaszcza z okolic GWna, a ostatnio coraz bardzej modne w środowisku wywodzącym się z Frondy. Naturalnie doceniam rozsądek autora, jego instynk samozachowawczy, którego brakowało polskim patriotom.