Napisał/a: Laura Kwaśnicka bardzo ok, za to ten obrazek badziewny... a jakie są te sceny erotyczne, o których pisze recenzentka? aaa? ...
Pochwała żydostwa
03.02.2012Z dedykacją dla tutejszych "filosemitów"...
Księga Mądrości 11, 20: „aleś Ty wszystko urządził według miary i liczby i wagi!” Oto postawa dzieci Abrahama. Pogląd zachęcający do władzy nad światem zewnętrznym, światem zmysłowym.
Zacznijmy jednak wcześniej: Hindusi, daleko starsi niż Wedy, uznali, że rzeczywistość jest Māyā, co potem, skrótowo, rozumiano jako złudzenie. Nie w tym sensie, że świat zewnętrzny nie istnieje, ale w tym, że wraz z naszymi wyobrażeniami na jego temat, nie jest tym, czym nam się wydaje. Za każdym ułomkiem świata zmysłowego, według owych Hindusów, krył się pierwotny i daleko ciekawszy świat duchowy. Maja hinduska była czasem przedstawiana jako piękna bogini. Przeskoczmy kilka epok: gdy Bóg Tetragramatonu wymierzył klapsa jej krąglutkiej pupci – niech ta metafora będzie wkładem pana Roberta do celem ‘Elohim – akcent przeniósł się na tę część świata, którą postrzegano zmysłami. Tak rozpoczął się trwający do dziś podbój Moabu, którego ziemie oraz ich gnoza, w której pobrzmiewają ledwie echa tego drugiego świata, stały się jedyną rzeczywistością. Ta epoka powoli zbliża się do końca, świat duchowy będzie odgrywał coraz większą rolę w świadomości rodzaju ludzkiego. Podobnie pewnie jak Żydzi.
Nie da się jednak ukryć, że owi Żydzi, którzy wywołują w was tyle emocji, są nie tyle ludem Księgi, co ludem książek, albowiem świat zewnętrzny – świat miary, liczby i wagi – dużo łatwiej opisać niż świat wewnętrzny. I za to właśnie kocha Żydów pan Robert. Za książki (nawet te nieudolne), za wiarę w możliwość opisu świata zewnętrznego. Jeżeli zaś chodzi o dobrych katolików, to kłopot: opisom świata zewnętrznego nie wierzą, bo wśród autorów za dużo dzieci Abrahama, w sprawie zaś opisów świata duchowego skazani od wieków na swe Magisterium…







Pan Robert
05.02.2012
Wyzwiska dobrych katolików pod adresem pana Roberta, wygłaszane na okoliczność tego wpisu, życzliwy czytelnik znajdzie na Forum...
Bonifacy Halk
06.02.2012
Panie Robercie, gwoli ścisłości, pojęcie "lud księgi" jest pojęciem muzułmańskim. W samoświadomości żydzi są ludem przymierza, a chrześcijanie ludem Chrystusa.
A co do wpisu - to po prostu nie warto go komentować :)
Pan Robert
06.02.2012
Poetyckie pojęcia są mnie ważne, drogi Hoxie, jeżeli jednak interesuje Cię jakiś komentarz, to zajrzyj na Forum, gdzie wczoraj prowadziłem rozmowę, mało budującą, z pewną Sylwią na ten sam temat... doszliśmy nawet po wielu godzinach do pewnego porozumienia... wątek ma ten sam tytuł, co blog...
Nadia_Oriana
07.02.2012
A wiec tak: poczytalam troche wyklad nr 9 i cusz, potwierdza on Twoje slowa. Poza tym mam wrazenie, ze S. nie tylko mial wiedze, ale rowniez w sobie to przemyslal i przemielil. Czy jest ktos kto reperezentuje inny poglad, a ktorego wywod bylby rownie logiczny?
Pan Robert
07.02.2012
Myślisz, że S. to chłopię, a nie ruda kobietka?
Pan Robert
07.02.2012
Myślisz, że S. to chłopię, a nie ruda kobietka?
Pan Robert
07.02.2012
Myślisz, że S. to chłopię, a nie ruda kobietka? BTW chyba nie zgadza się tu numeracja komentarzy...
Pan Robert
07.02.2012
Teraz się zgadza...:)
Nadia_Oriana
07.02.2012
S. mialam na mysli Steiner. :DDD Znaczy sie, innymi slowy, mnie sie zdawa (na razie), ze madry byl, a przynajmniej, jak napisalam, mial wszystko przemyslane, a nie tylko wiedze mechanicznie w mozgu skatalogowana. O to mi chodzilo.
Pan Robert
07.02.2012
Wiedza S. dobra...
Nadia_Oriana
07.02.2012
OK. W nadwolnym czasie bede zerkac w inne pisma, by sie przekonac.
Pan Robert
07.02.2012
Słuszna decyzja.