12.04.2017

- Chrześcijaństwo jest takim kamieniem obrazy dla ludzi nowoczesnych, bo wprowadza bardzo silną różnicę między dobrem i złem, która jest zakorzeniona nie tylko w tym, co fizyczne (bólu, cierpieniu, zmysłowej przyjemności), nie tylko w tym co moralne (grzech, cnota), ale przede wszystkim w tym, co metafizyczne- mówi socjolog dr Michał Łuczewski w rozmowie z "Teologią Polityczną Co Tydzień" (nr 53 pt.Przeciwnik). więcej

05.04.2017

Największy dramat polityczności tkwi w używaniu danych nam przez Stwórcę darów w sposób odwrotny: przez złamanie związków wewnętrznie wiążących stworzony przez Boga świat. Tą drogą dokonuje się zniweczenie samych podstaw prawdy, na której opiera się bycie razem, bycie we wspólnocie. Ten fałsz politycznego sprytu oddaje Ziemię we władanie ojca kłamstwa i czyni ją Piekłem - pisze ks. prof. Jacek Grzybowski w najnowszej "Teologii Politycznej Co Tydzień" Nr 53 pt. Przeciwnik więcej

30.11.2016

Po katolicku rozumiane miłosierdzie Boga można krótko scharakteryzować jako przekonanie, że Bóg jest nieustannie otwarty na nawrócenie człowieka, pragnie jego powrotu, przywołuje go, by dać mu przebaczenie. Człowiek musi spełnić w tej sytuacji także pewne warunki, lecz nie ze względu na kaprys Boga, ale z uwagi na naturę przebaczenia - pisze Tomasz Rowiński w najnowszej "Teologii Politycznej Co Tydzień" nr 35 pn "Boże Miłosierdzie". więcej

20.11.2016

- Sienkiewicz był atakowany przez ludzi progresywnych, jak choćby przez Stanisława Brzozowskiego. Za to, że przedstawiał model polskości, który wydawał się niektórym zbyt prosty i nieprzekonujący. Można by jednak zapytać - "a kogo to obchodzi?". Sienkiewiczowski wzorzec okazał się dużo istotniejszy dla polskiej wspólnoty niż ten, który proponował wspomniany już Brzozowski. Jego "polskość" była z kolei teoretyczna, wydumana, przefiltrowana przez ciągi nazwisk, na które wciąż się powoływał. To Sienkiewicz rozbudzał w masach poczucie narodowej jedności, a nie Brzozowski - mówi dr Michał Łuczewski w rozmowie z "Teologią Polityczną Co Tydzień" więcej

04.10.2016

"Wołyń" to intensywne studium zła, nadchodzącego jak widoczna z oddali burza czy olbrzymi pożar, którym można się jedynie biernie przypatrywać lub uciekać w popłochu. Zło, które wkrada się powoli do miasteczka, obejścia, domu. Zło, które pęta. I właśnie o opętaniu złem jest ten film. więcej

02.08.2016

Powstanie Warszawskie to walka o uniwersalne ludzkie wartości, jak wolność, godność ludzka, sprzeciw wobec zła - pisze dr hab. Marek A. Cichocki w "Teologii Politycznej". więcej

24.09.2015

Zarówno euronajemnicy "państwa islamskiego", jak i euroliderujący pajace, to w gruncie rzeczy dzieci. To dorosłe dzieci Europy, które mają żal. Za kiepski przepis na ten świat - pisze Marek Bańczyk*. więcej

25.06.2014

O. Adam Szustak pyta, "skąd w nas te wszystkie pragnienia, żeby zaprowadzić Dobrą Nowinę na całym świecie". Właśnie stąd, że chrześcijanin kocha i z tej miłości chce się z każdym dzielić radością Ewangelii - doświadczeniem tego, że nie ma nic piękniejszego, że nic nie czyni bardziej wolnym, niż poddanie się władzy Chrystusa, jedynego Pana i Króla wszystkich ludzi i wszystkich narodów. więcej

11.05.2014

Symbole cały czas do nas mówią. Tamten plac nazwano Euromajdanem nie dlatego, że przemawiał w imię Europy i do Europy, ale przede wszystkim dlatego, że mówił o Europie - o nas samych. Ponieważ Ukraińcy są młodym narodem - narodem, który się jeszcze nie stworzył, który dopiero chce się stworzyć - musieli nadgonić stracony czas. Dzieje w Kijowie musiały przyspieszyć, pokonać w dni i tygodnie to, co Europa pokonywała przez setki lat. Pod ogromnym ciężarem następujących po sobie wydarzeń warstwy czasu uległy kompresji. W wielkich skrótach, cięciach, zwrotach oglądaliśmy swoją własną historię - to, o czym chcielibyśmy zapomnieć, i to, co chcielibyśmy ocalić - pisze dr Michał Łuczewski. więcej

25.04.2014

Ukazując w sposób niekiedy bardzo wyrazisty "zderzenie cywilizacji", z jakim mamy do czynienia we współczesnym świecie, Jan Paweł II nigdy nie zachęcał chrześcijan do wycofania się i zamknięcia w jakimś rodzaju katolickiego getta - pisze ks. Piotr Mazurkiewicz*. więcej