16.03.2017

- Paradoksalnie, to "oderwana od rzeczywistości" literatura fantasy przyspieszyła renesans współczesnej powieści historycznej. Dlaczego? Bo to jej autorzy potraktowali historię jako jeden ze składników własnej twórczości, czasem tylko scenografię, budząc z kolei u swoich czytelników zainteresowanie przeszłością. Zresztą, fantasy to też nie nasz wynalazek, smoki do opowieści wprowadziło już średniowiecze. Dodatkowo, dla twórców powieści historycznych inspiracją jest współczesna polityka, nawet gdy piszą o czasach zamierzchłych, ale trzeba pamiętać, że dokładnie tak samo było w przeszłości - mówi pisarka Elżbieta Cherezińska w rozmowie z "Teologią Polityczną Co Tydzień" nr 50: (O)powieść historyczna. więcej

20.11.2016

- Sienkiewicz był atakowany przez ludzi progresywnych, jak choćby przez Stanisława Brzozowskiego. Za to, że przedstawiał model polskości, który wydawał się niektórym zbyt prosty i nieprzekonujący. Można by jednak zapytać - "a kogo to obchodzi?". Sienkiewiczowski wzorzec okazał się dużo istotniejszy dla polskiej wspólnoty niż ten, który proponował wspomniany już Brzozowski. Jego "polskość" była z kolei teoretyczna, wydumana, przefiltrowana przez ciągi nazwisk, na które wciąż się powoływał. To Sienkiewicz rozbudzał w masach poczucie narodowej jedności, a nie Brzozowski - mówi dr Michał Łuczewski w rozmowie z "Teologią Polityczną Co Tydzień" więcej

16.11.2016

Sienkiewicz to siła polskich sprzeczności i niekonsekwencji. To istotnie "pierwszorzędny pisarz drugorzędny", czerpiący energię z biegunów postępu i tradycji, odwiecznie napędzających świat - pisze Łukasz Kobeszko. więcej

04.09.2015

Od lat mam wrażenie, że Polską rządzą ludzie, którzy nie mają żadnego pojęcia (ani tym bardziej doświadczenia) o zarządzaniu. Ludzie, którzy zarządzają państwem, ale którym nikt nie powierzyłby zarządzania warzywniakiem na rogu. Inteligenci, ale tacy, którzy potrafią (czasem bardziej, czasem mniej mądrze) mówić, ale nie potrafią tego przełożyć na działania. Ludzie, którzy nie sprawdzają się w biznesie (a jeśli już to tylko wówczas, gdy mogą wykorzystywać swą wiedzę pochodzącą z niejawnych źródeł lub mają możliwość działania na na styku polityki i biznesu). więcej

02.08.2015

Zacząć trzeba od tytułu - sformułowanie "Homo Polacus" jest błędne, gdyby autor zapisywał swą myśl prawidłowo powinien użyć zwrotu: "Polonus". Oczywiście we wstępie broni się on, że chodzi o zwrot pochodzący od Bobkowskiego, ale jednak ten błąd zgrzyta. Zgrzyta tym mocniej, że jest on użyty w celach obraźliwych, coś jak "polaczek", ot taki polish joke po łacinie. I już sam tytuł nie zostawia nam żadnych wątpliwości: Piotr Augustyniak tej polskiej duszy nie lubi, Polak to dla niego pewne monstrum, na którym można - bez wątpliwości moralnych - dokonać wiwisekcji, przecież nawet nazwa gatunku jest wykrzywiona. Zupełnie niechcący naśladuje rasistów, którzy aby ostatecznie pokonać "gorszego", odczłowieczali go. Jak Niemcy Żydów w latach trzydziestych, jak Ku-Klux-Klam "Negrów" na południu. więcej

30.05.2015

Kilka miesięcy temu opublikowałem taki oto tekst, który był polemiką z główną, dominującą w mainstreamie wykładnią sytuacji w Polsce. Przeczytałem go jeszcze raz dwa dni po wyborach prezydenckich, które wygrał Andrzej Duda i pomyślałem sobie (nieskromnie) - całkiem trafna diagnoza! - pisze prof. Marek A. Cichocki. więcej

19.05.2015

To część nagrań z podsłuchów założonych w warszawskiej restauracji, do dziś nie ustalono, na czyje polecenie kelnerzy nagrywali rozmowy polityków i przedsiebiorców w 2013 roku. Wiosną 2014 część ujawnił tygodnik "Wprost", dziś jeszcze rozmowę minister infrastruktury i szefa CBA ujawnił tygodnik "Do Rzeczy". więcej

22.09.2014

Nie czytajmy Sienkiewicza, powiada Pawłowski. Czytajmy "Grę o tron" G. R.R. Martina! Ton stary jak "Gazeta Wyborcza" i dobrze znany z jej łamów. Więcej, ton w gruncie rzeczy jeszcze starszy, jak wszystkie rodzime tradycje intelektualnej mimikry, kseromodernizacji, które tak irytowały Brzozowskiego: zostawmy Sienkiewicza i poczytajmy coś modnego - stamtąd. Pawłowski, jak kiepski uczniak, zza pleców filozofa próbował wydukać lekcję nowoczesnej polskości (bez polskości), lecz zbyt słabo przygotowany uraczył publikę gazetowyborczym stereotypem - pisze Krzystof Wołodźko w "Nowej Konfederacji". więcej

01.09.2014

Wróciłem do czytanej po raz kolejny Trylogii i uderzyło mnie, że jesteśmy jako naród i Kościół przygotowani do ewentualnej wojny gorzej niż szlachta zgromadzona pod Ujściem w 1655 roku. Zaskakujące jest także to, że nie umiemy odczytywać znaków, które być może zesłane są przez Opatrzność. Naród, który chce być żywym i mieć wspaniałe państwo, godne miana Polski, musi gotować się do walki. "Si vis pacem, para bellum". Na 75 rocznicę wybuchu II wojny biskupi o obronności kraju nie wspomnieli ani słowem, tymczasem Jan Paweł II pisał, że "służba wojskowa jest nie tylko zawodem czy obowiązkiem. Musi być także wewnętrznym nakazem sumienia, nakazem serca". Kiedy czytam najnowszy list Episkopatu Polski przypomina się fragment rozpoczynający "Ogniem i mieczem": "odprawiano więc posty i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki". Módlmy się więc, pośćmy, bo faktycznie spadła. A imię jej - pacyfizm i święty spokój - pisze ks. Jan Dobrowolski. więcej

03.07.2014

Filozofowie greccy nauczyli Europejczyków, że te same reguły myślowe obowiazują w filozofii i w fizyce, w życiu codziennym i w życiu przemysłowym. Ta grecka logika jest głęboko zakorzeniona wśród Polaków, bardziej niż w jakimkolwiek innym europejskim kraju. Z kolei chrześcijaństwo, które głęboko przeorało polską świadomość, umieściło rozróżnienie pomiędzy dobrem a złem w samym centrum swoich zasad. Tak, Polakom daleko do chrześcijańskiej doskonałości, ale w porównaniu z historią Niemiec, Rosji, Wielkiej Brytanii Polacy wypadają bardzo dobrze - mówiła prof. Ewa Thompson* w wystąpieniu podczas kongresu Polska Wielki Projekt. więcej