Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" napisał, że Żelazna Dama popierała Solidarność tylko oficjalnie, ale nie wykluczała wsparcia Jaruzelskiego w wypadku siłowej rozprawy z demokratyczną opozycją. więcej »
Wraz z nastaniem nowego pokolenia w Europie Środkowej i Wschodniej zmowa milczenia na temat komunistycznej przeszłości dobiega końca. Dowody? Na przykład wyrok na twórców stanu wojennego, popularność filmów "Czarny Czwartek" i "Uwikłanie", czy prawie pewny wybór Joachima Gaucka na prezydenta Niemiec. więcej »
Właśnie w notce seamana przeczytałem, że:
"Jeśli długotrwałe ataki hakerów zakłócą życie publiczne i na masową skalę nie będą mogły działać instytucje rządowe, wtedy trzeba będzie zastanowić się nad koniecznością wprowadzenia stanu wyjątkowego" - powiedział w RMF FM szef prezydenckiego BBN gen. Stanisław Koziej.
Z dziejów głupoty w rządzie
Muszę przyznać, że jestem wstrząsnięty, nie zmieszny. Historia lubi się powtarzać, ale żeby aż tak.
więcej »
Stara zasada "Divide et impera" sprawdza się dobrze już od wielu wieków - zmieniają się tylko kryteria i techniki dzielenia. Przy czym od dawna poczesne miejsce zajmuje wśród nich zazdrość. Obserwujemy to także w dzisiejszej Polsce, ostatnio wobec lekarzy - pisze Józef Cebula. więcej »
To moment sprawiedliwości dziejowej. Wina i przestępcze czyny zostały osądzone, sąd jednoznacznie stwierdził, czym był stan wojenny. Chociaż brakowało na sali sądowej herszta tej grupy - mówi portalowi Rebelya.pl dr Piotr Gontarczyk. więcej »
Jak Służba Bezpieczeństwa łamala i niszczyła ludzi w krakowskim areszcie śledczym na Montelupich w stanie wojennym, jak uwięzieni działacze KPN, NZS i "Solidarności" próbowali się przed tym bronić. Przeczytaj pasjonujące i wstrząsające fragmenty książki "Gaz na ulicach" Mirosława Lewandowskiego i Macieja Gawlikowskiego. Rebelya.pl jest jej patronem medialnym. więcej »
Powinienem zacząć od tego, że wspaniałomyślnie odstąpiłem od walenia słownego w ryj, każdego kto napisze że 13 grudnia kojarzy mu się jedynie z brakiem teleranka. Jak ci się kojarzy, to nie musisz o tym informować połowy cywilizacji europejskiej.
Teraz będzie o reklamie politycznej, którą uprawiają nasze waadze. Najczęściej powtarzającą się ostatnio reklamą, która chwyciła idealnie, jest twierdzenie, że bez stanu wojennego nie byłoby demokracji, ani Polski w Europie. Jako, że jeszcze to pierwsze i to drugie, kojarzy się durnym ludziskom z dobrobytem oraz krainą płynącą mlekiem i miodem, reklama działa. Manipulacja jednak tkwi gdzie indziej.
Manipulacją jest fakt wpierania ludziom, że przeszkoda na ich drodze byłą kamieniem węgielnym a to co przyczynowo-skutkowo przypisane było do naszego kraju od właściwie początku, jest konsekwencją tej przeszkody. Jest to typowe zachwalanie cech produktu, które nie mają wpływu na jego główną funkcjonalność (np zegarek z wodotryskiem)
Zanim przejdę do przypowieści, przypomnę pewną reklamę radiową z czasów kiedy słuchałem radia jeszcze. To było w momencie promowania dóbr nie dla idiotów, gdy spiker zachęcał kpiącym głosem do kupowania telewizorów. Cedził rozkazującym tonem do mikrofonu:
"Telewizor! Czterdzieści cali! Potrójne HDMI! Tylko ileśtam złotych. Raty!"
Do tej pory nie ... więcej »
Z okazji 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego wypowiedziało się wiele autorytetów. Do najbardziej godnych uwagi należą opinie prof. Magdaleny Środy, Janusza Rudnickiego, Andrzeja Morozowskiego i Radosława Sikorskiego. więcej »