Rekonstrukcja
Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4
st1\:*{behavior:url(#ieooui) }
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Zebranie Dyrektoriatu właśnie się skończyło. Ostatni wyszedł jak zwykle Czesław Kiszczak. Wojciech Jaruzelski został sam. Jak zwykle on musiał podjąć decyzję. Kruka mieli, ale psychopata nie chciał śpiewać. Doszli do granicy ryzyka i potrzebowali decyzji. Czesław przestrzegał: "co będzie, jak czarni zrobią z niego świętego?".
Najchętniej napiłby się, albo porozmawiał z towarzyszami radzieckimi, ale bał się, że go wyśmieją. Plan pierestrojki i wzmocnienia socjalizmu przez amerykanów i Europę był już przecież zaimplementowany, agentura pracowała. Pomysł z internowaniem naszych ludzi już działał - Zachód płacił za WSW i SB Milewskiemu i innym towarzyszom podstawionym odpowiednie miejsca przez Czesława, "Interfragrances" i nowe, międzynarodowe spółki towarzyszy z Biura zarabiały więcej, niż socjalistyczne przedsiębiorstwa. Pomarańczowy zapach perfum od Olka podobał się córce i jej koleżankom…
Ale zabić człowieka, tak po prostu i do tego zaryzykować konflikt z Watykanem. Pomysł Cześka z pokazywaniem opozycjonistom zdjęć umierającego Przemyka był niezły - wielu się przestraszyło ... więcej »












